piona.base.eth retweetledi

Oto prawdziwy powód dlaczego @donaldtusk tak bardzo naciska na wejście ustawy o krypto bez żadnych zmian. Polska szykuje jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw o krypto w UE — i mało kto zauważa, komu to się naprawdę opłaca.
System działa to tak, że kraj, w którym firma zdobywa licencję → staje się w rzeczywistości jej rezydencją podatkową.
Jeśli Polska wprowadzi ostrzejsze przepisy niż reszta Europy, a obecny kształt ustawy jest znacznie bardziej restrykcyjny niż w Niemczech to firmy kryptowalutowe
zarejestrują się w Berlinie, a nie w Warszawie.
Firma z licencją w Niemczech może działać bez dodatkowych licencji w całej UE, np. w Polsce. To nazywa się „passporting usług”.
Ale podatki nie paszportują się – płaci się je w kraju licencji, czyli tam, gdzie firma ma factual establishment.
Efekt?
✔ podatki PIT, CIT trafia do Niemiec,
✔ miejsca pracy – do Niemiec,
✔ opłaty nadzorcze – do Niemiec,
✔ Polska zostaje tylko rynkiem zbytu.
Aby Polska mogła pobrać CIT, musiałby istnieć polski zakład podatkowy (permanent establishment), czyli:
•biuro,
•pracownicy,
•lokalny zarząd,
•prowadzenie części operacji z Polski.
Ale przy passportingu nie ma obowiązku tworzenia filii. Większość firm więc tego nie robi.
Niemcy są obecnie liderem europejskim pod kątem przyjmowanych wniosków o licencję MICA i nie ma co mydlić ludziom oczu jak chociażby @GomolaAdam który twierdzi, że jak tylko wprowadzimy te ustawę to podatki popłyną do Polski.
Będzie tak samo jak z licencjami bankowymi gdzie przykładowy Revolut mimo że prowadzi działalność w Polsce to podatki płaci w kraju w którym ma licencję czyli na Litwie.
Nie ma co się łudzić, firmy zawsze wybierają kraj w którym stabilność prawa i regulacje są najkorzystniejsze.
Obecny kształt ustawy = firmy wybiorą inny kraj niż Polska.

Polski






















