
Piotr Woś
13.5K posts




Afera kłodzka zatacza coraz większe kręgi. Doskonały materiał @JakubPilarek Jakuba Pilarka @RadioWNET. Wiecie, że dzieci nadal są z Kamilą L? Sąd rodzinny uznał, że mogą











Prasa zagraniczna o skandalu pedofilskim w Klodzku. Coraz większe klopoty KO i Donalda Tuska.

Po cichu, pod rygorem „zachowania poufności” przepychany jest zakaz styropianu. A nie zgadniecie - Polska jest absolutnym liderem w produkcji styropianu w Europie. Od lat zajmujemy pierwsze miejsce na kontynencie zarówno pod względem wielkości produkcji, jak i zużycia tego materiału. I w takich oto warunkach Ministerstwo robi wszystko, byśmy z bycia liderem stali się zadupiem.

Absolutny skandal! Wraca zakaz styropianu, a wraz z nim ograniczenia dla fotowoltaiki i magazynów energii. Nie dowiemy się tego z oficjalnych komunikatów, bo Ministerstwo Rozwoju nakazało podpisać klauzule poufności. Czy tak wygląda transparentność w państwie prawa? Ostatnio sporo czytaliście tutaj o fotowoltaice balkonowej wpinanej bezpośrednio do kontaktu (tzw. plug-and-play). To świetne rozwiązanie dla mieszkańców bloków, które od dawna sprawdza się w Europie. Z kolei magazyny energii to bez wątpienia przyszłość – stabilizują system, obniżają rachunki i z każdym rokiem stają się tańsze, a więc bardziej dostępne i powszechne. Cała Unia wspiera je dotacjami i ułatwieniami. Do tego dochodzi styropian – klasyczna, tania metoda na podniesienie efektywności energetycznej budynków, absolutnie kluczowa w kontekście nadchodzącego systemu ETS2. Co w tym czasie robi polski rząd? Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, Polska zamierza blokować te rozwiązania „tylnymi drzwiami”. Poprzez rozporządzenie dotyczące wymagań technicznych budynków (WT) planowane jest wprowadzenie przepisów, które de facto uniemożliwią montaż fotowoltaiki na balkonach czy stosowanie styropianu w określonych konstrukcjach. Choć nikt nie zabroni posiadania magazynu energii wprost, to po słowie „ale” pojawią się rygorystyczne wymagania dotyczące ochrony przeciwpożarowej. Informatorzy gazety wprost nazywają to „pseudo-ochroną przeciwpożarową”, gdyż co prawda magazyn ochroną przeciwpożarową będzie mocno obwarowany, za to w garażu będzie mógł stać samochód elektryczny o baterii 5 razy większej 🤡 Pod płaszczykiem bezpieczeństwa znowu próbuje się przepchnąć skandaliczne ograniczenia. Jednak najbardziej bulwersujący jest sam proces przygotowania tych zmian: członkowie zespołu pracującego nad zmianami zostali zmuszeni do milczenia pod rygorem prawnym, gdyż podpisali umowy o zachowaniu poufności. Czy tak powinien wyglądać proces stanowienia prawa w demokratycznym kraju? Zwłaszcza w tak ważnym i newralgicznym obszarze, jakim jest energia?













