Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺
1.5K posts

Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

To nie jest wypowiedź głowy państwa, tylko demonstracja całkowitego niezrozumienia własnej roli ustrojowej.
Prezydent nie jest od tego, by "poczekać, co powie TK", tylko od wykonania obowiązku, który wynika z prawa. Nie ma kompetencji do zawieszania własnego działania do czasu, aż inny organ poda mu politycznie wygodną interpretację.
Jeżeli sędzia został wybrany, to Prezydent nie staje się recenzentem tego wyboru. Tym bardziej nie może budować sobie alibi w postaci: jeśli TK uzna, to zrobię.
To nie jest legalizm. To jest ucieczka od odpowiedzialności.
Najpierw blokuje się wykonanie obowiązku, potem próbuje się wmówić opinii publicznej, że wszystko zależy od organu, którego status i bezstronność same są przedmiotem sporu.
Tak państwo prawa nie działa.
Tak działa władza, która nie chce wykonać obowiązku i szuka dla tego odmowy dekoracji prawnej.
To przestaje być kwestia wykładni prawa, a staje się kwestią odpowiedzialności konstytucyjnej - czyli materią dla Trybunału Stanu.
Polski
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Panie prokuratorze Święczkowski,
sędziowie Trybunału Konstytucyjnego – zaprzysiężeni przez Prezydenta RP – złożyli zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 231 §1 k.k., wskazując na działania polegające na niedopuszczeniu do wykonywania obowiązków sędziów wybranych przez Sejm.
I to jest punkt wyjścia.
Zgodnie z art. 304 §1 k.p.k. każdy, kto dowiedział się o możliwości popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu, ma co najmniej uprawnienie do zawiadomienia właściwych organów, a w przypadku sędziego – funkcjonariusza publicznego – jest to standard działania wynikający z zasady legalizmu.
Złożenie zawiadomienia w takiej sytuacji nie może być traktowane jako nadużycie prawa, lecz jako jego realizacja.
Tymczasem sięga Pan po art. 238 k.k.
Problem polega na tym, że przepis ten dotyczy zawiadomienia o zdarzeniu, które nie miało miejsca. Nie obejmuje sytuacji, w której określone fakty są bezsporne, a spór dotyczy ich kwalifikacji prawnej.
W tej sprawie nikt nie neguje, że działania wobec wskazanych sędziów miały miejsce. Spór dotyczy wyłącznie tego, czy wyczerpują one znamiona przestępstwa.
To nie jest zakres zastosowania art. 238 k.k.
Nie można uznać zawiadomienia za "fałszywe" tylko dlatego, że jego ocena prawna jest kwestionowana.
Co więcej, wskazuje Pan na możliwość wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec zawiadamiających, a więc traktuje ich Pan jako sędziów działających w ramach swoich obowiązków.
W takiej sytuacji próba przypisania im odpowiedzialności karnej za samo złożenie zawiadomienia nie jest stosowaniem prawa.
Jest próbą jego instrumentalizacji.
Polski
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Kłodzko i cyniczne żerowanie na tragedii dzieci
Sprawa z Kłodzka to horror, który policjantów wysłał na terapię, a polityków prawicy do klawiatur. Czy wyrok 25 lat więzienia to faktycznie "chronienie swoich"?
#Kłodzko #Manipulacja #Polityka #Fakty #PolskaPolityka
Polski
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek złożyli dziś skierowane do mnie jako Prokuratora Generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wybranych 13 marca 2026 r. przez Sejm RP sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Marcina Dziurdy i Macieja Taborowskiego.
Zawiadomienie dotyczy możliwego niedopełnienia obowiązków z art. 231 § 1 k.k. oraz naruszenia praw pracowniczych z art. 218 § 1a k.k.
Według treści zawiadomienia nowo wybranym sędziom TK nie przydzielono stanowisk pracy ani spraw do rozpoznania, a także nie podpisano z nimi wymaganych przepisami prawa dokumentów związanych ze stosunkiem pracy.
To są bardzo poważne zarzuty. Art. 195 Konstytucji RP stanowi jasno, że sędziom Trybunału Konstytucyjnego zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków.
Postępowanie będzie prowadzone w Prokuraturze Krajowej.
gov.pl/web/prokuratur…
Polski
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z dopuszczeniem do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego - mającym charakter niejawny, oznaczonym klauzulą „zastrzeżone” osoby nieuprawnionej do zapoznania się z informacjami niejawnymi.
gov.pl/web/po-lublin/…
Polski
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

BĘDZIE WOJNA. TUSK SAM JEJ NIE WYGRA UŚMIECHEM I SERDUSZKIEM W KLAPIE
Powołanie Rady Nowych Mediów przy Prezydencie RP to nie jest żaden niewinny zjazd ekspertów, tylko ruch pod ostrą wojnę o wpływ. Oficjalnie, po powołaniu 15 kwietnia 2026 roku, mają się zajmować mediami, technologią i dezinformacją. Papier przyjmie każde urzędnicze pierdolenie. Skład tej rady pokazuje jednak jasno, że nie chodzi o debatę, tylko o napierdalanie w narrację i przejęcie cyfrowego pola walki. Kurwa, tu nie będzie dyskusji. Tu będzie walka o głowy. Dzisiaj polityki nie wygrywa się już tylko wciskaniem pierdoletów na mównicy sejmowej, w telewizji śniadaniowej czy na konferencji prasowej z trzema mikrofonami i uśmiechem pod lampami. Dzisiaj politykę wygrywa się w telefonie. W rolce. W klipie ostrym komentarzu w krwawych emocjach W jednym ostrym zdaniu a nie miałkim elaboracie o cukrze w cukrze. W zdaniu które będzie napierdalać w łeb, które człowiek przeczyta rano, powtórzy po południu i wieczorem uzna za własny pogląd. I dokładnie do tego jest szyta ta rada. Nie do filozofowania. Do wpływu na młodych, starych i niedoinformowanych.
Wystarczy spojrzeć na nazwiska Ziemkiewicz ma około 335 tysięcy obserwujących na X, około 243 tysiące subskrybentów na YouTubie i prawie 9,8 tysiąca na Instagramie. To nie jest zwykły publicysta. To jest własne medium. Własny obieg i własna wierna publika, która łyka kazde gówno wysrane przez niego. Człowiek, który nie czeka, aż ktoś go zaprosi do studia, bo sam jest studiem, anteną i komentarzem w jednym. Taki typ może tłuc przekaz codziennie, bez pytania kogokolwiek o zgodę.
Obok niego stoi „prawdziwy polak” tylko jak by bardziej opalony Swinarski i tu robi się jeszcze ciekawiej. Kanał „Dla Pieniędzy” ma około 1,28 miliona subskrybentów, a konto na X około 15 tysięcy obserwujących. I właśnie w tym tkwi cała siła. Bo to nie jest klasyczny komentator polityczny dla ludzi, którzy lubią się bawić w elitarne analizy. To jest człowiek internetu. Człowiek algorytmu trafiający do masy młodych. (już jesteście w dupie panowie z KO) Taki, który umie wejść z przekazem tam, gdzie polityk w garniturze i rzecznik z kartką nigdy nie dotrą. Taki, który nie musi mieć racji. Wystarczy, że potrafi zbudować zasięg, rytm i nawyk oglądania. A na końcu właśnie to decyduje, kto wygrywa obieg. Do tego dochodzi Anna Pawelec, dziś w wPolsce24, wcześniej związana z TVP, z własną rozpoznawalnością osadzoną w prawicowym ekosystemie telewizyjno-publicystycznym. Jej Instagram ma około 4,5 tysiąca obserwujących. Niby nie brzmi jak armata strategiczna, ale w tej grze nie każdy musi być czołgiem. Czasem wystarczy, że jest twarzą, która budzi zaufanie w odpowiednim obiegu i dowozi przekaz tam, gdzie trzeba.
Niżej jest druga linia. Nie tak efektowna, ale cholernie ważna. Karol Gac, Marcin Kędryna, Eryk Mistewicz. Karol Gac ma na X około 12 tysięcy obserwujących, ale to tylko część obrazka. Był mocno obecny w prawicowym komentariacie, a według Onetu w 2023 roku pojawił się w „Wiadomościach” TVP 101 razy. To mówi jedno: to nie jest samotny wilk z jednym kontem w social mediach. To jest człowiek wpięty w cały system wzmacniania przekazu. Kędryna to z kolei klasyczny operator zaplecza komunikacyjnego, wcześniej w kancelarii Dudy, później w Polska Press. Mistewicz wnosi warstwę strategiczną, czyli to, co w polityce najgroźniejsze: nie sam wrzask, tylko przemyślany wrzask. A dalej wchodzą już ludzie od systemu, nie od hałasu. Jakub Turowski z Meta. Emil Kędzierski związany z Google i organizacjami branży cyfrowej. Klaudia Cymanow-Sosin, Łukasz Korus i cała reszta mniej głośnych nazwisk, które nie muszą być celebrytami, żeby być ważne. Bo to są ludzie od mechanizmów. Od regulacji. Od platform. Od wiedzy, jak działa obieg treści i wpływu. Czyli masz nie tylko megafony i twarze, ale też ludzi, którzy wiedzą, jak ustawić scenę, światło i głośniki.
Tak dobrze rozumiecie to nie jest rada zbudowana dla prestiżu. To nie jest rada „bo tak ładnie wygląda na stronie prezydenta”. To jest układ złożony z trzech rzeczy naraz: zasięgu, zdolności narracyjnej i kontaktów w świecie platform cyfrowych. Największą siłę medialną mają tu Ziemkiewicz i Swinarski. Największą siłę systemową mają ludzie od platform i technologii, czyli raczej Turowski i Kędzierski. Reszta robi obudowę: środowiskową, redakcyjną, ekspercką, organizacyjną. I właśnie to czyni tę układankę groźną. Bo to nie jest banda przypadkowych nazwisk. To jest zestawienie ludzi od emocji, od zasięgu i od mechaniki przekazu.
A teraz druga strona (aż mię płakać ze śmiechu chce i wkurwienia). Na to całe ugrzecznione stado rządzących, które od miesięcy zachowuje się tak, jakby nadal żyło w świecie, gdzie wystarczy wydać komunikat, zrobić konferencję, wrzucić trzy grzeczne zdania na social media i dopisać, że „nie ma powodów do niepokoju”. No to mam złą wiadomość: są, kurwa, powody. I będą coraz większe. Bo naprzeciwko nie staje już garstka politycznych dziwaków, tylko ludzie, którzy rozumieją, jak dziś działa obieg emocji i treści. A po stronie rządzących zbyt często stoją polityczne ciepłe kluchy, które chcą wygrać brutalną wojnę narracyjną manierami z panelu o demokracji liberalnej. Za dużo tam ludzi, którzy myślą, że wystarczy być poprawnym. Że wystarczy być spokojnym. Że wystarczy nie przesadzić. Że wystarczy się ładnie uśmiechnąć, przypiąć serduszko w klapie i wyrecytować kolejne pierdolenie, że wszystko jest dobrze, że demokracja działa, że obywatele są rozsądni, że prawda się obroni. Nie obroni się sama. Nigdy się sama nie obroniła. W historii wygrywali nie ci, którzy mieli najładniejszy komunikat prasowy, tylko ci, którzy lepiej rozumieli tempo epoki, ludzkie emocje i brutalną prawdę, że uwagą tłumu rządzi się jak stadem. Kto tego nie rozumie, ten przegra, choćby miał sto racji i tysiąc ekspertów.
To jest właśnie ten moment, w którym trzeba przestać udawać, że chodzi o jakąś miłą debatę o mediach. Nie chodzi. Chodzi o to, kto pierwszy, mocniej i skuteczniej wbije ludziom do głów własny obraz świata. Chodzi o to, kto utrzyma swoją wersję rzeczywistości w obiegu tak długo, aż zacznie ona ludziom wydawać się naturalna. Chodzi o to, kto będzie umiał zamienić narrację w odruch. A kiedy jedna strona buduje sobie zespół od zasięgu, emocji i platform, a druga dalej bawi się w grzeczne komunikaty dla klas średnich, to nie ma co się oszukiwać: wynik takiego starcia może być bardzo brzydki.
Dlatego ten wpis nie jest kolejnym grzecznym komentarzem dla ludzi, którzy lubią sobie popierdolić o standardach. To jest młot na otwarcie dyskusji. Bo jeśli ktoś nadal nie widzi, że zaczyna się ostra wojna o przejęcie narracji, to albo śpi, albo nie chce widzieć, że polityka dawno wyszła z telewizora i wlazła ludziom do kieszeni razem z telefonem. I właśnie tam rozstrzygnie się najwięcej. Nie w sali konferencyjnej. Nie w sejmowym korytarzu. W głowach.
No to teraz pytanie do was: czy ta rada jest tylko doradczym ozdobnikiem, czy już początkiem prawdziwej ofensywy w wojnie o polską infosferę?
A teraz napisze wam jak to będzie wyglądać:
W Pałacu nie powołano rady. Powołano sztab do przejęcia państwa. Pod szyldem troski o media, debatę i bezpieczeństwo informacyjne fikcyjny prezydent Batyr ściąga do siebie ludzi od zasięgów, emocji i brudnej roboty. Twarze telewizji, internetowi gracze, publicyści od wojny psychologicznej i zawodowi handlarze gniewem dostają jedno zadanie: napompować zasięgi Batyra, PiS oraz Konfy i innych Braunów, rozbić zaufanie do premiera i rządzącego KO, a potem doprowadzić do wyborów, w których nie wygra lepszy program, tylko lepiej sprzedany strach. Każdy z nich dostaje własny odcinek frontu. Jedni mają wejść w młodych, inni w niezdecydowanych, jeszcze inni dzień po dniu mają zatruwać debatę publiczną jadem antyunijnych haseł, półprawd, insynuacji i politycznej histerii. Ale prawdziwy plan sięga głębiej. Chodzi o to, by powoli, metodycznie i bezlitośnie wpajać ludziom nienawiść do Ukraińców, budzić niechęć do uchodźców, podsycać lęk przed obcymi i sączyć przekaz, że każde nieszczęście w kraju ma twarz przybysza z zewnątrz. Nie wprost, nie ordynarnie, tylko kroplami — memem, klipem, komentarzem, niby-żartem, pozornie niewinnym pytaniem. Tak właśnie działa nowoczesna propaganda. Ona, kurwa nie krzyczy od razu, tylko wpełza pod skórę i napieprza młotkiem. W tle czai się jeszcze coś gorszego. Miękkie oswajanie opinii publicznej z narracją korzystną dla Moskwy, podawaną tak sprytnie, by wyglądała na patriotyzm, realizm albo „trudne pytania”, choć w istocie jest politycznym jadem podanym w eleganckim opakowaniu. I ludzie to kupią bo kurwa druga strona zamiast steka na ostro znów będzie podawała parówe z majonezem.
Bo po drugiej stronie stoi władza, która mimo że formalnie rządzi, zachowuje się tak, jakby wciąż nie rozumiała, że walka dawno przeniosła się kurwa z mównicy do telefonów, feedów i emocji. Koalicja ma państwo, urzędy i stołki, ale nie ma ludzi zdolnych wejść w to bagno i wygrać z kimś, kto od dawna nie gra fair. Bo kiedy w lesie wyrasta banda hien która ma na przeciwko wychodowane świnki, które nie zastały głodu i widz świat przez pryzmat reklamy w bajkach dla dzieci, nie wystarczy liczyć na to, że ludzie jej nie wybiorą tylko dlatego, że boją się wyjścia z Unii. Jeśli nie umiesz walczyć na polu propagandy, prędzej czy później przegrasz z tymi, którzy właśnie z propagandy zrobili broń, religię i plan przejęcia Polski i wyprowadzenia jej z Unii. KO jest w czarnej dupie jak nie zacznie grać ostro, tyle w temacie.

Polski

@Franklin_Graham @realDonaldTrump Oj, coraz gorzej z wami w US. Pomylić lekarza z Chrystusem? Albo jest się ślepym albo nigdy nie widziało się żadnej ilustracji religijnej. Jest jeszcze trzecia opcja.
Problemy psychiczne, aurora tego zdjęcia.
Polski

I had received some questions about President @realDonaldTrump's recent posts, and here are my thoughts:
I do not believe President Trump would knowingly depict himself as Jesus Christ—that would certainly be inappropriate. I’m thankful the President has made it very clear that this was not at all what he thought the AI-generated image was representing—he thought it was a doctor helping someone, and when he learned of the concerns, he immediately removed the post.
When I looked at the illustration, I didn’t jump to the same conclusion as some. There were no spiritual references—no halo, there were no crosses, no angels. It was a flag, soldiers, a nurse, fighter planes, eagles, the Statue of Liberty, and I think this is a lot to do about nothing. There is so much ill-intended speculation. I think his enemies are always foaming at the mouth at any possible opportunity to make him look bad.
And the illustration from someone else he reposted on Truth Social yesterday, I must say that I like the fact that this is a picture of Jesus whispering in his ear, or at least His hand on his shoulder, guiding him. We all need that—we all need to be listening to Jesus. Again, I think there is an attempt to spin this into something that it isn’t. Remember, President Trump didn’t draw this, he didn’t create it, he reposted it on his social media because he thought it was nice—I would have to agree.
I’m not a Catholic, I’m an evangelical, but I appreciate how President Trump has defended religious freedom for people of all faiths, including millions of evangelicals and Catholics in the U.S. and around the world. He is the most pro-Christian, pro-life president in my lifetime, and he doesn’t shy away from it. I would hope that the President and Pope Leo can meet at some point, and that the Pope would have the opportunity to thank the President for his efforts to protect religious liberty for Catholics and people of all faiths.
English
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Russia once again deliberately targeted and killed Ukrainian civilians last night. With its army stalled on the battlefield, Moscow keeps falling back on terror against the innocent.
Russia wants more war, so our response is more aid for Ukraine, more pressure on Russia, and full accountability for war crimes.
Europe steps up. In recent days, Germany and Ukraine struck a €4 billion arms deal, the UK announced its biggest-ever drone package, and the Netherlands pledged €200 million, among other pledges.
On the EU side, it is high time to unblock the €90-billion loan and move forward with the 20th sanctions package. The Foreign Affairs Council will take this up next week.
English
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Leon XIV krytykuje przywódców wydających miliardy na wojny.
Już komentuje się, że słowa skierowane są między innymi do Donalda Trumpa, który często odwołuje się do Boga.
„Jezus powiedział nam, błogosławieni ci, którzy wprowadzają pokój, ale biada tym, którzy manipulują religią w imię Boga dla własnych celów militarnych, ekonomicznych lub politycznych, wciągając to, co święte, w ciemność i brud”.
Polski

Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

@jakubwiech Ile oni w tym pałacu mają tych „rad”?
Co chwilę jakaś nowa i bardziej abstrakcyjna
Polski

To kto wreszcie Ormuz blokuje? Iran czy USA?
Może mi to ktoś wyjaśnić? 😀
The White House@WhiteHouse
“China is very happy that I am permanently opening the Strait of Hormuz. I am doing it for them, also - And the World. This situation will never happen again. They have agreed not to send weapons to Iran…” - President Donald J. Trump
Polski

@EMichalik @OdakTV1 Premier @GiorgiaMeloni jest prawicowym politykiem ale myślącym i sprzeciwić się za każdym razem jeśli to dotyczy Włoch.
Podobny chyba może być @magyarpeterMP
Polski

@OdakTV1 Nigdy nie powiedziałabym, że kiedykolwiek postępowanie Meloni będzie mi się coraz bardziej podobać. A jednak. Widocznie są prawicowi politycy którzy potrafią postawić dobro własnej Ojczyzny nawet ponad poglądami. Szkoda, że nie w Polsce.
Polski
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

It is for parents to raise their children. Not platforms.
The European Age Verification App is ready ↓ twitter.com/i/broadcasts/1…
English
Remi.Stal 🇵🇱🇪🇺 retweetledi

Ten komunikat jest dla wielu osób mylący, więc uporządkuję fakty.
NSA nie przywrócił żadnych poświadczeń. Oddalił skargi kasacyjne, co oznacza tylko tyle, że decyzja o ich cofnięciu była wadliwa i sprawa musi być rozpoznana ponownie.
Efekt na dziś jest dokładnie odwrotny niż sugerują niektórzy-
Pan Cenckiewicz NIE ma dostępu do informacji niejawnych i nie może się nim posługiwać do czasu zakończenia nowego postępowania.
To nie jest żadna wygrana, tylko powrót sprawy do punktu wyjścia 🤷♂️
Polski

Za samo użycie „reżimem bezprawia” każda służba nie powinna dawać poświadczenia. A z tego co wiem poświadczenia dalej niema bo jest ciągle weryfikowane. A prezydent Duka, że trzyma osobę w BBN, która tak naprawdę nie może pracować. A wypłata jednak co miesiąc wpada
Sławomir Cenckiewicz@Cenckiewicz
Pełne zwycięstwo nad reżimem bezprawia! Dziękuję NSA! Moje oświadczenie w sprawie odzyskanych dziś poświadczeń bezpieczeństwa, które bezprawnie mi odebrano w lipcu 2024 r. decyzją Jarosława Stróżyka i Karoliny Kisłowskiej, o godz. 14.00!
Polski







