
Renata
2.7K posts










W związku z medialnym poruszeniem dotyczącym mojej rodziny oraz wielu nieprawdziwych tez pojawiających się w przestrzeni publicznej, informuję, że mąż po czynnościach w prokuraturze, trwających niecałą godzinę, wrócił do domu. Mąż jest osobą niewinną, pokrzywdzoną w całej tej przedziwnej sprawie. Wspieram męża całym sercem i jestem pewna, że sąd oczyści go z wszelkich zarzutów. Na czas toczącego się postępowania, nie jestem upoważniona udzielać żadnych szczegółowych informacji.


















Nie ma znaczenia, kto mieszka pod danym adresem - polityk, dziennikarz czy osoba całkowicie anonimowa. Jeśli pojawia się zgłoszenie o możliwej próbie samobójczej dziecka albo zagrożeniu życia, Policja ma obowiązek wejść do środka i sprawdzić każde pomieszczenie. Od tego są służby. A jeśli ktoś utrudnia interwencję, musi liczyć się z możliwością użycia siły. Po całym dniu medialnej awantury policja publikuje nagranie zgłoszenia o zagrożeniu życia, wpisy z systemu i notatkę służbową. Transparentnie, konkretnie i wyczerpująco. Mimo tego dalej pojawiają się zarzuty o „brak profesjonalizmu”. I jeszcze jedno - funkcjonariusze jadący na interwencję często nawet nie wiedzą, kim jest osoba pod danym adresem. Nie jadą tam prywatnie ani politycznie. Jadą ratować życie i wykonać swoje obowiązki.













