
Szymon Stańko
670 posts





FERMIN TOOK A HARD ONE THERE!! 🤯🤯 Hope he's okay









❗️| Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące 26-letniego Borysa B., zatrzymanego po tragicznej strzelaninie w Bystrzycy Kłodzkiej na Dolnym Śląsku. Mężczyzna, będący instruktorem strzelectwa i posiadający pozwolenie na broń, usłyszał zarzut zabójstwa, za które grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Nie przyznał się do winy, twierdząc, że działał w obronie koniecznej, jednak zdaniem prokuratury zebrane dowody, w tym zeznania świadków i nagrania monitoringu, wskazują na bezpośredni zamiar zabójstwa. Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, gdy trzej młodzi mężczyźni pod wpływem alkoholu zaczepiali przechodniów. Po wcześniejszej sprzeczce Borys B. wrócił do domu, skąd zabrał karabin, a następnie ponownie spotkał grupę i oddał strzał ostrzegawczy, po czym otworzył ogień. Jeden z mężczyzn zginął na miejscu, a dwaj pozostali uciekli i zgłosili się później na policję. Prokuratura poinformowała również, że podczas zatrzymania podejrzany miał przy sobie większą sumę pieniędzy, spakowane rzeczy osobiste oraz paszport, co może sugerować próbę ucieczki. Decyzję sądu o areszcie uzasadniono obawą matactwa oraz grożącą wysoką karą. Przed gmachem sądu w Kłodzku odbył się protest mieszkańców oraz bliskich mężczyzny, którzy twierdzili, że działał on w obronie koniecznej. Uczestnicy demonstracji przekonywali, że trzej mężczyźni, którzy zaatakowali instruktora strzelectwa, od dłuższego czasu mieli terroryzować okolicę, także w dniu tragicznego zdarzenia










Jestem zwolennikiem szerokiego dostępu do broni palnej i powiem krótko: broń służy do odparcia bezpośredniego zamachu na życie, a nie do wychowywania osiedlowych patusów. Jeśli potwierdzą się ustalenia prokuratury o zamiarze bezpośrednim, to ten instruktor strzelectwa ze Świdnicy zrobił mega krecią robotę na polu poluzowania przepisów o posiadaniu broni. Pierwsza sprawa to podejrzane okoliczności zajścia. Pojawiają się informacje ze to nie te typki z osiedla ZAATAKOWAŁY pana instruktora strzelectwa, tylko ten drugi zgrywał Strażnika Teksasu. Jeśli instruktor faktycznie szukał konfrontacji, czując się pewnie dzięki kaburze przy pasie, to złamał kardynalną zasadę: posiadacz broni powinien za wszelką cenę unikać miejsc i sytuacji konfliktowych, bo stawka jest zawsze najwyższa, a jest nią życie ludzkie. Druga kwestia która umyka to proporcjonalność. I to czego cześć nie rozumie, że popychanie, wyzwiska czy nawet otoczenie przez grupę agresywnych osób to sytuacje skrajnie trudne, ale w świetle polskiego prawa i logiki obronnej, nie dają one licencji na zabijanie. Seria strzałów oddana w krótkim odstępie czasu sugeruje furię, a nie chłodną kalkulację obronną. Także trzeba czekać na efekty śledztwa, natomiast zamiast medalu za oczyszczanie ulic z "patologii" , możemy doczekać się kolejnych restrykcji w Ustawie o broni i amunicji. Ten instruktor, zamiast bronić porządku, właśnie prawdopodobnie rzucił kłody pod nogi tysiącom praworządnych strzelców, którzy przez lata budowali wizerunek osoby odpowiedzialnej i opanowanej. Prawdziwy profesjonalista wyciąga broń tylko wtedy, gdy nie ma już absolutnie żadnego innego wyjścia, a nigdy po to, by pokazać, kto tu rządzi.









Zwycięstwo, NARESZCIE! Sąd po 9 latach orzekł w sprawie pomówień na mój temat i stanął po stronie prawdy🙂 Autorki „Codziennika Feministycznego” mają przeprosić i zapłacić zadośćuczynienie za przypisywanie mi przestepstw, których JAK POTWIERDZIŁ SĄD DRUGIEJ INSTANCJI nie było!











