Saja Toruńczyk-Ruiz

33 posts

Saja Toruńczyk-Ruiz

Saja Toruńczyk-Ruiz

@STorunczykRuiz

Warszawa, Polska Katılım Haziran 2018
93 Takip Edilen118 Takipçiler
Saja Toruńczyk-Ruiz retweetledi
Łukasz Kierznowski
Łukasz Kierznowski@LKierznowski·
Sprawa @NLetki budzi emocje i dyskusję. Jednak czytając różne wpisy jestem zdumiony, jak wielu naukowców nie rozumie zasad oceny osiągnięć w procedurach awansowych. Dlatego zapraszam na długi, ale ważny wątek o tym, za co (w świetle prawa) nadaje się stopnie i tytuły. Zacznijmy od podstaw. W systemie istnieją dwa stopnie naukowe (doktora, doktora habilitowanego) oraz jeden tytuł naukowy (profesora). Jeśli chodzi o wymogi nadania tych stopni/tytułu, wygląda to następująco: DOKTORAT Art. 187. 1. Rozprawa doktorska prezentuje ogólną wiedzę teoretyczną kandydata w dyscyplinie albo dyscyplinach oraz umiejętność samodzielnego prowadzenia pracy naukowej lub artystycznej. 2. Przedmiotem rozprawy doktorskiej jest oryginalne rozwiązanie problemu naukowego, oryginalne rozwiązanie w zakresie zastosowania wyników własnych badań naukowych w sferze gospodarczej lub społecznej albo oryginalne dokonanie artystyczne. HABILITACJA Art. 219. 1. Stopień doktora habilitowanego nadaje się osobie, która: 2) posiada w dorobku osiągnięcia naukowe albo artystyczne, stanowiące znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny. PROFESURA Art. 227. 1. Tytuł profesora może być nadany osobie, która: 1) posiada stopień naukowy doktora habilitowanego oraz: a) wybitne osiągnięcia naukowe krajowe lub zagraniczne. Oczywiście są jeszcze inne wymogi, ale je zostawiam na boku, bo w tym wątku skupiamy się tylko na jakości osiągnięć naukowych. Jak więc widać, system stopni i tytułów jest ukształtowany w taki sposób, że osiągnięcia w przypadku poszczególnych stopni/tytułu spełniać muszą zupełnie inne wymogi. Nie "takie same, tylko więcej", lecz inne. Doktorat to tylko, co do zasady, oryginalne rozwiązanie problemu naukowego. Habilitacja już więcej, bo znaczny wkład w rozwój dyscypliny. Zwieńczeniem jest profesura, do której wymagane są osiągnięcia „wybitne”. I tu obalamy pierwszy mit, bo w sektorze akademickim spotykana jest opinia, jakoby w systemie stopni naukowych miało chodzi o "pomnażanie" osiągnięć. Jest to opinia błędna, która nie ma nic wspólnego z obowiązującymi przepisami. Założeniem wynikającym z powyższych przepisów jest nadawanie naukowcom stopni/tytułów adekwatnych do rangi ich osiągnięć, a nie skłanianie ich jedynie do „pomnażania” dorobku i w efekcie nadawania stopnia/tytułu jako nagrody za to „pomnożenie” – za kolejną monografię, za jeszcze więcej artykułów o tej samej jakości. To właśnie konsekwencją tego założenia jest fakt, że osiągnięcia przy poszczególnych stopniach/tytułach spełniać muszą zupełnie inne wymogi, oceniane oddzielnie w każdym postępowaniu. Nieprawdą jest również, że kolejne stopnie/tytuły mogą być uzyskiwane tylko na podstawie dorobku uzyskanego po otrzymaniu poprzedniego stopnia. Oczywiście zazwyczaj naukowcy zaczynają od osiągnięć mniejszej rangi, a wraz z własnym rozwojem są w stanie prowadzić bardziej zaawansowane badania i uzyskiwać coraz lepsze, a w końcu nawet i wybitne wyniki. Dlatego w przypadku większości naukowców naturalną konsekwencją tego jest fakt, że kolejne stopnie i tytuły nadawane są na podstawie późniejszych osiągnięć. Nie oznacza to jednak, że to właśnie chronologia powstawania osiągnięć i ich odmienność od osiągnięć poprzednich ma znaczenie dla nadawania poszczególnych stopni. Nie ma podstaw prawnych, które pozwalałyby dojść do takiego wniosku. Zresztą w skrajnym przypadku te same osiągnięcia mogą być podstawą uzyskiwania różnych stopni i tytułów (o ile spełniają wymogi). I wreszcie drugi mit, czyli liczba osiągnięć. Otóż wbrew obiegowym opiniom, w świetle prawa liczba osiągnięć nie ma znaczenia. Nawet i setką publikacji można nie spełnić wymogów (np. przesłanki „wybitnych” osiągnięć przy profesurze). Równie dobrze świetnymi badaniami i w efekcie 2 czy 3 publikacjami przedstawiającymi ich wyniki można te przesłanki spełnić (np. wnieść znaczny wkład w rozwój dyscypliny w przypadku habilitacji albo uzyskać wybitne wyniki w przypadku profesury). To, co podlega ocenie w ramach postępowań awansowych, to nie liczba publikacji, lecz to, czy przedstawionymi osiągnięciami doszło do spełnienia ustawowych przesłanek nadania tego konkretnego stopnia/tytułu. Czyli jakość. Czy przy tym wszystkim zdarza się, że „prawo swoje, praktyka swoje”? Tak, zdarza się. Nawet ostatnie dyskusje wyraźnie pokazują, że w wielu dyscyplinach, również mojej, są różne zwyczaje, często wprost sprzeczne z prawem. Są nawet tacy, którzy z góry wyliczają, ile artykułów na habilitację starczy, a ile nie starczy. Jednak zwyczaj powinien jedynie uzupełniać przepisy, nie może zaś być z nimi literalnie sprzeczny. Ocenianie kandydata na podstawie liczby artykułów to przede wszystkim merytoryczna kapitulacja recenzenta – bo jak ktoś nie umie ocenić np. wkładu w rozwój dyscypliny, gdyż sam w niej nie jest biegły, to sobie po prostu zliczy publikacje i oceni, czy mu 20 artykułów starczy czy nie starczy. Dodam też, że przecież opieranie awansów na kryteriach ilościowych, a nie jakościowych, jest prostą drogą do deprecjacji stopni i tytułów – każdy może rozmnażać swoje makulaturowe publikacje do woli i publikować w zaprzyjaźnionych czasopismach. Tyle o wymogach. Ale to nie koniec, gdyż równolegle obok wymogów przepisy określają również formy osiągnięć przedstawianych w postępowaniach awansowych, a mówiąc precyzyjniej – formy, w jakich następuje przedstawienie badań prowadzonych przez kandydata do danego stopnia lub tytułu. Wygląda to następująco: DOKTORAT Art. 187. 3. Rozprawę doktorską może stanowić praca pisemna, w tym monografia naukowa, zbiór opublikowanych i powiązanych tematycznie artykułów naukowych, praca projektowa, konstrukcyjna, technologiczna, wdrożeniowa lub artystyczna, a także samodzielna i wyodrębniona część pracy zbiorowej. HABILITACJA Art. 219. 2. a) 1 monografia naukowa wydana przez wydawnictwo, które w roku opublikowania monografii w ostatecznej formie było ujęte w wykazie sporządzonym zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 267 ust. 2 pkt 2 lit. a, LUB b) 1 cykl powiązanych tematycznie artykułów naukowych opublikowanych w czasopismach naukowych lub w recenzowanych materiałach z konferencji międzynarodowych, które w roku opublikowania artykułu w ostatecznej formie były ujęte w wykazie sporządzonym zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 267 ust. 2 pkt 2 lit. b, LUB c) 1 zrealizowane oryginalne osiągnięcie projektowe, konstrukcyjne, technologiczne lub artystyczne. PROFESURA Tu sytuacja jest bardziej skomplikowana, ponieważ mamy tylko art. 227. 3. (Osiągnięcie, o którym mowa w ust. 1 lub 2, może stanowić zrealizowane oryginalne osiągnięcie projektowe, konstrukcyjne, technologiczne lub artystyczne), ale należy to traktować jako katalog otwarty. Mogą to więc być wszystkie powyższe, a także inne, nienazwane przez ustawę formy. I teraz rzecz kluczowa, jeśli chodzi o relację wymogów stawianych kandydatom oraz form ich osiągnięć naukowych – forma osiągnięć nie ma żadnego prawnego znaczenia dla oceny spełnienia wymogów merytorycznych dla danego stopnia/tytułu. Znaczenie ma to, czy osiągnięcia mają właściwą jakość, wymaganą dla danego stopnia. To, że ktoś napisał monografię, ileś artykułów, albo że nie zrobił jednego lub drugiego, lecz ma osiągnięcie konstrukcyjne czy projektowe, nic nam nie mówi o spełnieniu przez tę osobę przesłanek nadania danego stopnia. Mówi nam tylko o tym, jak formę osiągnięcia wybrał. Czy te osiągnięcia, niezależnie od formy, są odpowiedniej jakości? Otóż ocena tego jest właśnie rolą recenzentów. Jak to wszystko ma się do sprawy @NLetki? Tak, że recenzenci, którzy twierdzą, że ktoś nie zasługuje na tytuł z powodu zbyt małej liczby artykułów albo braku monografii, nie rozumieją nie tylko zasad nadawania stopni i tytułów, ale nie rozumieją chyba nawet samej nauki. Działalność naukowa polega na prowadzeniu badań i przedstawianiu ich wyników – w takiej formie, w jakiej jest to najbardziej adekwatne do specyfiki i metodologii konkretnej dyscypliny, ale też samych badań. Są dyscypliny, w których któraś z form ma dominującą rolę. Są i takie, w których stosuje się różne formy. I na tym właśnie polega cała afera jeśli chodzi o dwie negatywne recenzje @NLetki. Otóż recenzje te naruszają prawo w taki sposób, że: - uznają, iż o jakości osiągnięć naukowych świadczy ich liczba, a nie naukowa wartość (zwróćcie uwagę, że w jednej z negatywnych recenzji w ogóle nie dokonano oceny spełnienia przesłanki wybitności przez wskazane we wniosku osiągnięcia - recenzentka jedynie policzyła artykuły i sprawdziła, gdzie zostały opublikowane; takie recenzje to nawet ja mógłbym pisać i to w każdej dyscyplinie naukowej), - uznają, iż o dopuszczalności nadania tytułu profesora świadczy rozwój dokonany wyłącznie po uzyskaniu habilitacji, - uznają, że warunkiem spełnienia przesłanki wybitnych osiągnięć jest posiadanie monografii, podczas gdy monografia jest JEDYNIE FORMĄ osiągnięcia naukowego w postępowaniach awansowych. Powtarzam: JEDYNIE FORMĄ. Na koniec jeszcze szerszy kontekst tego problemu. Sprawa @NLetki stała się już znana, jest grono Jej współpracowników, które oburzone tą sytuacją nagłośniło temat, zresztą postępowanie wciąż trwa i nie wiemy, jaki będzie wynik. Jednak jest wiele osób w podobnej sytuacji, o których nigdy głośno nie będzie. Ludziom o poważnych dorobkach odmawia się nadawania stopni albo tytułu, bo „za mało artykułów”, bo „brakuje monografii”, bo „tylko 5 lat po doktoracie”, bo „wniosek przedwczesny”. Odmawia się tylko dlatego, że opisali wyniki badań w pięciu artykułach, ale gdyby te same wyniki opisali w dziesięciu to byłoby już okej. Którym odmówiono stopnia, bo mieli monografię a nie mieli cyklu artykułów, albo odwrotnie – mieli świetne artykuły, no ale nie było monografii. Niektórym odmawia się nawet dlatego, że przedstawili w dorobku również prace sprzed doktoratu albo sprzed habilitacji, a recenzent nie ogarnia, że to jest dopuszczalne i w pełni normalne. Jest wiele skrzywdzonych osób, nie traktujmy przypadku @NLetki jako wyjątku. Raczej jako przykład. Chciałem pokazać tym wątkiem, że to wszystko jest nie tylko absurdalne z naukowego i krzywdzące z czysto ludzkiego punktu widzenia, ale jest to przede wszystkim nielegalne. W niektórych dyscyplinach naukowcy wymyślili sobie, że będą nadawać stopnie i tytuły według własnego widzi mi się, według „zwyczajów” i własnych wyobrażeń, a nie według przepisów. I jest też grono osób, które tego modelu od wczoraj na tt broni i właśnie to skłoniło mnie do napisania wątku. Światełkiem w tunelu jest fakt, że takie decyzje są zwykle uchylane przez RDN z powodu ich niezgodności z prawem. Jeżeli zależy Wam, by przyczynić się do odkręcania wciąż spotykanych w środowisku akademickim mitów nt. awansów naukowych i zasad oceny dorobku, proszę o retweet. Będzie z korzyścią dla nas wszystkich, jeśli niektórzy skonfrontują swoje "zwyczaje" z obowiązującym prawem. Udanego tygodnia! 🙂 @awojciuk @adamgendzwill @JemielniakD @Maciej76718052 @PiotrStec2 @MJuzaszek
Polski
29
104
272
68.8K
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
📣Check out our brand new paper written with Diana Cardenas and Maykel Verkuyten, available online in CRESP! In 4 studies, we show that people use ascribed and acquired criteria to determine who is a true local. This is relevant for attitudes to newcomers. sciencedirect.com/science/articl…
English
0
0
8
443
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
We bring together 10 empirical articles that focus on the ways in which people–place bonds shape relations between and within groups. The studies are done with diverse samples from across the globe and use both quant and qual methods. A big thank you to all our contributors!
English
0
0
1
139
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
Very excited to announce that our special issue "The Role of Place in Intergroup Conflicts and Intragroup Solidarity: Recent Advances and Perspectives", coedited by Borja Martinović, Ana Figueiredo, and myself is finally out in @PAC_journal. psycnet.apa.org/PsycARTICLES/j…
English
1
3
15
672
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
Our paper is out with some good news! We show that a feeling of collective ownership of the neighborhood is related to more positive attitudes towards Ukrainian refugees. Available in open access! sciencedirect.com/science/articl…
Center for Research on Prejudice UW@CenterUw

A new article has just been published in the Journal of Environmental Psychology, by @MMirucka, @STorunczykRuiz and Karolina Hansen from the @CenterUw! 👇 sciencedirect.com/science/articl…

English
0
1
13
1K
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
📣 A first report summarizing the results of the Central European Social Survey is out! In it, a chapter about attitudes towards international and internal immigrants by @ZBrunarska, @AnetaPiekut, and myself.
Saja Toruńczyk-Ruiz tweet media
POB V | IDUB UW@pobvidubuw

📖Read the results of the two waves of the first part of the #IDUB Central European Social Survey - a unique source of data on the societies of Central and Eastern Europe 👇 inicjatywadoskonalosci.uw.edu.pl/en/actions/ii-…

English
0
3
12
564
Saja Toruńczyk-Ruiz retweetledi
CMR_Warsaw
CMR_Warsaw@CMR_Warsaw·
Apel migrantologów o nie branie udziału w referendum dot. relokacji, a do polityków - o nie wykorzystywanie tematu migracji w kampanii docs.google.com/forms/d/1t5Mhq…
Polski
1
10
22
1.5K
Saja Toruńczyk-Ruiz retweetledi
Narodowe Centrum Nauki
Narodowe Centrum Nauki@NCN_PL·
📢Laureaci grantów @ERC_Research, pracujący w 🇵🇱 polskich ośrodkach, napisali list otwarty do @prezydentpl i @PremierRP w obronie niezależności #NCN❗️- Wielu z nas zdobyło granty ERC dzięki temu, że wcześniej mieliśmy możliwość realizowania projektów finansowanych przez NCN.
Forum Akademickie@ForumAkad

Realizacja zapowiedzi zmian w finansowaniu badań będzie ogromnym ciosem dla nauki (...) Dlatego apelujemy o zachowanie niezależnego i opartego na ocenie eksperckiej sposobu działania @NCN_PL – piszą laureaci grantów #ERC w liście do władz państwa forumakademickie.pl/sprawy-nauki/l…

Polski
1
23
95
5.9K
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
Negative effect of national identity on attitudes to immigrants is buffered by local identity, but the pattern differed for different CEE countries. ⁦@AnetaPiekut⁩ presents the work with ⁦@ZBrunarska⁩ and myself at the ⁦@IMISCOE⁩ conference.
Saja Toruńczyk-Ruiz tweet media
English
0
4
17
1K
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
@JanMencwel Te statystyki uwzględniają chyba zieleń przyuliczną. Amsterdam ma wiele ulic bez zieleni. Warszawa z kolei akurat dość skutecznie prowadzi politykę zazieleniania. To nie brak zieleni jest problemem Warszawy, a zbyt duża liczba samochodów i za mało udogodnień dla rowerzystów.
Polski
1
0
0
82
Jan Mencwel
Jan Mencwel@JanMencwel·
@STorunczykRuiz Bo to bardzo zwarte miasto. Pod względem zieleni przyulicznej za to jest naprawdę dobrze
Polski
2
0
1
536
Jan Mencwel
Jan Mencwel@JanMencwel·
Moje tweety z wyjazdu studyjnego do Amsterdamu dotarły na Twitterze do ponad miliona osób 😍 super, że was też inspirują tutejsze zmiany. Parafrazując klasyka - przyjdzie taki czas, że będziemy mieć w Warszawie Amsterdam 😉🚲🌳 pozdrawiam najserdeczniej!
Jan Mencwel tweet media
Polski
105
3
272
29.2K
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
For those looking for a postdoc position in migration studies, this looks like a great opportunity! You will work with amazing @ZBrunarska and an international team of researchers in a Horizon project on a fascinating topic!
Zuzanna Brunarska@ZBrunarska

📢 JOB ALERT Quantitative #postdoc opportunity for 4y (0.5 fte) @CMR_Warsaw to work w/ me on public awareness of & justification for ethnic/racial/religious & origin-based inequalities in Europe within the @HorizonEU project RAISE migracje.uw.edu.pl/wp-content/upl…

English
0
1
4
360
Saja Toruńczyk-Ruiz
Saja Toruńczyk-Ruiz@STorunczykRuiz·
Na stronie psps.badania.net ukazał się krótki tekst autorstwa @dbulska w bardzo przystępny sposób przedstawiający nasz (@ZBrunarska i mój) artykuł na temat związku różnorodności etnicznej i zaufania do obcych. Zachęcamy do lektury!
PSPS: Polish Social Psychological Society@PSPS_pl

Co wpływa na poziom zaufania do przedstawicieli nieznajomych grup? Czy sama styczność z „obcymi” poprawia postawy wobec nich? A może znaczenie ma czas? Zachęcamy do lektury najnowszego artykułu na naszej stronie! psps.badania.net/zaufanie-obcy-…

Polski
0
2
8
0