
Salicynka
47.1K posts

Salicynka
@Salicynka
Opinie prywatne 😉 In my opinion



Prezydent 🇵🇱


@kowalski56822 @ProfesorPingwin Kura wylazła wesprzeć maślarzy.










Walczcie z nami o rozwój i ambicję🇵🇱! Razem z @RyszardTerlecki @Lukasz_Kmita @Marek_Pek @wassermann_ma @AgaScigaj @elzbieta_duda i @Natkaniecpatryk zapraszamy na spotkanie jutro o 18:00 do Ulina Park w Ulinie Wielkiej. Do zobaczenia!




Ten sondaż przesądza pewne fakty i warto zrobić podsumowanie: 1.To jest kolejne badanie, gdzie frakcja rozłamowców ma 2% (mniej niż swego czasu SP). 2.Twierdzą, że wiedzą, jak pozyskać nowych wyborców centrum. Ilu takich pozyskują wg. tego badania? Całe… 0%. 3.Nic nie zyskujemy. A co tracimy? Od czasu, kiedy MM został twarzą PiS, w siłę urosły obie Konfederacje. Wg badań exit poll połowa wyborców obu Konfederacji wcześniej głosowała na kandydatów PiS. Dlaczego tam poszli? Głównie przez „ambitną” politykę europejską i składkę zdrowotną (która uderzyła głównie w naszych wyborców). Wyborcy pamiętają rozłamowcom uratowanie „kasty” za serię „kompromisów” ws. praworządności, potem kamienie milowe, czy listy ministra Budy do samorządów, aby wycofywać się ze stref broniących rodzinę. I właśnie dlatego nowa „ambitna” partia praktycznie nie ma wyborców. 4.Więc sorry, to nie o taką czy inną twarz chodzi, tylko o program i wartości, które dla wyborców prawicy akurat naprawdę mają znaczenie. Prezydent Nawrocki w czasie kampanii zastosował taktykę dorobek PiS minus te oczywiste błędy i wygrał. Więc jest dobra recepta. A my się dalej miotamy. 5.Kolejnym kłamstwem są opowieści, jakoby partia się zbyt zradykalizowała i przez to traci wyborców. Ci, którzy to mówią, na tym samym oddechu chwalą się, że w czasie największych strat sondażowych… MM był najaktywniejszym politykiem partii i odbył najwięcej spotkań… A od siebie dodam, że oni od dawna nie biorą udziału w pracach kierownictwa partii (obrazili się, że ktoś inny został kandydatem na premiera) i robią, co chcą. Konferencje, raporty, debaty. I jakoś nie przynosi to nowych wyborców z centrum do PiS. (Tak było również przed wyznaczeniem P. Czarnka na premiera.) Dlaczego? Bo wyborcy prawicy widzą te same symbole, które ich od PiS odepchnęły do obu Konfederacji, a tych mitycznych wyborców centrum jakoś dla prawicy nie ma (testował to już PJN). 6.Rozłamowcy, szukając dla siebie tożsamości, mówią, że nie chcą radykalnej prawicy. Tylko nie bardzo wiadomo, z kim w tej sprawie polemizują – bo wszyscy lojaliści też nie chcą takiej partii. PiS musi być partią stonowanej, patriotycznej centroprawicy. A nie radykalnymi nacjonalistami czy wariantami. To oczywiste. 7.Czy jest nadzieja? Oczywiście. Poparcia wyborczego nie odzyskuje się od razu. To jest proces. Jednak plan, który chce realizować PJK, jest dobry. P. Czarnek jako główny kierunek na prawo (bo tam są nasi wyborcy), jednak z zachowaniem pozycji MM i jego środowiska, które może pracować nad centrum (tylko jednak w ramach partii). Do tego zaraz dojdzie duża grupa rozczarowanych rządem Tuska wyborców, którzy będą głosować przeciwko niemu. Nie pójdą za Konfederacją, bo ta nie wyklucza koalicji z Tuskiem. Więc jeśli PiS utrzyma swoją pozycję, na przełomie roku dostanie naturalną dywidendę. I wygramy wybory. 8.Rozłamowcy mają kilku cennych polityków, którzy dobrze wypadają w mediach, zaplecze w biznesie itd. Jednak w PiS jest dalej więcej młodych, dobrze zapowiadających się polityków. Więcej doświadczonych, byłych ministrów i ekspertów. Wbrew propagandzie to my uzyskiwaliśmy lepsze wyniki w wyborach, zdecydowanie lepsze w internecie, i co najważniejsze, ciężko pracujemy dla partii i kandydata na premiera. Bez tego nie ma szans na skok w sondażach. A partię, jej program i dorobek stworzył pan prezes Jarosław Kaczyński, i te próby rozłamowców przypisywania sobie wszystkiego, co dobre, w czasie rządów PiS są już naprawdę żałosne. 9.Podsumowując: niech rozłamowcy się zreflektują i zostaną. Są tam wartościowi ludzie. Nikt nie chce ich stracić czy „wypchać”. Jednak nie będziemy w stanie pójść do przodu, jeśli będziemy mieć frakcję, która sprawę stawia tak: albo MM będzie znów premierem, albo rozwalimy PiS – i każdą inną kandydaturę niż MM. Postulat PJK, aby rozwiązać wszystkie frakcje i zająć się pracą dla Polski, jest po prostu dobry. Warto się do tego dostosować i już razem pójść po zwycięstwo.






Ten sondaż przesądza pewne fakty i warto zrobić podsumowanie: 1.To jest kolejne badanie, gdzie frakcja rozłamowców ma 2% (mniej niż swego czasu SP). 2.Twierdzą, że wiedzą, jak pozyskać nowych wyborców centrum. Ilu takich pozyskują wg. tego badania? Całe… 0%. 3.Nic nie zyskujemy. A co tracimy? Od czasu, kiedy MM został twarzą PiS, w siłę urosły obie Konfederacje. Wg badań exit poll połowa wyborców obu Konfederacji wcześniej głosowała na kandydatów PiS. Dlaczego tam poszli? Głównie przez „ambitną” politykę europejską i składkę zdrowotną (która uderzyła głównie w naszych wyborców). Wyborcy pamiętają rozłamowcom uratowanie „kasty” za serię „kompromisów” ws. praworządności, potem kamienie milowe, czy listy ministra Budy do samorządów, aby wycofywać się ze stref broniących rodzinę. I właśnie dlatego nowa „ambitna” partia praktycznie nie ma wyborców. 4.Więc sorry, to nie o taką czy inną twarz chodzi, tylko o program i wartości, które dla wyborców prawicy akurat naprawdę mają znaczenie. Prezydent Nawrocki w czasie kampanii zastosował taktykę dorobek PiS minus te oczywiste błędy i wygrał. Więc jest dobra recepta. A my się dalej miotamy. 5.Kolejnym kłamstwem są opowieści, jakoby partia się zbyt zradykalizowała i przez to traci wyborców. Ci, którzy to mówią, na tym samym oddechu chwalą się, że w czasie największych strat sondażowych… MM był najaktywniejszym politykiem partii i odbył najwięcej spotkań… A od siebie dodam, że oni od dawna nie biorą udziału w pracach kierownictwa partii (obrazili się, że ktoś inny został kandydatem na premiera) i robią, co chcą. Konferencje, raporty, debaty. I jakoś nie przynosi to nowych wyborców z centrum do PiS. (Tak było również przed wyznaczeniem P. Czarnka na premiera.) Dlaczego? Bo wyborcy prawicy widzą te same symbole, które ich od PiS odepchnęły do obu Konfederacji, a tych mitycznych wyborców centrum jakoś dla prawicy nie ma (testował to już PJN). 6.Rozłamowcy, szukając dla siebie tożsamości, mówią, że nie chcą radykalnej prawicy. Tylko nie bardzo wiadomo, z kim w tej sprawie polemizują – bo wszyscy lojaliści też nie chcą takiej partii. PiS musi być partią stonowanej, patriotycznej centroprawicy. A nie radykalnymi nacjonalistami czy wariantami. To oczywiste. 7.Czy jest nadzieja? Oczywiście. Poparcia wyborczego nie odzyskuje się od razu. To jest proces. Jednak plan, który chce realizować PJK, jest dobry. P. Czarnek jako główny kierunek na prawo (bo tam są nasi wyborcy), jednak z zachowaniem pozycji MM i jego środowiska, które może pracować nad centrum (tylko jednak w ramach partii). Do tego zaraz dojdzie duża grupa rozczarowanych rządem Tuska wyborców, którzy będą głosować przeciwko niemu. Nie pójdą za Konfederacją, bo ta nie wyklucza koalicji z Tuskiem. Więc jeśli PiS utrzyma swoją pozycję, na przełomie roku dostanie naturalną dywidendę. I wygramy wybory. 8.Rozłamowcy mają kilku cennych polityków, którzy dobrze wypadają w mediach, zaplecze w biznesie itd. Jednak w PiS jest dalej więcej młodych, dobrze zapowiadających się polityków. Więcej doświadczonych, byłych ministrów i ekspertów. Wbrew propagandzie to my uzyskiwaliśmy lepsze wyniki w wyborach, zdecydowanie lepsze w internecie, i co najważniejsze, ciężko pracujemy dla partii i kandydata na premiera. Bez tego nie ma szans na skok w sondażach. A partię, jej program i dorobek stworzył pan prezes Jarosław Kaczyński, i te próby rozłamowców przypisywania sobie wszystkiego, co dobre, w czasie rządów PiS są już naprawdę żałosne. 9.Podsumowując: niech rozłamowcy się zreflektują i zostaną. Są tam wartościowi ludzie. Nikt nie chce ich stracić czy „wypchać”. Jednak nie będziemy w stanie pójść do przodu, jeśli będziemy mieć frakcję, która sprawę stawia tak: albo MM będzie znów premierem, albo rozwalimy PiS – i każdą inną kandydaturę niż MM. Postulat PJK, aby rozwiązać wszystkie frakcje i zająć się pracą dla Polski, jest po prostu dobry. Warto się do tego dostosować i już razem pójść po zwycięstwo.










