
Sebastian Kozerski
454 posts















@MarcinTorz @gazeta_wyborcza A czemu panie redaktorze nie napisze pan o pracy prokuratora Bartosza kupniewskiego brak kompetencji i celowo lekceważy prawo i za jego działania skarb państwa już zapłacił 38 tys i następnym procesie około 230 tys to jest brak odpowiedzialności za decyzje urzędników




Wyborcza jak zwykle w formie XD Agnieszka Gozdyra pewnie całej nocy nie przespała 🥲














Perełki z grup mieszkaniowych. Janusz sfrustrowany że coś inwestycja mu nie schodzi a jeszcze na dodatek odklejony bo uwierzył, że naprawdę ktokolwiek poza kilkoma jeleniami coś kupił za ceny ofertowe. Takie traktowanie ludzi jak trzody chlewnej „czemu nie chcecie żryć?!”.








Kultura dbania o detale Z pozoru błahy temat nowej identyfikacji wizualnej tablic rejestracyjnych skłonił mnie do szerszej refleksji. "Zadłużenie, gowniane emerytury, padająca służba zdrowia, inflacja.. a my się zajmujemy tablicami rejestracyjnymi. Kogo to obchodzi?" w odpowiedzi napisał @Aleksander4935. Można by po prostu odpisać, że można zajmować się kwestią A i B równolegle i Państwo sobie z tym poradzi, i to by wystarczyło. Natomiast wydaje mi się, że leży w tym nieco głębsza prawda. Wymienione przez Aleksandar problemy są gigantyczne i w swojej naturze bardzo złożone. Każdy kto miał do czynienia z dużymi wyzwaniami wie, że potrafią one onieśmielić i przytłoczyć. Wówczas jedynym racjonalnym podejściem jest metoda małych kroków i zajęcie się każdym małym wycinkiem (detalem) z zaangażowaniem i starannością, jeden po drugim. Generalnie koncept państwa narodowego jest sam w sobie wielkim, nieskończenie skomplikowanym systemem, w którym każdy z nas uczestniczy i za który każdy z nas odpowiada. Niektórzy bezpośrednio - np. urzędnicy państwowi. Natomiast kultura niedostatku dla 99% ludności (cała historia ludzkości do +/-teraz) + ustrój PRL sprawił, że naszym domyślnym 'programem społecznym' często było i dalej jest: a) tworzenie rzeczy wyłącznie podług wykładni utylitarności/ceny b) brak odpowiedzialności za "swój wycinek tortu" / podążanie po lini najmniejszego oporu (szczególnie wśród decydentów systemowych na różnych poziomach władzy) Pkt. A nie zamierzam krytykować . Wszystkie historyczne cuda architektury były zbudowane na opodatkowaniu niewolniczej pracy najniższych kast. To cywilizacyjnie był ważniejszy problem w hierarchii do rozwiązania. To, żeby każdy miał gdzie mieszkać i godnie żyć. Jednak, o ile znowu - problemy dalej są i będą (tak wiem o problemach z dostępnością mieszkań) - to mimo wszystko te problemy, z wysokiego lotu ptaka historii, są stopniowo rozwiązywane. Zaczynamy wchodzić w erę obfitości. A era obfitości charakteryzuje się tym, że chodzi w niej nie tyle o to, żeby przeżyć, ale także o jakość tego przeżycia (w domyśle - by żyć w coraz lepszym świecie). W takim świecie kryteria takie jak estytyka, ład, organizacja przestrzeni są bardzo ważnym elementem życia każdego z nas. Tak jak każdy z nas chce żyć w ładnym mieszkaniu, tak samo chce żyć w ładnej i zadbanej przestrzeni. I tu wracamy do detali. W tym nowym świecie mając większość podstawowych potrzeb zapewnionych zaczynamy mieć przestrzeń na takie potrzeby niższego rzędu jak estetyka czy ład. Nie wszystko musi być robione wyłącznie w celach maksymalizacji użyteczności, lecz może być także kompromisem między nią, a estetyką. Nie zawsze 100% kryterium musi być cena. Pojawia się okno by 5, 10% wagi oddawać na takie, do tej pory z pozoru, "błahe aspekty". Nie każdy blok musi być szaroburym klocem bez fasady, nie każdy chodnik musi być kostką bauma. Jednym słowem nie wszystko (szczególnie co państwowe) musi być byle jakie, ważne by w ogóle było. To wymaga społecznej wrażliwości i współodpowiedzialności za detale. Tablice są drobnym, ale dobrym przykładem. Życia to nikomu nie zmieni, jednak wielu z nas patrzy się na nie każdego dnia. Samochodów są miliony, często jeżdżą za granicę. Wbrew pozorom ich estetyka nie jest bezwartościowa. Niech by kosztowały 5% więcej ale były ciekawsze, pokazywały unikalne cechy danego regionu, były unikalne na tle Europy, wyznaczały nowe standardy graficzne. Czemu nie? Z takich małych wycinków zbudowane jest państwo. Gdyby każdy decydent i uczestnik systemu wykazywał dużą wrażliwość wobec takich detali, to wówczas wiele problemów rozwiązałoby się samych (z samego faktu większego zaangażowania się i "ownershipu" danego procesu). Natomiast dalej często jesteśmy w objęciach podpunktu "b" opisanego wyżej (linia najmniejszego oporu, bylejakość). I żeby nie było - to już się powoli dzieje. W miastach powstają "komitety zieleni", wchodzą ustawy krajobrazowe, lokalna społeczność wywiera presję w SM na samorządy itp. Ale to także współodpowiedzialność prywatnych podmiotów (choćby architektura), czy nasza indywidualna (dbałość o własną okolicę, uczestnictwo w lokalnej debacie społecznej). Co więcej mówiąc o SM i nowych mediach - stanowią one platformę rywalizacji idei. Tzn. ktoś może przyjść, wrzucić w sieć jakiś pomysł, i jeśli ten będzie świetny, to ma szansę oddolnie przebić się na powierzchnię. Alternatywnie, podczas prezentacji projektów, mogą pojawiać się inne koncepcje, które mogą wskazywać. To pokazuje, że de facto każdy z nas może uczestniczyć w tym procesie i na żywo kształtować rzeczywistość na dowolnym poziomie. I wbrew pozorom takie inwestycje nie są 'bezzwrotne'. Otoczenie wpływa na jakość życia, a to koniec końców, jest celem konceptu państwa narodowego. P.S Oczywiście Konfa robi to z pobudek turbopatriotycznych. W projekcie obok PL, Orła i flagi zabrakło tylko Pudziana.


COM: Centralny Okręg Mieszkaniowy 🏠 . To w skrócie mój pomysł na rozwiązanie problemu drogich mieszkań, który podważa wiarę młodych Polaków w swoją przyszłość, obniża dzietność i wzmacnia populizm. Zresztą chyba nikogo nie trzeba co do wagi tego problemu przekonywać. Tak jak kiedyś wybudowaliśmy Gdynię od zera, miasto które dzisiaj ma ponad 200 tysięcy mieszkańców, a niedawno zbudowaliśmy osiedle Wilanów od zera, gdzie teraz mieszka ponad 40 tysięcy ludzi, tak teraz możemy zbudować nowe miasta od zera (albo rozbudować istniejące miasta takie jak Łowicz czy Żyrardów) między Łodzią i Warszawą, Katowicami i Krakowem, czy w okolicach Trójmiasta etc. Kluczowe warunki: - państwo wykupuje grunty, - deweloperzy kupują je na aukcji z gwarancją, że cena gotowego mieszkania nie przekroczy np. 8,888 zł. - do tego państwo wymaga nowoczesnego projektowania (energetyczna pasywność/niezależność, cała infrastruktura dostępna w promieniu jazdy rowerem czy autonomicznym, elektrycznym autobusem [zbudowanym na polskiej technologii] etc.), w tym miejsca dla biurowców/nowoczesnego przemysłu, żeby nie musieć jeździć do pracy do Wwy czy Łodzi, - państwo zapewnia supernowoczesną infrastrukturę transportową zapewniającą 30 min dojazd do np. Wwy, jak już ktoś koniecznie musi, albo do CPK/Portu Polskiego. Budowa tej infrastruktury już się po części dzieje (wokół CPK), ale warto pójść za ciosem i pomóc rozwiązać jeden z kluczowych problemów społecznych. #TakDlaRozwoju




Lovable has a mass data breach affecting every project created before november 2025. I made a lovable account today and was able to access another users source code, database credentials, AI chat histories, and customer data are all readable by any free account. nvidia, microsoft, uber, and spotify employees all have accounts. the bug was reported 48 days ago. its not fixed. They marked it as duplicate and left it open.









