👤
18.5K posts




Typowy kibic zawsze projektuje sobie dobre scenariusze. W tym przypadku, że Zjawiński-Adamski stworzą zabójczy polski duet, pojawią się prawdziwi liderzy, że druga linia będzie potrafiła utrzymywać się przy piłce i pod butem Papszuna ruszymy po mistrza. Kończy się sezon i każdy sobie tłumaczy, że w następnym się uda. Przecież większość z nas ma nadzieję, że my naprawdę awansujemy do pucharów.

Zjawa niestety nie zachował się jak trzeba.



Tak wyglądał skład na pierwszy mecz ligowy pod wodzą Nielsa Frederiksena. Lech wygrał wtedy 2:0 z Górnikiem Zabrze, gole strzelali Ishak z karnego i Dino Hotić.











ALEŻ AWANTURA🔥🔥🔥 Rafał Augustyniak obrzydliwie rzucił Camilo Mene💣⤵ #LGDLEG #Ekstraklasa



MAMY TO 🫡 #LGDLEG 1:2


20 lat rodzinie Rutkowskich zajęło stworzenie Lecha, o jakim marzyli. W dość szerokim ujęciu stał się on rzeczywistością. Trzy mistrzostwa w pięć lat - najlepszy okres w historii klubu, w podstawowym składzie pięciu wychowanków otoczonych jakościowymi obcokrajowcami, którzy są gwiazdami ligi i ulubieńcami trybun. Te wypełnione średnio po 30k. Każdy o czymś takim marzył. Z perspektywy kibica Lecha trudno nie docenić tego okresu, zwłaszcza biorąc pod uwagę tę drogę. Najlepszy okres w historii klubu. Przez to podziwiam Piotra Rutkowskiego - nie sądziłem, że kiedyś przejdzie mi to przez klawiaturę. Ten człowiek stał się memem na cały kraj: słynna konferencja i "ja się nigdy nie poddam", zdjęcie z finału Pucharu Polski, szpilki Leśnodorskiego etc. Drwiny, szydery, kpiny ze strony własnych kibiców, autoironiczne przegrywy, przerwany mecz, gdy wszyscy krzyczą, żebyś wypierdalał. Teraz już bez ironii - nie poddanie się w takich okolicznościach jest wyrazem wielkiej odwagi. Za to bardzo szanuję. Odklejenie łatki jest szalenie trudne, a jednak w jakiś sposób się udało. Jemu i całemu klubowi. Oczywiście w tym wszystkim teraz najważniejsza jest pokora. Przecież ile razy ten Lech upadał, zaczynał od początku, obierał nową ścieżkę. Tej pokory brakowało w 2015, gdy mówił "jak bardzo odjechaliśmy Legii". Zresztą brak pokory jest też jedną z przyczyn aktualnego miejsca Legii, ale nie o tym. Niestety sport ma to do siebie, że zaraz wszystko może się zmienić i odwrócić, ale tego czego się dokonało już nikt nie zabierze. Po 20 latach cała familia Rutkowskich w pewien sposób może powiedzieć, że misja została wykonana.










