Chrześniak Belzebuba

590 posts

Chrześniak Belzebuba banner
Chrześniak Belzebuba

Chrześniak Belzebuba

@TARAS19711

Antyprawak, ojciec, dziadek, motórzysta.

EU Katılım Ağustos 2024
436 Takip Edilen253 Takipçiler
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Pan B.
Pan B.@boymic535·
"Jest pyszna kiełbaska, sałatka też jest, chrupiące pieczywo..." Głos z offu: "Zrób zbliżenie na barana". MISTRZOSTWO😁
Polski
62
387
1.6K
60.9K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Pawel Jalocha
Pawel Jalocha@PawelJalocha·
Nawrocki to kłamca i oszust.
Instytut Prawdy@InstytutPrawdy

Kłamstwa, apartament i "statek miłości" - burzliwa historia Karola Nawrockiego. Kiedy Karol Nawrocki, historyk, były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, a dziś prezydent Polski, ubiegał się o urząd głowy państwa, jego kampania miała być opowieścią o patriotyzmie, uczciwości i trosce o polską pamięć historyczną. Tymczasem, w cieniu tych wzniosłych haseł, wyłoniła się afera, która rzuciła cień na jego wizerunek – sprawa bezpłatnego korzystania z luksusowego apartamentu w muzeum oraz tajemniczego "statku miłości". W tle pojawia się także postać Magdaleny Hajduk, wieloletniej współpracowniczki Nawrockiego, której rola w tej historii budzi pytania. Czy mamy do czynienia z niewinnym nieporozumieniem, czy z celowym zatajaniem prawdy? Apartament de Lux – luksus na koszt podatnika. Według ustaleń "Gazety Wyborczej", Karol Nawrocki, pełniąc funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w latach 2017–2021, przez 197 dni rezerwował dla siebie 116-metrowy apartament Deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym, nie płacąc za to ani grosza. To szczególnie zaskakujące, biorąc pod uwagę, że jego prywatny dom znajdował się zaledwie 5 kilometrów od muzeum - kwadrans jazdy samochodem. Apartament, przeznaczony na wynajem komercyjny lub dla gości muzeum, takich jak historycy czy prelegenci, miał przynosić dochód instytucji. Zamiast tego, jak wynika z dokumentów i relacji świadków, Nawrocki przechowywał tam swoje rzeczy osobiste, zamawiał śniadania i korzystał z udogodnień, takich jak dodatkowe kanały telewizyjne. Nawrocki początkowo zaprzeczał, jakoby mieszkał w apartamencie przez dłuższy czas. Twierdził, że korzystał z niego jedynie doraźnie, w tym podczas 10-dniowej kwarantanny w czasie pandemii COVID-19, oraz w ramach obowiązków służbowych, takich jak "dynamiczna polityka międzynarodowa". Obecne władze muzeum szybko obaliły te wyjaśnienia. Z dokumentacji wynika, że Nawrocki blokował apartament przez 200 dni, w tym przez 16 dni podczas swojego urlopu wypoczynkowego, a rezerwacje obejmowały okresy znacznie dłuższe niż deklarowane 10 dni, np. od 28 grudnia 2020 r. do 1 kwietnia 2021 r.. Co więcej, muzeum dysponowało gabinetem dyrektorskim i salą konferencyjną, które w pełni nadawały się do spotkań służbowych, co podważa konieczność korzystania z apartamentu w takich celach. Koszty, które muzeum poniosło z powodu braku komercyjnego wynajmu apartamentu, szacuje się na dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych. Przy maksymalnej zniżce pracowniczej (80%) Nawrocki powinien był zapłacić około 25,6 tys. zł, a przy cenie komercyjnej - ponad 120 tys. zł. Brak jakichkolwiek opłat rodzi pytania o etykę i odpowiedzialność osoby piastującej tak ważne stanowisko publiczne. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła postępowanie sprawdzające w tej sprawie, badając, czy Nawrocki mógł przekroczyć uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. "Statek miłości" i cień Magdaleny Hajduk. W całej tej historii pojawia się jeszcze bardziej intrygujący wątek – tzw. "statek miłości". Termin ten, użyty przez byłego pracownika muzeum w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", odnosi się do kompleksu hotelowego muzeum za czasów Nawrockiego. Choć szczegóły pozostają enigmatyczne, a informatorzy zachowują anonimowość, plotki o "statku miłości" sugerują, że apartament mógł być wykorzystywany nie tylko do celów służbowych. Nawrocki stanowczo zaprzecza wszelkim insynuacjom dotyczącym jego życia osobistego, podkreślając, że jego jedynym "apartamentem miłości" jest dom, w którym mieszka z żoną i trójką dzieci. Jednak jego zmienne wyjaśnienia - od twierdzeń, że apartament służył wyłącznie pracy, po opowieści o treningach judo i czytaniu książek, albo prowadzeniu intensywnej polityki międzynarodowej - nie przekonują. W tle afery pojawia się postać Magdaleny Hajduk, wieloletniej współpracowniczki Nawrockiego. Hajduk, specjalistka od nowych technologii, pracowała z nim zarówno w Muzeum II Wojny Światowej, gdzie była kierownikiem Działu Komunikacji i Promocji, jak i później w Instytucie Pamięci Narodowej. W sierpniu 2025 roku Nawrocki powołał ją na stanowisko doradcy prezydenta ds. nowych technologii, co wywołało zainteresowanie mediów. Jej rola w muzeum, szczególnie w czasie pandemii, została doceniona za przeniesienie działalności instytucji do internetu, co przyniosło międzynarodowe nagrody i miliony wyświetleń online. Jednak jej nazwisko w kontekście "statku miłości" budzi spekulacje, zwłaszcza że była jedną z kluczowych osób w zespole Nawrockiego. Brak konkretnych dowodów łączących Hajduk z niewłaściwym korzystaniem z apartamentu nie pozwala na jednoznaczne oskarżenia, ale plotki i domysły krążące w mediach rzucają cień na ich współpracę. Karol Nawrocki w odpowiedzi na zarzuty przyjął strategię zaprzeczania i bagatelizowania. Twierdził, że doniesienia "Gazety Wyborczej" to "fake newsy" i element "brudnej kampanii" prowadzonej przez przeciwników politycznych. Jego wyjaśnienia ewoluowały: od zapewnień, że apartament był wolny w czasie pandemii, po opowieści o "200 decyzjach" podjętych w trakcie kwarantanny i "dziewięciu treningach judo". Każda kolejna wersja wydaje się mniej przekonująca, zwłaszcza w świetle dokumentów i świadectw pracowników muzeum, którzy potwierdzają stałe użytkowanie apartamentu przez Nawrockiego, w tym przechowywanie tam jego ubrań i książek. Co więcej, Nawrocki próbował przerzucić odpowiedzialność na poprzednią dyrekcję, twierdząc, że to ona stworzyła apartamenty jako mieszkania służbowe. Obecne władze muzeum, w tym prof. Rafał Wnuk, stanowczo zaprzeczyły, wskazując, że pokoje były projektowane z myślą o wynajmie komercyjnym, a poprzedni dyrektor, prof. Paweł Machcewicz, korzystał jedynie z 18-metrowego mieszkania podczas organizacji placówki. Tego typu rozbieżności w narracji Nawrockiego podważają jego wiarygodność. Afera z apartamentem i "statkiem miłości" to nie tylko kwestia osobistych decyzji Karola Nawrockiego, ale także pytanie o standardy w zarządzaniu instytucjami publicznymi. Muzeum II Wojny Światowej to miejsce symboliczne, poświęcone pamięci ofiar jednego z najtragiczniejszych okresów w historii Polski. Wykorzystywanie jego zasobów do prywatnych celów, zwłaszcza bez opłat, budzi słuszne oburzenie. Dodatkowe kontrowersje, takie jak plotki o "statku miłości" czy rola Magdaleny Hajduk, tylko podsycają wrażenie, że Nawrocki mógł nie być w pełni transparentny w swoich działaniach. Jako prezydent, Nawrocki powinien być wzorem uczciwości i odpowiedzialności. Tymczasem afera apartamentowa pokazuje, że nawet osoby na najwyższych stanowiskach mogą ulegać pokusie nadużywania władzy. Prokuratura bada sprawę, a opinia publiczna czeka na odpowiedzi. Czy Nawrocki wyjaśni wszystkie wątpliwości? Czy Magdalena Hajduk, jako bliska współpracowniczka, odegrała jakąś rolę w tej historii? Jedno jest pewne – "statek miłości" jeszcze długo będzie dryfował w polskiej debacie publicznej, przypominając o znaczeniu prawdy i odpowiedzialności w życiu publicznym. Historia Karola Nawrockiego i apartamentu Deluxe to przypomnienie, że prawda, nawet jeśli niewygodna, zawsze znajdzie drogę, by wypłynąć na powierzchnię. W świecie polityki, gdzie wizerunek jest wszystkim, takie afery mogą zaważyć na zaufaniu społecznym. Czy Nawrocki zdoła przekonać Polaków, że jego intencje były czyste? Czas pokaże, ale na razie pozostaje nam obserwować, jak rozwija się ta burzliwa opowieść o luksusie, kłamstwach i tajemniczym "statku miłości". #InstytutPrawdy

Polski
2
80
215
2.8K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Obi -Wan Kennobi
Obi -Wan Kennobi@KennobiWan·
@MorawieckiM, czy twój tata był rosyjskim szpiegiem? Czy to on załatwił Ci „praktyki” w Stasi podczas Twoich studiów w NRD, a potem płynne przejście do KGB i FSB? Podobne pytanie do twojego chrześniaka @jciesz, którego tata też był Solidarności🇷🇺Walczącej (o Polskę pod 🇷🇺butem).
Obi -Wan Kennobi tweet media
Polski
7
315
667
6.1K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Bicz Boży Jaro Camaro#SilniRazem
Polski Komitet Normalizacyjny podał właśnie do publicznej wiadomości, że jednostką głębokości siedzenia w dupie Trumpa jest jeden przydacz.
Polski
36
437
2.1K
15.4K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Ukarywator
Ukarywator@niemamnietutaj0·
Sam z tym nie zostanę. Udanego lanego poniedziałku 😂
Polski
69
511
1.8K
79.4K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Instytut Prawdy
Instytut Prawdy@InstytutPrawdy·
Ksiądz Andrzej Dymer - pedofil nietykalny. Kronika bezkarności. Ks. Andrzej Dymer przez lata otrzymywał miliony złotych na swoje inicjatywy dzięki bliskim związkom z politykami PiS i lokalnymi władzami. Jednocześnie od lat 90. obciążają go poważne zarzuty wykorzystywania seksualnego nieletnich chłopców. Przestępstwa uległy przedawnieniu, w dużej mierze dlatego, że szczecińska kuria przez długi czas ukrywała sprawę. Mimo to zachowały się akta śledztwa i uzasadnienia wyroków, z których wynika, że dowody przeciwko niemu były na tyle mocne, by umożliwić skazanie. Dymer, publicznie oskarżony o molestowanie co najmniej czterech nastolatków, konsekwentnie przedstawia się jako ofiara spisku. Ułatwia mu to fakt, że materiały ze śledztwa i uzasadnienia wyroków pozostawały niejawne. Tymczasem już w 2008 r. prokuratura zebrała liczne dowody uprawdopodobniające zarzuty, zeznania poszkodowanych, świadków, dokumenty. Postępowanie umorzono jednak, uznając zaprzeczenia księdza za bardziej wiarygodne niż relacje ofiar i kilkunastu świadków. Dopiero w 2015 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie jednoznacznie skrytykował zarówno prokuraturę, jak i sąd I instancji. W 10-stronicowym uzasadnieniu wykazał, że dowody zostały wybiórczo zignorowane, a wątpliwości rozstrzygnięto na korzyść oskarżonego w sposób sprzeczny z podstawowymi zasadami. Z akt wynika, że Dymer działał metodycznie i z premedytacją, wykorzystując swoją pozycję dyrektora i wychowawcy. Prokuratura nie zweryfikowała wielu wątków sugerujących, że ofiar mogło być znacznie więcej niż cztery. Nie sprawdziła też licznych kłamstw duchownego. Dzięki tym zaniedbaniom, oraz wsparciu hierarchów kościelnych i polityków, ks. Dymer pozostał bezkarny i stał się jedną z najbardziej wpływowych osób w Szczecinie. „Więź” ujawniła, że proces kanoniczny w II instancji był przez niemal dekadę blokowany przez abp. Leszka Sławoja Głódzia. W I instancji (2008) Dymer został uznany winnym molestowania wychowanków. Przez lata radą miasta Szczecina kierował Bazyli Baran, były podwładny Dymera z ośrodka Caritas, w którym dochodziło do nadużyć. Z ministrem Janem Szyszką który zmarł w 2019, jeździł na polowania, dostarczał dziczyznę i alkohol na imprezy w słynnej „stodole” w Tucznie. Gdy wybuchły oskarżenia o molestowanie, obronę księdza organizował Paweł Szefernaker, absolwent liceum Dymera, protegowany Joachima Brudzińskiego, dziś Szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej . Początek, lata 90.W 1992 r. ks. Dymer zakłada Ognisko św. Brata Alberta dla „trudnej młodzieży”. Zyskuje opinię wizjonera i ostatniej szansy dla chłopców z marginesu. Jednocześnie, według zeznań, wykorzystuje seksualnie wybranych wychowanków. Po czterech latach problem staje się tak widoczny, że nawet część personelu zaczyna reagować. W 1995 r. opiekunowie zgłaszają sprawę do kurii. Abp Marian Przykucki sporządza notatkę: Dymer „deprawuje młodzież z Ogniska… Niedobre wieści dochodzą też z Liceum Katolickiego”. Ksiądz traci stanowisko w Ognisku, trafia do małej parafii, ale wkrótce wraca, tym razem jako dyrektor sieci szkół i ośrodków archidiecezjalnych. W 2003 r. zeznania chłopców trafiają do abp. Zygmunta Kamińskiego, bez efektu. W 2008 r. o. Marcin Mogielski przekazuje materiały „Gazecie Wyborczej”. Publikacja „Grzech ukryty w kościele” wywołuje ogólnopolską aferę, największą od sprawy abp. Paetza. 28 kwietnia 2008 r. sąd kościelny uznaje Dymera winnym molestowania dwóch chłopców. Kara symboliczna - trzymiesięczna pensja na cele charytatywne i zakaz pracy z młodzieżą. Równolegle trwa śledztwo prokuratury rejonowej. Nie stawia jednak zarzutów, umarza sprawę po 9 miesiącach śledztwa, 30 grudnia 2008. Informacja o wyroku kościelnym albo nie dociera, albo nie zostaje wykorzystana. Dymer przedstawia się jako ofiara „pedalskiej zemsty”. Radio Maryja pisze o prowokacji. Media stopniowo tracą zainteresowanie. Ksiądz wraca do łask, zostaje dyrektorem Instytutu Medycznego, buduje szpital i domy pomocy społecznej, dostaje budynki od miasta i dotacje.W 2009 r. prokuratura po raz drugi umarza sprawę. Jeden z poszkodowanych, składa subsydiarny akt oskarżenia. W 2014 r. sąd rejonowy uniewinnia Dymera. Rok później Sąd Okręgowy miażdży ten wyrok, wskazuje na wybiórczość, ignorowanie dowodów, błędne rozstrzyganie wątpliwości. Nakazuje ponowne rozpoznanie. Jednak w grudniu 2015 r., po 20 latach od zdarzeń z Kazikiem, następuje przedawnienie. Sprawa zostaje umorzona. 16 lutego 2021 roku nad ranem w wieku 58 lat zmarł ksiądz Andrzej Dymer. Pedofil i gwałciciel pozostał bezkarny w polskim wymiarze sprawiedliwości. #InstytutPrawdy
Instytut Prawdy tweet media
Polski
40
745
1.2K
33.5K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Pan Diabeł Stockton
Pan Diabeł Stockton@_DiabelStockton·
Czas na pytanie siódme do domniemanego Nawrockiego 4 stycznia 2012 r. przyszły domniemany prezydent, oszust i lichwiarz Karol Nawrocki z żoną Martą, przyprowadzili notariusza Macieja Ciszewskiego do gdańskiego aresztu na ul. Kurkowej 12, gdzie siedział Jerzy Ż. W areszcie podpisali umowę z Jerzym Ż. o przekazaniu kawalerki w zamian dożywotniej opieki. Po podpisaniu umowy, Jerzy Ż. zostaje zostawiony na pastwę losu. Schorowany bez leków, środków do życia i zapomniany trafił pod opiekę pracowników opieki społecznej i zostaje zabrany do DPS. Nawroccy twierdzili, że o niczym nie wiedzieli. Pytanie 7. P. Nawrocki jak to możliwe, że pana pasierb Daniel Nawrocki będąc zastępcą Przewodniczącego Rady Dzielnicy Siedlce, nie wiedział, że starszy mężczyzna, któremu zobowiązaliście się udzielać dożywotniej opieki, i co ważne, mieszkaniec tej dzielnicy, obrabowany przez was z mieszkania, został na wniosek pracowników Pomocy społecznej umieszczony w DPS?
Pan Diabeł Stockton tweet media
Polski
25
536
1K
9K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Instytut Prawdy
Instytut Prawdy@InstytutPrawdy·
Zapomniane kłamstwo byłego wiceministra Kalety ws. dewastacji wystawy. Były wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta w Radiu Zet 25 listopada 2020 r. oskarżył zwolenników Strajku Kobiet o zniszczenie wystawy o kard. Wyszyńskim i Janie Pawle II w Lublinie, twierdząc, że "tam się pojawiły emblematy tego protestu". Sugerował tym samym związek z Martą Lempart i atakami na kościoły. Fakty obalają te zarzuty i kłamstwa: - Lokalizacja: Zdarzenie miało miejsce nie w Lublinie, lecz w Rejowcu (pow. chełmski, ponad 50 km dalej). Wystawa "Wyszyńskiego i Wojtyły gramatyka życia" stała przy kościele w Rejowcu od 19 listopada, plakaty pocięto ostrym narzędziem w nocy z 21 na 22 listopada. - Emblematy: Komenda Miejska Policji w Chełmie potwierdza: na zniszczonych plakatach nie było żadnych napisów, znaków ani emblematów Strajku Kobiet. Sprawca pozostaje nieznany. - Kontekst: IPN (współorganizator wystawy) potępił akt wandalizmu jako "bezmyślny", ale nie powiązał go ze Strajkiem. Podobne sugestie pojawiły się wcześniej w mediach lokalnych, lecz bez dowodów. W Rejowcu nie było protestów, a w Lublinie strajk odbył się dopiero 23 listopada. Kaleta, broniąc zakazu wstępu Lempart do Sejmu, kłamał, użył tego incydentu jako "nowego przykładu" wandalizmu, mimo braku związku. IPN zapowiedział kontynuację wystawy, podkreślając, że akty zniszczenia nie powstrzymają popularyzacji postaci Wyszyńskiego i Jana Pawła II. Nigdy za swoje kłamstwa nie przeprosił. Autor: @Romek_Cr #InstytutPrawdy
Instytut Prawdy tweet media
Polski
19
246
467
7.7K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
Jacek Fogiel
Jacek Fogiel@J74Jacek·
195 ton polskiego złota jest przechowywane w USA Wartość 118–125 mld zł. Glapiński z Nawrockim chcą oddać Amerykanom złoto poniżej wartości i za to kupić sprzęt w USA, za obsługę którego i tak trzeba będzie płacić. Otrzymalibyśmy go za ok 15 lat. SAFE 0%: czynić Polskę bezbronną.
Jacek Fogiel tweet media
Polski
420
1.2K
3.5K
51.4K
Barbara #TakDlaCPK
Barbara #TakDlaCPK@Barbara62050758·
U Was też tak jest? Miejsca rekreacyjne oblegane przez " gości ze Wschodu". Odbierają nam naszą Ojczyznę, powoli lecz pazernie.
Barbara #TakDlaCPK tweet media
Polski
208
225
1.5K
187.4K
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz@KrystPawlowicz·
❗️Wyborcy PO/KO, Chodzicie do kościołów,macie w domach Krzyże na ścianach…Święciliście pokarmy pod Krzyżami.. DLACZEGO NIE REAGUJECIE na zachowanie p.KIRSCHENSTEIN ze Stargardu cieszącej się ze spalenia Krzyża !? Nie potępicie jej,choćby tu,na X/TT.. Tak „bronicie” Krzyża ?
Polski
80
496
2K
22.5K
Chrześniak Belzebuba retweetledi
RacjonalnyObywatel
RacjonalnyObywatel@RacjonalnyObyw1·
Kto popiera i wspiera Orbana, ten wspiera Rosję i osłabia Polskę Zdrajca!
RacjonalnyObywatel tweet media
Polski
372
358
1.6K
17.5K