Theodore Boone
286.1K posts





Ceny mocznika vs gaz w Zatoce: dlaczego Chiny nie odczuwają nawozowego szoku tak jak reszta świata Chiny pozostają w dużej mierze odporne na globalne zawirowania na rynku nawozów wywołane wojną z Iranem, głównie dzięki oparciu produkcji mocznika na węglu. Około 78% chińskiej produkcji tego nawozu bazuje na tanim i łatwo dostępnym surowcu krajowym, co ogranicza wpływ wysokich cen gazu, które dotykają innych producentów (np. Rosję, Katar czy Arabię Saudyjską). Na świecie ceny mocznika gwałtownie wzrosły – o ok. 70% od końca lutego – w wyniku zakłóceń transportu przez cieśninę Ormuz, kluczową dla globalnego handlu nawozami. W efekcie ceny eksportowe sięgają 700–780 USD/t, podczas gdy w Chinach wynoszą jedynie ok. 255–267 USD/t, czyli około trzykrotnie mniej. Dzięki dużej podaży (prognoza produkcji na poziomie 76,5 mln ton w 2026 r.) oraz polityce ograniczania eksportu, chińscy rolnicy mają stabilne i relatywnie tanie nawozy. W przeciwieństwie do rolników w USA czy Australii, którzy ograniczają uprawy wymagające dużych dawek azotu (np. kukurydzy), w Chinach nie obserwuje się istotnych zmian struktury zasiewów. Rząd w Pekinie prawdopodobnie utrzyma ograniczenia eksportowe, aby nie dopuścić do wzrostu cen krajowych. Choć Chiny dysponują nadwyżką produkcji (popyt krajowy ok. 66 mln ton), decyzje o ewentualnym eksporcie będą uzależnione od sytuacji rynkowej po wiosennym sezonie























