Toe Negro@ToeNegro
Nasz język jest bogaty owszem, ale rozróżnienie na umieranie i zdychanie, zależne od gatunku żywego stworzenia przyszło później, jest związane jedynie z uwarunkowaniami kulturowymi, nie ma nic wspólnego z biologią.
Słowo mrzeć to stary czasownik oznaczający umieranie, przedrostek u- oznacza doprowadzenie do końca procesu, oznacza zakończenie życia.
Prasłowiańskie pochodzenie tego czasownika (merti) oznacza: umierać, ginąć, obumierać. Od tego rdzenia powstało wiele słów w językach słowiańskich.
Jest jeszcze starszy rdzeń tego słowa - indoeuropejski, czyli mer, oznaczający: umierać, zanikać, ginąć.
Najstarsze znaczenie tego słowa oznaczało: zanikać, gasnąć, przestawać żyć.
Z punktu widzenia językowego napisanie, że pies umarł jest całkowicie poprawne, bo słowo umarł wymienia się na: zanikł, zgasł, przestał żyć, zginął. zakończył życie. Z punktu widzenia biologicznego słowa umrzeć i zdechnąć opisują dokładnie to samo zjawisko, czyli ustanie życia.
Słowo zdechnąć również pochodzi od prasłowiańskiego rdzenia "tchnąć, oddychać": dech, oddech, tchnienie. Z-dechnąć oznaczało więc stracić dech/przestać oddychać.
Rozróżnienie powstało sztucznie w wyniku norm społecznych jako wyraz szacunku do ludzi i ich wyższość wobec zwierząt i innych form życiowych.
Mimo to językoznawcy i słowniki mówią jasno, że "umrzeć" może odnosić się do każdego organizmu żywego.
Zatem możesz używać języka jak chcesz, ale nie narzucaj innym jak go mają używać, zwłaszcza kiedy robią to w poprawnej formie i znają etymologię słów, których używają.