Łukasz Paci
2.2K posts

















Kibice! W Wielką Sobotę (04.04), o godz. 13:00 na #ChortenArena (ul. Słoneczna 1) odbędzie się uroczyste święcenie pokarmów wielkanocnych 🐣. Wydarzenie, organizowane przez Jagiellonię Białystok oraz władze Stadionu 🤝, jest okazją do przeżycia wyjątkowego czasu wyczekiwania na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa w żółto-czerwonej wspólnocie. Zapraszamy wszystkich Kibiców z rodzinami! Jednocześnie informujemy, że tego samego dnia o godz. 17:00 w Kościele pw. Św. Karola Boromeusza przy ul. Kazimierza Pułaskiego 94 odbędzie się Liturgia Wigilii Paschalnej. Wszystko po to, aby ułatwić Wam przeżywanie tego wyjątkowego czasu i jednocześnie umożliwić Wam obecność na spotkaniu z Lechem Poznań (04.04, godz. 20:15). Za wsparcie przy organizacji obu wydarzeń dziękujemy @kr_bia 🤝 Do zobaczenia 👋!

ROZMOWA Z KURIĄ KRAKOWSKĄ youtube.com/watch?v=dD3EPe… A tutaj pełna wersja wspomnianej modlitwy za wiarołomnych Żydów: Módlmy się i za Żydów wiarołomnych: niech Bóg i Pan nasz zdejmie zasłonę z ich serc, aby i oni poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. Wszechmogący, wieczny Boże, który nawet wiarołomnych Żydów nie odrzucasz od swego miłosierdzia, wysłuchaj próśb naszych, jakie zanosimy za ten naród zaślepiony, aby uznając światło prawdy, którym jest Jezus Chrystus, został wyrwany ze swoich ciemności. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Tydzień temu polski episkopat zachęcił wiernych, żeby 13 kwietnia nawiedzać synagogi – by wspominać kobiety i mężczyzn, których modlitwami przez wieki nasiąkały mury bożnic. No i powiem szczerze: zatrzymałem się na chwilę i spróbowałem sobie wyobrazić, jak to dokładnie ma wyglądać. Czy rabini zostali uprzedzeni, że mają się spodziewać – potencjalnie – miliony katolików? Czy ktoś w ogóle z nimi rozmawiał? Czy zapytano, co o tym myślą? Czy istnieje jakaś forma takich odwiedzin, czy to raczej „jakoś to będzie”? Bo skoro mamy „wspominać” konkretne osoby, to rozumiem, że chodzi o modlitwę. No więc jaką? Czy włączamy się w modlitwy żydowskie? Czy odmawiamy własne? Czy stoimy grzecznie z boku i próbujemy wyglądać na zorientowanych? Czy ma to być wydarzenie wspólnotowe, czy prywatne? Z tą wiązką pytań zadzwoniłem do biura prasowego Konferencji Episkopatu Polski. Tam – ku mojemu zaskoczeniu – nie uzyskałem odpowiedzi na żadne z nich. Zostałem za to uprzejmie przekierowany do mojej lokalnej diecezji. No dobrze, pomyślałem, idziemy poziom niżej. Kurii archidiecezji poznańskiej. Tam dowiedziałem się, że… w Poznaniu nie mamy nawet rabina. Ale za to mogę zadzwonić do przewodniczącej gminy żydowskiej i dopytać sam. W międzyczasie pojawił się też wątek językowy – że modlitwy mogą być w jidysz, którego, niestety, nie znam. A przecież jednym z owoców Soboru Watykańskiego II miało być aktywne uczestnictwo wiernych, a nie bierne stanie i kiwanie głową w rytm niezrozumiałego tekstu. 😕 Zasugerowano mi więc, żebym zapytał, czy są jakieś tłumaczenia. Ponieważ bywam czasem w Krakowie (a Kraków, jak wiadomo, synagogami stoi), uznałem, że może tam sprawa będzie bardziej… dopracowana. Zadzwoniłem więc do rzecznika archidiecezji krakowskiej. Do odsłuchania całej tej rozmowy zapraszam na YouTube (A jak będzie 10 tysięcy lajków, albo ktoś bardzo ładnie poprosi, to wrzucę też nagranie z archidiecezji poznańskiej). I tu nastąpił moment kulminacyjny. Dowiedziałem się, że: – z rabinami nikt nie rozmawiał, – żadnej formy odwiedzin nie wypracowano, – wszystko pozostawiono prywatnemu osądowi wiernych. Czyli: idź, zobacz, wymyśl sobie sam. Ale! Otrzymałem też konkretną wskazówkę: w synagodze mogę odmówić wielkopiątkową modlitwę za Żydów. Dopytałem więc, dla porządku, czy chodzi o tę słynną modlitwę za „Żydów wiarołomnych” (łac. perfidis Judaeis). Tu pojawiło się lekkie poruszenie, ale ostatecznie usłyszałem, że – cytując sens wypowiedzi – „jeśli chcę, to mogę”. No więc, drodzy Państwo – wygląda na to, że jesteśmy w domu. Brak instrukcji, brak konsultacji, brak wspólnej formy, ale za to pełna wolność interpretacji. Tak że tego… zachęcam wszystkich do odpowiedzialnego korzystania z tej wolności 😉 a pełną wersję modlitwy wrzucam w komentarzu. Już po rozmowie naszła mnie refleksja, że nie wiem, czy uzasadnione było twierdzenie, jakoby papież Franciszek i biskup krakowski zatwierdzili tę modlitwę. Chyba się zagalopowałem, ale może niech na ten temat wypowie się ktoś lepiej poinformowany. Może @iktp_pl ?


Zarzucanie krytykom listu KEP antysemityzmu jest taksamo prostackie, jak ideologia, która stoi za niektórymi wypowiedziami tego listu. Miłość do Żydów albo niechęć do Żydów - to nie ma nic wspólnego z oceną tego tekstu. Można przyjaźnić się z Żydami, jednocześnie uważając ten list za absurdalny! Przyczyna jest prosta: list KEP zawiera po prostu jednoznaczne, oczywiste błędy - tak żenujące, że trudno to nawet poważnie komentować. Największym błędem jest twierdzenie, jakoby (współczesny) Izrael miał być narodem wybranym. Nie będę zgrywać biblisty, bo nie jestem nim tak samo, jak nie są biblistami autorzy tego listu (gdyby byli, pewnie nie napisaliby czegoś takiego). Prawdziwi bibliści niedawno jasno wyjaśniali, jak to wygląda, uczynili to choćby księża Waldemar Chrostowski czy Waldemar Rakocy. Powtarzam jednak, że nie trzeba tu biblistyki. Wystarczy zajrzeć do tekstów II Soboru Watykańskiego! Nie ma tam nigdzie twierdzenia, że Izrael jest ciągle narodem wybranym. Przeciwnie, II Sobór Watykański nie pozostawia żadnej wątpliwości, to Kościół katolicki jest nowym Izraelem, bo Ludem Boga są ci, którzy przyjęli Jego Syna. Ci, którzy Go nie przyjęli - tak jak Żydzi - mogą oczywiście stać się członkami Ludu Bożego. Wszyscy mogą być w tym Ludzie - Żydzi, Polacy, Afrykanie, Chińczycy... To wiara w Chrystusa, a nie etnos, rasa czy tradycja kulturowa włączają człowieka w obręb Nowego Izraela. PS. Wszystkim zainteresowanym podaję do wiadomości, że w mojej parafii nie czytano tego listu. Jak słyszę, w bardzo wielu parafiach całego kraju również nie.

Żydzi wciąż są narodem wybranym. To Dobra Nowina - oznacza bowiem, że Bóg nigdy nie cofa swoich obietnic. Nie cofnie ich więc także wobec Kościoła a my na zawsze pozostaniemy Jego umiłowanymi dziećmi.











