
Wojciech Dziegiel
3.9K posts

Wojciech Dziegiel
@WDziegiel
Member of the Board @FundPulaskiego Initiator @WiiSPoland Previously @PolandMFA #ESG aficionado. Happy father of 2.




































Historia Pułaskiego to perełka. Na 250. rocznicę uzyskania niepodległości #America250 stworzyliśmy opowieści o polskim udziale w jej zdobycie. Bez wzmożenia. Z pasji do tworzenia opowieści. Oglądajcie, delektujcie się, podawajcie dalej. #USA250 #July4th2026 #IndependenceDay

Europejczycy są rozdarci między Ameryką a Chinami - wyniki badania Public First w 24 krajach UE. Sondaż przeprowadzony w 24 krajach UE, pokazuje, że respondenci są podzieleni co do preferencji: chcą zacieśnić więzi z Waszyngtonem lub Pekinem, przy czym w większej części Europy dominuje niepewność. Europejczycy są podzieleni w kwestii tego, czy UE powinna zacieśnić więzi ze Stanami Zjednoczonymi czy z Chinami. Tak wynika z najnowszego sondażu, który uwypukla, w jaki sposób druga prezydentura Donalda Trumpa wywróciła do góry nogami długoletnie geopolityczne lojalności. W badaniu przeprowadzonym w czerwcu przez firmę Public First w 24 krajach UE respondenci w ośmiu krajach opowiadali się za zacieśnieniem relacji z Chinami, w dziewięciu za Stanami Zjednoczonymi, a w siedmiu byli podzieleni między te dwa państwa. W 14 krajach najczęstszą odpowiedzią było „Nie wiem” — więcej osób wskazało tę odpowiedź niż popierających Waszyngton lub Pekin. Odpowiedzi te podkreślają trudną sytuację, w jakiej znalazła się Unia, gdyż napięcia polityczne i handlowe nadwyrężają stosunki z dwoma globalnymi supermocarstwami — jej dwoma największymi partnerami handlowymi. Bruksela wdraża jednostronną umowę handlową z administracją Trumpa, jednocześnie stawiając czoła postępującej deindustrializacji napędzanej wzrostem chińskiego eksportu, w tym pojazdów elektrycznych. „Europejczycy uważają dystans od Ameryki za osiągalny, a w niektórych krajach jest to już preferencja większości. Postrzegają zależność od Chin jako konieczność, a działania mające na celu jej ograniczenie jako pobożne życzenia” – powiedział Seb Wride, szef badań opinii publicznej w Public First. „Działania Trumpa nie byłyby dobrym pomysłem, aby stawiać nas przed wyborem między USA a Chinami – dla wielu Europejczyków USA są opcjonalne, a Chiny niezbędne” – dodał. Dane wyraźnie pokazują, że w Europie Zachodniej USA nie są już postrzegane jako wiarygodny sojusznik. Na przykład Włochy i Hiszpania należą do obozu chińskiego, ten drugi zdecydowanie. Inni mocni gracze, Francja i Niemcy, byli niepewni, a większość odpowiedziała, że nie wie, kogo wybrać. Kilku przywódców UE – od Pedro Sáncheza z Hiszpanii po Mette Frederiksen z Danii – odnotowało wzrost popularności po konfrontacji z prezydentem USA, co podkreśla jego niepopularność za granicą. Nawet tradycyjni sojusznicy, jak premier Włoch Giorgia Meloni, oddalają się od niego. Tendencja ta nie jest jednak ogólnoeuropejska: respondenci z Europy Wschodniej, która od dawna trzymała się Stanów Zjednoczonych jako gwaranta porządku po zimnej wojnie, nadal postrzegają Amerykę pozytywnie. Na przykład Polska, Litwa i Estonia zdecydowanie popierają Waszyngton. Pekin nie oferuje prostej alternatywy dla historycznych relacji z USA. Gwałtowny wzrost chińskiego importu podważa tradycyjny europejski przemysł wytwórczy , od chemikaliów po produkcję samochodów. Na początku tego tygodnia Komisja Europejska poinformowała, że prowadzi rozmowy z Chinami w celu znalezienia bardziej zrównoważonego porozumienia handlowego ; oczekuje postępów w tej sprawie do października. Dane z sondażu wskazują, że obywatele UE postrzegają stosunki handlowe Europy z Chinami jako fakt, a nie jako wybór. W 24 krajach objętych badaniem 38% respondentów stwierdziło, że choć zmniejszenie zależności od Chin brzmi dobrze, jest to pomysł nierealny. Był to najczęstszy pogląd we wszystkich krajach z wyjątkiem Szwecji i Danii, gdzie podobne odsetki respondentów uważały, że Unia powinna podjąć próbę odwrócenia zależności UE od Chin. W całej Unii jedynie 26 proc. respondentów zgodziło się, że byłoby to wykonalne i pożądane; podczas gdy kolejne 19 proc. stwierdziło, że Unia w ogóle nie powinna podejmować prób zmniejszenia swojej zależności od Chin. Co więcej — Europejczycy widzą przyszłość w Chinach, a nie w USA. W sondażu 43% respondentów stwierdziło, że spodziewa się, że Chiny będą najważniejszym partnerem handlowym Europy za 10 lat. Tylko 27% wskazało USA. W podziale na kraje, więcej osób w 23 z 24 objętych badaniem krajów stwierdziło, że spodziewa się, że Chiny będą głównym partnerem handlowym Europy za dekadę. Tylko Litwini wyraźnie faworyzowali USA. Źródło: Politico






