Whynot

2.1K posts

Whynot

Whynot

@Whynot07799

Katılım Şubat 2023
21 Takip Edilen3 Takipçiler
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@Krynicka_K Nawet jeśli zostałaś odrzucona, to nie wydaje mi się, że ktoś powiedziałby, że to przez to, że chcesz być matką.
Polski
0
0
0
6
Klaudia Krynicka
Klaudia Krynicka@Krynicka_K·
Zostałam zapytana na rozmowie kwalifikacyjnej, jakie jest moje największe marzenie, a ja powiedziałam, że zostać mamą i mieć rodzinę. Miałam 24 lata i szukałam pracy. Miałam fajne CV i ciekawe doświadczenie zdobywane jednocześnie studiując. Pełna entuzjazmu, młoda, więc do uformowania, a do tego bycie nativem z j. niemieckiego było (a może nadal jest) ogromnym plusem na poznańskim rynku pracy. „Kariera” w korpo stała przede mną otworem. Przeskakiwałam sobie lekko i zgrabnie przez kolejne etapy rekrutacji w różnych mniejszych i większych firmach - na moich zasadach i zawsze z jakimś asem w rękawie. W ofertach mogłam przebierać, czułam się jakby moje życie było grą, taką na wyjątkowo sprzyjających mi warunkach. Wchodząc do siedziby firmy, w której miałam w ten dzień rozmowę, nie czułam napięcia. To nie było typowe korpo, nie musiałam wypełniać tych śmiesznych ankiet dotyczących typu mojej osobowości, rekrutacja nie miała być rozciągnięta - rozmowy z kluczowymi osobami miały się odbyć dzisiaj. Najpierw przyjemna wymiana zdań ze starszą panią z HR. Następnie przewidywalna rozmowa z młodym menadżerem, z którym miałabym bezpośrednio pracować. Poszło lekko i naturalnie, a z racji, że byliśmy w podobnym wieku, pozwoliliśmy sobie pod koniec delikatnie rozluźnić atmosferę i pożartować. Easy. Final bossem był prezes firmy, około 65 roku życia, surowy w wyglądzie i w tonie. Tu już było poważniej, ale umiałam się dostosować i poszło bardzo dobrze. Jak już czułam, że na 100% tę pracę dostanę, wtedy, prezes tak trochę od niechcenia rzucił pytanie – jedno z tych niepotrzebnych, na które sam niekoniecznie chciał znać odpowiedź: Jakie jest Pani największe marzenie w życiu? Zmroziło mnie. Przez ułamek sekundy zawahałam się, szukając w głowie idealnie dopasowanej odpowiedzi… Jednocześnie poczułam, że nie jestem w stanie ściemnić tylko po to, żeby dobrze wypaść przed obcym człowiekiem. Przyszłam tu po pracę. Nie przyszłam tu łamać swojego charakteru. Moim największym marzeniem jest zostać kiedyś mamą - odpowiedziałam. Uśmiechnęłam się niepewnie i w napięciu czekałam na reakcję. To, że mój potencjalny szef nie jest oczarowany moją szczerą odpowiedzią było bardziej, niż jasne. Dynamika spotkania się zmieniła. Jego błysk w oku zniknął. Zastąpiony został beznamiętną miną, która mówiła jedno – tak myślałem, dziewczynko. Rozmowa się zakończyła, a ja wyszłam i oszołomiona tym, co się wydarzyło, wsiadłam do auta i jak na kobietę przystało - popłakałam się. Wracając do domu myślałam o narracji, w której dorastałam - media i popkultura mówiły, że kobiety mogą wszystko. Czy to możliwe, że hasła typu „girls do it better” wokół których się wychowałam, mnie oszukały? Czy te slogany mają w ogóle cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? Jestem kobietą, więc mam udawać, że nie mam typowych kobiecych marzeń? Co miałam odpowiedzieć na te pytanie? Że moim największym życiowym marzeniem jest praca na etat i „stały rozwój”? Feminizm faktycznie otworzył kobietom drzwi na rynek pracy, ale zdaje się, że zamknął im też serca. Ile kobiet musi udawać, że ambicje zawodowe są najważniejsze, a marzenia o własnej rodzinie są niewygodne i mogą poczekać? Ile musi sobie wmawiać, że studia, podróżowanie, praca i wszystko inne jest bardziej wartościowe od macierzyństwa? ___ Tej pracy, jak pewnie się domyślacie, nie dostałam. Po weekendzie zadzwoniła pani z HR - oczywiście nie powiedziała, że moja aplikacja została odrzucona, bo prezes stwierdził, że pewnie zaraz zajdę w ciążę i ucieknę na macierzyński, ale ja wiedziałam, że odpowiedź na te jego ostatnie pytanie była kluczowa. Nie winię prezesa, bo zatrudnianie młodych kobiet w istocie może w jakimś sensie stać w sprzeczności z interesem firmy. Ale i tak, wkurzył mnie Pan wtedy. Myślicie, że uczę się na błędach i już nigdy nie byłam tak szczera z kimś, kogo kompletnie nie znam? O marzeniu założenia rodziny znowu powiedziałam. Jakiś tydzień później, na randce. Ale to już inna historia.
Klaudia Krynicka tweet media
Polski
173
53
693
187.8K
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@Krynicka_K Pożadanie by minęło, gdyby właśnie nic nie robił.
Polski
0
0
0
19
Klaudia Krynicka
Klaudia Krynicka@Krynicka_K·
Feministki, jak działa ten równy podział obowiązków domowych? Pijecie sobie rano kawę i nagle dociera do Was, że jest piątek, więc według skrupulatnej tabeli partnerskiego podziału prac domowych prowadzonej w Waszej głowie, wczoraj przypadała jego kolej dokładnego szorowania kibla? Piszecie mu SMS z przypomnieniem? Czy jak wraca z pracy, wręczacie mu gąbkę w jedną, a szczotę w drugą rękę? A może jakoś bardziej subtelnie - stawiacie Domestos w widocznym miejscu, żeby sam się domyślił, że według zasady 50/50 to on w tym tygodniu robi deep cleaning toalety? I kiedy już skończy… milczycie, chwalicie, czy po prostu prosicie, aby następnym razem sam pamiętał? I najważniejsze: Jakie to ma przełożenie na pożądanie? W sensie, gdy widzicie jak on z pasją czyści tę ubikację, to myślicie sobie „to właśnie jest to” i budzi się w Was ogień?
Klaudia Krynicka tweet media
Polski
127
10
234
111.4K
Jedediah Bila
Jedediah Bila@JedediahBila·
The worst bosses that I ever had in my life were ALL women. This is not a coincidence 👇
English
45
102
665
14.9K
Histeria Bez Dystansu
Histeria Bez Dystansu@HisteriaDystans·
Tak wygląda zazdrość tych, którzy przegrali. Tekst autorstwa @KlubJagiellonsk powstał w 2023 roku, bo wtedy redpill zaczął wchodzić do mainstreamu i wypychać powoli cuckserwatyzm. Dziś, gdy czerwona tabletka już definitywnie pokonała chrześcijaństwo w wyścigu o mężczyzn, Klub przypomina o przyczynach swojej porażki (w Dniu Mężczyzny, żeby było zabawniej). Warto się zapoznać z tym, co ich boli. A boli bardzo, bo tam w tekście jest pełno frustracji i jechania pigułkom od mizoginów. Pod tym tekstem równie dobrze mogłaby się podpisać Magdalena Środa. Ale mam dobrą wiadomość dla religijnych. Największy odpływ młodych mężczyzn w kierunku pigułki dopiero przed wami. Nie macie niczego ciekawego do zaoferowania mężczyznom. Nie potraficie zapewnić im bezpieczeństwa przed wrogim im systemem. Albo chociaż ich ostrzegać przed nim i przed spuszczoną ze smyczy oraz niczym nieograniczoną, kobiecą naturą. Zrezygnowaliście ze swoich chrześcijańskich zasad, jesteście za grzeczni, nudni, ostrożni, przeintelektualizowani, nieefektywni. Mireczki. Oni w tym tekście negują nawet istnienie pojęcia kobiecej hipergamii. Lol. Tam nie ma co zbierać. Oni bujają w obłokach i nie wiedzą w jakim momencie relacji międzypłciowych obecnie się znajdujemy. Pora zejść ze sceny i pogodzić się z tym, że dla mężczyzny, w roku 2026 istnieją tylko dwie opcje: Redpill or death.
Klub Jagielloński@KlubJagiellonsk

💊Światopogląd red pill, który zainicjował Rollo Tomassi, autor „Mężczyzny racjonalnego”, nie jest nowym wynalazkiem. Już 120 lat temu w słynnej książce „Płeć i charakter” Otto Weininger odmawiał kobietom moralności, godności i umiejętności myślenia, twierdząc, że ich jedynym celem jest współżycie i płodzenie dzieci. 💊Chaotyczne traktaty mizoginów próbują w łatwy sposób tłumaczyć przemiany społeczne takie jak emancypacja kobiet, „kryzys męskości” czy „kryzys relacji”. Wyzwanie, które stawia przed nami pseudonauka, brzmi: jak odnosić się do palących problemów, których nie umiemy precyzyjnie opisać? Jak powstrzymać się przed pospieszną diagnozą i łatwymi wytłumaczeniami? W Dzień Mężczyzn przypominamy tekst Przemysława Batorskiego👇 klubjagiellonski.pl/2023/09/23/red…

Polski
29
10
188
12.4K
Piotr
Piotr@petrus_paulus7·
Tyle w temacie 😎
Piotr tweet media
Polski
4
2
116
1.9K
Kobiety Prawicy
Kobiety Prawicy@KobietyPrawicy·
Bycie młodą mamą jest czymś pięknym i satysfakcjonującym. Nie wierzę, że ktoś myśli inaczej i nabrał się na modę bycia mamą po 35
Kobiety Prawicy tweet media
Polski
30
19
162
7.1K
Roman Warszawski
Roman Warszawski@Warszawski_R·
W Brazylii pojawił się pomysł zakazania czerwonej pastylki. Najpierw cię ignorują, potem śmieją się z ciebie, potem z tobą walczą, a na końcu wygrywasz.
Duda Salabert@DudaSalabert

❗️O Movimento RED PILL é a nova fábrica de ódio contra mulheres O projeto de lei prevê: - criação do crime de Incitação misógina organizada - proibição do movimento red pill - punição às organizações e redes de ódio contra mulheres

Polski
21
1
127
4.4K
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@PanKotek109 Kolejny facecik podszywa sie pod kobiete. Żałosne.
Polski
0
0
1
790
Pan Kotek 🦎
Pan Kotek 🦎@PanKotek109·
Co myślicie, dać serduszko?
Pan Kotek 🦎 tweet media
Polski
59
26
1.4K
90.9K
Marek
Marek@Marekmrz13·
@KonradHryszkiew A ilu mężczyzn jest zabijanych przez innych mężczyzn, którzy zostali podjudzeni przez kobietę?
Polski
1
0
1
469
Konrad Hryszkiewicz
Konrad Hryszkiewicz@KonradHryszkiew·
Ktoś mi wyjaśni, dlaczego jest kobietobójstwo, a nie ma "mężczyznobójstwa"? Czym się to różni od regularnego zabójstwa? Chyba, że w feministycznej wizji świata śmierć mężczyzny to sprawa biologiczna, a śmierć kobiety to tragedia, metafizyka... Znalezione na Facebooku
Konrad Hryszkiewicz tweet media
Polski
71
34
696
35.4K
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@stolypinpiotr To troche bez sensu, bo wiekszosc mezczyzn nic nie osiagnela.
Polski
0
0
0
12
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@Tomasz_Dziala To szukaj sobie 40stki, ktora juz dzieci nie chce.
Polski
1
0
0
13
Tomasz R. Działa
Tomasz R. Działa@Tomasz_Dziala·
Konkretnie mam tu myśli na przykład dzieci wtedy, kiedy ja będę chciał a nie ona. A jak nie będę chciał nigdy, to nigdy. Albo, czy będzie się bawić ze mną w dom według tradycyjnych, a nie parytetowych zasad. 4/
Polski
2
0
2
120
Tomasz R. Działa
Tomasz R. Działa@Tomasz_Dziala·
Dokładnie. Masz się dostosować do jej kobiecego imperatywu i złożyć deklarację podległości najlepiej już na pierwszej randce albo następny. A co do drugiego aspektu. Leci - nie zawsze cokolwiek zmienia. 1/
Roman Warszawski@Warszawski_R

Mężczyźni tracą zainteresowanie randkowaniem, bo zrobił się z tego konkurs na super beciaka. Ponieważ dziewczyny są wyzwolone, to, czy na ciebie leci poznajesz zasadniczo po jej reakcji na stwierdzenie, że póki co głównie interesuje Cię zabawa.

Polski
1
0
17
1.7K
Histeria Bez Dystansu
Histeria Bez Dystansu@HisteriaDystans·
@kotowrozka Mężczyźni narzekają na samotność i drugą płeć do ukończenia 30. roku życia, a kobiety od 30. roku życia. W naturze nic nie ginie.
Polski
11
1
209
24.3K
🂱 𝕽ebis.
🂱 𝕽ebis.@kotowrozka·
Nigdy nie widziałam w przestrzeni internetowej żeby faceci dyskutując o epidemii swojej samotniści wyciągneli jakieś inne wnioski niż to że kobiety są złe i mają za wysokie wymagania i zamiast tego się zastanowili np. nad własnym podejściem do relacji i w ogóle kobiet
Polski
130
123
2.3K
114.7K
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@HisteriaDystans Mezczyzni chca aby kobiety byly im posluszne, a kobiety nie chca byc posluszne. Nic z tego nie wyjdzie.
Polski
3
0
3
871
Histeria Bez Dystansu
Histeria Bez Dystansu@HisteriaDystans·
To jest dobre:)) Ostatnio pojawiło się pewne badanie. Globalne (23 000 osób w 29 krajach), więc należy je potraktować serio. Czego się w nim dowiedzieliśmy? · 31% mężczyzn z Gen Z uważa, że żona powinna zawsze być posłuszna mężowi. · 33% uważa, że mąż powinien mieć ostatnie słowo w ważnych decyzjach w związku. · 24% twierdzi, że kobieta nie powinna wyglądać na zbyt niezależną. · 21% uważa, że „prawdziwa kobieta” nie powinna inicjować seksu. · 21% twierdzi, że mężczyźni zajmujący się dziećmi są mniej męscy. Fajnie, ale czekam, aż te liczby przekroczą 50%, bo wtedy zacznie się poważna rozmowa. Choć jeśli już teraz, co trzeci młody mężczyzna uważa, że żona powinna być zawsze posłuszna mężowi, a ostateczna decyzja w ważnej sprawie należy do niego, to jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Manosfera wykonała swoją robotę. Możemy sobie pogratulować, choć roboty jeszcze sporo. Jak pewnie się już domyślacie, globalne było nie tylko badanie, ale również późniejsze zesrańsko postępakow i feministek, po spojrzeniu w wyniki. System straszy narracją o małych mizoginach, którzy wpędzą kobiety do kuchni, przy pierwszej nadarzającej się okazji. Czemu to robi? Bo system się boi. Bo powoli wymyka się mu z rąk, trwający już kilka dekad proces programowania idealnego pochwaceta. Mężczyzny równościowego. Słabego, podporządkowanego kobiecie. Zatem niegroźnego dla systemu. Mężczyzna równościowy, czyli projekt, który poległ na całej linii, ponieważ ani kobiety nie chcą takich mężów, ani mężczyźni nie chcą tacy być. To się musi wcześniej czy później rozpierdolić w pył i oby to było wcześniej. Mnie zainteresował przede wszystkim komentarz autorki felietonu ze screena. Polly Hudson. Brytyjka. Matka chłopca, jedynaka. Musimy poruszyć temat tego typu przemocowych matek, którym powinno odbierać się dzieci. Polly Hudson to taka brytyjska Carrie Bradshaw z "Seksu w Wielkim Mieście". Tylko, że pani Hudson nie pisze kolumn w kobiecych pismach na temat związków z mężczyznami (bo oczywiście po ojcu jej syna ani widu ani słychu), a bardziej skupia się na tematach wychowania dzieci, roli matki itd. Praktyka idzie jej tak samo dobrze, jak szła Carrie, która za piórem pełniła rolę ekspertki od związków, natomiast jej życie prywatne przypominało Bagdad po amerykańskich nalotach w 2003 roku. Materiału starczyło na 5 sezonów i dwa filmy pełne dram, rozstań, powrotów, zdrad. Pani Hudson radzi sobie równie "dobrze". Wychowuje syna w kraju, w którym już teraz jest dyskryminowanym obywatelem drugiej kategorii. Dla systemu nikim. Ewentualnie potencjalnym zagrożeniem. I tak jest traktowany. Ale pani Hudson nie boi się systemu oraz krzywdy, którą zadaje jej synowi odkąd tylko się narodził. Nie nie. Pani Hudson boi się swojego syna. W swoim felietonie, komentującym wyniki badań pisze: |"Mam syna i od kiedy był niemowlęciem, mówiłam mu o seksizmie i mizoginii."| "Od kiedy był niemowlęciem". Niech to wsiąknie. |"Kiedy miał osiem lat, odłożył na chwilę kartkę, na której rysował coś dla taty, i powiedział: „W sumie każdy dzień to Dzień Ojca, bo patriarchat."| Lol. Drugie zdanie i już bym zabrał tej wariatce dzieciaka. Mówię poważnie. Ona jest popierdolona. To już lepiej mieć rodzica, który raz w miesiącu da w pysk, niż feministkę, która ustawia go na porażkę w każdej dziedzinie życia, gdy już dorośnie. A na deser torpeduje jego relacje z drugim rodzicem. |"Każdy dzień jest dniem mężczyzn.” Nigdy nie byłam z niego bardziej dumna."| Każdy dzień jest dniem mężczyzn. Poza tym, w którym ojciec jej syna musiał się wynieść z ich wspólnego życia, zostając rodzicem opcjonalnym, ale wciąż płacącym. A ona przejęła całą władzę rodzicielską. Kumacie jaka to musi być pojebuska? Dzieciak rysował laurkę dla taty na Dzień Ojca. W pewnym momencie przylazła ta wiedźma, pewnie głęboko westchnęła na ten widok, więc dziecior od razu dodał tekst o tym każdym dniu, żeby "mama nie była zawiedziona", że on robi coś przyjemnego dla swojego taty, a jej ideologicznego wroga. Zabrać jej natychmiast dziecko. |"Dziś, mając 11 lat, często poprawia mnie, gdy zdarza mi się przejawiać ukrytą mizoginię."| Nie robię sobie z was jaj. To jest prawdziwy felieton, prawdziwego feministycznego drona. Po prostu na takim już poziomie są dziennikarki opiniotwórcze, w zachodnich mediach mainstreamowych. Baj de łej. Wiecie na czym polegała ta jej ukryta mizoginia, którą jej syn naprawił? Rozmawiali i poinformował ją, że ma nowego nauczyciela. Ona zapytała "jaki on jest"? "ONA! Mamo". Tak. Ta szajbuska użyła w ciemno rodzaju męskiego i to jest jej zdaniem ukryta mizoginia, za którą przeprosiła 11-letniego syna. Choroszcz. Przynieście kaftan bezpieczeństwa. |"Przygnębiające 21% mężczyzn z pokolenia Z uważa, że faceci, którzy angażują się w opiekę nad dziećmi, są mniej męscy niż ci, którzy tego nie robią"| Natomiast ojciec jej syna najwyraźniej chce być zaangażowany w życie dziecka, skoro ono rysuje mu laurki na Dzień Ojca. Samo z siebie. Ale tu już zaangażowanie mężczyzny w opiekę nad dzieckiem niedobra jest. Lepiej głęboko westchnąć, gdy syn w podzięce robi coś dla ojca i "być z niego dumną", gdy ten jebnie laurką w kąt, bo od mizoandrycznej mamusi się nauczył, że każdy dzień to dzień mężczyzn, więc ojciec obejdzie się bez laurki. ______ Jeśli się zastanawialiście, czemu Orwell uważał kobiety za najwierniejszych strażników systemu, to tu macie częściową odpowiedź. Totalitarne systemy, jak ten obecny w UK, wykorzystują kobiety jako element społecznej kontroli. Np. poprzez wymuszanie norm moralnych, wychowanie dzieci w duchu lojalności wobec państwa, czy stosowanie presji społecznej. Dokładnie tak jest tutaj. Rola tej szajbuski nie jest bezpośrednio militarna, ale bardzo efektywna w utrzymywaniu systemu. Dlatego ten promuje "siłę kobiet". Bo ta jest za słaba, aby zmienić system. Kobiety nigdy nie przeprowadziły i nigdy nie przeprowadzą rewolucji. Nigdy nie zetną głowy swojego przywódcy. Za to wielokrotnie płeć lepsza sprawdziła się jako utrzymywacz i wspomagier systemów totalitarnych. Laska mieszka w kraju 250 000 zgwałconych brytyjskich dziewczynek w nieco ponad dekadę, przez Pakoli-najeźdźców, ale ten fakt przelatuje jej nad głową, bo martwi ją ewentualna mizoginia jej własnego syna. Pani Hudson, jako mieszkanka UK, codziennie mija na ulicy muzułmanki: kobiety, które nie mogą nawet ubrać tego, co chcą i muszą się męczyć (szczególnie latem) we wdziankach zakrywających 90% ciała. I to też jej umyka. Bo system jej powiedział, że myślenie o tym byłoby islamofobiczne. Pani Hudson została zaprogramowana przez system do nienawidzenia białych mężczyzn i dokładnie to robi. Kosztem swojego syna, jego przyszłości i jej własnego kraju. Boi się o przyszłość brytyjskich młodych kobiet, ale tylko jeśli są ofiarami podległości względem swoich białych mężów. Boi się powrotu umowy społecznej pomiędzy mężczyznami i kobietami, która uczyniła kiedyś z jej kraju Globalne Imperium. Ona i jej podobne wolą pakoli, straumatyzowane dziewczynki i kraj latających noży, jakim stała się Wielka Brytania. Ten tekst świetnie też obrazuje problem, który kiedyś idealnie podsumował w podcaście Andrew Wilson. "Mężczyźni od najmłodszych lat są uczeni jak powinno traktować się kobiety. Kobiety od najmłodszych lat są uczone, jak powinny być traktowane przez mężczyzn. Ale nikt nie jest uczony od najmłodszych lat, jak powinno się traktować mężczyzn". Ta wariatka, rujnująca życie swojego syna i rzucająca na ołtarz zbrodniczego systemu, jest tego idealnym przykładem.
Histeria Bez Dystansu tweet media
Polski
24
8
202
22.5K
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@Raszakkk Jemu to juz chyba nie staje.
Polski
0
0
1
78
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@MajorKaza @PuszkaPandorry @Warszawski_R To jest w ogóle jakiś nonsens. Zachowujecie się, jakbyśmy mieszkali w jakiejś dziczy, gdzie codziennie walczymy o przetrwanie i mąż musi codziennie ratować swoje dzieci i żonę. Kurczę, przecież takie rzeczy prawie się nie zdarzają. Ile razy facet musi oddawać życie za kobietę?
Polski
2
0
0
13
Roman Warszawski
Roman Warszawski@Warszawski_R·
Danuta Wałęsa cierpi z powodu patriarchatu i zasługuje na więcej. To do tych wszystkich, co to uważają, że kiedyś to było i one były inne🤪
Polski
34
7
185
15.7K
Whynot
Whynot@Whynot07799·
@PuszkaPandorry @MajorKaza @Warszawski_R Redpillowcy uważają, że wszystkie decyzje w związku powinien podejmować mężczyzna, bo kobieta jest – ich zdaniem – istotą zależną i głupią, która nie potrafi o siebie zadbać.
Polski
2
0
1
24
Puszka
Puszka@PuszkaPandorry·
@MajorKaza @Warszawski_R Ponawiam pytanie: skąd pomysł, że kobiety kiedyś chciały stanowić czyjąś własność? "Kobiety zawsze TAKIE były" Takie czyli jakie? Normalne?
Polski
3
0
1
125
Wujek Grga
Wujek Grga@Wujek___Grga·
@Whynot07799 Nie jestem pedałem, więc nie interesują mnie w żadnym aspekcie.
Polski
1
0
0
58