
Wojciech Chajec
3.4K posts


@a_fedorska Najwyższy czas wprowadzić polskie kontrole na tej granicy!
Polski


@Albert301271 Po co szpitalom te rady nadzorcze i zarządy?
Polski

Na chuj się tam pchał?
Patryk Słowik@PatrykSlowik
Jacek Protasiewicz złożył rezygnację z funkcji członka zarządu szpitala w Lipnie.
Polski

@AndrewStawAXRW @coolfonpl Być może dlatego zamknieli przestrzeń w pobliżu polskiej wschodniej granicy.
Polski

@coolfonpl Leciał przez Polskę, tu nikt nie patrzy. Kontrola lotów posowiecka
Polski

@A_Zapalowski Przydatna jest także znajomość lokalnego dialektu, którym się dziki porozumiewają.
Polski

@IzaJarska @LeszekMiller Obawiam się, że Ukraincy walczą za interesy swoich, zwykle żydowskich, oligarchow. Koniecznie potrzebne są wybory. Jeżeli Zelenski bombarduje Lugansk, to chyba uważa, że tam mieszkają Rosjanie.
Polski

@LeszekMiller Za Europę to walczył Sobieski pod Wiedniem. Ukraincy walczą tylko i wyłącznie za siebie. A i to niechętnie, bo masowo dają dyla przed poborem.
Polski

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte najwyraźniej uznał, że skoro przez trzy lata Europa nauczyła się już wysyłać Ukrainie miliardy, czołgi, haubice, rakiety, agregaty, generatory, pakiety pomocowe, fundusze odbudowy i kolejne „ostatnie transze”, to czas przejść na abonament. Najlepiej obowiązkowy. Taki polityczny gest solidarności: 0,25 proc. PKB rocznie z budżetu każdego państwa członkowskiego.
Rutte wyglądał przy tym jak księgowy, który właśnie odkrył, że wspólnicy nie chcą dopłacać do interesu bez końca. Problem polega jednak na tym, że część państw NATO zaczęła dostrzegać drobny szczegół: Ukraina nie jest już sprzedawana własnym społeczeństwom jako „inwestycja w zwycięstwo”, lecz jako studnia bez dna z wyjątkowo kosztowną coraz bardziej przeciekającą instalacją.
I tu pojawia się brutalny zgrzyt między propagandą a rzeczywistością. Bo Zachód przez lata słyszał dwie opowieści jednocześnie. Pierwsza była heroiczna: Ukraina walczy za całą Europę. Druga — dużo bardziej przyziemna — mówiła o oligarchach, znikających miliardach, pospolitych złodziejstwach, fałszowanych przetargach, ministrach wymienianych seryjnie po kolejnych aferach korupcyjnych i armii urzędników, którzy odkryli, że wojna może być również bardzo dochodowym sektorem gospodarki.
Pomysł Ruttego zablokowały państwa, które wcześniej najgłośniej pouczały innych o „moralnym obowiązku solidarności”. Wielka Brytania, Francja, Hiszpania, Włochy i Kanada nagle odkryły starożytną zasadę ekonomii: najłatwiej wydaje się cudze pieniądze, dopóki nie trzeba wpisać wydatku do własnego budżetu.
Rutte jest rozżalony, bo uznał, że skoro przez lata politycy Zachodu licytowali się na deklaracje wsparcia, to społeczeństwa będą gotowe płacić bez końca. Tymczasem wyborcy zaczynają zadawać pytania wyjątkowo niewygodne: ile już wydano? gdzie są efekty? kto to kontroluje? i dlaczego każde kolejne miliardy mają być „tym decydującym pakietem”, skoro poprzednich kilkadziesiąt też miało nimi być?
Największym dramatem tej historii jest jednak to, że Zachód sam wpadł we własną pułapkę moralnego szantażu. Przez lata każdą próbę dyskusji o skali pomocy kwitowano oskarżeniem o „sprzyjanie Putinowi”. Dziś te same państwa, które najgłośniej moralizowały, po cichu naciskają hamulec.
Okazuje się bowiem, że solidarność jest pięknym słowem — zwłaszcza dopóki nie wystawia się za nią faktury.

Polski

@drKorneljus @SIGREPOLSKA @Narkoza_ Gdy jeszcze pracowałem, miałem kontakt z takim studiującym Ukraincem, który także pracował, zarabiał i miał dostęp do drogiej aparatury badawczej nieproporcjonalnie szeroki w stosunku do własnej wiedzy.
Polski

@drKorneljus @SIGREPOLSKA @Narkoza_ A najlepiej, by każdym krajem, w tym naszym, rządzili Żydzi. Wtedy nastanie powszechna szczęśliwość!? Na Ukrainie, w Argentynie i kilku innych krajach już tak jest. Ale ja sie na to nie muszę zgadzać.
Polski

@KimDotcom @Bob_Gedron Nie wolno popierać ukraińskiego rządu.
Polski

@PUsiadek @Albert301271 Tęsknie za PRLem, w ktorym ustnialy skupy surowców wtórnych i dzieci były zachęcane do dorabiania w ten sposób.
Polski

Nadchodzi podatek od kaucji za zwrócone butelki i puszki?!
Fiskus nie odpuści!
Odzyskałeś kaucję? A podatek zapłacony?
Kolejny rozdział absurdu w systemie kaucyjnym. Eksperci podatkowi ostrzegają, że osoby zbierające opakowania kaucyjne są w myśl prawa przedsiębiorcą zobowiązanym do rejestracji w CEIDG i płacenia składek ZUS.
Sprawa dotyczy zwrotu cudzych butelek. Zwracasz własne opakowania — odzyskujesz zapłaconą wcześniej kaucję, brak podatku. Ale jeśli zbierasz cudze butelki z parku czy od znajomych i oddajesz do automatu, inkasując kaucję, której nie wpłaciłeś — to realne przysporzenie majątkowe podlegające PIT.
Jeśli robisz to okazjonalnie — przychód z innych źródeł, rozliczasz w PIT-36. Jeśli jakiś bezdomny i bezrobotny chce sobie dorobić codziennym zbieraniem śmieci — jest przedsiębiorcą. Obowiązek rejestracji, ZUS, podatek, ewidencja.
Piotr Juszczyk z InFaktu mówi wprost: każda transakcja w butelkomacie zostawia ślad cyfrowy, operatorzy prowadzą szczegółową ewidencję. Fiskus ma pełny wgląd.
Czy ta karuzela absurdu kiedyś się skończy?

Polski

@PUsiadek @Albert301271 A podobno chodziło o troskę o środowisko naturalne!
Polski

@MichalCichy @pawelkowalpl To jest porządny banderowski patriota. I ma do tego prawo.
Polski

.@pawelkowalpl: „W nich wstąpił diabeł. W Konfederację…”
To słowa przedstawiciela interesów ukraińskich w Polsce. W niego natomiast wstąpił diabeł banderowski. Nie przeszkadza posłowi, że Ukraińcy nazywają ulice na cześć Bandery czy Szuchewycza. To jeśli Niemcy zrobiliby ulicę Hitlera to też powinniśmy to uszanować i się nie wtrącać? Zbrodniarz to zbrodniarz.
Polski

@NowySwiat24 @JacekPiekara Nie zauważyłem. Nie oglądałem.
Polski

@StZerko @JacekPiekara Likwidacja niektórych szpitali powiatowych też nie poprawi opieki nad Ukraincami, którzy przecież "walczą za nas", a w rezultacie, może nieświadomie, budują Wielki Izrael. Zdrowie Polakow w tym kontekście nie jest ważne.
Polski

Polskiego podatnika nie stać na fundowanie leczenia dla wszystkich Ukraińców, którzy tu przyjadą. Nie stać nawet na wystarczającą opiekę medyczną nad obywatelami RP.
Hanna Machińska@Hanna_Machinska
Ustawa wygaszająca pomoc dla Ukraińców ,którzy nie mogą pracować, dotyka najsłabszych ,ciężko chorych.Silne państwo pokazuje swą niemoc i bezduszność najsłabszym.Panie Premierze, to jest nieludzkie i okrutne działanie .
Polski

@michkostrzynski @KONFEDERACJA_ Kto zamawial radio-taczki?
Polski

@PPolityce Rozpocznie się wojna o panowanie Żydów nad całym światem?
Polski

Ukraina dołączy do NATO mimo weta Stanów Zjednoczonych.
I czego nie rozumiecie?
World Affairs@World_Affairs11
BREAKING: Ukriane says it will join NATO and European Union for safety of the country.
Polski

@tomek525 @kiniakinia1000 Podobnie, jak Ukrainiec Chruszczow przyznał Krym Ukrainie.
Polski

"Żydowski prezydent Argentyny oficjalnie przyznał Izraelowi 100 000 hektarów terenów leśnych (czterokrotność powierzchni Strefy Gazy)"
są to te same tereny, na których kilka miesięcy temu przyłapano syjonistycznych podpalaczy
spełnia się więc przepowiednia Mela Gibsona o przenosinach Izraela do Argentyny, a na naszych oczach Argentyna przestanie istnieć, bo przecież stanie się tam dokładnie to samo co w Palestynie i też za 50-70 lat...
Polski

@MarekSurmacz @LeskiewiczRafa @gieroczynski @SOP_GOV_PL Może ma tym polega ta "ochrona", że się włamali? Chyba trwa walka o władze.
Polski

@LeskiewiczRafa @gieroczynski Niebywały skandal, że mieszkanie Prezydenta RP nie jest objęte stałą ochroną @SOP_GOV_PL , jakby z założenia przyjęto brak możliwości wykorzystywania tego miejsca wedle życzenia głowy państwa i jego najbliższych, także objętych ochroną.
Polski

Dziś doszło do kolejnego fałszywego zgłoszenia przez numer 112. Tym razem dotyczyło to rodzinnego domu Prezydenta RP w Gdańsku. Służby pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania. Od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia uderzające w dziennikarzy oraz osoby publiczne związane z prawicą. Przez kilkanaście dni rządzący nie potrafią odpowiednio zareagować.
Dziś atakowane są osoby znane publicznie, za chwile to zagrożenie moze dopaść każdego. Dlatego potrzeba zdecydowanej reakcji. Wszystkie te przypadki muszą zostać wyjaśnione. W ostatni poniedziałek interwencję w tej sprawie podjął szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Minister Bartosz Grodecki. Jeszcze dziś w trybie pilnym w imieniu Prezydenta RP Szef Gabinetu Prezydenta Minister Paweł Szefernaker spotka się z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcinem Kierwinskim.
Polski

@LeskiewiczRafa Służby się włamują bez zweryfikowania zgłaszającego? Co jest grane?
Polski

@Nithajasz @marek_puzio_ To taka umowa o zawiązaniu spółki cywilnej.
Polski

Wczoraj (21 maja) Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało projekt podstawy programowej przedmiotu „Edukacja zdrowotna”.
Niestety, mimo pewnych ustępstw wobec krytyków, antyrodzinny charakter przedmiotu pozostał. Już w klasach 4-6 szkoły podstawowej dzieci będą uczyć się, że w rodzinie „może wystąpić rozwód, separacja, wejście w nowe związki” – i mają wymieniać sposoby radzenia sobie z tym. Rozwód stawiany jest na równi z chorobą czy pojawieniem się rodzeństwa. To normalizacja rozpadu rodziny i generowanie niepotrzebnego lęku u dzieci.
W dalszym ciągu uczeń ma znać „prawa i obowiązki dziecka oraz rodziców” – stawiając dziecko w roli kontrolera mamy i taty.
W szkołach średnich małżeństwo jest zrównywane ze związkami nieformalnymi, a uczeń ma „z szacunkiem” formułować komunikaty o rozwodzie, separacji i rozstaniu. Całość opakowana jest w hasła o „budowaniu relacji opartych na szacunku, godności, miłości i odpowiedzialności”, przy jednoczesnym stawianiu małżeństwa i związku partnerskiego na jednym poziomie.
Dodatkowo projekt zawiera elementy edukacji klimatycznej, które – jak pokazuje doświadczenie – mogą generować lęk i radykalizm wśród młodzieży.
Wszystko to ma się znaleźć w części obowiązkowej przedmiotu.
Z kolei w części dotyczącej seksualności (nawet jeśli formalnie dobrowolnej) mowa jest m. in. zachowaniach w okresie dojrzewania należących do "normy medycznej". Wśród tych, jak wynika z podręcznika dla nauczycieli wydanego przez jedną z uczelni, chwalonego przez minister Nowacką, zaliczane są zachowania autoerotyczne (czyli np. masturbacja). Zresztą zapis o masturbacji pojawiał się w tym kontekście w pierwotnym projekcie EZ na etapie wprowadzania przedmiotu do szkół.
Uczniowie w szkole podstawowej mieliby się nadto uczyć o wyrażaniu świadomej zgody na seks, o przygotowaniu się do inicjacji seksualnej oraz o orientacji psychoseksualnej i tożsamości płciowej. W ten sposób w umysłach dzieci normalizuje się i zrównuje związki homoseksualne z małżeństwem kobiety i mężczyzny, chronionym expressis verbis przez Konstytucję RP.
Dodatkowo wprowadzanie w klasie ósmej pojęcia tożsamości płciowej niesie ze sobą poważne ryzyko destabilizacji rozwoju psychoseksualnego dzieci. Przekaz, że płeć nie jest determinowana przez biologię (chromosomy, anatomię, gamety), lecz przez subiektywne przeświadczenie, może wywoływać u nastolatków niepewność co do własnej płciowości, a w konsekwencji – zjawisko wzrostu liczby dzieci deklarujących dysforię płciową oraz żądających używania wobec siebie zaimków i imienia niezgodnych z ich obiektywną płcią.
Podległy MEN Ośrodek Rozwoju Edukacji zdążył już przeprowadzić szkolenie dla nauczycieli, w którym prowadząca przekonuje o potrzebie respektowania takich żądań i to nawet bez konieczności pytania rodziców o zgodę (!).
W skrajnych przypadkach może skończyć się to tragicznie - decyzją o tranzycji prowadzącej do nieodwracalnych skutków zdrowotnych, w tym do trwałego okaleczenia własnego ciała.
Edukacja która w swojej nazwie ma przymiotnik "zdrowotna" staje się tym samym edukacją nie tylko antyrodzinną ale i antyzdrowotną.
Konsultacje rozporządzeń (dla szkół podstawowych i średnich) trwają 21 dni.
Polski















