
Prawica nie może przeżyć sprawy młodej hiszpanki, która z akceptacją sądu poddała się DOBROWOLNEJ eutanazji. Była sparaliżowana i cierpiała na chroniczny ból. Państwo potraktowało ją z godnością, jaka powinna należeć się każdemu, kto nie chce już żyć. Panie Areczku, bezbolesna śmierć jest dla starych psów lub kotów, które zostaną uśpione przez weterynarza. Dla Pana jest cierpienie do końca życia, śmierć po długich miesiącach w szpitalu lub rzucenie się pod pociąg. Pomijając już kłamstwa, jakie próbują do tej sprawy przykleić, to sprawa jest bardzo nieskomplikowana. Sprawę Ramos rozstrzygały placówki w Katalonii, Sąd Najwyższy Hiszpanii, Trybunał Konstytucyjny i Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wszystkie z nich uznawały, że kobieta ma prawo do samodzielnej decyzji o zakończeniu swojego życia. "W czwartek zostanę uśpiona, od początku byłam bardzo pewna tej decyzji. Po prostu chcę odejść w spokoju" - mówiła 25-latka, dodając, że każdy jej dzień to "horror i ból" - i tyle w temacie. Mam nadzieję, że na starość będę miał w Polsce taką samą możliwość, a człowiek będzie traktowany jak człowiek i będzie mógł umrzeć w dogodny dla siebie, nie fanatyków religijnych, sposób.































