Kinga C
14.8K posts

Kinga C
@_KinChm_
Wawa w sercu, nawet taka szara. Ban za chamstwo i uciążliwe kołtuństwo.



Marcin Horała stwierdza, że to poseł PiS z Pomorza, Kacper Płażyński, miał przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku stworzyć raport – zbiór wszystkich kompromatów dotyczących przeszłości Karola Nawrockiego. Znaczna część zarzutów miała pochodzić z 2018 roku, kiedy to Nawrocki był brany pod uwagę jako kandydat PiS na prezydenta Gdańska (zebrane informacje miały mu to ostatecznie uniemożliwić, a kandydatem w tych wyborach został sam Płażyński). Przypominam, co zawierał raport: Relacje ze światem przestępczym, sutenerstwem i pseudokibicami: Bliska znajomość z Olgierdem L. – raport szczegółowo opisuje wieloletnią relację z gdańskim gangsterem, liderem neonazistowskiego gangu „Sajgon” i środowiska pseudokibiców. Olgierd L. był skazany m.in. za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym przed klubem w Gdańsku oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Dokument zawiera analizę billingów potwierdzających regularny kontakt telefoniczny i towarzyski. Powiązania z rynkiem klubów nocnych i sutenerstwem – w dokumencie wprost powiązano otoczenie polityka z Arturem S. (pseudonim „Śledź”), menedżerem trójmiejskich klubów erotycznych i nocnych. Raport sugeruje, że struktury te mogły mieć bezpośrednie punkty styczne z otoczeniem Nawrockiego, co stwarza ryzyko obyczajowe, korupcyjne oraz podatność na szantaż (kompromitację). Związki z Patrykiem M. („Wielki Bu”) – autorzy raportu wytykają Nawrockiemu publiczne pokazywanie się i relacje z postacią jednoznacznie kojarzoną z pomorskim półświatkiem, karaną w przeszłości za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz wymuszenia rozbójnicze. Wspólne treningi w klubach powiązanych z mafią – wskazano, że Karol Nawrocki trenował boks i utrzymywał stałe relacje w klubach sportów walki (między innymi z Krzysztofem R. „Różalem”), które stanowiły zaplecze kadrowe dla trójmiejskich zorganizowanych grup przestępczych trudniących się wymuszeniami i handlem narkotykami. Nieformalne układy z radykałami Lechii Gdańsk – zarzucono mu budowanie osobistych sojuszy z bojówkarzami i radykałami ze struktur kibicowskich, wykraczające poza ramy standardowego kibicowania. Środowisko to miało zapewniać mu nieformalne „wsparcie w terenie” oraz ochronę podczas wydarzeń publicznych. Promowanie radykałów i incydenty w Muzeum II Wojny Światowej: Finansowanie neofaszystów ze środków publicznych – raport zarzuca Nawrockiemu, że jako dyrektor MIIWŚ dotował i udostępniał przestrzeń państwowej instytucji organizacjom i stowarzyszeniom, w których zasiadali działacze o skrajnie prawicowych, szowinistycznych i neonazistowskich poglądach. Tolerowanie symboliki neofaszystowskiej na Westerplatte – w dokumencie wypomniano incydenty podczas państwowych uroczystości patriotycznych, gdzie w bezpośrednim otoczeniu Nawrockiego i wysokich urzędników państwowych bezkarnie pojawiały się osoby eksponujące zakazaną symbolikę (np. Totenkopf, symbole dywizji SS czy radykalizmu narodowego). Radykalna polityka kadrowa – krytyka dotyczy celowego zatrudniania i promowania w IPN oraz MIIWŚ ludzi o skrajnych, nacjonalistycznych poglądach, co prowadziło do ideologizacji instytucji publicznych i usuwania z nich merytorycznych kadr naukowych. Zarzuty menedżerskie, finansowe i nepotyzm: Malwersacje budżetowe i finansowanie „układu gdańskiego” – autorzy dokumentu punktują nieprawidłowości finansowe, chaos organizacyjny oraz wydatki budżetowe (np. na gale bokserskie w muzeum), które realizowano z pominięciem procedur przetargowych. Wskazano, że fundusze celowe mogły służyć do opłacania firm powiązanych ze znajomymi Nawrockiego. Ryzyko kontroli NIK i prokuratury – w dokumencie wprost ostrzegano, że decyzje finansowe Nawrockiego w IPN i MIIWŚ noszą znamiona przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków (art. 231 KK) i mogą zostać łatwo zaskarżone przez organy kontrolne. Kumoterstwo i budowanie prywatnego udzielnego księstwa – zarzucono mu stworzenie sieci wpływów w oparciu o bezwzględnie lojalnych „lojalistów” ze środowiska pomorskiego. Raport opisuje mechanizm obsadzania kluczowych stanowisk w IPN osobami bez odpowiednich kwalifikacji, wyłącznie na podstawie klucza towarzyskiego i wspólnej przeszłości klubowej. Autor raportu wprost ostrzegał prezesa PiS, że „stanowisko Nawrockiego jest nie do obronienia”. Wskazywał, że w przypadku kampanii prezydenckiej, zdjęcia, billingi, rejestry połączeń, akta spraw karnych oraz świadectwa tych relacji zostaną natychmiast wyciągnięte przez przeciwników politycznych i media. W tekście zawarto bezwzględną konkluzję: ze względu na głębokie uwikłanie w relacje z przestępczością zorganizowaną, światem sutenerstwa i radykałami, Nawrocki jest kandydatem skrajnie podatnym na sterowanie, szantaż oraz natychmiastowe skompromitowanie przez służby specjalne bądź grupy interesu.
















#google_vignette" target="_blank" rel="nofollow noopener">portalsamorzadowy.pl/edukacja/plaga…







