

_sinner84_secundus
7.5K posts

@_sinner84_II
Śmieć, antykaczysta, satanista, chamska hołota, element animalny, zasrany gnój, organista w Parafii w Dąbrowie Górniczej #ChujNiePrezydent





MASSIVE BOMBSHELL: DAN GOLDMAN UNLEASHES TRUTH! Congressman Goldman just went live with FBI 302 receipts. Evidence shows Trump unzipped his pants, forced a 13-year-old’s head down, and when she bit his p*nis in self-defense, he punched her and called her a "B." The FBI interviewed her FOUR times while the case was buried. Pam Bondi lied to Congress, claiming “no evidence” of these crimes while sitting on files describing this exact assault. This is perjury and a cover-up for a predator. You don’t get to "save the kids" while your AG hides files of a child being beaten for fighting back. History will remember the enablers. We stand with the children who bit back.


Dzisiejszy występ formalnie byłego, ale mentalnie wciąż ormowca (wyjątkowo podłej formacji komunistycznej), tymczasowo niestety rzecznika Min. Koordynatora Służb Specjalnych, jest kolejnym dowodem patologii obozu rządowego i podłego wykorzystywania tajnych służb do zwalczania przeciwników politycznych. Najpierw twierdzi on: ,,Więc jestem przekonany, że osoby, które były na tym spotkaniu, nie przekazywały panu Cenckiewiczowi jakichkolwiek informacji, które mogły mieć klauzulę niejawności." Następnie chwilę później na pytanie dziennikarza odpowiada: ,,Chodzi o udział osoby nieuprawnionej w spotkaniu, gdzie była nałożona klauzula, jako spotkaniu, na którym były przekazywane informacje niejawne." Na kanwie tych bredni warto wskazać kilka faktów, które obnażają z jakim politycznym bełkotem mamy do czynienia. 1) Jeżeli na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jak twierdzi ów rzecznik, była osoba ,,nieuprawniona", a nie były, jak wskazuje ten sam rzecznik, przekazywane informacje niejawne, to nie ma przestępstwa, ponieważ nie ma szkody dla interesu publicznego, nie ma narażenia na szkodę prawnie chronionego interesu i nie ma społecznej szkodliwości czynu. 2) Jeżeli na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jak twierdzi ów rzecznik, była osoba ,,nieuprawniona" i były, jak wskazuje ten sam rzecznik, przekazywane informacje niejawne, to przekazywali je najważniejsi członkowie rządu i powinni być objęci zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 266 par. 2 Kodeksu karnego. To tyle na temat bełkotu, a teraz fakty i prawda. Wobec manipulacji, które są dokonywane publicznie przez obóz rządowy stanowczo wskazać należy, że na posiedzeniu RBN nie było osoby nieuprawnionej. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, jako kierownik jednostki organizacyjnej, z mocy ustawy posiada dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”. Okoliczność tę potwierdza zarówno pismo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z dnia 1 sierpnia 2025 r. (nr D–72663/2025), jak i przeprowadzone przez ABW w dniu 3 lutego bieżącego roku szkolenie dla Szefa BBN w trybie przewidzianym specjalnie dla kierownika jednostki organizacyjnej. W konsekwencji udzielona przeze mnie jako Szefa Kancelarii Prezydenta RP zgoda pozostawała zgodna zarówno z zakresem moich ustawowych uprawnień, jak i z przysługującym prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi z mocy ustawy dostępem do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”. Dodać nadto należy, że Szef BBN po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ma dostęp do informacji niejawnych do klauzuli,,ściśle tajne". Pełny opis faktów odpowiadających na kłamliwą narrację rządzących znajduje się pod linkiem⤵️ prezydent.pl/kancelaria/kom…

Dwa lata bez PiS-u i wartość polskiego Orlenu przekroczyła wartość rosyjskiego Gazpromu. Wystarczy nie kraść.




Pokoleniowa sztafeta radykalizmu: Blanka Bąkiewicz i cyfrowa ofensywa „nowej prawicy” W polskiej polityce rzadko zdarza się, by sukcesja ideowa odbywała się na oczach internautów w sposób tak zaplanowany i profesjonalny. Blanka Bąkiewicz, nastoletnia córka Roberta Bąkiewicza, przestała być jedynie tłem dla działań ojca. Stała się samodzielnym (choć sterowanym) podmiotem, który łączy tradycyjny polski nacjonalizm z nowoczesnymi narzędziami globalnego lobbyingu, takim jak platforma CitizenGO. Wejście Blanki Bąkiewicz do sfery publicznej nie było dziełem przypadku. Robert Bąkiewicz, po utracie kontroli nad Stowarzyszeniem Marsz Niepodległości i serii wizerunkowych kryzysów, postawił na budowę „rodzinnego brandu” ideologicznego. Blanka w tym układzie pełni rolę kluczową. Jako młoda, elokwentna dziewczyna, łagodzi radykalny i często agresywny przekaz ojca, nadając mu twarz „zatroskanej młodzieży”. Operuje w środowisku TikToka i Instagrama, gdzie tradycyjne struktury narodowe dotychczas przegrywały z przekazem liberalnym. Jej poglądy są lustrzanym odbiciem postulatów ojca – od skrajnego eurosceptycyzmu, przez radykalny ruch pro-life, aż po walkę z „ideologią woke”. Najbardziej intrygującym elementem kariery Blanki Bąkiewicz jest jej oficjalna rola koordynatorki kampanii w CitizenGO Polska. To tutaj spotykają się interesy polskiego ruchu narodowego z międzynarodową „międzynarodówką” konserwatywną. CitizenGO to nie tylko platforma petycyjna. To potężne narzędzie wpływu, którego fundamenty sięgają hiszpańskiej organizacji HazteOir i jej założyciela, Ignacio Arsuagi. Powiązania tej struktury budzą liczne kontrowersje: Wątki rosyjskie: Obecność w radach powierniczych osób takich jak Aleksiej Komow, łączonego z rosyjskim oligarchą Konstantinem Małofiejewem. Amerykańskie wzorce: Wykorzystywanie metod astroturfingu – tworzenia wrażenia masowego, oddolnego poparcia dla niszowych, radykalnych postulatów. Big Data: Każda petycja firmowana przez Blankę Bąkiewicz (np. o ułaskawienie jej ojca czy w obronie symboli religijnych) to potężna baza danych e-mailowych, która służy do późniejszej mobilizacji politycznej i finansowej. Działalność Blanki Bąkiewicz, choć przedstawiana jako misja, budzi silny opór i pytania o etykę. Krytycy zarzucają Robertowi Bąkiewiczowi, że wystawia córkę na pierwszą linię brutalnej wojny kulturowej, traktując ją jako „żywą tarczę” przed krytyką. Organizacje powiązane z Bąkiewiczami (jak Straż Narodowa) były beneficjentami ogromnych dotacji z publicznych funduszy (np. Fundusz Patriotyczny). Choć Blanka formalnie nie zarządza tymi środkami, jej aktywność w CitizenGO i mediach ojca (TVMN) jest paliwem dla tego samego ekosystemu finansowego. Pod maską „młodej aktywistki” kryje się przekaz wykluczający, który w mediach społecznościowych często balansuje na granicy mowy nienawiści wobec mniejszości. Rodzina Bąkiewiczów, przy wsparciu globalnej infrastruktury CitizenGO, tworzy nowy model polskiego lidera opinii. To już nie tylko polityka uliczna, ale profesjonalny lobbying cyfrowy. Blanka Bąkiewicz nie jest już tylko córką swojego ojca – jest operatorką wpływów, która ma zapewnić przetrwanie idei narodowej w świecie algorytmów i mediów społecznościowych. Pytanie pozostaje otwarte: czy jest to autentyczny głos młodego pokolenia, czy jedynie sprawnie zaprojektowany awatar polityczny, mający na celu ochronę interesów i wpływów Roberta Bąkiewicza? autor: redakcja @AkademiaPrawdy źródła: Media Społecznościowe (X, TikTok, Facebook), Strona CitizenGO.org,TVMN (Telewizja Media Narodowe), OKO.press, Frontstory.pl, KRS, NASK, Wirtualna Polska, Onet, Gazeta Wyborcza






