
Jutro rozprawa Tośka.
Tosiek urodził się z niedoborem odporności. Państwo nie zważając na to kilka dni później dało mu „obowiązkowy prezent”.
👉 Gruźlicę poszczepienną.
Nie teoria. Nie „NOP do obserwacji”.
Uogólnione zakażenie „Mycobacterium bovis BCG” - prątek ze szczepionki.
To nie jest opinia. To jest fakt medyczny, potwierdzony w dokumentacji przez upartych rodziców wbrew zalecenim publikowanym przez szefa GIS, aby w przypadku NOP-u po BCG nie robić posiewu w kierunku rodzaju prątka 🤡
Tosiek z wrodzonym niedoborem odporności został zaszczepiony, mimo że:
- niedobory odporności są bezwzględnym przeciwwskazaniem,
- nie wykonano badań w kierunku ich wykluczenia,
- system wymaga szczepienia „z automatu”, w pierwszych dobach życia bez żadnego uzasadnienia medycznego,
- Polska: BCG obowiązkowe; pokrycie 90–95%; zapadalność 10–12/100 tys. (średnia),
- Niemcy: BCG nieobowiązkowe; brak powszechnego szczepienia; zapadalność ok. 5/100 tys. (niska),
- Polska: wyższa zapadalność → przymus powszechny,
- Niemcy: niższa zapadalność → brak przymusu.
Efekt?
- miesiące i lata w szpitalach,
- zmiany gruźlicze w kościach i mózgu,
- walka o życie,
- dzieciństwo zamknięte w czterech ścianach.
To nie jest „ultra-rzadki przypadek”. To jest Tosiek!
Państwo mówi dziś: „nie ma przesłanek, żeby czekać na wynik SCID”. Państwo mówi: „nie interesują nas takie Tośki”.
To samo państwo:
- nie wyklucza przeciwwskazań przed szczepieniem,
- ogranicza diagnostykę powikłań,
- odmawia wyjaśnień, gdy się o nie pyta,
- nie zaleca badań w kierunku rodzaju prątka BCG przy NOP po BCG.
To nie jest tylko błąd. Tak działa system.
System, który w imię procedury naraża dziecko na ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Na tym absurd się nie kończy. Lekarz, który zakwalifikował Tośka do szczepienia i nie wykluczył przeciwwskazań, zamiast zmierzyć się z pytaniem o odpowiedzialność za skutki tej decyzji, składa skargę na adwokata.... za wniesienie pozwu również przeciwko niemu. Tłumaczenie? Że wszystko zrobił zgodnie z procedurą. I właśnie w tym tkwi również problem: jeżeli procedura pozwala zaszczepić dziecko bez wykluczenia ciężkiego niedoboru odporności jako przeciwskazania, to znaczy, że chory jest cały system.
Tosiek dostał od państwa przymusowy prezent na całe życie: gruźlicę poszczepienną.
Jutro ta sprawa wraca na salę rozpraw: godzina 9, Warszawa ul. Poligonowa 3.
Pomóżcie Tośkowi „zgruzować” absurdalny system przymusowych i niszczących zdrowie szczepień.
To ważna sprawa.

Polski


















