
Broń.. polityka i układy.. prominentny działacz PSL z Dolnego Śląska i jednocześnie łowczy okręgowego PZŁ, Tomasz W., który na nagraniu ze ślubu i wesela oddaje strzały z broni myśliwskiej w powietrze w zamian za alkohol - to jest jakiś dramat. Strzały zostały oddane w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych, zaparkowanych samochodów oraz stojących obok ludzi. Dodtakowo pociski wystrzelone w powietrze po opadnięciu na ziemię stanowią śmiertelne zagrożenie. Zachowanie łowczego wyczerpuje znamiona szeregu naruszeń polskiego prawa: Zagrożenie życia (Art. 160 § 1 KK): Zachodzi uzasadnione podejrzenie narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Naruszenie Ustawy o broni i amunicji: Ustawa jasno precyzuje, że pozwolenie na broń wydawane jest w ściśle określonym celu (w tym przypadku łowieckim). Używanie jej do prywatnych pokazów i weselnych salw honorowych jest całkowicie nielegalne. Polskie prawo dopuszcza strzelanie wyłącznie na certyfikowanych strzelnicach oraz podczas legalnych polowań. Odpowiedzialność dyscyplinarna w PZŁ: Zasady PZŁ wprost nakazują myśliwemu bezwzględne powstrzymanie się od strzału w warunkach budzących wątpliwości co do bezpieczeństwa otoczenia. Ciekawe czy zostaną wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje... a z drugiej stony, jak można być takim idiotą...


























