
Greg Oz
6.7K posts




🇭🇺📉Na stronę OSW wjechał właśnie film poświęcony stanowi gospodarki węgierskiej po 16 latach rzadów Viktora Orbana. @ASadecki i @IlonaGizinska (słusznie) porównują wskaźniki tego kraju głównie z tymi, które notowały inne państwa Grupy Wyszechradzkiej. Ja jednak nie mogę sobie odpuścić zestawienia fideszowskich 🇭🇺Węgier z 🇷🇴Rumunią - czyli krajem, który przez dekady postrzegany był nad Dunajem (tym górnym) jako biedny, mniej poważny, gorzej zorganizowany. Jeszcze w 2010 roku Węgry były wyraźnie bogatsze od swojego karpackiego sąsiada. PKB per capita (PPP) wynosiło tam 125% poziomu rumuńskiego. W 2024 — po raz pierwszy w historii — węgierski wskaźnik spadł poniżej rumuńskiego, do 99% jego wysokości. 😯 Spójrzmy na to przez pryzmat średniej unijnej. PKB per capita (w standardzie siły nabywczej - PPS) skoczył latach 2010 - 2025 wzrósł odpowiednio z ▪️ Węgry: 65% → 76% (+11 p.p.) ▪️ Rumunia: 52% → 78% (+26 p.p.) 💥Rumunia nie tylko dogoniła Węgry (nadrabiając początkową, 12-sto punktową przewagę), ale zdeklasowała je! 💥 Swoją droga, Polska w tym samym czasie też zrobiła solidny skok (63% → 81% czyli o 18 p.p.) 💸A płace? Tu kontrast jest jeszcze bardziej bolesny dla Budapesztu. 15 lat temu przeciętny Węgier zarabiał niemal dwa razy więcej niż Rumun. Dziś wynagrodzenia brutto są w obdywu krajach praktycznie na równi: ▪️ Węgry 2010: ~800 € → 2025: ~2 080 € ▪️ Rumunia 2010: ~450 € → 2025: ~1 939 € Rumuńskie wynagrodzenia wzrosły ponad czterokrotnie. Węgierskie — ledwie 2,6x. Ja to tylko tutaj tak więc zostawię... Źródła: Eurostat, MFW, Statystyki krajowe (RO i HU).





The implementation of free market and capitalism in Eastern Europe made them not only much wealthier, but also significantly improved life expectancy. The only people in favor of socialism are those who have never experienced socialist misery by themselves. Don’t listen to them.



JD Vance przyleciał ratować jedynego sojusznika Trumpa i Putina w Europie, ale zamiast podać mu tlen, niechcący odłączył respirator. Jeśli Polymarket ma rację, w niedzielę wieczorem 12 kwietnia będziemy świadkami politycznego trzęsienia ziemi, którego ani Waszyngton, ani Moskwa nie zdołają zatrzymać.










Japan has 9 million abandoned houses. By 2038, it's projected to be 1 in 3. Many of these sell for near-zero prices. The government covers 30–75% of renovation costs. Japan also places no restrictions on foreign property ownership, identical rights to citizens. Only a very specific profile would consider this. But there’s a lot of similarity to Italy's €1 home schemes, which were dismissed as gimmicks and are now attracting serious buyers to villages across Sicily and Sardinia. Japan's abandoned house market is a real entry point for people willing to look past the obvious. In Kyushu, you can also find move-in ready houses for $15,000–20,000 in towns with hot springs, fresh seafood, and Shinkansen access. I will be exploring later this year personally, but quality of life in Japan looks to be incredibly high. Is this one of the most overlooked property plays in Asia right now?












