

riviva
558 posts







Zobaczcie jakie mam kolczyki :3333 (sprawdzam coś)





Nie ma znaczenia, kto mieszka pod danym adresem - polityk, dziennikarz czy osoba całkowicie anonimowa. Jeśli pojawia się zgłoszenie o możliwej próbie samobójczej dziecka albo zagrożeniu życia, Policja ma obowiązek wejść do środka i sprawdzić każde pomieszczenie. Od tego są służby. A jeśli ktoś utrudnia interwencję, musi liczyć się z możliwością użycia siły. Po całym dniu medialnej awantury policja publikuje nagranie zgłoszenia o zagrożeniu życia, wpisy z systemu i notatkę służbową. Transparentnie, konkretnie i wyczerpująco. Mimo tego dalej pojawiają się zarzuty o „brak profesjonalizmu”. I jeszcze jedno - funkcjonariusze jadący na interwencję często nawet nie wiedzą, kim jest osoba pod danym adresem. Nie jadą tam prywatnie ani politycznie. Jadą ratować życie i wykonać swoje obowiązki.















A painting of the end of meritocracy: A meeting of the two largest economies and not one woman at the table.