Krzysztof Karnkowski

76.9K posts

Krzysztof Karnkowski banner
Krzysztof Karnkowski

Krzysztof Karnkowski

@karnkowski

ن piszę (GPC, GP, Tysol, Nowe Państwo, gadam na YT pod nazwiskiem, piszę/krzyczę (Spirit of 84). Dr Nauk. Wpisy oznaczone ♦ traktuj z lekkim dystansem.

Katılım Ekim 2012
314 Takip Edilen17.2K Takipçiler
Krzysztof Karnkowski retweetledi
Mariusz Kowalewski
Mariusz Kowalewski@kowalewski07·
‼️Wszyscy mówią o tym co widać , a warto zajrzeć za kulisy kampanii referendalnej w Krakowie. A ta ma swojego wielkiego przegranego. ‼️SZYMON MILCZANOWSKI pozycjonuje się jako doradca strategiczny i wizerunkowy doradzał w zakończonych porażką kampaniach Komorowskiego i @trzaskowski_ . ‼️W czasach “pierwszej platformy” miał swój prime time - blisko zaprzyjaźniony z bankomatami (środowiskiem uczniów Leszka Balcerowicza) i dzięki nim łapał kontrakty w grupie PKP Później było już dużo gorzej w biznesie Milczanowskiego. ➡️Miał nieudaną 3 miesięczną przygodę w sporcie jako członek zarządu Legii Warszawa SA. ➡️Przedstawia się jak “przyjaciel rodziny” Trzaskowskiego. ‼️Nie wiadomo jak Milaczanowksi trafił do kampani referendalnej ale wiadomo że był to fatalny pomysł.
Mariusz Kowalewski tweet media
Polski
42
106
433
60.4K
Krzysztof Karnkowski retweetledi
Krzysztof Wojczal
Krzysztof Wojczal@KWojczal·
Gdy w 2012 @PiotrZychowicz napisał książkę Pakt Ribbentrop-Beck, można było go uznać pasjonata historycznego, który mimo braku - momentami elementarnej - wiedzy historycznej, wrzuca świeżą tezą pod dyskusję. Mamy jednak rok 2026. To grzech by przez 14 lat nie nadrobić zaległości, zwłaszcza, że przez ten czas historycy - często sprowokowani przez Piotra Zychowicza ( i dobrze) - napisali bardzo wiele publikacji i nagrali godziny materiałów audio-video by temat wyjaśnić. To wszystko jednak nie było potrzebne, bo gdy ktoś czyta Studnickiego uważnie - a nie ze skryptu - to wie, że sam ojciec tezy o sojuszu z III Rzeszą dwukrotnie w swojej słynnej broszurze obarcza winą Hitlera za to, że swoimi działaniami wykluczył taką możliwość. Wystarczy bowiem znać chronologię wydarzeń i mieć jakiekolwiek pojęcie o geopolityce. A takie Studnicki - mimo zaczadzenia hitleryzmem - posiadał. Sama sekwencja wydarzeń czyni tezę o sojuszu z III Rzeszą czy wchodzeniu do wojny jako ostatnim niedorzeczną. 1⃣ 30 września 38 - Na konferencji Monachijskiej zostają przyznane Hitlerowi czechosłowackie Sudety. Polska i Niemcy mają jeszcze poprawne relacje. Zachód wręcz oskarża Polskę o współpracę z III Rzeszą, ponieważ II RP sięga w tym czasie po Zaolzie. 2⃣ 24.X.38' - niecały miesiąc później, polski ambasador w Berlinie (Lipski) otrzymuje od Ribbentropa "propozycję" polegającą na tym, że Gdańsk ma zostać włączony do III Rzeszy i zostać połączony infrastrukturalnie przez polskie pomorze do z resztą kraju, a dodatkowo Polska ma dołączyć do paktu przeciw ZSRR. W zamian oferuje obietnicę przedłużenia paktu o nieagresji... Beck jest propozycją zaniepokojony, bowiem po marcowym Anschlussie i wrześniowym Monachium, tylko głupi nie pomyślałby : "teraz Polska"... 3⃣ 5-6 stycznia 39' - zaniepokojony Beck odwiedza Berlin w celu przekonania się o co dokładnie chodzi z ofertą. Otrzymuje potwierdzenie żądań. Bo tak należy nazwać rezygnację z Polski z praw w Wolnym Mieście, zgodę na eksterytorialność infrastruktury niemieckiej, rezygnację z suwerennej polityki zagranicznej i dobrowolną zgodę na zorganizowanie II Wojny Światowej pomiędzy III Rzeszą a ZSRR na polskim terytorium (tak należało odbierać przystąpienie do paktu antykominternowskiego). Po wizycie, Beck informuje najważniejsze osoby w państwie o tym, że Hitler nie zatrzymał się po Monachium jak obiecywał tylko idzie dalej i trzeba się jakoś do tego ustawić. 4⃣ 25-27 stycznia 39' Warszawę wizytuje Ribbentrop i rozmawia z najważniejszymi osobami w Państwie. Polska strona nie chce dać się nabrać jak w przypadku Austrii czy Czech. Zwłaszcza, że Ribbentrop - pewny siebie - zdradza w tej rozmowie, że Hitler ma w nosie Monachium i Czechy zostaną anektowane przez III Rzeszę. Hitler w tym momencie traci jakąkolwiek wiarygodność jako strona dotrzymująca warunków. Jego propozycje stają się papierowe. W tym momencie Polacy prawdopodobnie rozumieją, że z jednej strony pakt o nieagresji z III Rzeszą zawarty do 1944 roku można uznać za świstek papieru. Z drugiej strony - w zaistniałych okolicznościach - obietnica jego przedłużenia to jakiś marny żart. Strona Polska najprawdopodobniej już wtedy dochodzi do wniosku, że machina ruszyła i Polska będzie kolejną ofiarą. Jednak nie można Hitlerowi po prostu odmówić. Trzeba grać na czas i dla pewności zweryfikować jego intencje. Jeśli Hitler naprawdę chce szczerego układy, ale żąda ustępstw, to powinien realnie czymś zapłacić. Polska strona zagrywa bardzo sprytnie. Pada propozycja, że jeśli Czechy mają zostać anektowane, to niech Słowacja przypadnie Węgrom. To była mądra propozycja! Po pierwsze, testowała intencje Hitlera. Jego zgoda dawała Polsce bezpieczną południową flankę i jakąś realną korzyść z sojuszu z Hitlerem. Po drugie Polsce zależało na polsko-węgierskiej granicy, bowiem Węgry postrzegano jako państwo przyjazne i nie zagrażające. Po trzecie, gdyby Polska zażądała Słowacji dla siebie, to w przypadku jej przejęcia, cały świat Zachodu potępiłby Polskę. Co eliminowałoby później możliwość dyplomacji i uzyskania ewentualnych gwarancji czy sojuszy w sytuacji, gdyby Hitler nagle zmienił zdanie i chciał anektować też Polskę. Ribbetrop zobowiązał się przekazać pomysł Hitlerowi. Pozostało czekać. 5⃣ 15 marca 39' (już dwa miesiące później) Hitler dokonuje aneksji Czech i pogwałca traktat z Monachium. Jednak Słowacja staje się niemieckim protektoratem. To jest oczywista odpowiedź Hitlera na propozycje Polaków. Polska zostaje oskrzydlona od południa. Od tego momentu wydarzenia nabierają błyskawicznego tempa. Już pięc dni później: 6⃣ 20 marca 39' Hitler żąda od Litwy Kłajpedy, a 23 marca ją de facto zajmuje. Uderzenie w Litwę - północną flankę Polski - jest już znamienne. Niemcy nie konsultowali tego w żaden sposób z Polską, która uważała Litwę za własną strefę wpływu. Po strategicznym oflankowaniu południa (Słowacja) Niemcy natychmiast zaczęły agresywnie działać na flance północnej. Tylko skończony głupiec nie dostrzegłby w tym budowania podstawy do wywarcia presji a może i inwazji na Polskę. Takim skończonym głupcem nie był Władysław Studnicki, który skrytykował Hitlera właśnie za taką sekwencję wydarzeń, po której żądania niemieckie z 21 marca 39' nie mogły być potraktowane inaczej niż wstęp do aneksji Polski. Pokojowej, lub siłowej. Nic więc dziwnego, że: 7⃣ 26 marca 1939 roku strona Polska oficjalnie odrzuca żądania Hitlera. Beck natychmiast leci do Londynu przepraszać się z Brytyjczykami i wraca z wielkim dyplomatycznym sukcesem w postaci gwarancji bezpieczeństwa. 8⃣ 31 marca 39' Wielka Brytania i Polska podpisują wzajemne gwarancje bezpieczeństwa. Co znamienne, są relacje, że Hitler na tę wieść był wściekły. Wiedział bowiem, że Polska nie będzie drugą Czechosłowacją i nie będzie ulegać niemieckiej presji i sile. Gdyby miał pokojowe zamiary, przyjąłby to na chłodno i dalej negocjował z Warszawą warunki współpracy. Zamiast tego w kwietniu 39' zarządził przygotowanie planów do inwazji na Polskę (Fall Weiss). Z tej zwykłej sekwencji wydarzeń staje się jasnym, że tylko głupiec ufałby Hitlerowskiej "ofercie" w takich a nie innych okolicznościach. To tak jakby dać Rosji eksterytorialną autostradę przez Przesmyk Suwalski do Obwodu Królewieckiego i zgodzić się na sojusz anty-unijny po tym jak Putin anektowałby Białoruś, zajął Ukrainę i zdradził, że planuje dalszą inwazję na Niemcy... Obowiązkiem polskich elit było niedopuszczenie do wojny lub jej odwlekanie w celu politycznego wzmocnienia Polski i pozyskania sojuszy, a nie frajerskie pozwolenie na anektowanie Polski przez III Rzeszę i wplątanie ją następnie w II Wojnę Światową lub zgodzenie się na dobrowolną organizacją wojny Hitler-Stalin na terytorium Polski. Co proponował de facto Ribbentrop w styczniu 39'. W zamian za obietnicę nieagresji tuż po tym, jak zdradził że Hitler złamie traktat z Monachium... Czy tego rodzaju naiwną postawę należałoby nazywać "realizmem"? Polska nie miała 1938-1939 "wyboru" czy wchodzi do wojny później czy wcześniej. Nie miała żadnego wyboru, bowiem do Hitler nadawał rytm polityce i on wybierał kolejność ofiar. Można by stwierdzić, że gdyby Polska klęknęła przed Hitlerem w 1939 to wówczas pierwszą wojenną ofiarą byłaby Francja... Być może, a może nie. Niemcy budowały od strony Francji Linię Zygfryda... Ta miała służyc do obrony. Natomiast cała agresywna narracja do 39' skierowana była przeciw ZSRR. Tak wyglądały ówczesne realia. Jednak, nawet kalkulując, że Hitler najpierw ruszy na Francję, trzeba było kalkulować, że ZSRR ruszy wobec tego z drugiej strony na III Rzeszę. Czyli najpierw na Polskę. Innymi słowy i tak Polska walczyłaby od pierwszych dni na wojnie. Z uwagi na nasze położenie geograficzne i uwarunkowania geopolityczne, bo to one były wówczas ważniejsze niż to, kiedy Śmigły-Rydz będzie chciał prowadzić wojnę. Zrozumienie tego wymaga kierowania się realizmem a nie "realizmem". I krótko, odnośnie walki Polski na wszystkich frontach (duży nakład sił) przy miernym efekcie. W sytuacji, gdy Polski już nie było, a więc nic od niej de facto już nie zależało, można było przyjąć dwie postawy. Bierną - nic nie robimy mamy w duszy, niech sobie alianci walczą, a nawet może przegrają - lub czynną. Walczymy na wszystkich frontach ze wspólnym wrogiem bowiem jeśli III Rzesza wygra, to Polska już nigdy nie odzyska niepodległości, a Polacy będą eksterminowani w obozach (ta świadomość już była w 1942 bowiem wówczas Karski napisał swój raport). No więc słusznie wybrano walkę, która miała dać choćby szanse na odzyskanie niepodległości. Druga kalkulacja postawy "czynnej" była rzeczywiście taka, że liczono na to, że udział Polaków zostanie dostrzeżony co zaprocentuje w układzie pokojowym. Można było oczywiście zaprzestać walki, a to byłoby paliwo dla Stalina i jego propagandy. Polacy nie chcieli wówczas ryzykować. Należało zrobić wszystko co się da w nadziei na to, że na koniec to zaprocentuje. Tak w nadziei, bo przy takiej sytuacji w jakiej się Polska znalazła nic więcej nie pozostało. Nie mieliśmy kart by dyktować komukolwiek cokolwiek. Alternatywą była bierność i późniejsze plucie sobie w brodę (a raczej krytykowanie ówczesnych władz na uchodźstwie), że się nic nie zrobiło. Wówczas polski rząd na uchodźctwie i polscy żołnierze w alianckiej armii stanowili dowód na to, że Polska istnieje. I tylko walka naszej armii była powodem tego, że ktokolwiek z Polakami rozmawiał. Mieliśmy też doświadczenia z I Wojny Światowej. Wówczas Polacy walczyli na wszystkich frontach, we wszystkich europejskich armiach i skończyło się to 13 punktem orędzia pokojowego Wilsona. No więc w czasie II WŚ zakładano, że jest szansa na powtórkę z historii. Drugim razem jednak ta sama sztuka się nie powiodła. Ale równie dobrze można by krytykować Hallera czy Piłsudskiego za to, że w latach 1914-1918 wykrwawiali polskiego żołnierza bez żadnych gwarancji na wolną Polskę... Ludzie z tamtych czasów po prostu robili to, co uważali za słuszne w arcytrudnych - wręcz nie dających nadziei - okolicznościach. Bo realizm to także czasami walka o swoje mimo wysokiego ryzyka. A romantyzm to uległość wobec wroga w nadziei, że jak nie będziemy się bronić to nas nie skrzywdzi.
Wirtualna Polska@wirtualnapolska

🔴 "Cała Europa jest zalana polską krwią" Polska zrobiła dokładnie odwrotnie, niż powinna była zrobić. Wsadziła maksimum wysiłku i osiągnęła minimalny efekt polityczny - bolesna ocena polskiej historii okiem @PiotrZychowicz

Polski
112
131
869
89.6K
Krzysztof Karnkowski
Krzysztof Karnkowski@karnkowski·
youtu.be/kQZMWl0aWcA zapraszam na nowy komentarz na kanale. Gotowy był kilka godzin temu, ale coś tam się YT ciskał i musiałem przemontować. Miszalski, następne wybory i trochę referendalnej historii.
YouTube video
YouTube
Krzysztof Karnkowski tweet media
Polski
0
3
4
304
Krzysztof Karnkowski retweetledi
Krzysztof Karnkowski retweetledi
Jakub Maciejewski
Jakub Maciejewski@JAMaciejewski·
Nic nie pokazuje lepiej kartelu mediów III RP niż krakowskie referendum. Nagle tysiące krakowskich widzów TVN24 i TVP w likwidacji dowiedziały się, że nie mają już prezydenta miasta. Nagle. Pięć miesięcy kampanii referendalnej - cisza lub ledwie wzmianki. Tak jak podczas protestów na Białorusi Łukaszenka kazał puszczać w telewizji stare relacje z wydarzeń hokejowych. Ha tfu
Jakub Maciejewski tweet media
Polski
30
213
855
23.4K
Krzysztof Karnkowski
Krzysztof Karnkowski@karnkowski·
Jednym z piękniejszych, niesłusznie zapomnianych epizodów polskiej demokracji jest próba forsowania przez Bronisława Komorowskiego podwyższenia progu ważności referendów do 100% frekwencji z wyborów, w których wybrano odwoływany organ władzy.
Polski
2
8
73
1.8K
Grzegorz Wszołek
Grzegorz Wszołek@gw_1990·
Radni Krakowa mogą praktycznie mówić o politycznym cudzie.
Polski
6
1
76
3.2K
Krzysztof Karnkowski
Krzysztof Karnkowski@karnkowski·
@zuzanna_dab A pewnie by wystarczyło, jakby poszli. Ciekawe, czy się czegoś nauczą, czy przy następnym referendum też postawią na strategię zniechęcającą.
Polski
3
1
13
321
Gabriel Novicki
Gabriel Novicki@NovickiGabriel·
@karnkowski A mnie oświeciło gdy zobaczyłem ten wynik... PiS mojego głosu już nie ma, w wyborach'27 też nie(choć jeszcze poobserwuję)... szantaż Tuskiem mnie nie ruszy... W 'de' mieli referendum i zbieranie podpisów, poza nielicznymi radnymi... Ten wynik zrobił oddolny KRK+narodowcy
Polski
1
0
0
53
Krzysztof Karnkowski
Krzysztof Karnkowski@karnkowski·
Całkiem zabawne, że gdyby nie ich bardzo skuteczna kampania antyreferendalna, pewnie nie było by tak spektakularnej przegranej, czyli 97 do 3
Polski
4
13
115
1.3K
Krzysztof Karnkowski retweetledi
ɐllǝnuɐɯı
ɐllǝnuɐɯı@szef_dywizji·
MUSZĘ to mieć na swoim Twitterku i Wam też polecam 😜
Polski
79
548
1.9K
27.9K
Krzysztof Karnkowski retweetledi
Paweł Rybicki
Paweł Rybicki@Rybitzky·
Wiceminister MSW Mroczek stwierdził, że służby musiały wejść do mieszkania Nawrockich bo otrzymały zgłoszenie o „zatrzymaniu krążenia u dzieci”. Cytuję: „W szczególności po otrzymaniu drugiego zgłoszenia 15 minut później, mówiącego o zatrzymaniu krążenia tych dzieci, które tam się znajdowały, kierujący działaniami ratowniczymi podjął decyzję o wejściu do lokalu.” Przy czym wszystko działo się po rzekomym alarmie pożarowym, gdy będący na miejscu strażacy stwierdzili, że w mieszkaniu nikogo nie ma.
Polski
20
195
576
8.9K