Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska

103.6K posts

Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska banner
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska

Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska

@kbulandra

Dr ekonomii. Liberał gospodarczy i obyczajowy z sympatiami lewicowymi. Demokrata. Legalista. Wróg bezprawia i niesprawiedliwości. Polak 🇵🇱 w Europie 🇪🇺

Katowice, Polska Katılım Ocak 2015
189 Takip Edilen3.9K Takipçiler
RacjonalnyObywatel
RacjonalnyObywatel@RacjonalnyObyw1·
Nikt z PiS czy Konfederacja nie udostępni tej grafiki! Każdy patriota Polski to zrobi!
RacjonalnyObywatel tweet media
Polski
107
686
1.7K
14K
Tomasz Lipiński
Tomasz Lipiński@TDLipinski·
Jeszcze kilka zapewnień od Wyborczej, że na 100% krzyż zapalił się od zniczy i będę miał już pewność, że to było podpalenie.
Polski
139
218
2.1K
24.9K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska
Instytut Prawdy@InstytutPrawdy

Afera „Willa Plus” to nie pojedynczy dworek w Jadwisinie, to systemowe wyłudzanie publicznych pieniędzy przez sieć organizacji powiązanych z PiS i Kościołem, pod przykrywką „edukacji i wychowania”. Za czasów Przemysława Czarnka Ministerstwo Edukacji i Nauki roztrwoniło 40 milionów złotych na 42 projekty, z czego ponad połowa dostała negatywne opinie od własnych ekspertów! A mimo to, decyzja Czarnka i jego ekipy: kasa leci. Teraz, po dwóch latach od wybuchu skandalu, prokuratura i CBA grzebią w tym bagnie, a MEN próbuje odzyskać choć część zrabowanych pieniędzy, ale beneficjenci, zamiast oddać, chowają się za „refleksjami nad wszechświatem” czy remontami. Podatniku, to Twoje pieniądze, właśnie próbują sprytnie upłynnić! 1. Fundacja „Wolność i Demokracja” – willa dla Dworczyka za 4,5 mln zł, kupiona od państwowego holdingu! Fundacja związana z Michałem Dworczykiem byłym ministrem w KPRM, prawą ręką Morawieckiego, zgarnęła 4,5 miliona złotych na zakup luksusowej willi o powierzchni ponad 400 m² na Saskiej Kępie w Warszawie. Kupiono ją od państwowego Polskiego Holdingu Nieruchomości (72% akcji Skarbu Państwa, pod nadzorem Sasinowego resortu)! Eksperci MEN ostrzegali: brak uzasadnienia edukacyjnego, złamanie zasady gospodarności. Ale Czarnek olał, kasa poszła. Dziś willa służy do... „refleksji nad naturą wszechświata”, za nasze pieniądze. Prezeska fundacji Lilia Luboniewicz twierdzi, że wszystko zgodnie z umową i nie odda ani grosza. MEN kontroluje, ale odwołania i blokady trwają, a Dworczyk milczy. 2. Fundacja „Dumni z Elbląga” – willa na mieszkania i hodowlę zwierząt, bez śladu edukacji! Fundacja założona zaledwie 4 miesiące przed konkursem zgarnęła dotację na nieruchomość, którą przerobiła na prywatne mieszkania dla postronnych osób. Żadnej działalności edukacyjnej, zamiast lekcji historii, hodowla zwierząt bez wiedzy sanepidu i weterynarza! Obecne MEN ustaliło, że podano fałszywe informacje we wniosku, brak sprawozdań. Zawiadomienie do prokuratury o wyłudzenie już leci, ale prezes nie zamierza oddawać pieniędzy, twierdzi, że „wszystko w porządku”. Audyt wykazał, że 7 na 10 beneficjentów nie zrealizowało programu, naruszając umowy. A to dopiero czubek góry lodowej, z 40 mln zł MEN odzyskało raptem 3,5 mln, reszta utknęła w sądowych apelacjach. 3. Fundacja „Pod Damaszkiem” i kościelne „edukacje” - miliony dla lubelskich parafii Czarnka. Czarnek nie zapomniał o swoich. Tak trzy podmioty kościelne z Lubelszczyzny dostały sowite dotacje, mimo negatywnych opinii ekspertów. Fundacja „Pod Damaszkiem” zgarnęła ponad 2,2 mln zł (w tym 1,5 mln z „Willi Plus”) na lokal, który... stoi pusty lub służy do prywatnych celów. Brak działań edukacyjnych, spóźnione sprawozdania, NIK w 2023 r. orzekła, niezgodne z prawem przyznanie 6 mln zł w całym programie! Fundacja zwróciła raptem 88 tys. zł, resztę blokuje „remontami”. Ks. Mirosław Matuszny, założyciel, bredzi o „zgodności z projektem”. To cyniczne karmienie kleru naszymi podatkami! 4. Fundacja Koocham – prawdziwa edukacja odrzucona, bo nie po linii PiS! A teraz perełka hipokryzji. Fundacja Koocham, prowadząca szkoły i przedszkola dla dzieci z ciężkimi niepełnosprawnościami, złożyła wniosek oceniony pozytywnie przez ekspertów, ale Czarnek ich zlekceważył. Zero dotacji, mimo realnej pomocy setkom dzieciaków. Zamiast tego miliony dla prawicowych fundacji na „patriotyczne wille”. Teraz fundacja zbiera na zbiórkach, bo państwo PiS wolało dotować kumpli niż potrzebujących. Śledztwo i kontrole! Prokuratura Okręgowa w Radomiu (po przeniesieniu z Warszawy) bada przekroczenie uprawnień przez urzędników MEN z czasów PiS – wątek wyłudzeń i sprzeniewierzenia środków. Nikt zarzutów nie usłyszał, ale śledztwo przedłużono do lutego 2026 r. CBA weszło do MEN w lutym 2025 r., kontrola trwa do sierpnia – sprawdzają m. in. „ustawienie” konkursów pod beneficjentów. NIK już dawno przyklepała: Czarnek złamał własne reguły. MEN Barbary Nowackiej odzyskało 21,5 mln zł z wszystkich programów Czarnka (w tym 13 mln z „Willi Plus” do zwrotu), ale beneficjenci odwołują się i blokują. Premier Tusk mówił: „To pajęczyna, która oplata kraj”, i ma rację. 67 mln zł poszło na związki wyznaniowe, 51 projektów z negatywnymi opiniami dostało kasę mimo wszystko! Działania Czarnka to nie „inwestycje w oświatę”, to rabunek na skalę państwową! Czas na twarde rozliczenie: prokuratura, CBA, NIK - do roboty! Podatniku, nie daj się oszukać kolejnymi bajkami o „lewackich atakach”. To oni kradli, a my płacimy za to wszyscy. Domagajmy się zwrotu każdego grosza i surowych wyroków dla winnych! #InstytutPrawdy

QHT
0
0
1
25
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
Instytut Prawdy
Instytut Prawdy@InstytutPrawdy·
Kłamstwa, apartament i "statek miłości" - burzliwa historia Karola Nawrockiego. Kiedy Karol Nawrocki, historyk, były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, a dziś prezydent Polski, ubiegał się o urząd głowy państwa, jego kampania miała być opowieścią o patriotyzmie, uczciwości i trosce o polską pamięć historyczną. Tymczasem, w cieniu tych wzniosłych haseł, wyłoniła się afera, która rzuciła cień na jego wizerunek – sprawa bezpłatnego korzystania z luksusowego apartamentu w muzeum oraz tajemniczego "statku miłości". W tle pojawia się także postać Magdaleny Hajduk, wieloletniej współpracowniczki Nawrockiego, której rola w tej historii budzi pytania. Czy mamy do czynienia z niewinnym nieporozumieniem, czy z celowym zatajaniem prawdy? Apartament de Lux – luksus na koszt podatnika. Według ustaleń "Gazety Wyborczej", Karol Nawrocki, pełniąc funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w latach 2017–2021, przez 197 dni rezerwował dla siebie 116-metrowy apartament Deluxe w muzealnym kompleksie hotelowym, nie płacąc za to ani grosza. To szczególnie zaskakujące, biorąc pod uwagę, że jego prywatny dom znajdował się zaledwie 5 kilometrów od muzeum - kwadrans jazdy samochodem. Apartament, przeznaczony na wynajem komercyjny lub dla gości muzeum, takich jak historycy czy prelegenci, miał przynosić dochód instytucji. Zamiast tego, jak wynika z dokumentów i relacji świadków, Nawrocki przechowywał tam swoje rzeczy osobiste, zamawiał śniadania i korzystał z udogodnień, takich jak dodatkowe kanały telewizyjne. Nawrocki początkowo zaprzeczał, jakoby mieszkał w apartamencie przez dłuższy czas. Twierdził, że korzystał z niego jedynie doraźnie, w tym podczas 10-dniowej kwarantanny w czasie pandemii COVID-19, oraz w ramach obowiązków służbowych, takich jak "dynamiczna polityka międzynarodowa". Obecne władze muzeum szybko obaliły te wyjaśnienia. Z dokumentacji wynika, że Nawrocki blokował apartament przez 200 dni, w tym przez 16 dni podczas swojego urlopu wypoczynkowego, a rezerwacje obejmowały okresy znacznie dłuższe niż deklarowane 10 dni, np. od 28 grudnia 2020 r. do 1 kwietnia 2021 r.. Co więcej, muzeum dysponowało gabinetem dyrektorskim i salą konferencyjną, które w pełni nadawały się do spotkań służbowych, co podważa konieczność korzystania z apartamentu w takich celach. Koszty, które muzeum poniosło z powodu braku komercyjnego wynajmu apartamentu, szacuje się na dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych. Przy maksymalnej zniżce pracowniczej (80%) Nawrocki powinien był zapłacić około 25,6 tys. zł, a przy cenie komercyjnej - ponad 120 tys. zł. Brak jakichkolwiek opłat rodzi pytania o etykę i odpowiedzialność osoby piastującej tak ważne stanowisko publiczne. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła postępowanie sprawdzające w tej sprawie, badając, czy Nawrocki mógł przekroczyć uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. "Statek miłości" i cień Magdaleny Hajduk. W całej tej historii pojawia się jeszcze bardziej intrygujący wątek – tzw. "statek miłości". Termin ten, użyty przez byłego pracownika muzeum w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", odnosi się do kompleksu hotelowego muzeum za czasów Nawrockiego. Choć szczegóły pozostają enigmatyczne, a informatorzy zachowują anonimowość, plotki o "statku miłości" sugerują, że apartament mógł być wykorzystywany nie tylko do celów służbowych. Nawrocki stanowczo zaprzecza wszelkim insynuacjom dotyczącym jego życia osobistego, podkreślając, że jego jedynym "apartamentem miłości" jest dom, w którym mieszka z żoną i trójką dzieci. Jednak jego zmienne wyjaśnienia - od twierdzeń, że apartament służył wyłącznie pracy, po opowieści o treningach judo i czytaniu książek, albo prowadzeniu intensywnej polityki międzynarodowej - nie przekonują. W tle afery pojawia się postać Magdaleny Hajduk, wieloletniej współpracowniczki Nawrockiego. Hajduk, specjalistka od nowych technologii, pracowała z nim zarówno w Muzeum II Wojny Światowej, gdzie była kierownikiem Działu Komunikacji i Promocji, jak i później w Instytucie Pamięci Narodowej. W sierpniu 2025 roku Nawrocki powołał ją na stanowisko doradcy prezydenta ds. nowych technologii, co wywołało zainteresowanie mediów. Jej rola w muzeum, szczególnie w czasie pandemii, została doceniona za przeniesienie działalności instytucji do internetu, co przyniosło międzynarodowe nagrody i miliony wyświetleń online. Jednak jej nazwisko w kontekście "statku miłości" budzi spekulacje, zwłaszcza że była jedną z kluczowych osób w zespole Nawrockiego. Brak konkretnych dowodów łączących Hajduk z niewłaściwym korzystaniem z apartamentu nie pozwala na jednoznaczne oskarżenia, ale plotki i domysły krążące w mediach rzucają cień na ich współpracę. Karol Nawrocki w odpowiedzi na zarzuty przyjął strategię zaprzeczania i bagatelizowania. Twierdził, że doniesienia "Gazety Wyborczej" to "fake newsy" i element "brudnej kampanii" prowadzonej przez przeciwników politycznych. Jego wyjaśnienia ewoluowały: od zapewnień, że apartament był wolny w czasie pandemii, po opowieści o "200 decyzjach" podjętych w trakcie kwarantanny i "dziewięciu treningach judo". Każda kolejna wersja wydaje się mniej przekonująca, zwłaszcza w świetle dokumentów i świadectw pracowników muzeum, którzy potwierdzają stałe użytkowanie apartamentu przez Nawrockiego, w tym przechowywanie tam jego ubrań i książek. Co więcej, Nawrocki próbował przerzucić odpowiedzialność na poprzednią dyrekcję, twierdząc, że to ona stworzyła apartamenty jako mieszkania służbowe. Obecne władze muzeum, w tym prof. Rafał Wnuk, stanowczo zaprzeczyły, wskazując, że pokoje były projektowane z myślą o wynajmie komercyjnym, a poprzedni dyrektor, prof. Paweł Machcewicz, korzystał jedynie z 18-metrowego mieszkania podczas organizacji placówki. Tego typu rozbieżności w narracji Nawrockiego podważają jego wiarygodność. Afera z apartamentem i "statkiem miłości" to nie tylko kwestia osobistych decyzji Karola Nawrockiego, ale także pytanie o standardy w zarządzaniu instytucjami publicznymi. Muzeum II Wojny Światowej to miejsce symboliczne, poświęcone pamięci ofiar jednego z najtragiczniejszych okresów w historii Polski. Wykorzystywanie jego zasobów do prywatnych celów, zwłaszcza bez opłat, budzi słuszne oburzenie. Dodatkowe kontrowersje, takie jak plotki o "statku miłości" czy rola Magdaleny Hajduk, tylko podsycają wrażenie, że Nawrocki mógł nie być w pełni transparentny w swoich działaniach. Jako prezydent, Nawrocki powinien być wzorem uczciwości i odpowiedzialności. Tymczasem afera apartamentowa pokazuje, że nawet osoby na najwyższych stanowiskach mogą ulegać pokusie nadużywania władzy. Prokuratura bada sprawę, a opinia publiczna czeka na odpowiedzi. Czy Nawrocki wyjaśni wszystkie wątpliwości? Czy Magdalena Hajduk, jako bliska współpracowniczka, odegrała jakąś rolę w tej historii? Jedno jest pewne – "statek miłości" jeszcze długo będzie dryfował w polskiej debacie publicznej, przypominając o znaczeniu prawdy i odpowiedzialności w życiu publicznym. Historia Karola Nawrockiego i apartamentu Deluxe to przypomnienie, że prawda, nawet jeśli niewygodna, zawsze znajdzie drogę, by wypłynąć na powierzchnię. W świecie polityki, gdzie wizerunek jest wszystkim, takie afery mogą zaważyć na zaufaniu społecznym. Czy Nawrocki zdoła przekonać Polaków, że jego intencje były czyste? Czas pokaże, ale na razie pozostaje nam obserwować, jak rozwija się ta burzliwa opowieść o luksusie, kłamstwach i tajemniczym "statku miłości". #InstytutPrawdy
Instytut Prawdy tweet media
Polski
43
526
1K
36.5K
Zbigniew Bogucki🇵🇱
Zbigniew Bogucki🇵🇱@BoguckiZbigniew·
Święta Zmartwychwstania Pańskiego przypominają nam o zwycięstwie życia nad śmiercią oraz dobra nad złem. W świecie pełnym niepewności kierują nasze myśli ku Chrystusowi Zmartwychwstałemu — źródłu prawdziwej nadziei i pokoju ✝️🤍 Pójdźmy za wezwaniem św. Jana Pawła II: „Otwórzcie serca Chrystusowi ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu, który przychodzi z darem pokoju”. 🕊️ Niech Zmartwychwstały Pan przemieni ciężar trosk i lęków w nadzieję, umacniając nasze serca wiarą i odwagą potrzebną do budowania lepszego jutra. Życzę radosnych Świąt Wielkanocnych, pełnych nadziei i rodzinnego ciepła 🐥🌷 Niech wielkanocne „Alleluja” przyniesie pokój naszym domom i całej Ojczyźnie 🇵🇱🤍
Zbigniew Bogucki🇵🇱 tweet media
Polski
172
211
1K
11.3K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
mgr Czcigodna Polka
mgr Czcigodna Polka@CzcigodnaPolka·
Wierni podpalili krzyż papieski, bo strażacy stwierdzili, że to od zniczy, które stawiali pod drewnianym krzyżem. I to jest ogromna symbolika - sami katolicy doprowadzają Kościół do upadku. Pycha i nienawiść, którą zatruwają Polskę - obróci się przeciwko nim.
Polski
39
319
1.8K
16.1K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
ᴍᴀɴᴅᴀʀᴋ 🇵🇱🇪🇺
Mam osobistą satysfakcję obserwując końcowy etap intelektualnego staczania się Wosia i Sroczyńskiego. Nienawiść do liberałów odebrała im rozum i zapędziła w skrajny populizm o twarzy Trumpa. Zobaczcie gdzie dziś jest Sierakowski, Szczerek, Majmurek, a gdzie ci dwaj?
Polski
109
175
1.3K
38.7K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
Piotr #FBPE Fijałkowski
#Siódemka Przez lata rządów Prawa i Sprawiedliwości @lotnabrygada – grupa aktywistów, którzy w happeningach wykpiwali rządy Zjednoczonej Prawicy – organizowała przy pl. Piłsudskiego w Warszawie kontrdemonstracje wobec zgromadzeń polityków PiS w ramach miesięcznic smoleńskich. Co miesiąc głośno zadawali te same pytania @OficjalnyJK: - „Gdzie jest wrak?”, - „Kazałeś lądować bratu?”, - „Czy gryzie cię sumienie?” itp. Aktywistom zabierano lub niszczono w brutalnych szarżach sprzęt i nagłośnienie. Zostali też wielokrotnie poturbowani przez mundurowych. Dowodów na te działania było aż nadto. @stanislawalwo – główna organizatorka zgromadzeń LBO, z pomocą adwokata @JerzyJurektt (broni aktywistów pro publico bono) składała odwołania od decyzji prokuratur. Sądy przyznawały jej rację, nakazywały wszczęcie postępowania, a prokuratorzy znowu sprawę umarzali. Po dwóch takich cyklach, zgodnie z procedurami, w listopadzie 2025 roku Skłodowska złożyła subsydiarny akt oskarżenia. @oko_press: - Dotarliśmy do tego aktu oskarżenia. Obejmuje on 12 komendantów Komendy Stołecznej Policji. To m.in. - insp. Józef Mikołajczyk, dowódca Oddziałów Prewencji Policji w Warszawie; - insp. Marek Żyra – kieruje Komendą Rejonową Policji Warszawa (Śródmieście); - mł. Insp. Łukasz Czyżykowski – I Zastępca Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I. Wg Gazety Wyborczej, to on zlecił użycie wysięgnika strażackiego w słynnej akcji wobec LBO; - podinsp. Mariusz Stoczkowski – często dowodził akcjami wobec Lotnej. W gronie oskarżonych znaleźli się także: mł. Insp. Sławomir Jagiełło, podinsp. Jakub Mierzejewski, podinsp. Paweł Demczuk, Łukasz Wierzchowski, Marcin Augustyniak, Tomasz Dąbrowski, Łukasz Kudła, Michał Piekarski. W akcie oskarżenia zarzuty wobec wszystkich są analogiczne – dotyczą przekroczenia uprawnień poprzez użycie siły w celu „rozproszenia przemocą zgłoszonego zgromadzenia”. Tą sprawą Lotna chciała pokazać, że nie można zapomnieć o tym, jak policjanci łamali prawa obywatelskie w czasach PiS. A wobec członków Lotnej robili to nagminnie – tylko @ArkadiuszSzczu2 policja wytoczyła między 200, a 300 spraw za jego uliczną aktywność. Jeśliby zebrać sprawy wobec wszystkich członków LBO oraz sympatyków tej grupy biorących udział w jej pikietach, to liczba takich procesów przekroczyłaby 500. Przypomnijmy – Komenda Stołeczna Policji przodowała w całym kraju pod względem szykan stosowanych wobec demonstrujących i aktywistów anty PiS. To w Warszawie zatrzymywano protestujących obywateli aż siedmiokrotnie częściej niż w całej reszcie kraju. Normą było gazowanie protestujących, wynoszenie ich czy zamykanie w tzw. kotłach. Sąd Okręgowy w Warszawie, VIII Wydział Karny, najpierw chciał się pozbyć subsydiarnego aktu oskarżenia wobec 12 komendantów. W listopadzie zeszłego roku nakazał przekazać go do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia. Zażalenie adwokata Jerzego Jurka dotyczące tej decyzji sąd wprawdzie odrzucił, ale też zrezygnował z przerzucania sprawy niczym gorącego ziemniaka do niższej instancji. Sąd Okręgowy zarejestrował sprawę u siebie. I z miejsca zaczął piętrzyć problemy oskarżycielom. Najpierw domagał się od skarżących adresów domowych wszystkich 12 komendantów. Z oczywistych przyczyn te nie są dostępne. Prokuratura, która wcześniej umarzała postępowanie, ale przesłuchiwała niektórych z komendantów, dysponowała adresami oficerów. Ze zrozumiałych względów nie mogła ich jednak przekazać Skłodowskiej, zaś sąd nie chciał się bezpośrednio zwrócić do prokuratury o te dane. Ostatecznie, po wymianie pism z adw. Jerzym Jurkiem, sąd uznał, że wystarczy powiadomienie komendantów – tak jak chciał tego oskarżyciel posiłkowy – poprzez komendy, czyli ich miejsca pracy (lub byłej pracy – niektórzy już przeszli na emerytury). Gdy ten problem rozwiązano, sąd powiadomił Skłodowską o posiedzeniu, na którym będzie rozpatrywane... umorzenie sprawy wobec komendantów. Pod koniec marca Sąd Okręgowy faktycznie umorzył sprawę, a kosztami procesowymi oraz 3,5 tys. zwrotem kosztów w związku z ustanowieniem obrońcy obciążył próbującą pociągnąć komendantów do odpowiedzialności emerytkę. Jerzy Jurek złożył zażalenie na tę decyzję sądu. Więcej o sprawie przeczytamy w tekście #OkoPress: oko.press/lotna-brygada-… Stanisława Skłodowska jest bardzo rozżalona. Uważa, że sądy, których ona i LBO broniły przez lata na ulicach, teraz działają tak, jak prokuratura Ziobry: chronią funkcjonariuszy policji. “Jeśli prokuratura i sądy w ten sposób będą pozwalać na rozganianie zgromadzeń, to zagrożona jest demokracja. Wszystkie nasze zgromadzenia były zgłaszane i powinny być chronione przez policję, a nie pacyfikowane” – podkreśla aktywistka w mailu do OKO.press. 10 marca 2023 akcja policji wobec LBO była ponadprzeciętnie brutalna. Najbardziej odczuła to Stanisława Skłodowska. Choć nie trzymała megafonów, a jedynie – jak wszyscy pozostali protestujący – stała wokół ławki „Chopina”, to mundurowi najpierw ją przewrócili, a potem po niej – dosłownie – przebiegli. W dolnej części podudzia noga jej gwałtownie spuchła. Wyskoczył silny, obszerny krwiak. Wzywano na miejsce karetkę pogotowia, bo było podejrzenie złamania nogi. Prześwietlenie RTG, badania Dopplera, także obdukcja. Nie było złamania, ale konieczny był zabieg chirurgiczny – nacinano jej krwiak. Potem co kilka dni musiała jeździć na ściąganie płynów z tegoż, zakładano jej sączki, opatrunki itd. Leczenie w sumie trwało 10 miesięcy. Dla osoby w wieku Skłodowskiej taki uraz był poważnym problemem zdrowotnym. Skłodowska złożyła więc zawiadomienie do prokuratury. I także w tej sprawie prokuratura umarzała postępowanie. Dwukrotnie. Oficjalnie: bo nie znaleziono sprawcy, mimo że zachowało się wiele nagrań z tej akcji i dokładnie wiadomo, którzy funkcjonariusze brali w niej udział. W uzasadnieniu umorzenia Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota tłumaczy, że w zachowaniu policji nie było „motywacji determinowanej przynależnością polityczną uczestników organizowanych przez LBO (zgromadzeń – red.). Jest to tylko i wyłącznie subiektywna ocena” zawiadamiających. Tymczasem w tym samym uzasadnieniu czytamy, iż funkcjonariusz Łukasz Czyżykowski zeznał, iż „niejednokrotnie” interwencje policji wobec LBO były związane z „żądaniem podjęcia interwencji” wobec LBO ze strony zgromadzenia cyklicznego na pl. Piłsudskiego – czyli polityków PiS. Prokuratura nie zbadała wątku motywacji politycznej – nie przesłuchała nikogo z organizatorów zgromadzeń na pl. Piłsudskiego, czyli np. posłanki Anity Czerwińskiej, która była główną organizatorką miesięcznik z ramienia PiS.
Polski
5
40
77
1.8K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska
Prawdziwe!
Zbyszek Swirski@zbych

Nie , Polska nie jest w ruinie! Jest silna i bezpieczna. Czuję się w niej pięknie ! Donald Tusk nie jest rudy, a nawet gdyby był – to co z tego? Rudy, blond czy brunet… jaki to ma wpływ na rządy? A gdyby był łysy ? Co za beznadziejne poglądy z tym , że ryży czy rudy? Co wy niektórzy macie z tymi włosami ? Gadacie jak jacyś Talibowie a nie normalni ludzie. To jest beznadziejnie głupie ! Nudne! Nie jest też Niemcem, tylko Polakiem z Trójmiasta. Po co ciągle powtarzać te bzdury?! Nie, Tusk nie jest zdrajcą! A Niemcy mają w nosie polskie ziemie, firmy. Mają własne i nie potrzebują innych! Niemcy są naszym bezpiecznym sąsiadem a Rosja nie. Minęło 81 lat od końca II wojny a ty ludu ciągle jesteś psychicznie okupowany. Pobudka ! Jesteśmy w stanie pokoju i mamy XXI wiek od ćwierć wieku ! Halooo włączamy mózg. Nie wiem, skąd bierze się aż taka nienawiść do Tuska. Żałosne jest ciągłe powtarzanie kłamstw i wymyślonych bzdur. Tusk nie chciał kiedyś zadłużać narodu i nie robił socjalu. Miał rację. Teraz nie zmienia kilkaset plusa, bo ludzie wierzą, że państwo im coś daje, ale i tak nie lubią dalej Tuska . Narodzie o co ci chodzi? Czyś zupełnie ogłupiały? Tak, Tusk jest bardzo w porządku i kontaktowy, ma młody sposób bycia i myślenia, nieskorumpowany polityk i patriota. Te wszystkie prostaki i PiSaki nigdy nie są po prostu na luzie. Tusk od zawsze jasno mówi o gospodarce. Jest światowy i lubiany, liberalny . Ma międzynarodową estymę i dobre nazwisko na zagraniczne salony. Jest niezakompleksiony a to jest ważne ! Tusk to świetna wizytówka Polski i ma pragmatyczny program dla kraju, który działa z polityką Unii ale nie daje się jej ograć . Nie pozwala nam podrzucać orientalnej migracji, islamu, ale pomaga Ukraińcom dając im prawo pracy i pobytu. To jest uczciwe podejście do tematu migracji. I granice są na oku a nie otwierane jak to zrobił Morawiecki . Nie, Tusk nie jest na szczęście kibolem, ani opętanym religijnie katolem. To inteligentny, kulturalny mężczyzna, a nie chamski przemocowiec! I bardzo dobrze bo aktywnie wspomaga sportowe polskie wyczyny bez wchodzenia w kibolską patologię. Wygląda na kochającego, męża, ojca i dziadka. Po prostu sympatyczny , normalny człowiek, a nie ponurak jak patologiczny dziaders z kotem! Nie, Polska nie jest w ruinie! Widać to gołym okiem. Chcesz zobaczyć ruinę – jedź na Kubę! Nie, nie ma też w Polsce inwazji orientalnej emigracji. Po prostu jej nie ma. A jeśli wątpisz – przyjedź do Lyonu albo Paryża. Wtedy zobaczysz i pogadamy. Nie, nie ma w Polsce katastrofy. Jest coraz większy dobrobyt i bezpieczeństwo ! A Koalicja to nie są pedofile ani zboczeńcy. Nie można rzucać kalumnii na całą partię tylko dlatego, że ktoś gdzieś jest oskarżony o koszmarne rzeczy. Natomiast sprawy pedofilii kościelnej są poważne – i to trzeba zwalczyć oraz osądzić . Kościół Polski ma z tym problem . Powinien wrócić do świątyń i nie okupować szkoły! Nie, słowo pedofil i pederasta to nie to samo. Weź słownik i przeczytaj. A jeśli czytanie cię przerasta – zapytaj kogoś. Zrób coś ze swoją niewiedzą głupolu !

Polski
1
1
1
38
Paweł Chmielewski
Paweł Chmielewski@PaChmielewski·
Spłonął historyczny krzyż z Mszy św. Jana Pawła II z 1979 roku. Nic dziwnego. Polska AD 2026 zdradza Ewangelię na wiele sposób. Rząd pracuje nad wprowadzeniem transkrypcji aktów pseudo-małżeństw LGBT. Krzewi się brutalne zabijanie dzieci poczętych, vide sprawa Felka z Oleśnicy. Państwo finansuje in vitro. Polska z homozwiązkami, legalną aborcją czy z in vitro - to nie jest kraj Chrystusa. To kraj zaprzaństwa i barbarzyństwa. Potraktujmy ten pożar jako ostatnie memento.
Polski
176
59
369
24.4K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
Gregor
Gregor@Gregor07966579·
Przyjrzyj się drogie dziecko i zapamiętaj. Oto jest szmata polityczna bez honoru i wstydu która przez kilkanaście lat żyje z pieniędzy podatników. Zdradzając wszelkie swoje zasady oraz swoich wyborców. Ta kanalia nazywa się @pkukiz ps. ,,SZMATA" jest tak samo zdradzieckim gnojem jak @szymon_holownia @kaminskimichal . Dzisiaj tak ,,Szmata" dzisiaj mówi o PIS że to jest partia bolszewicka ale wcześnie przez kilka lat z nimi kolaborował. Zapamiętaj dziecko tę zdradziecką gębę i nigdy na niego nie głosu i unikaj ludzi którzy nadal na tego ch..a głosują bo to jest wyjątkowa podła i oślizgła kanalia.
Gregor tweet media
Polski
87
441
1.4K
9.6K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
Grzegorz
Grzegorz@grzegorzkrajski·
Pfizer — 5,6 mld, Ostrołęka — 1,3 mld, kary TSUE — około 2 mld, Fundusz Sprawiedliwości — 0,5 mld, media publiczne — 11 mld, ropa — 1,6 mld, Lotos — kolejne miliardy, plus dużo "drobnicy": wille, respiratory, kopertowe wybory. Wychodzi jakieś 30 mld zł. Jeden kraj, jedna dekada, jeden wielki paragon, którego i tak nikt nie chce oglądać. @pisorgpl #złodziejezPiS newsweek.pl/opinie/slawomi…
Polski
16
178
372
2.3K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
Pablo
Pablo@NigdyWiecejPiS·
Wiecie, czym się różni Nawrocki od Sikorskiego? Kierunkiem zalotów w relacji z USA. PS: Batyrowcy zabronili udostępniania tego filmiku. Pod żadnym pozorem nie podawajcie tego dalej!
Polski
37
1.2K
3.5K
119.8K
Kazimierz Bulandra #DrużynaTuska retweetledi
Ks.Krzesław
Ks.Krzesław@Krzynisko·
Zostawiam bez komentarza. Jest zbędny.
Ks.Krzesław tweet media
Polski
132
414
1.1K
11.3K