Marcin Arnikowski

4.2K posts

Marcin Arnikowski banner
Marcin Arnikowski

Marcin Arnikowski

@m_arnikowski

Jestem osobistym asystentem dłużnika. Prowadzę bloga https://t.co/57VKkPQKiU (anty)Windykacja, finanse, długi.

Katılım Haziran 2020
124 Takip Edilen72 Takipçiler
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@damian_patecki Są na to nawet dowody naukowe :) dr Mateusz Grochowski, 2016 r. „Umowa leasingu w orzecznictwie sądów powszechnych”:
Marcin Arnikowski tweet media
Polski
0
0
1
307
Damian Patecki
Damian Patecki@damian_patecki·
Próbuje przebrnąć przez umowę leasingową ale jej formuła jest nieprzyjazna, oplaty dodatkowe absurdalne (250 co roku za obsługę umowy), sposób zwracania się do mnie nieprzyjazny (musisz/odpowiadasz) i nie wszystko rozumiem.
Polski
33
0
51
11.1K
The Cat Casper
The Cat Casper@TheCatCasp·
@MaciejRanicki @KlaudiaDomagala @KONFEDERACJA_ Z takich jak ty komuna nigdy nie wyjdzie. Pracować tylko dla „państwa”. A „państwo” ma ograniczać wszystko co możliwe. W dupie mieć prywatne firmy, bo „prywaciarze” to zawsze oszuści. Każdy ma być równie biedny w tym kraju.
Polski
2
0
0
154
Klaudia Domagała
Klaudia Domagała@KlaudiaDomagala·
Ograniczenie najmu krótkoterminowego planowane przez rząd uderzy w DUŻE RODZINY?! Moja perspektywa, o której nikt do tej pory nie wspominał. Rząd zapowiada procedowanie w Sejmie przepisów ograniczających najem krótkoterminowy. Chodzi m. in. o platformy takie jak Airbnb czy Booking, dodatkowe regulacje, obowiązki dla właścicieli mieszkań, a także możliwość wprowadzania lokalnych zakazów lub limitów prowadzenia takiej działalności. W debacie publicznej słyszymy głównie jeden argument: walka z „patodeweloperką”, porządkowanie rynku, ochrona mieszkańców. Ale chcę opisać Wam coś, o czym praktycznie nikt nie mówi: perspektywę dużych rodzin. Każdy, kto podróżuje z trójką, a tym bardziej z czwórką dzieci, wie jedno: znalezienie noclegu w hotelu to droga przez mękę. Standard to pokój dwuosobowy, czasem trzyosobowy, ewentualnie dostawka. A co, jeśli jedziecie w sześć osób, z których żadna nie może spać w całkowicie odrębnym pokoju? Z ostatnich miesięcy mam bardzo konkretny przykład. Nagła sytuacja wynikająca z trwającego remont mieszkania, potrzeba noclegu w Łodzi „na już”, tego samego dnia, wieczorem. Naturalny wybór wynikajacy z doświadczenia? Najem krótkoterminowy. Większe mieszkanie, normalne warunki dla rodziny, często taniej niż hotel. Tyle że… nic nie było dostępne od ręki, ani na Airbnb ani na Booking. Spore obłożenie. Jeśli coś było, to tylko w innych dniach niż potrzebowaliśmy. Zostają hotele. Z braku laku. I tutaj zaczynają się schody, które obrazują, jak to może wkrótce wyglądać. Wyszukiwanie dla większej liczby osób? Brak wyników, bądź propozycja 2-3 odrębnych pokoi nawet bez gwarancji, że będą obok siebie. Na stronach hoteli czasem w ogóle nie działa wybór tak dużej liczby dzieci, systemy rezerwacyjne nie przewidują takich rodzin. Na marginesie: dotyczy to też np. niektórych stron biur podróży. Jeden z najpopularniejszych serwisów wakacyjnych pozwala ma wyszukiwanie maksymalnie dla 6 osób dorosłych i... MAKSYMALNIE 3 DZIECI. Nawet, jeśli osób dorosłych będzie 1 lub 2. Jaka za tym stoi logika? 🤷‍♀️ Wrzucam link w komentarzu, sami sprawdźcie jak nie wierzycie 😉 Skończyło się na pisaniu maili. Część hoteli w Łodzi wprost odpisywała, że takich grup nie przyjmuje, bez propozycji rozwiązania. Część oferowała osobne pokoje uznając, że kilkuletnie dziecko może spać samo. Raptem jeden hotel w Łodzi, DoubleTree by Hilton, zachował się inaczej. Zaproponowano nam połączenie dwóch pokoi w jeden układ rodzinny, bo są między nimi drzwi. Chęć pomocy nas ucieszyła, cena niestety mniej, ale wyjścia nie było. Czasem w ramach podróży po Europie też udawało się coś znaleźć. Trafiliśmy m. in. przyjazny rodzinom hotel w Niemczech, który oferował pokoje z wstawionymi 2 łóżkami piętrowymi, obok zwykłego łóżka podwójnego. Ale to na hotelowej mapie są absolutne wyjątki, z reguły sporo kosztujące, nie standard. I teraz wracamy do planowanych przepisów. Jeśli ograniczymy najem krótkoterminowy, to w praktyce mówimy rodzinom: macie korzystać z hoteli i DUŻO im zapłacić. Wszystko dlatego, że hotele w Polsce w ogromnej większości nie są przygotowane na duże rodziny! ❌ fizycznie nie mają takich pokoi ❌ systemowo nie da się ich zarezerwować ❌ koszt rośnie do poziomu kilku osobnych pokoi, niewspółmiernie do standardu obsługi i potrzeb Efekt? Rodzina 2+4 ma zapłacić wielokrotnie więcej, albo… zrezygnować z wyjazdu. Dlatego nie kupuję narracji, że chodzi tu wyłącznie o „porządkowanie rynku”. Mam wrażenie, że w tle jest też coś jeszcze: bardzo silny interes branży hotelowej. Bo dla wielu dużych rodzin najem krótkoterminowy to nie luksus. To jedyna realna opcja, żeby normalnie funkcjonować podczas wyjazdu czy nagłej sytuacji. I teraz państwo chce tę opcję ograniczyć! Co więcej, znając naszych rządzących to dopiero początek. Zadajmy proste pytanie: co w zamian dla rodzin wielodzietnych? Bo dziś odpowiedź brzmi: nic. Ba, w trwającej dyskusji nikt nawet nie porusza tego tematu. A polityka, która ignoruje realne potrzeby rodzin, to nie jest dobra polityka.
Klaudia Domagała tweet media
Polski
210
34
313
128.6K
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@koziolek @Sebastian192733 @AzideHunter Wysokość mandatów za niewłaściwie parkowanie jest w sumie chyba za niska, niezależnie od zamożności. Literalnie kilkukrotność tego dostaniemy w PKP/MPK/ZTM jadąc pojazdem, który i tak jedzie niż zastawiając cały chodnik. Choć i tak nieuchronność > wysokość.
Polski
1
0
0
16
koziolek 🐐
koziolek 🐐@koziolek·
@Sebastian192733 @AzideHunter Jednocześnie stałe kwoty mandatów powodują, że dla osób zamożnych łamanie prawa nie wiąże się z karą, a jedynie z opcjonalną, nie za wysoką, opłatą.
Polski
1
0
5
99
Azide
Azide@AzideHunter·
Co sądzicie o mandatach zależnych od zarobków? Czy to byłoby bardziej sprawiedliwe, czy wręcz przeciwnie?
Azide tweet media
Polski
999
56
6.5K
551.9K
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@DamianUrba93701 @JanJak21 @DominoStolczyk @FilipLamanski Co to jest w tym kontekście kultura? Bo to brzmi jak jakieś pojemne pojęcie, w które możemy pakować wszystko. Gdybyśmy przyjęli, że kultura rolna bez zabezpieczeń społecznych vs kultura miejska z zespołem stresu przegęszczeniowego, to faktycznie wynika to z kultury.
Polski
1
0
0
25
Filip Lamański
Filip Lamański@FilipLamanski·
W tym odcinku chyba jest przedstawione clue obecnej sytuacji. Dzieci dla rodziców (zwłaszcza matek) są olbrzymim kosztem, a korzyści z tego czerpie reszta społeczeństwa. Muszę przyznać, że dziwnie prowadziłoby się firmę, gdzie koszty pokrywam ja, a zyski idą do sąsiada.
Krzysztof Mazur@MazurKrzysztof

Potrzebujemy dzieci. Nie opłaca się ich mieć. Zapraszam na analizę węzłowego problemu demografii: youtu.be/lNiG_8tykj0?is…

Polski
48
6
145
12.6K
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@JanJak21 @DominoStolczyk @FilipLamanski Skoro wraz z odrolnieniem ludzkości, przeprowadzką do miast, wprowadzeniem powszechnych emerytur, zainteresowanie potomstwem spadło drastycznie, to chyba jednak wcześniej 5 dzieci też było decyzją ekonomiczną. Podlaną brakiem środków antykoncepcyjnych.
Polski
1
0
3
26
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@CywilizacjaZ Prawda, że bardzo ładne jest to "nie zachował ostrożności by uniknąć działania"? Przeczytałem trzy razy i nadal mam wątpliwości, co autor chciał przez to wyrazić.
Polski
1
0
6
105
Cywilizacja Życia
Cywilizacja Życia@CywilizacjaZ·
Ładna sałatka słowna.
Konfitura@KonfituraWAkcji

Zostałem wczoraj przesłuchany jako osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie. Zarzut brzmi następująco: W dniu 9 listopada 2025 około godziny 10:00 w Łodzi przy ul. Dostawczej znajdując się w pobliżu drogi, wspólnie i w porozumieniu z "Łysym" nie zachował ostrożności by uniknąć działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z tym ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę, tj. o czyn z art. 97 k.w. w związku z art. 3 PRD. Sformułowany wobec mnie zarzut w praktyce prowadzi do bardzo niebezpiecznego wniosku dla obywateli. Wynika z niego bowiem, że w sytuacji, gdy kierujący pojazdem stwarza bezpośrednie zagrożenie dla pieszych na chodniku, osoba postronna powinna zachować całkowitą bierność, nawet jeśli ma realną możliwość przerwania tego zagrożenia. Taka interpretacja oznacza, że próba zatrzymania niebezpiecznego zachowania - nawet w warunkach bezpośredniego zagrożenia zdrowia - może zostać uznana za wykroczenie. W efekcie obywatel, zamiast reagować na zagrożenie, powinien ograniczyć się wyłącznie do biernej obserwacji i oczekiwania na służby, nawet gdy zagrożenie materializuje się na jego oczach. Upada również instytucja ujęcia obywatelskiego, wyrażona w art. 45 k.p.o.w., gdzie jasno wskazuje się możliwość zastosowania postępowania identycznego jak dla przestępstw. Przyjęta kwalifikacja, w odniesieniu do tej konkretnej sprawy, prowadzi również do wniosku, że pieszy nie może stać na chodniku i zwracać uwagi na nieprawidłową jazdę samochodem. Od pieszego oczekuje się aktywnego unikania pojazdu, nawet jeśli to kierujący porusza się w sposób bezprawny i stwarza zagrożenie. Przy próbie rozjechania pieszego to pieszy musi wykazać się trzeźwością umysłu, szybkością reakcji i obraniem właściwej trajektorii ucieczki. Kierowca skręca w twoją stronę? Znowu robisz źle. Unikanie w taki sposób, że kierujący pojazdem nadal może podążać za pieszym, będzie rozumiane jako niewystarczające. A więc znowu wykroczenie. Brawo @PolskaPolicja, o to chodziło.

Polski
1
0
29
1.5K
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@dr_cresee @Okular76_II @KonfituraWAkcji Ograniczanie jakich praw? Ogranicza jego możliwość skorzystania w sposób bezprawny ruchomości, którą już wcześniej ulokował gdzieś łamiąc przepisy? Kierowca może przecież odejść, nikt go nie zatrzymuje. Nie może tylko jechać - co jest zgodne z przepisami.
Polski
0
0
2
14
Konfitura
Konfitura@KonfituraWAkcji·
Zostałem wczoraj przesłuchany jako osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie. Zarzut brzmi następująco: W dniu 9 listopada 2025 około godziny 10:00 w Łodzi przy ul. Dostawczej znajdując się w pobliżu drogi, wspólnie i w porozumieniu z "Łysym" nie zachował ostrożności by uniknąć działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z tym ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę, tj. o czyn z art. 97 k.w. w związku z art. 3 PRD. Sformułowany wobec mnie zarzut w praktyce prowadzi do bardzo niebezpiecznego wniosku dla obywateli. Wynika z niego bowiem, że w sytuacji, gdy kierujący pojazdem stwarza bezpośrednie zagrożenie dla pieszych na chodniku, osoba postronna powinna zachować całkowitą bierność, nawet jeśli ma realną możliwość przerwania tego zagrożenia. Taka interpretacja oznacza, że próba zatrzymania niebezpiecznego zachowania - nawet w warunkach bezpośredniego zagrożenia zdrowia - może zostać uznana za wykroczenie. W efekcie obywatel, zamiast reagować na zagrożenie, powinien ograniczyć się wyłącznie do biernej obserwacji i oczekiwania na służby, nawet gdy zagrożenie materializuje się na jego oczach. Upada również instytucja ujęcia obywatelskiego, wyrażona w art. 45 k.p.o.w., gdzie jasno wskazuje się możliwość zastosowania postępowania identycznego jak dla przestępstw. Przyjęta kwalifikacja, w odniesieniu do tej konkretnej sprawy, prowadzi również do wniosku, że pieszy nie może stać na chodniku i zwracać uwagi na nieprawidłową jazdę samochodem. Od pieszego oczekuje się aktywnego unikania pojazdu, nawet jeśli to kierujący porusza się w sposób bezprawny i stwarza zagrożenie. Przy próbie rozjechania pieszego to pieszy musi wykazać się trzeźwością umysłu, szybkością reakcji i obraniem właściwej trajektorii ucieczki. Kierowca skręca w twoją stronę? Znowu robisz źle. Unikanie w taki sposób, że kierujący pojazdem nadal może podążać za pieszym, będzie rozumiane jako niewystarczające. A więc znowu wykroczenie. Brawo @PolskaPolicja, o to chodziło.
Konfitura tweet media
Polski
195
110
1.8K
112K
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Nadal nie da się go wyprzedzić bezpiecznie i legalnie na większości ulic bez najeżdżania na przeciwny/drugi pas. Jak wtedy się poruszać, gdy tempo wyznacza jadący 15km/h? Szersza jezdnia, separatory i część problemu zniknie. Ale to nadal najczęściej -1 pas.
Polski
1
0
0
8
Krzychu.
Krzychu.@TypowyKrzysiek2·
@m_arnikowski Jak by rowerzysta stosował się do przepisów, czyli tego że trzymamy się maksymalnie prawej strony jezdni, a tego kuźwa nie robią bardzo często to nie ma wtedy problemu z różnicą w prędkości. No ale weź zapytaj ich. Powiedzą ci że wcale nie muszą max do prawej.
Polski
2
0
0
7
Krzychu.
Krzychu.@TypowyKrzysiek2·
Nie auto przewiezie 4 albo 5 osób, zakupy i może jeszcze ciągnąć przyczepkę z materiałami budowlanymi. Rower nie jest i nigdy nie będzie lepszym środkiem transportu.
Krzysztof@The_Krzysztof

@deja63547881 Rower ważący 15 kg przewiezie jedną osobę do pracy i zajmie 6 razy mniej miejsca niż samochód. Samochód ważący 2 tony i zajmujący 6 razy więcej miejsca … też przewiezie jedną osobę do pracy. Co ciekawe, w podobnym czasie.

Polski
44
1
210
11.9K
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Wykupić miejsce dla niej, a nie blokować kilka miejsc publicznych? To jest tak, jakby ja rozłożył się ze swoim biurem na stałe na ławce w parku ;) Ale to nie jest taki gruz, żeby go holować. To jest jego "hobby" i trzyma tam sobie po prostu X pojazdów.
Polski
0
0
0
6
Krzychu.
Krzychu.@TypowyKrzysiek2·
@m_arnikowski Wiesz, taka laweta to może być jego źrodło utrzymania, co ma z nią zrobić? O ile to nie ciężarówka to nie zajmuje jakoś dużo miejsca więcej niż bus. Wsadźcie jednego gruza na lawetę, już jeden mniej na parkingu :)
Polski
1
0
0
5
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Ale my tu rozmawiamy o całości ruchu chyba. Zatem, czy rozsądne jest załadowanie - bez separacji - na jednym pasie pojazdów, które będą miały 3-krotną dysproporcję prędkości? Gdyby było tak pięknie, to udział codziennego ruchu rowerowego nie rósłby wraz z pojawieniem się ścieżek.
Polski
1
0
0
10
Krzychu.
Krzychu.@TypowyKrzysiek2·
@m_arnikowski Moje podejście jest takie że jedna droga wystarczy, dla wszystkich, nie ważne czy jedziesz moto, autem czy rowerem. Dosłownie wszyscy uczestnicy ruchu potrafią się dogadać i jechać po tej samej drodze tylko rowerzyści nie. To chyba nie problem w innych jest tylko w rowerzystach.
Polski
1
0
0
9
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Większość nie kupuje, oczywiście. Jednak np. na moim osiedlu: - jest RAM - jest laweta, którą ktoś zajmuje sobie 2-3 miejsca oraz kilka busów - jest facet, który trzyma 5-6 "wyścigowych" gruzów - są niewykupione miejsca pod ziemią a potem narzekają, że nie ma gdzie parkować.
Polski
1
0
0
12
Krzychu.
Krzychu.@TypowyKrzysiek2·
@m_arnikowski Nie no, mordo przesadzasz. Większośc nie kupuje wielkiego RAM-a, gdyby tak było to by na drodze tych ramów było dużo a nie ma. Wgl w mieście dominują mniejsze auta. Jeszcze raz, po drodze dla aut może też rower jechać, wcale nie potrzeba osobnej drogi.
Polski
2
0
0
13
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Używanie rowerów jako dogodnego transportu na krótkich/średnich odcinkach miejskich jest racjonalne. Te ścieżki od samego początku powinny być wpięte w jezdnię, bo to najmniej kolizyjne. Natomiast wybudowano przeskalowane ulice dla aut, zostawiając ogryzki dla innych.
Polski
1
0
0
8
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Problem w tym, że część ludzi kupuje wielkiego RAMa, który stoi pod blokiem i zajmuje 1,5 miejsca. Można tak długo szukać przykładów - znajdą się liczne. Natomiast "zabieranie" wynika raczej z błędu tego, że wcześniej dano, zamiast od razu dopasować. I teraz to boli/
Polski
2
0
0
12
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 I mówię to jako praktyk z dużego miasta, z trójką dzieci z wielkim vanem na podjeździe. To auto jest wspaniałe na wyjazdy na kemping. Rozumiem jednak jego ograniczenia - nie oczekuję, że pokochają jest w ciasnych uliczkach miasta i sie tam nim nie pcham, jak tylko jest opcja.
Polski
1
0
0
9
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Zmniejszenie rozmiarów przeciętnego samochodu do miasta. Zwiększenie rotacji przez carsharing. Wykorzystanie dostaw (po co Ci ta przyczepka raz na 10 lat), kurierów, autobusów itd. Samo to już dałoby pozytywne efekty. Jednak najwięcej uzyskamy po prostu przez rozwój różnych opcji
Polski
2
0
0
15
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@aw_miroslaw @TypowyKrzysiek2 Prawda jest też taka, że spójna infrastruktura dla wszystkich uczestników jest po prostu droga. Zatem nie dziwi mnie jakoś bardzo, że w 2005 r. nikt o tym sensownie nie myślał. Natomiast współcześnie nie rozumiem negowania sensu jej spójnego rozwoju.
Polski
0
0
0
15
Mirosław Moczyróg
Mirosław Moczyróg@aw_miroslaw·
@m_arnikowski @TypowyKrzysiek2 Nigdy nie ogarną. Tak samo, prostego faktu, że poszerzanie ulic zwiększa korki i średnie czasy przejazdu. Czy tego, że dotowanie parkingów pogłębia problem ze znalezieniem wolnych miejsc do zaparkowania.
Polski
1
0
1
7
Marcin Arnikowski
Marcin Arnikowski@m_arnikowski·
@TypowyKrzysiek2 Mogłoby tak być, gdyby była ona przystosowana do różnego rodzaju ruchu. Jednak zadecydowano inaczej. Bo patrząc na to, jak napisałeś, rowerzyści zatykają prawy pas na wieki. I mamy tam 11-latków, seniorów, a obok kierowców nieprzestrzegających odległości przy wyprzedzaniu.
Polski
1
0
1
20
Krzychu.
Krzychu.@TypowyKrzysiek2·
@m_arnikowski Przypominam że rower to jest taki sam pojazd jak auto i ma takie same prawa na drodze, każda infrastruktura dla auta jest też infrastrukturą dla roweru. Nikt inny nie potrzebuje specjalnych dróg tylko dla siebie po za rowerzystami, którzy najczęsciej nie znają przepisów po prostu
Polski
3
0
1
59
Krzysztof
Krzysztof@The_Krzysztof·
Czyja wina?
Polski
3
0
1
242