Marcin Walas 🇵🇱 🇪🇺
5.5K posts


Zapytałem studentów na wykładzie z socjologii o ich postrzeganie ojcostwa jako roli społecznej. I o skojarzenia z figurą ojca. Mieli 3: - zapewnia utrzymanie. Potem długo nic. - Wychowuje - wystękała 1 osoba. - "Ma być" - dodał cicho ktoś z tylu. Ja wiem, to tylko anecdata.















Mam nadzieję, że znajdą się posłowie, którzy nie dadzą się nastraszyć hasłami minister @Kpelczynska "po której stoicie stronie". Poniżej osiem argumentów, które posłowie mogą wykorzystać, by zagłosować przeciwko lub istotnie poprawić projekt @PL_2050. Nie dajcie się wepchnąć w polaryzację "my" lub "oni". 1. Naruszenie prawa własności Prawo własności obejmuje również możliwość czerpania pożytków z mieszkania. Ustawa formalnie nie zakazuje najmu krótkoterminowego, ale robi coś sprytniejszego – przerzuca zakaz na wspólnoty mieszkaniowe. To legislacyjny unik w stylu Piłata: „my niczego nie zakazujemy”. 2. Zamiast egzekwować prawo – tworzymy nowe Jeśli problemem są hałas, imprezy czy śmieci, to są to już dziś zachowania nielegalne. Najpierw trzeba egzekwować istniejące przepisy. Można też wprowadzić dodatkowe obowiązki dla właścicieli lokali. Nie trzeba od razu wprowadzać zakazów. Nawet nie spróbowano inaczej podejść do rozwiązania problemów, które się pojawiają. A to pomogłoby nie tylko przy uciążliwych turystach, ale też przy innych typach uciążliwych sąsiadów. 3. Niebezpieczny precedens Jeśli wspólnota może zakazać najmu krótkoterminowego, to dlaczego nie: – wynajmu studentom – bo imprezują, – cudzoziemcom – bo są inni, – rodzinom z dziećmi – bo za dużo płaczą, – właścicielom psów – bo szczekają. Precedensy w prawie działają długo. Gdy kiedyś ktoś zaproponuje zakazy wynajmu np. imigrantom, będzie mógł się powołać na tę logikę. 4. Wątpliwości konstytucyjne Ograniczenia praw majątkowych powinny wynikać wprost z ustawy i być proporcjonalne. Tu realną władzę regulacyjną dostaje większość sąsiadów. A politycy dobrze wiedzą, że dziś nie mamy sprawnie działającego sądu konstytucyjnego, który mógłby to ocenić. 5. Mniej mieszkań dla turystów = droższe podróże Ograniczenie podaży noclegów oznacza wyższe ceny. Największym beneficjentem ustawy będzie branża hotelowa. Gdyby podążać logiką minister Pełczyńskiej-Nałęcz, która wszędzie widzi zły biznes, korporacje i lobbystów, należałoby zapytać, czy za projektem stoi hotelarskie lobby? 6. Klasa średnia też jest właścicielem mieszkań Minister Pełczyńska-Nałęcz często mówi o „klasie średniej”. Problem w tym, że częścią klasy średniej są również ludzie, którzy kupili mieszkania i dziś wynajmują je turystom. 7. Leczenie objawów zamiast przyczyn niedoboru mieszkań Problemem Polski nie są platformy pomagające w wynajmie krótkoterminowym. Problemem jest zbyt mała podaż mieszkań. Najskuteczniejsze rozwiązanie jest znane: build, baby, build – budować więcej i przestać blokować rozwój miast. A to wymaga między innymi zwalczania mentalności NIMBY (Not In My Backyard), którą ustawa Polski 2050 wzmacnia. 8. Więcej konfliktów sąsiedzkich Ustawa stworzy nowe napięcia między właścicielami mieszkań a resztą wspólnoty. Stabilność prawa własności zostanie podważona. Zamiast tego państwo mogłoby: poprawić egzekwowanie prawa, stworzyć rozwiązania prawne ograniczające negatywne efekty zewnętrzne oraz wspierać dialog między mieszkańcami w duchu tego, o czym pisał Ronald Coase, ograniczając koszty transakcyjne negocjacji. Można mniej radykalnie niż Polska 2050 minimalizować negatywne efekty zewnętrzne najmu krótkoterminowego bez nieproporcjonalnego ograniczenia prawa własności.




Nie mogłem pojawić się na Wiejskiej – akurat korzystałem z najmu krótkoterminowego we Włoszech. Ale zostawiam 8 powodów, dla których projekt ustawy @PL_2050 , pozwalający wspólnotom mieszkaniowym zakazywać najmu krótkoterminowego, nie powinien zostać uchwalony. To regulacja, która pod elegancką etykietą „cywilizowania rynku” w rzeczywistości ogranicza prawo własności. Mam niestety obawę, że jeśli ktoś – jak minister @Kpelczynska – buduje polityczną pozycję na walce z „korporacjami”, których platformy są wykorzystywane przy wynajmie mieszkań, to przekonanie go do zmiany zdania może być trudne. Po prostu zmiana zdania w tej sprawie Polsce 2050, pozycjonującej się obecnie na Razem Light, się nie opłaca. Ale spróbujmy. Dlaczego ta ustawa jest zła: 1. Naruszenie prawa własności Prawo własności obejmuje również możliwość czerpania pożytków z mieszkania. Ustawa formalnie nie zakazuje najmu krótkoterminowego, ale robi coś sprytniejszego – przerzuca zakaz na wspólnoty mieszkaniowe. To legislacyjny unik w stylu Piłata: „my niczego nie zakazujemy”. 2. Zamiast egzekwować prawo – tworzymy nowe Jeśli problemem są hałas, imprezy czy śmieci, to są to już dziś zachowania nielegalne. Najpierw trzeba egzekwować istniejące przepisy. Można też wprowadzić dodatkowe obowiązki dla właścicieli lokali. Nie trzeba od razu wprowadzać zakazów. Nawet nie spróbowano inaczej podejść do rozwiązania problemów, które się pojawiają. A to pomogłoby nie tylko przy uciążliwych turystach, ale też przy innych typach uciążliwych sąsiadów. 3. Niebezpieczny precedens Jeśli wspólnota może zakazać najmu krótkoterminowego, to dlaczego nie: – wynajmu studentom – bo imprezują, – cudzoziemcom – bo są inni, – rodzinom z dziećmi – bo za dużo płaczą, – właścicielom psów – bo szczekają. Precedensy w prawie działają długo. Gdy kiedyś ktoś zaproponuje zakazy wynajmu np. imigrantom, będzie mógł się powołać na tę logikę. 4. Wątpliwości konstytucyjne Ograniczenia praw majątkowych powinny wynikać wprost z ustawy i być proporcjonalne. Tu realną władzę regulacyjną dostaje większość sąsiadów. A politycy dobrze wiedzą, że dziś nie mamy sprawnie działającego sądu konstytucyjnego, który mógłby to ocenić. 5. Mniej mieszkań dla turystów = droższe podróże Ograniczenie podaży noclegów oznacza wyższe ceny. Największym beneficjentem ustawy będzie branża hotelowa. Gdyby podążać logiką minister Pełczyńskiej-Nałęcz, która wszędzie widzi zły biznes, korporacje i lobbystów, należałoby zapytać, czy za projektem stoi hotelarskie lobby? 6. Klasa średnia też jest właścicielem mieszkań Minister Pełczyńska-Nałęcz często mówi o „klasie średniej”. Problem w tym, że częścią klasy średniej są również ludzie, którzy kupili mieszkania i dziś wynajmują je turystom. 7. Leczenie objawów zamiast przyczyn niedoboru mieszkań Problemem Polski nie są platformy pomagające w wynajmie krótkoterminowym. Problemem jest zbyt mała podaż mieszkań. Najskuteczniejsze rozwiązanie jest znane: build, baby, build – budować więcej i przestać blokować rozwój miast. A to wymaga między innymi zwalczania mentalności NIMBY (Not In My Backyard), którą ustawa Polski 2050 wzmacnia. 8. Więcej konfliktów sąsiedzkich Ustawa stworzy nowe napięcia między właścicielami mieszkań a resztą wspólnoty. Stabilność prawa własności zostanie podważona. Zamiast tego państwo mogłoby: poprawić egzekwowanie prawa, stworzyć rozwiązania prawne ograniczające negatywne efekty zewnętrzne oraz wspierać dialog między mieszkańcami w duchu tego, o czym pisał Ronald Coase, ograniczając koszty transakcyjne negocjacji. Obawiam się, że zamiast racjonalnej dyskusji o politykach publicznych, które w sposób proporcjonalny odpowiedzą na problemy, jakie najem krótkoterminowy może wywoływać, będziemy mieli forsowanie wprowadzanego – rękami wspólnot mieszkaniowych – zakazu. Polska 2050 ma niskie poparcie i potrzebuje tego typu działań pod publiczkę, by się wyróżnić. Ze szkodą dla prawa własności, przestrzegania konstytucji, egzekwowania już obowiązujących przepisów i dialogu międzysąsiedzkiego.



Masz problem z kontem na Facebooku lub Instagramie i trafiasz w labirynt formularzy? 😵💫 Prezes UOKiK postawił zarzuty spółce Meta, która może nie zapewniać konsumentom realnych i skutecznych kanałów kontaktu 📩📞 Konsument ma prawo wiedzieć, jak szybko skontaktować się z firmą, zwłaszcza gdy chodzi o bezpieczeństwo konta Dowiedz się więcej 👉 uokik.gov.pl/nie-ma-takiego…

Poland gets it—competitiveness equals survival. That is why President @NawrockiKn deserves great credit for vetoing Polands adoption of the EU’s punitive and anti-American Digital Services Act. The DSA would have weakened Poland in so many way. It would stifle innovation, punish achievement, create massive barriers for new market entrants and make it almost impossible for Polish companies to scale—it would strip capital from Polish innovation and give it Brussels bureaucrats, lawyers and audits, and replace clear rules with regulatory discretion. Poland does not win by becoming a compliance zone for technologies built elsewhere. Poland wins by building, scaling, and exporting. A system that punishes scale ensures dependence, not sovereignty.



@AGozdyra Zapomniała pani dodać: eurodeputowanej, która chce wrócić do Polski, pracować w polskim Sejmie, a więc zrezygnować z tych wszystkich apanaży. Nie ma za co.

Silna polska nauka dla studentów, naukowców i całej gospodarki! 🇵🇱🌐 Minister @MarcinKulasek 👇 💬 Dwa lata temu ruszyliśmy z odważnym planem przebudowy polskiej nauki. Dziś widać wyraźnie, że ten wysiłek przynosi efekty. To był czas reform, inwestycji i cyfrowej rewolucji, która realnie przyspiesza rozwój polskiej nauki. #BoKochamyPolskę


