
misconstrued
1.2K posts



















Rozmawiałem dziś przez telefon z samotną przyszłą mamą, która jest w zaawansowanej ciąży i przebywa w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Warszawie. Nie ma na prawdę nikogo.. Dziękuję Wam za nagłośnienie tej sprawy. Przygotowaliśmy listę najpotrzebniejszych rzeczy - znajdziecie ją w pierwszym komentarzu. Podczas rozmowy wyszło też coś bardzo ważnego, dziewczyna jest w zaawansowanej ciąży w momencie rozpoczęcia porodu ma po prostu zadzwonić po karetkę. I tyle. Rozmawiałem z ośrodkiem, w którym przebywa. Mam jednak wrażenie, że nie ma tam jasno określonej procedury na wypadek rozpoczęcia porodu. Poinformowano mnie, że w takiej sytuacji dzwoni się po karetkę. Zapytałem, co jeśli zespoły ratownictwa będą zajęte i czas oczekiwania się wydłuży oraz czy ośrodek zapewnia wtedy własny transport - nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi.. Dlatego działam dodatkowo. Skontaktowałem się z osobami z Warszawy, stworzyłem listę numerów, żeby w razie potrzeby móc szybko uruchomić pomoc. Rozmawiałem też z kobietami przebywającymi z nią w ośrodku, żeby w kluczowym momencie wiedziały, do kogo dzwonić. Przy porodzie nie ma miejsca na chaos ani niedomówienia. Tu liczy się czas i bezpieczeństwo, mamy i dziecka. Zrobimy wszystko, żeby dziewczyna nie została z tym sama. Uruchamiam też niewielką zbiórkę na wsparcie dla niej i dziecka. Niech to będzie spokojny start w nowe życie, bez lęku, bez presji, z poczuciem, że ktoś obok stoi naprawdę. Zbiórkę, zostawiam w pierwszym komentarzu, jeśli ktoś będzie chciał ją wesprzeć, będę bardzo wdzięczny.
































