
Piotr
3.4K posts

Piotr
@piotrsulkowski
Mówię co myślę i staram się myśleć co mówię.












.@KonfituraWAkcji od tygodni na froncie z celebrytami w Wilanowie podwożącymi dzieci samochodami po chodniku do przedszkola doczekał się koszmarnych oskarżeń. Wreszcie zza biurka ruszyli burmistrz @LudwikRakowski i radni @jjozwiak2 @PiotrZu. Będą słupki: #s=S.index-K.C-B.1-L.1.duzy" target="_blank" rel="nofollow noopener">warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,544…




Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach". Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami. Dziękuję środowiskom twórczym za współpracę.
















"Koszmar pod Gdańskiem. Wieś z blokami pożarła sama siebie Ludzie przyjechali tu po spokój i tanie metry kwadratowe. Zamiast tego dostali korki, błoto i szkołę, do której ich dzieci nie zawsze mogą się dostać. Ta wieś na północy Polski stała się synonimem jednego słowa. Tego, które coraz częściej pada w rozmowach o polskiej przestrzeni - patodeweloperka. Wjeżdżając do Banina, trudno oprzeć się wrażeniu, że nawigacja popełniła błąd. Zamiast pomorskiej wsi są rzędy szeregowców, bloki wyrastające z dawnych pól uprawnych i ulice, które kończą się w szczerym polu. Administracyjnie to wciąż wieś w gminie Żukowo. W rzeczywistości jedno z najbardziej chaotycznych przedmieść w Polsce. Pola zamieniły się w blokowisko Liczby mówią same za siebie. Według ostatnich danych GUS z Narodowego Spisu Powszechnego 2021 Banino liczyło 9 835 mieszkańców. W latach 1998-2021 populacja miejscowości wzrosła o ponad 1100 procent. Tak, dobrze czytacie - tysiąc sto procent. Lokalne stowarzyszenia szacują, że realna liczba mieszkańców jest znacznie wyższa, bo wielu lokatorów nigdy nie dopełniło formalności meldunkowych. Gmina Żukowo już przekroczyła 45 tysięcy mieszkańców, a Banino wciąż notuje w niej jeden z największych przyrostów. Co ciekawe, końca tego procesu nie widać. Ten boom demograficzny nie był efektem żadnej strategii. To efekt masowego wykupu taniej ziemi rolnej przez deweloperów, którzy korzystali z braku miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego albo ich liberalnych zapisów. Budowali gęsto, szybko i bez oglądania się na konsekwencje. W konsekwencji mamy do czynienia z tzw. urbanistyką łanową. Domy na wąskich, długich paskach dawnych ról, okna sąsiadów skierowane wprost na siebie, osiedla bez placów zabaw, sklepów czy przestrzeni wspólnej. Deweloperzy sprzedawali marzenie o niższej cenie i bliskości Trójmiasta. O reszcie nie mówili. Szkoła pęka, drogi stoją Najboleśniej chaos ten uderzył w oświatę. Przez lata jedyna publiczna szkoła w Baninie funkcjonowała w ekstremalnym przeludnieniu. System zmianowy stał się normą, a dzieci kończyły lekcje późnym popołudniem. Gmina Żukowo zareagowała i wybudowała nowe skrzydło szkoły przy ulicy Lotniczej, oddane do użytku w 2024 roku. Najgorsze przejawy przeludnienia udało się ograniczyć. Jednak przyrost mieszkańców trwa, a presja demograficzna na infrastrukturę edukacyjną nie zniknęła. Nierozwiązanym problemem pozostaje komunikacja. Układ drogowy Banina był projektowany dla rolniczej wsi. Dziś obsługuje tysiące samochodów dziennie. Główny dojazd do Gdańska opiera się na wąskich drogach, które w godzinach szczytu stoją. Kilka kilometrów do granicy miasta to w szczycie kilkadziesiąt minut za kierownicą. Codziennie. Po deszczu osiedle zamienia się w błoto Wewnątrz osiedli bywa jeszcze gorzej. W wielu miejscach, gdzie stoją setki domów, wciąż brakuje utwardzonych dróg, chodników i oświetlenia. Po deszczu prowizoryczne trakty zamieniają się w błoto. Dla dzieci wracających ze szkoły po zmroku to realne zagrożenie. Petycje i skargi mieszkańców do gminy Żukowo w sprawach infrastrukturalnych są faktem, który trudno zbagatelizować. Banino to dziś przestroga, którą Polska powinna czytać uważnie. Nie dlatego, że jest wyjątkiem. Właśnie dlatego, że nie jest. Podobnych miejsc przybywa wszędzie tam, gdzie tania ziemia rolna, brak planowania i apetyt deweloperów spotkały się z marzeniami ludzi o własnych czterech ścianach. Pytanie nie brzmi już, czy da się to naprawić. Brzmi, ile jeszcze takich Banin musi powstać, żeby planowanie przestrzenne w Polsce przestało być fikcją." za Artur Matyszczyk niezależna.pl mapy.com / niezalezna - mapy.com Ta wieś wygląda na mapie, jak fragment metropolii






Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach". Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami. Dziękuję środowiskom twórczym za współpracę.











