
Regina Skibińska
812 posts

Regina Skibińska
@regskib
Dziennikarka niezależna. Nie dyskutuję z anonimami.




Wiosna to czas zasiewów i co za tym idzie, także i czas dyżurów myśliwych na polach uprawnych. W moim kole łowieckim pilnujemy świeżo zasianej kukurydzy codziennie przez przynajmniej trzy tygodnie. Spójrzmy więc na suche liczby. Potrzeba 10 osób każdego dnia, od godziny 20:00 do 6:00 rano: - To daje 100 roboczogodzin każdej nocy. - Jeśli przyjmiemy stawkę 40 zł brutto (jak w ochronie), wychodzi 4 000 zł codziennie. - Po 21 dniach daje nam to kwotę 84 000 zł za samą robociznę w tylko jednym kole! Do tego należy uwzględnić także koszty dojazdu, każdy z myśliwych musi dojechać na pole i je objechać, robiąc średnio 100 km. Przy kilometrówce 1,15 zł/km daje to dodatkowe 24 150 zł (10 osób x 100 km x 21 dni). A przecież nie uwzględniam tu w ogóle kosztów zakupu samochodu, broni, amunicji, optyki i innego, niezbędnego sprzętu! Co jeszcze istotne: skala makro, o której się głośno nie mówi: W Polsce działa około 2880 kół łowieckich. Pilnujemy nie tylko kukurydzy, ale też upraw pszenicy, owsa, ziemniaków czy buraków – od zasiewu aż do zbiorów. Za każdą szkodę wyrządzoną przez zwierzynę płacimy rolnikom z własnej kieszeni. Rocznie koszty szacowania szkód i wypłatę rekompensat to ok. 1,5 miliarda złotych! Wartość całej gospodarki łowieckiej to 8-9 miliardów złotych rocznie, podczas gdy wartość pozyskanych tusz to zaledwie ok. ~116 milionów. Polski Związek Łowiecki działa w oparciu o zasadę państwa minimum - nie dostajemy z budżetu państwa ani jednej złotówki. Robimy robotę, za którą w każdym innym wypadku musieliby zapłacić podatnicy, lub rolnicy z własnych kieszeni. I to jest prawdziwy powód, dla którego organizacje „ekologiczne” tak zaciekle nas atakują. Upaństwowienie łowiectwa otworzyłoby drogę różnym fundacjom i stowarzyszeniom do wyciągania gigantycznych dotacji publicznych. Chodzi o przejęcie kilkumiliardowego tortu oczywiście za nasze pieniądze. Warto o tym pamiętać, zanim zacznie się powielać populistyczne hasła. Gra toczy się o miliony z kieszeni polskiego podatnika.












Wystarczyło że kol. Miłosz się pojawił i skomentował pomówienia, a Skibińska zaczęła być w tym temacie cichutko. Doszło do głowy że szkalowanie nie jest bezkarne? I koniec tych szachów z gołębiem. Polecamy cytaty Bułhakowa: "Ty nawet nie możesz ze mną dyskutować. Ponieważ jesteś głupi".(Woland do Mateusza Lewity).










❗️ Nie ma planów rozszczelniania zapory granicznej. Takie informacje są nieprawdziwe i mogą wprowadzać w błąd. Stacja @RepublikaTV kłamie. 🇵🇱 Rząd konsekwentnie wzmacnia ochronę granicy. Zainstalowano m.in. barierę fizyczną i elektroniczną, czego efektem jest wysoki poziom szczelności odcinka granicy polsko‑białoruskiej (ok. 98 proc.). 📣 Zachęcamy do korzystania z oficjalnych źródeł, takich jak gov.pl, dla rzetelnych i potwierdzonych informacji o działaniach na granicy. 📷 Foto: fragment programu TV Republika

















