
roce1950nh
1.3K posts

roce1950nh
@roce1950nh
Ona nie urodziła mnie, lecz kocham Ją jak matkę.



Przypadek leniwego recyklingu. Recenzja książki Marka Kozubela 'Kijów-Czernihów-Sumy 2022: Klęska rosyjskiego Blitzkriegu". @MarekKozubel objawił się światu jako specjalista od analizy konfliktów zbrojnych w oparciu o info z Internetu, wraz z rozpoczęciem pełnoskalowej wojny ukr-rus w lutym 2022 r. Zajął się tym „z marszu”, nie robił tego wcześniej, choćby przy okazji wojny domowej w Syrii czy wojny o Górny Karabach. Jednak natychmiast uznał się za profesjonalnego, doświadczonego militarnego analityka. "Zebrane info trzeba też umieć analizować i wykazać się krytycyzmem." - nauczał ex katedra. Potrzebna jest "chłodna analiza" wyjaśniał wielokrotnie. "Analiza jest wynikiem końcowym a nie OSINT" - pouczał dobrotliwie przy okazji pisania rozmówcom "że jak zwykle piszą bzdury". Twierdząc że jest "analitykiem" jednocześnie wielokrotnie podkreślał że nie jest "osintowcem". Więcej, "osintowcami" pogardzał i wielokrotnie ich krytykował. "OSINT to wielka głupota." -pisał. "Osint-srosint". "Nie ukrywam że kpię z OSINT" . "Miernoty. Dobrze Pan podsumował tych których krytykuje. Miernoty." - pisał o swoich adwersarzach na X. Agresywna arogancja, zadziorność i pewność siebie jest pewną metodą na zaistnienie i zdobycie popularności. Jednak wcześniej czy później musi za tym pójść coś więcej, żeby nie stała się pustą bufonadą. Czy książka "Kijów - Czernihów - Sumy 2022" potwierdziła deklarowaną wyższość M. Kozubela nad "bieda osintowcami" takimi jak autor tej recenzji? Odpowiedz poniżej. "Test map". Doświadczeni czytelnicy książek z serii Historyczne Bitwy i podobnych innych wydawnictw, wiedzą że łatwym sposobem na stwierdzenie czy dana pozycja jest wartościowa jest tzw. "test map". Jeżeli przykładowo kartkujesz książkę w księgarni i widzisz ładnie zrobioną mapkę z klarownie pokazanymi i podpisanymi nazwami jednostek strzałeczkami, skierowanymi w stronę przejrzyście przedstawionych linii obrony wroga z także podpisanymi jednostkami, to już wiesz że książka będzie raczej dobra. Jeżeli natomiast widzisz mapę pełną losowo napaćkanych niepodpisanych strzałeczek skierowanych dosłownie we wszystkie kierunki, wiesz że masz do czynienia z wyrobem militarno-podobnym. Tak właśnie jest z mapami w książce M. Kozubela. Skoro autor nie jest w stanie przekazać twórcy mapek jasnych wskazówek odnośnie ich wykonania, jak może dobrze opisać przebieg bitwy? Odpowiedz brzmi: - nie może. M. Kozubel chętnie opisuje starcia na poziomie plutonu lub kompanii, jednak szerszemu poziomowi taktycznemu - o operacyjnym nie wspominając - w rozdziałach o bitwach o Kijów i Czernihów poświęcony jest w sumie może po jeden-dwa akapity. W rezultacie opisy bitew o Kijów i Czernihów z tej książki przypominają trochę losowy tekst piosenki Sabatona o II WŚ "Czołgi strzelały też". Doszło do takie kuriozalnej sytuacji że gen. Syrski - dowódca obrony Kijowa - w rozdziale poświęconym bitwie o to miasto wspominany jest łącznie 6 razy, natomiast moja internetowa ksywa w celach polemicznych ("nie ma racji", "dyskusyjne tezy" "niedorzeczne zarzuty" itp) w tym rozdziale przywoływana jest 5 razy. Okazuje się że jeżeli chodzi o bitwę o Kijów jestem niemal równie ważny jak dowódca obrony miasta. W sumie czuje się zaszczycony. Zełenski zjadł śniadanie i się rozeźlił. Plan M. Kozubela na nową książkę był stosunkowo prosty i od początku zakładał przesadne nie przemęczanie się. Przewidywał ponowne wykorzystanie w możliwie jak najszerszy sposób napisanej już w 2023 a wydanej na początku 2024 r. książki „Wojna Rosyjsko - Ukraińska. Pierwsza faza”, która przeszła wówczas bez większego echa. M. Kozubel postanowił zmienić więc tytuł i opakować ją z wierzchu w nowe treści, głównie zaczerpnięte z opracowań: B. Woodward „ Wojna”, S. Plokhy „Rosja - Ukraine największe starcie XX wieku”, S. Shuster "Szowman. Wołodymyr Zełenski i inwazja która uczyniła go przywódcą" oraz z kilku innych artykułów z NTW, defence24 i z mojego bloga. Zwłaszcza pozycją Szustera o prezydencie Zełenskim - nudną hagiograficzną -propagandową „suchą bułą”, którą imho w połowie wymyślił doradca prezydencki Podolak w przerwach na fajkę - skutecznie podbijano liczbę stron. Przykładowo w ramach rozdziału o bitwie o Kijów (70 stron treści w sumie), mamy 7 stronicowy opis jak Zełenski z Jermakiem (niewymieniany ale wiemy że też tam wszędzie był obok) pierwszego dnia wojny zjedli śniadanie, telefonowali do światowych przywódców, jeździli limuzyną po stolicy i nagrywali jakieś filmy propagandowe. W międzyczasie Zełenski "wpadł w złość jakiej jeszcze nie widzieli jego współpracownicy i wydawał wyjątkowo srogie rozkazy - wspomina Podolak". Ale to nie koniec sztucznego dmuchania rozdziału teoretycznie poświęconego wyłącznie działaniom wojennym. Tuż potem dostajemy 2 stronicowy opis obrad Verchownej Rady z 24.02. A dalej na dokładkę 6 stron wywodów o przypadkach friendly fire w Kijowie - rzecz o kompletnie marginalnym znaczeniu dla obrony miasta. Autor stosuje takie "wypełniacze" ponieważ w jego pierwszej książce z 2023 r., bitwie o Kijów poświęcono może z 10 stron A4 więc nie miał z czego recyklingować treści. Jak to wpływa na jakość i klarowność opisu bitwy nie muszę chyba szerzej wyjaśniać. W rezultacie dostajemy groch z kapustą, w którym opis bitew pod Borodzianką i Kuchari to łącznie ze cztery zdania a tymi pod Makarowem i Browarami poświecono po kilka stron. Łącznie jest to mniej niż relacja z jednego dnia z życia Zelenskiego, w której możemy się dowiedzieć niezwykle ciekawych info że "po południu Sean Penn i Aron Kaufman udali się do siedziby prezydenta aby nagrać dodatkowe materiały do filmu. Na miejscu mieli możliwość rozmowy z Zelenskim i Jermakiem". Błędy. Pobieżne przeczytanie rozdziałów poświęconych przynajmniej częściowo działaniom wojennym, pozwoliło odkryć około 50 błędów rzeczowych, większych lub mniejszych. Sądzę że przy uważnym czytaniu wykryłbym kolejne i do setki błędów byśmy dobili. Niekiedy całe akapity to de facto military fiction. Jak na jakieś 40 stron A4 stricte o działaniach wojennych to jest fatalny wynik. Wcześniejsze rozdziały mające charakter w większości publicystyczny i historyczny są niemal całkowicie pozbawione błędów rzeczowych. Pojawiają się one dopiero na końcu rozdziałów o przygotowaniach obu stron do wojny, gdy autorowi kończą się opracowania na których może się oprzeć i powinien wykorzystywać techniki OSINT. Tyle że tego nie robi bo jak napisałem wyżej uważa że „Osint to głupota”. Przy takim podejściu cały projekt napisania zarówno pierwszej jak i drugiej książki był więc z góry skazany na niepowodzenie. Sytuacji nie ułatwił także fakt że M. Kozubel okazał się leniwy i nie przeprowadził kwerendy w zakresie nowych ukraińskich i zachodnich opracowań i relacji opublikowanych pomiędzy początkiem 2024 i końcem 2025, czyli po napisaniu pierwszej książki. Zapewniam że jest ich wiele, w tym niektóre naprawdę wartościowe, zmieniające częściowo obraz tej bitwy. O jakimkolwiek wykorzystaniu źródeł rosyjskich przez M. Kozubela nie warto nawet wspominać. Stąd np w opisach walk często pojawia się 141 Pułk Kadyrowców. W rzeczywistość takiej jednostki nie było pod Kijowem. Poniżej z braku miejsca i czasu przedstawiam tylko najważniejsze błędy rzeczowe z rozdziałów bitewnych lub dotyczące mnie osobiście. Część błędów już przedstawiłem w poprzednich mini recenzjach fragmentów książki publikowanych w Onecie, więc nie będę ich powtarzał. Str 198 „Do bombardowania wykorzystano setki pocisków balistycznych i manewrujących”. Według danych przedstawianych przez stronę ukraińską, w pierwszym ataku powietrznym na Ukrainę rankiem 24.02.2022 wykorzystano łącznie około 140 pocisków balistycznych i manewrujących. Str 203 „Ukraińcy zdołali przeprowadzić bardzo uporządkowany odwrót [z lotniska Antonowa - przyp mój] i nie niepokojeni odeszli na teren miasta Hostomel.” Fragment relacji mjr. Rudenki - dowódcy kompanijnej grupy taktycznej 4 BSR broniącej lotniska Antonowa 24.02.2022 r. „Była to szaleńcza ucieczka. Niektórzy żołnierze przeskakiwali przez płot okalający obwód lotniska. Ci, którzy znajdowali się wystarczająco blisko pojazdów, rekwirowali je. Inni uciekali pieszo sprintem. (...) Lokalni mieszkańcy żyjący na obrzeżach lotniska, widząc masowy exodus ukraińskich żołnierzy, ruszyli z pomocą. Jeden z mężczyzn, jak wspomina Rudenko, pomógł żołnierzom zakopać broń oraz dokumenty, dał im ubrania na zmianę, a następnie zawiózł ich do Kijowa." str 204 -206 Długi opis rzekomego kontrataku ukr wojsk na Lotnisko Antonowa 24.02. Jest to w większości military fiction, zgadza się jedynie - choć nie czasowo - fragment o akcji zaczepnej grupy, w której był wspomniany tam ukr żołnierz vdv "Zeus". Wspominana w książce kilkukrotnie jako jedna z głównych sił mających wziąć udział w kontrataku 95 Brygada Desantowo -Szturmowa, w całości wówczas znajdowała się w Donbasie. Autor zdaje sobie sprawę że de facto nie ma żadnej relacji ani pewnego info na swoją wersje wydarzeń więc używa zwrotów "nie można wykluczać" i "można przypuszczać" W dniu 15 marca 2026 na oficjalnym kanale tube ukr 80 Brygady vdv ukazał się obszerny reportaż o udziale 6 komp 2 bat tej brygady w obronie Kijowa. Wynika z niego jasno że w 25.02 około godziny 01:00 w nocy czasu lokalnego lotnisko znajdowało się pod pełną kontrolą rus. str 205 "W końcu osłabieni Rosjanie wycofali się co najmniej z płd części lotniska (tam wykonano zdjęcie uradowanych ukraińskich żołnierzy, które trafiło do mediów społecznościowych)." Nikt nie zgeolokalizował zdjęcia o którym pisze autor, wiec twierdzenie że zrobiono je rzekomo w płd części lotniska Antonowa to jego wymysł. Zdjęcie przedstawia poborowych żołnierzy 4 BSR siedzących lub leżących na pryczach w jakimś magazynie. Autor wcześniej nie umieścił tej jednostki na liście tych jw które miały brać udział w rzekomym kontrataku. str 210. "Thorkill stawia zarzut cywilnym i wojskowym władzom jakoby te kłamały w kwestii odzyskania Lotniska Antonowa pierwszego dnia walk w wyniku dużego kontrataku SOU. Zarzut wygląda niedorzecznie gdyż Sztab Generalny SZU nie przedstawiał w komunikatach z 24 i 25 lutego informacji o odbiciu lotniska.” M. Kozubel kłamie z wyrachowania albo niewiedzy. W dniu 25.02. 2022 r.w komunikacie z godziny 06:00 rano, ukr Sztab Generalny napisał cytuje "Kolejna grupa taktyczna sił obronnych kontroluje lotnisko w Hostomelu, na które wczoraj wkroczyły rosyjskie wojska powietrznodesantowe." Wrzucałem screen tego komunikatu SG tutaj ze 3 razy, mogę zrobić to jeszcze raz w komentarzach jak ktoś będzie chciał się upewnić. W tym samym komunikacie znajduje się także nieprawdziwe info o wysadzeniu mostu drogowego na Teterewie w Iwankowie. Str 230- 232 Długi opis walk w Strefie Czarnobylskiej z 24.02.2022, niby jako źródło widnieje tam mój blog ale nie dajcie się zwieść. Moje treści zostały poszatkowane i zmienione, w rezultacie nic co znalazło się w książce nie ma żadnego sensu bo pomieszany został związek przyczynowo - skutkowy. Generalnie wygląda to tak jakby M. Kozubel nie bardzo miał pojęcie gdzie co się znajduje. Przykładowo pisze on takie zdanie: „W tym samym czasie gdy trwały walki o Punkt Kontrolny „Dytiatky” i marsz Rosjan w kierunku rzek Teterew i Bołotna inna btg Rosjan z 36 Brygady Strzelców Zmot skierowała się ku przeprawom przez rz. Uż pod wsiami Poliskie i Rudnia gdzie musiała postawić przeprawę pontonową z powodu wysadzenia mostu przez żołnierzy ukraińskiej 80 Brygady Desantowo - Sztumowej” Wspomniany most drogowy na rz Uż koło Rudni to tzw. Punkt Kontrolny "Czerewacz” (51.2069, 30.13433). Przeprawa znajduje się 10 km na płn od Punktu kontrolnego „Dytiakty”, przy tej samej drodze z Czarnobyla do Iwankowa. Most nie został prawidłowo wysadzony 24.02 przez ukr saperów, w rezultacie rus wojska mogły szybko nim przejechać i zaatakować punkt kontrolny Dytiatki” i dlatego trwały tam walki. Btg 36 BSZmot operował 50 km na zach od tego miejsca w rejonie Poliske i nie miał nic wspólnego z wydarzeniami w rejonie Dytiatki 24.02.2022 r. str 240 Długi opis prób zniszczenia przez ukr tamy w Czerwone blokującej wodę zrzuconą w wyniku wybicia dziury 25.02 w zaporze na Zbiorniku Kijowskim w Kozarowiczach. Autor przedstawia je tak jakby wydarzyły się tego samego dnia. Nie jest to prawda. Opisane tam próby miały miejsce pod koniec lutego i na początku marca 2022 r. Str 254 "Rosjanie dotarli do Makarowa 28 lutego i zdołali przedrzeć się przez miasteczko. chwilowo je zajmując." Nie jest to prawda. Rosjanie dotarli do Makarowa 27 lutego ale nigdy go w całości nie zdobyli. Jedynie płn część miejscowości była pod ich kontrolą do końca marca 2022 r. Centrum Makarowa nigdy nie zostało zdobyte przez rus. Str 254 "Następnego dnia (6 marca) Rosjanie wyszli na linie wsi: Poliskie, Kuchari, miasteczka Borodzianka i weszli w teren zabudowany Makarowa." Całe to zdanie jest nieprawdziwe. Trzy pierwsze miejscowości zostały zajęte przez Rosjan wiele dni wcześniej: Poliskie 24 lutego, Kuchari 26 lutego a Borodzianka 2 marca. Rosjanie weszli w teren zabudowany Makarowa 28 lutego. Str 254 Następnego dnia (7 marca) Makarow znowu znalazł się w rękach najeźdźców (...) mój] na płd od szosy żytomierskiej i wycofała się do pobliskiej wsi Motyżyn.” Nic takiego nie miało miejsca. Rejon: Kopyliw - Motyżyn został zajęty przez oddziały 37 Brygady Strzelców Zmot już 27 lutego. str 255 Następnego dnia (7 marca) Makarow znowu znalazł się w rękach najeźdźców (...) str 256 „Sześć dni później Rosjanie przeprowadzili skuteczny kontratak i znowu zajęli Makarow” Nic takiego nie miało miejsca. Makarow nigdy nie został zdobyty w całości przez Rosjan. Str 256 „Choć byli w stanie dojść [rus wojska 15 marca - dopisek mój] do pobliskiej wsi Kalinówka gdzie krzyżowała się szosa M06 z drogą na Fastów, a także do Motyżyna i Jasnhoriwki, położonych na płd od szosy żytomierskiej, to nie miel sił by kontynuować natarcie.” Kalinówka nigdy nie została zdobyta przez rus wojska. Jak pisałem wyżej rejon Kopyliw - Motyżyn został zajęty przez oddziały 37 Brygady Strzelców Zmot już 27 lutego. str 258 „Na początku marca przez obw sumski i czernihowski zmierzała ku szosie łączącej Kijów i Czernihowem kolejna duża rosyjska kolumna panc mająca w składzie kilka btg z 90 DPanc. Minęła Niżyn której garnizon stanowił niewielki oddział 1 BPanc (...) Czołówka 90 DPanc do Nizyna dotarła już wieczorem 25 lutego. Podjęła próbę szturmu miasta z marszu jednak odpartą przez obrońców. W mieście nie było wówczas żadnych oddziałów 1 BPanc. W związku z tym błędem czasowym treść całego akapitu w książce poniżej tego zdania jest także błędna. str 278 "Równocześnie w rejonie Horodni na drodze H28 dywizjon artylerii rakietowej przeprowadził uderzenie pociskami Toczka-U na przemieszczająca się rosyjską kolumnę niszcząc według szacunków około 20 czołgów i 15 innych pojazdów oraz sprzęt artyleryjski." Brak dowodów wizualnych na potwierdzenie tych strat. Generalnie tego typu info o niszczeniu całych rus kolumn lub 10-15 czołgów i bwp jest w początkowej części rozdziału o bitwie o Czernihowo dużo więcej. Łącznie jakby je wszystkie zliczyć wyszłoby że rus w pierwszych trzech dniach wojny stracili tam ekwiwalent brygady zmech. Oczywiście nie ma dowodów wizualnych na tak dużą skalę strat rus. str 280 „Ukraińcy przeprowadzili jeszcze jeden skuteczny cios [26.02 - dopisek mój], niszcząc konwój paliwowy przeciwnika składający się z 56 cystern.” Brak dowodów wizualnych na potwierdzenie tego info. Z innych źródeł wiadomo że tuż po rozpoczęciu wojny 72 Centrum Monitorowania Przestrzeni Informacyjnej i Przeciwdziałania Dezinformacji Wojsk Lądowych Ukrainy zainicjowało medialny spin propagandowy związany z rzekomymi skutecznymi atakami dronów TB2 na rus kolumny paliwowe. W jego ramach wypuszczono do ukraińskich mediów szereg fałszywych informacji o zniszczeniu takich kolumn oraz stworzono piosenkę rapową pt. "Bayraktar". To samo centrum w nocy z 26 na 27 lutego wymyślił mit o "Duchu Kijowa" , o którym autor twierdzi w książce na str 273 że stworzyli go rzekomo oddolnie mieszkańcy Kijowa. Ocena końcowa. Książka M. Kozubela: "Kijów - Czernihów-Sumy 2022. Klęska rosyjskiego Blitzkriegu" to literacki odpowiednik samochodowego "ulepa" z warsztatu pana Mietka pod Tykocinem. Pod grubą warstwą szpachli w postaci książki Szustera i kilku innych opracowań i artykułów, kryje się obity dwukrotnie Passat z 2008 z przekręconym licznikiem, czyli pełna błędów, nieudana i de facto niedokończona książka autora z 2023 r. Wszystko jest tu postawione na głowie. Polemiki ze mną zajmują więcej miejsca niż przedstawienie roli gen. Syrskiego w bitwie o Kijów. A relacja z tego co robił prezydent Zelenski 24.02 (spoiler - nic ciekawego), jest 4 razy dłuższa niż opisy bitew pod Borodzianką, Makarowem, Kuhari i Lukjanowką razem wziętych. Tytułowej „klęski rosyjskiego Blitzkriegu” też tu zresztą próżno szukać. Rosyjskie kolumny zmech jadą przez kilka stron potem je zatrzymuje ukraiński opór. Stoją miesiąc - w międzyczasie autor traci nimi zainteresowanie - a potem się wycofują. Ot wszystko. Omijać szerokim łukiem.

Panie prezydencie @trzaskowski_ jestem na Bemowie, gdzie na terenie kościoła przy ul. Markiewicza zamknięto dzika. Zebrali się mieszkańcy, apelujemy o rozsądek i nie zabijanie bezbronnego stworzenia.





Iran says the U.S. agreed to: 1—Commitment to non-aggression 2—Continuation of Iran’s control over the Strait of Hormuz 3—Acceptance of uranium enrichment 4—Lifting of all primary sanctions 5—Lifting of all secondary sanctions 6—Termination of all UN Security Council resolutions 7—Termination of all Board of Governors resolutions 8—Payment of compensation to Iran 9—Withdrawal of U.S. combat forces from the region 10—Cessation of war on all fronts, including against Hezbollah in Lebanon
























Wg spisu powszechnego (2021) 467 tys. mieszkańców Polski używa w domu śląskiego. Dla prawie 55 tys. jest to jedyny język Smutne, że @prezydentpl @NawrockiKn zawetował ustawę uznającą śląski za język regionalny Strategia "skoro czegoś nie widać to tego nie ma" jest krótkowzroczna













