Coraz więcej współczesnych kobiet oczekuje od mężczyzny, żeby był tradycyjny, odpowiedzialny, zaradny i "rycerski".
Problem w tym, że same nie mają już zamiaru zachowywać się jak damy.
Chcą faceta, który:
- zarabia
- naprawia
- organizuje
- chroni
- płaci
- podejmuje decyzje
- radzi sobie w kryzysie
A same często nie potrafią:
- ugotować prostego obiadu
- przyszyć guzika
- zadbać o dom
- planować wydatków
- stworzyć spokojnej atmosfery
- wziąć odpowiedzialności za własne decyzje
I nie, nie chodzi o to, że kobieta ma całe życie stać przy garach.
Chodzi o elementarne umiejętności dorosłego człowieka i o wzajemność.
Jeśli wymagasz od mężczyzny, żeby umiał naprawić kran, zmienić koło, utrzymać rodzinę i zachować zimną krew, to może sama też powinnaś wnosić do związku coś więcej niż wygląd, wymagania i listę standardów z TikToka.
Dzisiaj coraz częściej wychowuje się dziewczyny tak, jakby każdy obowiązek był "opresją", każda krytyka "traumą", a każda odpowiedzialność "patriarchatem".
Efekt?
Roszczeniowość zamiast wdzięczności.
Wygoda zamiast zaradności.
Atencja zamiast charakteru.
Wymagania zamiast wzajemności.
Oczywiście są wyjątki.
Są kobiety wychowane w pełnych, normalnych rodzinach, które potrafią gotować, dbać o dom, pracować, wspierać męża, tworzyć rodzinę i jednocześnie zachować własną siłę oraz ambicje.
Tylko że coraz częściej są traktowane jak "staroświeckie", podczas gdy właśnie one mają kompetencje potrzebne do zbudowania trwałego życia.
Dama nie oznacza kobiety bez własnego zdania.
Dama oznacza kobietę z klasą, odpowiedzialnością, umiejętnościami i szacunkiem do siebie oraz innych.
Nie można żądać rycerza, zachowując się jak rozkapryszona księżniczka.
Tradycyjny mężczyzna nie potrzebuje kolejnej osoby do utrzymania.
Potrzebuje partnerki, z którą można stworzyć dom.
Mówiłam mamie że jadę do przyjaciółki i że ona się cieszy że przyjeżdżam a mój tata powiedział "Nie wiem kto na twój widok się cieszy" zabolało mocno od razu sie popłakałam