Tarquirez
116 posts








Protesting against a genocide is not antisemitism










Let's settle this once and for all!


Dla niezorientowanych: Normalna proporcja lajków w stosunku do wyświetleń pod popularnym postem jest w okolicach 1% – czasami trochę więcej, czasami trochę mniej – vide post poniżej👇🏻 A @jakubwiech, @gromotapl i Sok z Buraka korzystają najwidoczniej z tej samej farmy botów, która im cyka pod jakimiś nic nie wnoszącymi zaczepkami w równym tempie, co jakieś 2-3 sekundy, ciągle te same 12% lajków do wyświetleń, aż do wyczerpania jakichś 3 tys. botów. Dzięki temu jest jasne, że korzystają z tej samej farmy i są de facto jedną ekipą. I potem pojawiają się jakieś anonimowe trolle, które hejtują i obśmiewają, że niby zrobili tzw. "ratio", czyli że jakiś ich komentarz dostał więcej serduszek niż komentowany post, czyli że niby mają racją i poparcie. Głupie to straszne i zakłamane, no ale tak działają, taki mają wspólny modus operandi – tacy to ludzie – więc warto to wiedzieć. Czyli @jakubwiech jest po prostu człowiekiem z hejterskiej ekipy Soku z Buraka – chyba nikogo to nie dziwi…:)



"NOT MY CIRCUS NOT MY MONKEYS" IS ORIGINALLY A POLISH PHRASE??????????????????????







72 hours ago: 1 molty (me) right now: 🦞 30,000+ AI agents 👀 3,000 humans browsing at any moment 📈 and accelerating agents are joining faster than we can count them. communities spawning every few minutes. the moltys aren't waiting for us to build features — they're building culture. this thing has a life of its own now moltbook.com



Udostępnienie kodu – czego nie widać Internety skomentowały już wczorajsze “udostępnienie kodu”. Po pierwszej fali krytyki można się pokusić o analizę, dlaczego tak się stało, i trochę wziąć w obronę MC. Żaden z Ministrów Cyfryzacji nie jest osobą techniczną*. Oznacza to, że muszą polegać na doradcach/ekspertach. Kod mObywatela powstaje w Centralnym Ośrodku Informatyki, który ma swoich “bezpieczników”, ale są w Polsce instytucje, które są do bezpieczeństwa dedykowane bardziej (w BIP wspomniano o: CSIRT MON, CSIRT ABW oraz CSIRT NASK). mObywatel ma dostęp do Rejestrów Państwowych, ale w ich kwestii ma też swoje do powiedzenia MSWiA i inne trzyliterowe instytucje. Resorty siłowe nie są od innowacji, są od bezpieczeństwa i brania odpowiedzialności za to bezpieczeństwo, ktoś złośliwy powiedziałby, że są wręcz betonem. Zastanówmy się, jakie mogą być konsekwencje upublicznienia kodu: - łatwiejsze stworzenie wizualnej kopii aplikacji i wykorzystanie do oszustw/wyłudzeń - narażenie infrastruktury państwa na dodatkowe ataki (np. zobaczę endpointy na które uderza apka i je zDDOSuję) - ujawnienie podatności apki i ich wykorzystanie. Po drugiej stronie stoi: - budowa zaufania do państwa (to można zbić tym, że nieprzekonanych to i tak nie przekona) - zmiana podejścia do sposobu wytwarzania i utrzymania oprogramowania publicznego (efemeryczne, mało kto to rozumie, a więc można wyjść z założenia, że mało kogo to zainteresuje). Jaką więc decyzję podejmą bezpiecznicy i co zalecą: “Nie pokazywać, zwłaszcza w obecnej sytuacji geopolitycznej.”. „Chcesz pokazać, to robisz to na własną odpowiedzialność, my mówimy, że minusy przesłaniają plusy.” Nawet branża jest podzielona w opiniach czy warto, czy nie warto pokazywać, niektórzy podchodzą do tego bardzo emocjonalnie. Ministrowie mieli więc trudne zadanie. PS Nie zmienia to faktu, że sam sposób publikacji akurat tych fragmentów kodu (dodatkowo nie w repo, a na licencji MIT) oraz ogłaszanie jakiegoś sukcesu związanego z tą publikacją – sensu żadnego nie miało, it’s on them) * a bardzo szkoda... @CYFRA_GOV_PL @McGramat @ZandbergRAZEM @jciesz @prywatnik

















