ks. Tomasz Białoń

2.4K posts

ks. Tomasz Białoń banner
ks. Tomasz Białoń

ks. Tomasz Białoń

@tdfbialon

Polska Katılım Şubat 2014
21 Takip Edilen7.6K Takipçiler
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Jezus podaje Judaszowi kawałek chleba. Nawet w chwili zdrady Chrystus nie przestaje okazywać mu bliskości. Judasz dostaje nie cios, lecz znak miłości. To mocno pokazuje, jak niezwykłe jest Serce Jezusa. On kocha nie tylko wiernych, ale także tego, który właśnie podnosi rękę na Mistrza. Jak straszna musi być zatwardziałość człowieka, który potrafi odrzucić miłość podaną mu niemal do ust. +++ Ewangelia na 31.03.2026 r. (Wielki Wtorek): „W czasie wieczerzy z uczniami Jezus wzruszył się do głębi i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda». Spoglądali uczniowie jeden na drugiego, niepewni, o kim mówi. Jeden z Jego uczniów - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: «Kto to jest? O kim mówi?» Ten, oparłszy się zaraz na piersi Jezusa, rzekł do Niego: «Panie, któż to jest?» Jezus odparł: «To ten, dla którego umoczę kawałek chleba i podam mu». Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wstąpił w niego Szatan. Jezus zaś rzekł do niego: «Co masz uczynić, czyń prędzej!» Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: «Zakup, czego nam potrzeba na święto», albo żeby dał coś ubogim. On więc po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc. Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie». Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, dokąd idziesz?» Odpowiedział Mu Jezus: «Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz». Powiedział Mu Piotr: «Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie». Odpowiedział Jezus: «Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz».” (J 13, 21-33. 36-38)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
2
3
28
425
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Postać Judasza nie jest w Biblii jednowymiarowa, ale jego droga prowadzi do bardzo jasnego końca. Jest jednym z Dwunastu, powołanym przez samego Jezusa (por. Mk 3,19), uczestniczy w Jego misji, słucha słowa, widzi znaki. A jednak Ewangelia Jana stawia obok tego faktu twardą diagnozę: „czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem” (J 6,70). Już w tej chwili pojawia się napięcie: bliskość Jezusa nie gwarantuje wierności. Ewangelie stopniowo odsłaniają przyczynę upadku. Judasz nie jest tylko ofiarą okoliczności. „Był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano” (J 12,6). Zdrada nie zaczyna się w Wieczerniku – dojrzewa wcześniej, w ukrytych wyborach serca. Chciwość, przywiązanie do pieniędzy, podwójne życie – to nie są drobne słabości, ale przestrzeń, w której zło zapuszcza korzeń. Kulminacja następuje w momencie zdrady. „Wtedy szatan wszedł w niego” (Łk 22,3). To zdanie nie znosi odpowiedzialności Judasza, lecz pokazuje, dokąd prowadzi otwarcie się na grzech. Judasz sam idzie do arcykapłanów, sam szuka sposobności, sam wydaje Jezusa za trzydzieści srebrników (por. Mt 26,14–16). A Jezus, przyjmując zdradę, wypowiada słowa, które brzmią jak sąd: „Biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany; byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził” (Mt 26,24). Po zdradzie pojawia się moment, który mógł być początkiem powrotu. „Wtedy Judasz opamiętał się” (Mt 27,3). Widzi swój grzech, przyznaje: „zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną” (Mt 27,4). To nie jest obojętność ani zatwardziałość. To świadomość winy. Ale na tym się zatrzymuje. Nie idzie do Jezusa. Nie szuka miłosierdzia. Zamiast tego „odszedł i powiesił się” (Mt 27,5). Tu Biblia pokazuje najgłębszy dramat Judasza: nie tyle sam grzech go niszczy, ile brak zaufania do miłosierdzia. Piotr także upadł – zaparł się Jezusa (por. Łk 22,57–60). Ale „wyszedł i gorzko zapłakał” (Łk 22,62), a potem wraca i przyjmuje przebaczenie (por. J 21,15–17). Judasz widzi swój grzech, ale nie wierzy, że może być mu przebaczony. Biblijna ocena Judasza jest jednoznaczna, ale nie uproszczona. Jest odpowiedzialny za swoją zdradę. Jego droga pokazuje, że można być bardzo blisko Jezusa, a jednocześnie iść w przeciwnym kierunku. Pokazuje też, że grzech zaczyna się wcześniej niż jego widoczny akt – w sercu, które powoli przestaje być wierne. Jednocześnie jego historia pozostaje ostrzeżeniem głębszym niż sama zdrada: największym niebezpieczeństwem nie jest upadek, lecz przekonanie, że nie ma już powrotu.
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
2
22
122
4.7K
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Maria nie daje Jezusowi tego, co zbywa, ale to, co najcenniejsze. Rozlewa drogi olejek, którego nie da się już odzyskać. Prawdziwa miłość wobec Chrystusa zawsze ma w sobie coś z „marnotrawstwa” w oczach świata: za dużo modlitwy, za dużo czci, za dużo serca, za dużo oddania. A jednak właśnie taka miłość jest godna Boga. Miłość, która wszystko liczy, już przestaje być miłością. Miłość prawdziwa umie tracić, bo wie, że Jezus jest wart wszystkiego. +++ Ewangelia na 30.03.2026 r. (Wielki Poniedziałek): „Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który Go miał wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, że dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano. Na to rzekł Jezus: «Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie». Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili zabić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.” (J 12,1-11)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
1
21
95
1K
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Jezus wjeżdża do Jerozolimy nie jak władca tego świata, ale jak Król zupełnie inny. Nie przybywa na koniu wojennym, nie otacza się siłą, nie budzi lęku splendorem. Wybiera oślę, znak łagodności, pokoju i pokory. To już na progu męki objawia serce Boga: Bóg naprawdę jest wszechmocny, ale Jego wszechmoc nie polega na miażdżeniu człowieka, lecz na miłości, która uniża się, by być blisko. +++ Ewangelia na 29.03.2026 r. (Niedziela Palmowa): „Gdy się zbliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał dwóch uczniów, mówiąc im: «Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie uwiązaną oślicę i przy niej źrebię. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam ktoś coś mówił, powiecie: „Pan ich potrzebuje i zaraz je odeśle”». A stało się to, żeby się spełniło słowo Proroka: «Powiedzcie Córze Syjonu: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy». Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. Tłum zaś ogromny słał swe płaszcze na drodze, a inni obcinali gałązki z drzew i słali nimi drogę. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: «Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!» Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: «Kto to jest?» A tłumy odpowiadały: «To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei».” (Mt 21,1-11)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
1
12
53
457
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Sanhedryn nie pyta: „czy On naprawdę jest od Boga?”, lecz: „co zrobimy?”. Gdy człowiek przestaje szukać prawdy, a zaczyna liczyć korzyści i straty, wtedy sumienie szybko przegrywa z kalkulacją. Nie chodzi już o Boga, lecz o wpływy, spokój, układ sił, bezpieczeństwo instytucji. Jakże łatwo nawet religijni przywódcy mogą zacząć bronić nie chwały Bożej, ale własnego porządku. Od tej chwili Jezus nie jest dla nich tajemnicą do przyjęcia, lecz problemem do usunięcia. +++ Ewangelia na 28.03.2026 r. (Sobota): „Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: «Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. Odtąd Jezus już nie występował otwarcie wśród Żydów, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasta zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, by można było Go pojmać.” (J 11,45-57)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
0
9
30
329
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Wybacz, Panie, tym, którzy twierdzą, że lepiej bez Ciebie, bez wiary, bez Eucharystii, bez Kościoła. Wybacz, Panie, tym, którzy myślą, że lepszy byłby świat, bez Twojego krzyża, bez chrześcijaństwa, bez Ewangelii. Wybacz, Panie, tym, którzy plują Ci w twarz, szydzą, jak oprawcy przy biczowaniu i przy krzyżowaniu, bez szacunku, bez skruchy, bez wyrzutów sumienia. Wybacz, Panie, i nam, że nie dość żyjemy Twoją Ewangelią, że nie dajemy wystarczającego świadectwa, że nie potrafimy zachwycić innych Tobą, że nie pokazujemy jak jesteś dla nas ważny, że nie przynosimy obfitych plonów naszej wiary. Wybacz, Panie, nam wszystkim, i naucz nas kroczyć za Tobą, byśmy z tych różnych kolein życia dotarli do nieba, gdzie nie będzie ani wiary, bo będziemy wiedzieć, że jesteś i jaki jesteś, ani państw, bo Twój dom będzie naszą ojczyzną, ani własności prywatnej, bo mając Ciebie będziemy mieć wszystko. Amen 🙏
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
31
133
412
3.6K
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Jezus nie ucieka od prawdy o sobie. Nie łagodzi jej po to, by zyskać spokój. Przeciwnie, odwołuje się do Pisma i prowadzi swoich przeciwników głębiej, pokazując, że ich oskarżenie nie wynika z gorliwości o Boga, ale z duchowej ślepoty. To ważna lekcja: prawda objawiona przez Boga nie ma być dopasowywana do granic ludzkiej wygody. Chrystus nie negocjuje swojej tożsamości. Miłość nie polega na ukrywaniu prawdy, lecz na cierpliwym jej ukazywaniu nawet tym, którzy chwytają za kamienie. +++ Ewangelia na 27.03.2026 r. (Piątek): „Żydzi porwali za kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?» Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy Cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga». Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?” Jeżeli Pismo nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić - to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć nie wierzylibyście Mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu». I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.” (J 10,31-42)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
0
9
40
314
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
PANIE który w wierze dajesz się spotkać nie oczom moim ale sercu JEZU z którego kpi świat politycy i wojownicy a nawet uczniowie sami jak gapie pod krzyżem CHRYSTE na którego liczyli nasi ojcowie w przeciwieństwie do synów pysznych swoją wielkością ZMIŁUJ SIĘ nad naszą głupotą która nie daje nam się ukorzyć przed Tobą widząc w sobie pępek świata NAD NAMI potrzeba Twojej ręki z kołem ratunkowym bo ludzkość ledwo dycha topiąc się w pozornej wolności bez Ciebie
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
4
36
120
840
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
„Zanim Abraham stał się, Ja jestem”. To jedno z najbardziej potężnych objawień boskości Jezusa. Nie mówi: „byłem”, ale „Ja jestem”. To echo imienia Boga objawionego Mojżeszowi. Jezus nie przedstawia się tu jako jeden z wielkich posłańców Boga, lecz jako Ten, który istnieje odwiecznie. Jezus swoim słowem pokazuje, że nie tyle pochodzi z historii, co jest Panem historii. Nic dziwnego, że chwytają za kamienie. Człowiek wobec takiego słowa musi albo upaść na kolana, albo chwycić kamień. +++ Ewangelia na 26.03.2026 r. (Czwartek): „Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki». Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany, Abraham umarł, i prorocy - a Ty mówisz: „Jeśli ktoś zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kimże Ty siebie czynisz?» Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, co otacza Mnie chwałą, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”. Lecz wy Go nie poznaliście. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał go i ucieszył się». Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem». Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.” (J 8,51-59)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
1
11
42
392
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Cóż za radość! Stolica Apostolska ogłosiła, że 24 września bieżącego roku odbędzie się beatyfikacja arcybiskupa Fultona Sheena. Wielki pasterz, który miłością do Chrystusa potrafił zarażać jak mało kto. Jego słowa po dziś dzień poruszają serca przemodlonymi myślami, precyzją, pokorą, umiłowaniem czystej prawdy i żarliwą wiarą. Warto czytać jego książki. Warto iść za jego wskazówkami. Warto brać z niego przykład. #fultonsheen
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
4
39
170
1.5K
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Maryja nie jest kobietą naiwną ani bezmyślnie poddaną. Ona się „zmieszała” i „rozważała”. Wiara nie polega na braku pytań, ale na takim zaufaniu, które umie pytać bez buntu. Są pytania, które zamykają człowieka przed Bogiem, i są pytania, które otwierają go jeszcze bardziej. Pytanie Maryi nie rodzi się z niedowiarstwa, lecz z czystości serca, które chce zrozumieć, jak najlepiej odpowiedzieć Temu, którego kocha. +++ Ewangelia na 25.03.2026 r. (Środa - Uroczystość Zwiastowania Pańskiego): „Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.” (Łk 1,26-38)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
0
11
50
424
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Na końcu pojawia się ciche zdanie: „wielu uwierzyło w Niego”. Nie wszyscy, ale wielu. Wiara nie rodzi się przez przymus, lecz przez słowo, które trafia do serca gotowego słuchać. Ten sam Jezus, te same słowa, a jednak różne odpowiedzi. To pokazuje, że ważne jest nie tylko to, co mówi Bóg, ale czy człowiek pozwala, by to słowo w nim zamieszkało. +++ Ewangelia na 24.03.2026 r. (Wtorek): „Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie». Mówili więc Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?» A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych». Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?» Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba». Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.” (J 8,21-30)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
1
16
54
502
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
2/2 Z tej samej logiki wynika również ocena współczesnych działań państwa Izrael. Biblia nigdzie nie pozwala utożsamiać świętości objawienia z bezkrytyczną aprobatą dla czynów politycznych. Prorocy właśnie wobec Izraela wypowiadali najostrzejsze słowa, gdy deptano sprawiedliwość. Izajasz wołał: „uczcie się czynić dobrze! Troszczcie się o sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego” (Iz 1,17). Amos grzmiał przeciw tym, „którzy uciskają ubogich” (Am 4,1), a Micheasz przypominał: „powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre: pełnić sprawiedliwość, umiłować życzliwość i w pokorze obcować z Bogiem” (Mi 6,8). Sprzeciw wobec działań, które gwałcą godność człowieka, niszczą niewinnych czy prowadzą do niesprawiedliwej przemocy, nie jest antysemityzmem ani odrzuceniem religijnego dziedzictwa Izraela. Jest raczej postawą właśnie biblijną, bo Bóg „nie ma względu na osoby” (Pwt 10,17; por. Dz 10,34), a Jego sąd zaczyna się od tych, którzy noszą Jego imię. Podobnie dialog nie może oznaczać przemilczania prawdy o Chrystusie ani milczenia wobec ograniczania wolności wyznawania wiary. Jezus mówi: „każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem” (Mt 10,32). Apostołowie zaś oświadczają: „nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli” (Dz 4,20). Jeśli więc w jakimkolwiek miejscu, także w Izraelu, uczniowie Chrystusa napotykają przeszkody w wyznawaniu Jego imienia, chrześcijanin nie może udawać, że to nie istnieje, tylko po to, by zachować pozory spokojnego dialogu. Miłość „współweseli się z prawdą” (1 Kor 13,6), a nie z przemilczeniem. Dialog bez prawdy byłby zaprzeczeniem Ewangelii, tak jak prawda bez miłości byłaby zaprzeczeniem ducha Chrystusa. Trzeba też jasno rozróżnić, o jakich korzeniach mówimy. Korzeniem chrześcijaństwa jest judaizm biblijny: wiara Abrahama (Rdz 15,6), Pascha wyjścia (Wj 12), przymierze Synaju (Wj 19–24), modlitwa Psalmów, nadzieja proroków, obietnica nowego przymierza (Jr 31,31–34) i zapowiedź Sługi Pańskiego, który poniesie grzech wielu (Iz 53). Z tego świata wyrasta Jezus, Maryja, apostołowie i pierwszy Kościół. To właśnie dlatego Jezus może powiedzieć: „gdybyście wierzyli Mojżeszowi, to i Mnie byście wierzyli. O Mnie bowiem on pisał” (J 5,46). Chrześcijaństwo nie wyrasta natomiast z późniejszych nurtów definiujących się przez odrzucenie Jezusa i sprzeciw wobec Jego uczniów. To rozróżnienie nie jest wyrazem pogardy wobec kogokolwiek, lecz prostą konsekwencją logiki objawienia: korzeń prowadzi do owocu, a nie odcina się od niego. Dlatego chrześcijańska postawa wobec Izraela, w świetle Dz 4,12, musi zachować jednocześnie kilka prawd. Po pierwsze, Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem wszystkich ludzi. Po drugie, Izrael nie jest ludem odrzuconym, lecz ludem, którego historia pozostaje objęta wiernością Boga. Po trzecie, chrześcijanin nie ma prawa do pychy ani antysemityzmu, bo żyje z korzenia, którego sam nie zasadził. Po czwarte, mamy obowiązek sprzeciwiać się niesprawiedliwości i przemocy, także wtedy, gdy dopuszcza się ich państwo Izrael. Po piąte, nie wolno nam milczeć o Chrystusie ani rezygnować z upominania się o wolność wyznawania Jego imienia. Tylko wtedy pozostajemy wierni całej logice biblijnej: „pełnia łaski i prawdy” przyszła przez Jezusa Chrystusa (J 1,17), a prawda ta nigdy nie stoi przeciw miłości, lecz ją oczyszcza i prowadzi ku pełni.
Polski
1
3
14
228
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Jezus. „Nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Te słowa Piotra nie padają przeciw Izraelowi, ale jako prawda w samym jego sercu, w Jerozolimie, wobec arcykapłanów, starszych i uczonych w Piśmie. To bardzo istotne: apostoł nie przemawia do pogan nieznających objawienia, lecz do tych, którzy żyją obietnicą, Prawem i pamięcią przymierza. Dlatego Dz 4,12 nie oznacza zerwania z historią Izraela, ale wskazuje jej punkt dojścia. Jezus nie jest obcym dodatkiem do dziejów zbawienia, lecz Tym, o którym „świadczą wszyscy prorocy” (Dz 10,43), Tym, którego zapowiadały „Prawo Mojżesza, Prorocy i Psalmy” (Łk 24,44). Logika biblijna jest tu bardzo spójna. Bóg wybrał Abrahama, mówiąc: „w tobie będą błogosławione wszystkie plemiona ziemi” (Rdz 12,3). Potem obietnica przechodzi przez Izaaka, Jakuba, lud przymierza, Dawida i proroków, aż przychodzi Mesjasz. Jezus sam mówi: „zbawienie bierze początek od Żydów” (J 4,22). To zdanie wyklucza każdą pogardę wobec Izraela, bo chrześcijanin otrzymał dostęp do historii zbawienia właśnie przez ten lud. Paweł powie jeszcze mocniej: „do nich należą patriarchowie, z nich również jest Chrystus według ciała” (Rz 9,5). Skoro więc Dz 4,12 mówi o jedynym imieniu zbawienia, to nie niszczy korzenia, lecz ukazuje owoc, do którego ten korzeń prowadził. Z tego wynika, że chrześcijanin nie może przyjmować teorii dwóch niezależnych dróg zbawienia. Sam Jezus mówi: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,6). Podobnie Paweł stwierdza: „jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5). Jeśli więc Piotr w Dz 4,12 mówi o jednym imieniu, to nie wypowiada prywatnej opinii, ale wyraża sam środek orędzia apostolskiego. Chrystus jest wypełnieniem obietnicy, „kresem Prawa” w znaczeniu jego spełnienia (Rz 10,4), „tak” Boga dla wszystkich obietnic (por. 2 Kor 1,20). Ta prawda dotyczy wszystkich ludzi, bez wyjątku, także Izraela, bo „nie ma różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli” (Rz 3,22–23), i dlatego wszyscy potrzebują tego samego Zbawiciela. Jednocześnie Biblia równie jasno zabrania chrześcijaninowi pychy wobec Żydów. Paweł używa obrazu oliwki: poganie zostali wszczepieni w święty korzeń Izraela, a nie odwrotnie. Dlatego ostrzega: „nie wynoś się nad gałęzie”, „nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie” (Rz 11,18). To oznacza, że wyznawanie Dz 4,12 nie może przyjmować formy pogardy, triumfalizmu ani oskarżenia. Chrześcijanin nie mówi: „my zajęliśmy wasze miejsce”, bo Paweł pyta wprost: „czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą!” (Rz 11,1). Dalej dodaje: „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11,29). A więc jedyność Chrystusa i trwałość Bożej wierności wobec Izraela nie są dla Biblii sprzecznością, lecz napięciem wpisanym w jedną historię zbawienia. To napięcie prowadzi do postawy nadziei, a nie do zamknięcia sprawy ludzkim sądem. Paweł mówi o „tajemnicy” odnoszącej się do Izraela (Rz 11,25). Nie daje prostego schematu, lecz zostawia przestrzeń dla działania Boga. Gdy pisze, że „cały Izrael będzie zbawiony” (Rz 11,26), nie przekreśla Dz 4,12, ale pokazuje, że sam Bóg doprowadzi swoje dzieło do pełni. Chrześcijanin nie ma prawa ani rozstrzygać z góry o potępieniu Izraela, ani rozmywać prawdy o Chrystusie. Ma raczej trwać w bólu i modlitwie Pawła, który wyznaje „wielki smutek i nieustanny ból serca” z powodu niewiary części swoich rodaków (Rz 9,2), a równocześnie ufa w wierność Boga. 1/2
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
9
14
47
737
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
„I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz”. To zdanie łączy dwie rzeczy, które często rozdzielamy: miłosierdzie i prawdę. Jezus nie potępia, ale też nie mówi, że grzech nie istnieje. Daje przebaczenie, które nie jest zgodą na wszystko, lecz zaproszeniem do przemiany. To niezwykle ważne: prawdziwe miłosierdzie nie zatrzymuje człowieka w jego słabości, ale otwiera przed nim drogę. Nie mówi: „nic się nie stało”, ale: „możesz zacząć od nowa”. +++ Ewangelia na 23.03.2026 r. (Poniedziałek): „Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».” (J 8,1-11)
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
0
14
48
536
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
2/2 Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.” (J 1,1-45)
Polski
0
0
14
254
ks. Tomasz Białoń
ks. Tomasz Białoń@tdfbialon·
Jezusowi cały czas chodzi o życie. Wszystko, co robi, wszystko, co czyni, służy temu, by pomóc ludziom odzyskać życie prawe, by obdarzyć ich życiem wiecznym, by pokazać na czym polega życie. Prawdziwie przyjąć Jezusa to zacząć żyć naprawdę. +++ Ewangelia na 22.03.2026 r. (Niedziela): „Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» 1/2
ks. Tomasz Białoń tweet media
Polski
3
9
55
745