netrunner2.0
1.2K posts


Jeszcze nie został odsłonięty, a już budzi ogromne emocje. Chodzi o pomnik jelenia, który ma stanąć w olsztyńskim Parku Centralnym jako dar myśliwych dla mieszkańców miasta.
radioolsztyn.pl/pomnik-jelenia…
Polski
netrunner2.0 retweetledi

📷 Celebryci, hipokryzja i polowanie na myśliwych 📷
Debata wokół zmian prawa łowieckiego coraz bardziej zamienia się w festiwal hipokryzji i moralnego teatru 📷. Zamiast rzeczowej rozmowy o gospodarce łowieckiej, ochronie upraw czy kontroli populacji zwierząt, opinię publiczną karmi się emocjonalnymi sloganami i celebryckim oburzeniem.
Maja Ostaszewska od lat kreuje się na twarz walki o prawa zwierząt, jednocześnie nie widząc problemu we współpracy z markami oferującymi produkty ze skóry 📷 naturalnej. Aktorka pojawiała się także przy działaniach związanych z Audi, korzystając z pojazdów wyposażonych w skórzaną tapicerkę i prowadząc wywiady w takich samochodach. Trudno o bardziej podręcznikowy przykład wybiórczej moralności. Skóra w luksusowym aucie najwyraźniej nie boli tak bardzo jak myśliwy w lesie 📷
Jeszcze dalej posuwa się Wojdyłło, która próbuje przedstawiać myśliwych jako ludzi pozbawionych empatii i moralnie zdegenerowanych. To nie jest już troska o zwierzęta to zwykła pogarda 📷 wobec ogromnej grupy ludzi. Problem w tym, że taka narracja rozsypuje się przy pierwszym kontakcie z historią i kulturą.
Warto przypomnieć, że myślistwo było pasją wielu wybitnych postaci europejskiej kultury, jak choćby Fryderyk Chopin. Tak - tego samego Chopina, którego dziś stawia się jako symbol wrażliwości, subtelności i duchowości. Kompozytor uczestniczył w polowaniach organizowanych przez ziemiaństwo i arystokrację swojej epoki, traktując je jako naturalny element życia tamtych czasów. Czy to oznacza, że Chopin był człowiekiem „znieczulonym”? Według logiki współczesnych “moralistów” najwyraźniej tak.
Absurd tej narracji polega właśnie na tym, że próbuje ona przepisać historię i kulturę według dzisiejszych medialnych mód. Każdy, kto nie mieści się w prostym podziale na „dobrych aktywistów” i „złych myśliwych”, zostaje napiętnowany. Najłatwiej jest dziś budować medialny wizerunek na emocjonalnych hasłach i publicznym potępieniu myśliwych. Znacznie trudniej zachować konsekwencję we własnym życiu i uczciwie przyznać, że współczesny świat - także ten celebrycki - wciąż opiera się na korzystaniu z produktów pochodzenia zwierzęcego 📷📷.
Politycy i celebryci próbują pisać prawo pod medialne wzruszenia 📷. Problem w tym, że przyroda nie działa według emocji ani internetowych kampanii. Populacje zwierząt wymagają realnego zarządzania, a nie wyłącznie moralnych deklaracji wygłaszanych w studiach telewizyjnych i mediach społecznościowych. Jeśli debata o łowiectwie ma mieć jakikolwiek sens, musi opierać się na faktach, danych i odpowiedzialności, a nie na medialnym linczu wobec jednej grupy społecznej. Można dyskutować o granicach polowań, standardach etycznych czy potrzebie zmian w prawie 📷. To naturalne i potrzebne. Jednak przedstawianie wszystkich myśliwych jako ludzi pozbawionych wrażliwości jest równie prymitywne, jak uznawanie każdego aktywisty za hipokrytę. Problem polega na tym, że dziś znacznie lepiej sprzedają się skrajne emocje niż uczciwa rozmowa. W efekcie zamiast poważnej dyskusji o ochronie środowiska dostajemy moralny spektakl, w którym liczy się nie konsekwencja poglądów, lecz medialny efekt. A przyroda - niezależnie od celebryckich kampanii i politycznych trendów - i tak będzie wymagała rozsądku, wiedzy oraz odpowiedzialnych decyzji. Tymczasem współczesna debata publiczna coraz częściej opiera się nie na argumentach, ale na emocjonalnym szantażu. Kto zadaje niewygodne pytania o szkody wyrządzane przez przegęszczone populacje dzików lub jeleni, natychmiast otrzymuje łatkę „okrutnika” 📷. Kto przypomina, że gospodarka łowiecka jest częścią systemu zarządzania przyrodą funkcjonującego od dziesięcioleci, zostaje przedstawiony jako relikt „barbarzyńskiej tradycji” . To wygodny mechanizm, bo pozwala uniknąć trudniejszych pytań. Łatwiej nagrać emocjonalny filmik i zebrać tysiące reakcji w mediach społecznościowych niż rozmawiać o kosztach szkód rolniczych, ASF czy odpowiedzialności państwa za utrzymanie równowagi w ekosystemach.
Najbardziej uderzające jest jednak to, że ci sami ludzie, którzy publicznie potępiają myśliwych, bardzo często bez większych refleksji korzystają z efektów przemysłu opartego na eksploatacji zwierząt. Skórzane dodatki, luksusowe samochody 📷, kosmetyki testowane na zwierzętach 📷 czy dieta oparta na masowej hodowli nie przeszkadzają tak bardzo jak symboliczny obraz myśliwego z dubeltówką. Moralność staje się więc nie kwestią konsekwencji, lecz marketingu. To właśnie dlatego coraz więcej ludzi ma dość celebryckiego pouczania. Nie dlatego, że odrzucają ochronę zwierząt czy troskę o środowisko, ale dlatego, że widzą w tej debacie rosnącą 📷 dawkę hipokryzji i pogardy wobec ludzi myślących inaczej.
📷 Jeżeli prawo łowieckie ma być reformowane, powinno się to odbywać przy udziale naukowców, leśników, rolników i samych myśliwych, a nie pod presją chwilowych medialnych kampanii. Przyroda jest zbyt poważną sprawą, by podporządkowywać ją celebryckim emocjom i internetowym trendom 📷.

Polski

Absolutnie przerażające‼️
Ile niepotrzebnego cierpienia, ile śmierci- gdy Państwo ulega fałszywej narracji #myśliwi-by dać im podstawy do ich istnienia!
OPAMIĘTAJCIE SIĘ‼️
Myśliwi się bawią za nasze pieniądze i jeszcze twierdzą, że nie, nie mają żadnego dofinansowania z budżetu👇
TVN24+@tvn24plus
Na odstrzały sanitarne dzików, mające na celu walkę z wirusem ASF, przeznaczono od 2019 roku prawie 626 milionów złotych. Zdaniem naukowców pieniądze te wydano bez sensu. POLECAMY tekst Tomasza Słomczyńskiego: tvn24.pl/polska/ogromne…
Polski

@piotr_mosak Poproszę o link do badań które potwierdzają Pana wysnucia
Polski

Wyolbrzymiać lęki i wywoływać strach – to strategia prawicy na wybory. Ostatnio zaczęli szerzyć opowieść, w której to dzikie zwierzęta są naszym największym zagrożeniem i jedynym sposobem na obronę przed nimi jest ich odstrzał. Zupełnym przypadkiem @MarcinMozdzonek, popularny działacz @KONFEDERACJA_ jest jednocześnie zapalonym myśliwym.
Wiemy, co tak naprawdę Polacy myślą na ten temat:
👉 80% uważa, że zwierzęta zasługują na ochronę, ponieważ są istotami, które potrafią odczuwać ból, strach i stres.
Myśli tak 90% osób o poglądach postępowych i 88% osób o poglądach konserwatywnych.
👉 77% uważa skrzywdzenie bezbronnego zwierzęcia za jedną z najgorszych rzeczy, jakie może zrobić człowiek. Myśli tak 92% konserwatystów oraz 86% postępów.
👉 63% Polaków nie zgadza się z opinią, że „polowanie i łowiectwo to rozrywka jak każda inna”.
👉 78% chce zakazania polowań, które są prowadzone wyłącznie dla rozrywki.
Prawica jak zwykle reprezentuje interesy wąskiej grupy myśliwych, a nie całego społeczeństwa.

Polski

@tvn24plus To nie jest skuteczna strategia walki z ASF. To kosztowna, wieloletnia polityka masowego zabijania dzikiej przyrody. 2 miliony dzików 626 miliony złotych Dlaczego nie wymagamy proporcjonalnych i systemowych rozwiązań: bioasekuracji, gospodarki odpadami, wildlife coexistence?
Polski

Na odstrzały sanitarne dzików, mające na celu walkę z wirusem ASF, przeznaczono od 2019 roku prawie 626 milionów złotych. Zdaniem naukowców pieniądze te wydano bez sensu.
POLECAMY tekst Tomasza Słomczyńskiego: tvn24.pl/polska/ogromne…

Polski

Czy @krytyka rekomenduję zabijanie myśliwych?
Czy to znowu biedny ja, zniewolony średniowiecznymi dogmatami nie zdołałem poprawnie odczytać sensu dzieła ukrytego w kluczu interpretacyjnym.
@MarcinMozdzonek

Polski

@MarekJozefiak Przecież to badania nad kałem wilka czy zawiera asf a nie że wilki zwalczają asf. Wilki mają kontakt z ASF i mogą przemieszczać fragmenty zakażonych tusz, w których wirus ten może przeżyć b.długo
Polski

Fakty: badania 🇵🇱naukowców pokazują, że wilk pomaga likwidować ASF - wirus jest neutralizowany w ciele wilka. Na zachodzie PL, gdzie dzików jest najwięcej, stanowią one 23-43% ich pożywienia.
Grupa rodzinna w Puszczy Białowieskiej zabija 1 dzika (zwykle warchlaka) raz na 6 dni.

Hubert Ojdana@HubertOjdana
To tylko wilk redukujący stado dzików . Takie poranne zabawy w berka
Polski
netrunner2.0 retweetledi

Wiosna to czas zasiewów i co za tym idzie, także i czas dyżurów myśliwych na polach uprawnych. W moim kole łowieckim pilnujemy świeżo zasianej kukurydzy codziennie przez przynajmniej trzy tygodnie. Spójrzmy więc na suche liczby. Potrzeba 10 osób każdego dnia, od godziny 20:00 do 6:00 rano:
- To daje 100 roboczogodzin każdej nocy.
- Jeśli przyjmiemy stawkę 40 zł brutto (jak w ochronie), wychodzi 4 000 zł codziennie.
- Po 21 dniach daje nam to kwotę 84 000 zł za samą robociznę w tylko jednym kole!
Do tego należy uwzględnić także koszty dojazdu, każdy z myśliwych musi dojechać na pole i je objechać, robiąc średnio 100 km. Przy kilometrówce 1,15 zł/km daje to dodatkowe 24 150 zł (10 osób x 100 km x 21 dni). A przecież nie uwzględniam tu w ogóle kosztów zakupu samochodu, broni, amunicji, optyki i innego, niezbędnego sprzętu!
Co jeszcze istotne: skala makro, o której się głośno nie mówi: W Polsce działa około 2880 kół łowieckich. Pilnujemy nie tylko kukurydzy, ale też upraw pszenicy, owsa, ziemniaków czy buraków – od zasiewu aż do zbiorów. Za każdą szkodę wyrządzoną przez zwierzynę płacimy rolnikom z własnej kieszeni. Rocznie koszty szacowania szkód i wypłatę rekompensat to ok. 1,5 miliarda złotych! Wartość całej gospodarki łowieckiej to 8-9 miliardów złotych rocznie, podczas gdy wartość pozyskanych tusz to zaledwie ok. ~116 milionów.
Polski Związek Łowiecki działa w oparciu o zasadę państwa minimum - nie dostajemy z budżetu państwa ani jednej złotówki. Robimy robotę, za którą w każdym innym wypadku musieliby zapłacić podatnicy, lub rolnicy z własnych kieszeni. I to jest prawdziwy powód, dla którego organizacje „ekologiczne” tak zaciekle nas atakują. Upaństwowienie łowiectwa otworzyłoby drogę różnym fundacjom i stowarzyszeniom do wyciągania gigantycznych dotacji publicznych. Chodzi o przejęcie kilkumiliardowego tortu oczywiście za nasze pieniądze.
Warto o tym pamiętać, zanim zacznie się powielać populistyczne hasła. Gra toczy się o miliony z kieszeni polskiego podatnika.



Polski

@uwagapolowanie @kwiatkipolskie @Zieloni @AkcjaDemokracja @michalsuchora @NiechZyja @PracowniaBystra @RSuligowski @RobertMaslak Link do badań poproszę
Polski

Myśliwi łamią prawa zwierząt, ale też prawa człowieka. Znam przypadki, że bez skrupułów wchodzą na prywatne posesje ludzi, którzy sobie tego nie życzą. Chcemy, żeby polowania mogły odbywać się w większej odległości od zabudowań - komentowała dla @kwiatkipolskie Maja Ostaszewska
Polski

Bardzo ważny głos kogoś, kto z niedźwiedziami zna się nie od dziś‼️‼️‼️
Prośba o szerokie RT
cc @AGozdyra
Autor Mateusz Matysiak FB
🐾ZA NIEDŹWIEDZIAMI po Bieszczadach łażę już od ok. 20 lat. Nie unikam ich. Wprost przeciwnie. Jestem przyrodnikiem, który ich szuka. W lesie, często na dziko i poza szlakami turystycznymi. Zawsze noszę przy pasie miotacz antyniedźwiedziowego gazu pieprzowego, latarkę stroboskopową i nóż.
🐾Wiem, że w niebezpiecznych sytuacjach odpowiednio użyty gaz działa bardzo skutecznie, bo zawiera kapsaicynę pozyskiwaną z oleożywicy pieprzu cayenne. Stężenie "pieprzu" w gazie typu "bear spray" jest tak duże, że po strzeleniu w głowę wywołuje gwałtowny skurcz powiek i chwilową ślepotę, ostre pieczenie śluzówki nosa i jamy pyska. Zaskoczenie i ból sprawia, że niedźwiedź jest oszołomiony, natychmiast wycofuje się i ucieka. Gaz jest bezpieczny i nie czyni niedźwiedziowi trwałej krzywdy.
🐾W większości zmierzchowych i nocnych sytuacji wystarcza latarka stroboskopowa. Ciągłe, widoczne z daleka światło nie zawsze spłoszy niedźwiedzia, ale ostre, zaskakujące migotanie już tak.
🐾A nóż? Nóż noszę głównie do ostrzenia patyków na konstrukcję szałasu i do ogniska;)
🐾A teraz konkret. Spotkań z niedźwiedziami miałem setki. Tak, SETKI. A wiecie ile razy musiałem użyć gazu? ZERO!
🐾Czy niedźwiedzie są REALNIE niebezpieczne, gdy przestrzega się podstawowych zasad bezpieczeństwa, nie włażąc do młodników, pod gawry, nie podchodząc milczkiem w gąszczu, z zaskoczenia? NIE! Niedźwiedzie są wygodnymi oportunistami, zbyt leniwymi, żeby tracić energię na bezsensowną szarżę. Mają inne cele, potrzeby i chucie. Na atak trzeba sobie u niedźwiedzia najczęściej bardzo, bardzo "zasłużyć". Ale to nie znaczy, że to nas zwalnia z wyobraźni, rozsądku i mądrej zapobiegliwości.
🐾Potencjalne konflikty z niedźwiedziami dotyczą przede wszystkim tych zwierząt, które łażą po wsiach, pomiędzy zabudowaniami. One wabione przez nas samych przychodzą się najeść. Dlatego skupmy się wyłącznie na zabezpieczeniu wszelkich jadalnych odpadów, a problem niedźwiedziowy we wsiach... ZNIKNIE.
📷©Mateusz Wolfgang Matysiak
Darz Dzicz! Czuj Las! Chroń Dźwiedź!🐻🐾
Bieszczadzcy Mocarze🐻🦉🐺

Polski

Jestem pewien ze tego Pan Prezydent nie podpisze bo jest nieracjonalne (o ile w ogóle przejdzie w Sejmie).
facebook.com/photo/?fbid=16…

Polski
netrunner2.0 retweetledi

Widzimy w internecie poruszenie związane z rozpoczęciem sezonu na rogacze. Pojawiają się głosy oburzenia oparte głównie na emocjach i przekonaniu, że polowania w tym okresie niszczą „sarnie rodziny”. Warto jednak spojrzeć na biologię tych zwierząt, bo rzeczywistość wygląda inaczej, niż często się wydaje.
Przede wszystkim należy obalić mit o osierocaniu młodych. Samce sarny, czyli kozły, nie uczestniczą w wychowie potomstwa. U saren nie funkcjonuje „rodzina” w ludzkim rozumieniu - rola kozła ogranicza się do udziału w rui i przekazania genów. Opiekę nad koźlętami sprawuje wyłącznie koza, dlatego odstrzał samców nie wpływa na przeżycie młodych.
Polowanie nie jest chaotycznym strzelaniem do przypadkowych zwierząt, lecz elementem gospodarki łowieckiej prowadzonej w oparciu o monitoring populacji i plany łowieckie. W silnie przekształconym przez człowieka środowisku liczebność zwierzyny wymaga kontroli, ponieważ nadmierne zagęszczenie może prowadzić do pogorszenia kondycji populacji, wzrostu ryzyka chorób oraz szkód w uprawach i lasach.
Myśliwi realizują odstrzał zgodnie z zasadami selekcji. Obejmuje on zarówno samce słabe, chore lub o nieprawidłowym rozwoju poroża, jak i starsze rogacze, które miały już możliwość przekazania genów dalej. Odstrzał rogaczy jest więc narzędziem służącym utrzymaniu zdrowej i silnej populacji saren.
Darzbór!

Polski

Warto przypomnieć, że prezydent Nawrocki z dużą determinacją próbował zablokować pieniądze z programu SAFE dla Straży Granicznej.
Kancelaria Prezydenta RP@prezydentpl
Prezydent RP @NawrockiKn w #Lublin: Zawsze będę stał murem za mundurem Straży Granicznej!
Polski

Jprdl. A potem w Polszcze nie ma kilometra bez jakiejś zjebanej chałupki z polbrukiem i płotkiem, i rośliną, którą sadzą tylko chuje, a potem to frajerstwo wbite w las ma pretensje o dziki, wilki i niedźwiedzie.
Michał Żmihorski@MZmihorski
A potem płacz, że wilki i niedźwiedzie blisko domu... Pakowanie się z zabudową w środek relatywnie dzikich terenów, to jedna z ważniejszych przyczyn konfliktów na linii zwierzęta-człowiek.
Polski

Przez lata każdy normalny człowiek zachwycał się niedźwiedziami czy wilkami. Spotkanie ich było prawie niemożliwe, a tym, którym się udało, wszyscy zazdrościliśmy.
Dzisiaj mamy w Polsce jakieś 120 niedźwiedzi i około 3 tysięcy wilków.
I 133 tysiące myśliwych!
Większość z nich chce dzisiaj zabijać niedźwiedzie i wilki (o łosiach, bobrach i innych chronionych gatunkach nie wspominam).
Płacą ogromne pieniądze za sianie strachu i dezinformacji. Mają swoich ludzi w każdej partii, służbach i mediach.
Zwierzęta nie obronią się same przed tymi dewiantami, dlatego ważne jest, żebyśmy zawsze stawali w ich obronie, nawet jeśli to tylko komentarz pod jakimś wpisem w social mediach.


Polski

@AkcjaDemokracja @PracowniaBystra @michalsuchora @NiechZyja @Zieloni Poproszę o opracowania i badania naukowe na których opierana jest ta narracja
Polski

Wybitna aktorka, Maja Ostaszewska, o tym dlaczego zaangażowała się w zbiórkę podpisów #UwagaPolowanie @PracowniaBystra @michalsuchora @NiechZyja @Zieloni
Polski





