treleemoreelee🇵🇱
9.9K posts

treleemoreelee🇵🇱
@treleemoreelee
~kobieta ~Liverpool FC ❤️ ~Konfederacja 🇵🇱

















moja mama kocha mnie najmocniej na świecie, ale do dzisiaj pamiętam, jak płakała, bo nie miała co mi dać do jedzenia i jadłam same ziemniaki z masłem, gdy ona nic, bo na więcej nie było ją stać, także zamknij jape bosak, bo gówno wiesz




Każde dziecko ma prawo do mamy i taty. Choćby dlatego adopcja dzieci przez pary homoseksualne nigdy nie powinna być dozwolona.



Wszystko się da, ale pokolenia wychowane na "jakoś to będzie" nie chcą tego samego serwować dzieciom tylko dać im szanse na edukację, własny kąt i możliwość rozwijania pasji. A na wyżywienie nastolatka nieraz idzie więcej niż na dorosłego



Jeśli ktoś twierdzi, że go nie stać na dziecko to dał się strasznie zmanipulować lub nie mówi prawdy. Normalne zdrowe dziecko potrzebuje głównie czasu i troski, a nie pieniędzy. W ostateczności można je oddać pod opiekę innym i jest to zawsze lepsza opcja niż je zabić. Prawda może być taka, że stać go na dziecko ale określa inne finansowe priorytety, albo że stać go na dziecko, ale nie na zapewnienie mu i sobie poziomu konsumpcji właściwego dla klasy społecznej do której aspiruje. W obu wypadkach jest to iluzja lub wybór, a nie życiowa konieczność. Oczywiście ten wybór może być przeżywany subiektywnie jako „jedyny możliwy” - tak działają mechanizmy naśladownictwa i stadnych zachowań społecznych. Dlatego warto wychodzić poza swoją bańkę społeczną i czasową. Nigdy w historii nie żyliśmy w lepszych warunkach i teraz nagle nas nie stać? Litości…



Dominika Rybak wygrywa trzeci sezon programu "Królowa Przetrwania"


Jeśli ktoś twierdzi, że go nie stać na dziecko to dał się strasznie zmanipulować lub nie mówi prawdy. Normalne zdrowe dziecko potrzebuje głównie czasu i troski, a nie pieniędzy. W ostateczności można je oddać pod opiekę innym i jest to zawsze lepsza opcja niż je zabić. Prawda może być taka, że stać go na dziecko ale określa inne finansowe priorytety, albo że stać go na dziecko, ale nie na zapewnienie mu i sobie poziomu konsumpcji właściwego dla klasy społecznej do której aspiruje. W obu wypadkach jest to iluzja lub wybór, a nie życiowa konieczność. Oczywiście ten wybór może być przeżywany subiektywnie jako „jedyny możliwy” - tak działają mechanizmy naśladownictwa i stadnych zachowań społecznych. Dlatego warto wychodzić poza swoją bańkę społeczną i czasową. Nigdy w historii nie żyliśmy w lepszych warunkach i teraz nagle nas nie stać? Litości…





