twitek
199 posts


@mela_nela12 On należy do topki najbardziej nieznośnych typów na tym portalu.
Polski

@Kristof_Poland @gromotapl Uwaga wydaje mi się że on ma na imię Mirek
Polski

Moi drodzy – jest akcja – zróbmy polowanie na tego śmiecia (sam się tak tytułuje, więc kim ja jestem, żeby się nie zgadzać:) – prowadzi znaczną farmę trolli, więc ktoś musi wiedzieć kto to jest – i rzeczywiście jest to niezły ludzki ściek, moralne bagno – pokażmy jego twarz…
Czy to jest Koroluk, Sok z Buraka, Giertych, Lis, czy to wszystko osobne byty z tej samej obrzydliwej stajni?
Modus operandi jest taki, że pisze chamskie komentarze, po prostu śmieci, i potem generuje pod nimi sztuczny ruch i setki serduszek, starając się stworzyć wrażenie, że ten parszywy hejt ma jakieś poparcie. W sumie klasyczne, wielokrotnie opisane działanie, ale na wielu niestety nadal działa – więc trzeba obnażać i tępić…
Kłamcy to nasi wrogowie, w perfidny, obrzydliwy sposób, więc trzeba ich demaskować i piętnować.
Niech wiedzą, że to wszystko prędzej czy później wyjdzie i niech żyją trochę w strachu 👋🏻
Do dzieła!:)

gromota@gromotapl
@Kristof_Poland Czyli oprócz muzeum, którego nikt nie odwiedza, ma Pan jeszcze recepty, których nikt nie wdraża. Rada od śmiecia dla elity: jeśli buńczucznie opowiada się o osiągnięciach, warto zaprezentować coś więcej niż gołą dupę 👍
Polski


@HisteriaDystans Czyli wykopki pisząc o blackpillu mają trochę racji. Ja nawet sobie nie wyobrażam, żeby do mnie dziewczyna napisała. Wzrost? Mam 193 cm i nigdy nie miałem dziewczyny, a już prawie czterdziestka na karku. Dlaczego? Bo wzrost to nie wszystko. Nie mam ani wyglądu ani pieniędzy.
Polski

30 km od Iranu...
Porozmawiajmy kochani o rynku matrymonialnym. Rzadki topic u mnie:):P
No bo tak sobie pierdolimy o tych Chadach, którzy zgarniają większość kobiet dla siebie, ale czy kiedykolwiek udało wam się chociaż na chwilę wejść w ich świat, zobaczyć rynek i kobiety z ich perspektywy?
Tak się składa, że tę podróż odbywam z byłym kumplem z pracy, który spełnia wszystkie kryteria Chada: kilkanaście lat młodszy ode mnie, przystojny, dobrze ubrany i z odpowiednim mentalem.
Sam się śmieje, że jest "trudny". Bez szans, żeby samica weszła mu na głowę. Od razu taką odpala. No i podobnie jak jego rówieśniczki, jest "wychowany" już mocno w internecie.
Bez telefonu, jak bez ręki. Choć przyznaję, że ja też trochę na to cierpię, a przecież jestem tak stary, że pamiętam jak Morze Martwe było chore.
Zna mniej więcej moją działalność, więc mocno się ze mną podzielił swoim światem, abym miał jak najlepszy insight.
Jest grubo, Mireczki:) Ci wrażliwsi z was nie powinni czytać dalej:))
Chłopak preferuje dziewczyny w przedziale wiekowym 20-25 lat. Szczególnie fitnessiarki, bo lubi wytrenowane tyłki. Ale czasem nie pogardzi też "nieco" większą dziewczynką.
Oczywiście od lat ma Insta, który w jego pokoleniu pełni rolę profilu randkowego. Wrzuca sporo zdjęć z podróży, bo młode kobiety je uwielbiają.
A on mega dużo i często podróżuje. Podobnie jak ja, dlatego się skumaliśmy na tę podróż.
Ma kilka tysięcy obserwujących, z czego 70% to płeć lepsza. Dostęp do kuciap praktycznie nieograniczony.
Każde jego zdjęcie z podróży, to rzecz jasna masa lajków i kilka, kilkanaście privów od "zachwyconych" dziewczyn. Hitem jest szczególnie, gdy wrzuca zdjęcia swojego psa. Albo ogólnie zwierząt.
Nawet raz przeprowadził test, żeby mi coś pokazać.
Nakręcił filmik w Erywaniu, jak dokarmia bezpańskiego kota. Wrzucił u siebie i pokazał mi privy, które pojawiły się niemal od razu.
"Jezuuu, jakie to słodkie"
"Ale ty masz dobre serce".
"Szkoda, że nie ma mnie tam z tobą".
I tak dalej.
On nie musi nawet włączać Tindera, choć zrobił to z ciekawości zarówno w Gruzji, jak i Armenii. Tak, dobrze się domyślacie, jak to wyglądało.
Smartfon prawie eksplodował mu w ręce od powiadomień i privów.
Z większością z tych dziewczyn w Polsce kończy się na wymianie wiadomości, bo kumpel jest na etapie szukania poważnego związku. Chce założyć rodzinę.
Ale narzeka, że pokus jest strasznie dużo.
Kobiety mu tego nie ułatwiają, bo bardzo często, po maksymalnie kilku wiadomościach, dostaje od nich zdjęcia. Większość wpół rozebrane, ale powiedzmy, że ze smakiem.
Lecz jest też pewien procent dziewczyn, które nie pierdolą się w tańcu i wysyłają mu (obcemu typowi) zdjęcia "ginekologiczne", albo filmiki z jazdy na wibratorze etc.
Zaskoczyła mnie jedna rzecz.
Duża, naprawdę duża część dziewczyn z tego przedziału wiekowego (20-25), po jakimś czasie pisania z nim, głosówek czy połączeń wideo, deklaruje mu chęć urodzenia dziecka.
Nie zalewam was. Ręka na sercu. Ten temat pojawia się zawsze, bo jak wspomniałem wcześniej, on jest na etapie szukania przyszłej matki swoich dzieci, więc podejście do sraluchów to obowiązkowy topic.
My myślimy, że młode kobiety nie chcą dziś rodzić dzieci, ale to doświadczenie nieco mnie oprzytomniło. One chcą rodzić dzieci, są gotowe zrobić to nawet od razu. Ale tylko Chadowi.
A tych, jak wiemy, jest ograniczona podaż w społeczeństwie. Więc dzietność leży na ryju i się nie podnosi. Bo jak nie z Chadem, to z nikim.
Powiecie, że to tylko przykład anegdotyczny.
No tak. I to jest w tym wszystkim najbardziej przerażające. Jeden koleś, a gdyby mu się chciało, to każdego dnia mógłby mieć inną. 365 Polek w ciągu roku.
Jeden koleś.
To właśnie red pill ma na myśli, gdy mówi, że 10-15 proc. mężczyzn zabawia się i zgarnia 90% kobiet na rynku.
_____
Nie zazdrościłem mu aż tak bardzo (serjo !!), bo na wyprawie sam nie mogłem narzekać na brak zainteresowania, szczególnie Ormianek.
Obecnie jestem, takie powiedzmy, naciągane 5/10 bo ryj ulany, ale od grudnia robię looksmaxxing, żeby wejść na solidne 7.5/10 w wakacje.
Natomiast mój wzrost (190 cm) wystarczył, żeby dziewczyny w Armenii się oglądały. Bo średni wzrost ich facetów jest taki, że przez moment myślałem, że jestem Guliwerem w krainie Liliputów.
Kumpel-Chad też widział zainteresowanie, mówił mi np., że "ta co cię obsługiwała, robiła maślane oczy".
Szkoda, że jestem razizdą i nie tykam nie-Polki.
Feministki lubią mi zarzucać, że jestem starym dziadem - teoretykiem. W pewnym sensie to prawda. Mój profil to najczęściej teoria. Suchy opis zjawisk.
Ale planuję na lato pewien projekt. Chciałbym wam pokazać rzeczywistość randkową 2026 na swoim przykładzie.
Chcę to połączyć z pieszą podróżą po Polsce. Męczę się w robocie, więc chcę zakosztować tej niczym nieograniczonej wolności. Co kilka lat tak robię. Plecak i wio przed siebie.
Będzie to coś jak Dziki w Afryce, tylko mniej chodzenia po burdelach:)). Chyba, że akurat będę mijał Poznań.
#żartowałem (ale nie lubię was, Pyry:))
Nie będzie to podróż Chada i nie mam w planach ruchać na prawo i lewo, bo jestem trochę na to za stary.
Ale kontent szykuję dla was bezbłędny.
Bo nie trzeba ruchać, aby pokazać dzisiejszą rzeczywistość randkową. Wystarczy zaprezentować w praktyce, co działa i prowadzi do ruchania/związku, a co nie.
I nie, nie są to kwiaty i zapraszanie na kolację. Chyba, że chcesz zaruchać po 6 miesiącach znajomości i chodzenia na randeczki, bo ona "musi cię najpierw dobrze poznać".
Gdy jednocześnie pisze z facetami takimi jak mój kumpel, mając nadzieję na szybkie zaksięgowanie transakcji.
Nie daję gwarancji, że projekt dojdzie do skutku, bo muszę przeorganizować kilka innych dziedzin mojego życia. Również tę prywatną:)
Ale znacie mnie już dobrze i wiecie, że jeśli zdecyduję się na ten projekt, to dowiozę kontentem.
A zesrańsko feministek, które nie będą mogły mi zarzucić, że to teoria, będzie wisienką na torcie.
Creme de la creme.
P.S. Jedźcie do Armenii. Być może najlepszy zwiedzony kraj w moim życiu.
Zamawiasz Bolta za 8 zł na dworzec autobusowy, 4 km dalej i odbiera cię koleś w Cybertrucku od Muska XDDDD

Polski

ja wam mówiłam że bunt maszyn nie zacznie się od humanoidalnych robotów tylko tych kurew
soomi🐬🎀@soomixu
Mam taką samą i to jest najprawdziwsza prawda
Polski




















