Mam dwa wilki w sobie z jednej strony chciałabym domek w stylu zakopiańskim gdzieś w górach, wybrać spokojną specjalizację w szpitalu powiatowym, a z drugiej strony chciałabym rozwijać się naukowo i pracować w szpitalu klinicznym…
W grudniu udało mi się opublikować swoją pierwszą publikacje naukową IF 3, wystąpić na dwóch konferencjach, wszystko z ginekologii, czuję, że to moja ścieżka na przyszłość, szczególnie ginekologia onkologiczna wydaje mi się czymś czemu chciałabym się poświęcić i w czym rozwijać
Mimo tego niby raka na szczęście nie wzięłam dziekanki, choć było ciężko skupić się na nauce zdałam jedną z najgorszych sesji, pięć egzaminów i skończyłam czwarty rok studiów z bardzo dobrymi wynikami.
Byliśmy z chłopakiem przez ten czas w Wiedniu na jarmarku bożonarodzeniowym, Barcelonie i ostatnio zrobiliśmy sobie wycieczkę objazdową po Włoszech w 11 dni zwiedziliśmy Rzym, Sienę, Florencję, Cinque Terre i Pize. Ta ostatnia to najlepsze wakacje w moim życiu, tyle wspomnień.
Niestety w trakcie tych dwóch miesięcy przeświadczenia, że jestem chora przyjaciółka ze studiów się ode mnie odwróciła i straciłyśmy kontakt, czego mi dosyć żal.
Jeśli chodzi o inne życiowe update to nadal jestem i mieszkam ze swoim chłopakiem, już ponad półtora roku, przeszliśmy parę kłótni, ale poza tym jest super, czuję, że jest miłością mojego życia i kimś z kim chce ułożyć sobie przyszłość.
Tak bardzo się bałam, że umrę, że usuną mi pęcherz, że moje życie, którego nie doceniałam zmieni się bezpowrotnie. Z jednej strony odcięło mnie to grubą linią od depresji, anoreksji, presji żeby mieć dobre oceny na studiach, żeby być idealną.
Nie było mnie rok na Twitterze, TYLE się wydarzyło, przez dwa miesiące żyłam z przeświadczeniem, że mam raka, przez błędy medyczne, i to nie tylko badania obrazowe, ale także wynik histopatologiczny, który okazał się błędny, przeszłam jedną operację, prawie druga.
Byliśmy na koncercie jazzowych adaptacji piosenek Lany w jazz clubie, było jak dla mnie za mało jazzy i za mało improwizacji, ale Lana na żywo i piękny głos Pani wykonawczyni.