Lukasz Wit
4.4K posts


US SENATOR LINDSEY GRAHAM HAS PASSED AWAY AT 71
US Senator Lindsey Graham, a Republican from South Carolina, died on the evening of Saturday, July 11, from what his office called "a brief and sudden illness." He was 71.
Graham had represented South Carolina in the Senate since 2003 and chaired the Senate Budget Committee. His office said his family "appreciates prayers at this time and asks for privacy during this incredibly difficult period."
English

@Jowita_W_ Z mistrzem się spotykał, pewnie żeby mu powiedzieć, że nie ma miejsca dla jego pomnika.
Polski
Lukasz Wit retweetledi

Karol Nawrocki zrównał UPA i Banderę z Hitlerem i Stalinem. I bardzo dobrze.
„Mówienie, że UPA walczyła też z moskalami przywołuje inne wyzwanie logiczne:
Czy Europa i świat są gotowi powiedzieć, że Hitler był dobrym przywódcą i człowiekiem bo walczył ze złym Stalinem? Albo Stalin, czy był dobrym przywódcą bo walczył z Hitlerem?”
Polski
Lukasz Wit retweetledi

Karol Nawrocki celnie podsumował próby symetryzowania rzezi wołyńskiej:
„Czy II Rzeczpospolita była rajem dla Ukraińców? Nie była. Było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych. Ale NIKT żadnemu dziecku nie przykładał SIEKIERY do głowy, nikt nie wbijał WIDEŁ w plecy”
Niech przyswoi to każdy Ukrainiec i niestety też Polak, który próbuje relatywizować i wprowadzać chory symetryzm rzezi wołyńskiej.
Polski
Lukasz Wit retweetledi

Piotr Łukaszewicz, charge d'affaires Polski na Ukrainie:
„Pochylając głowę nad polskimi ofiarami ukraińskiej przemocy na Wołyniu nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach państwa polskiego przed wojną i w jej trakcie. Nie tworzę symetrii ale pamiętamy co było wstydliwe i niegodne”
Naprawdę? „Nie tworzy symetrii” a jednak tworzy. W rocznicę rzezi wołyńskiej, w trakcie której Ukraińcy zamordowali ponad 100 tysięcy Polaków nawet Kosiniak przed chwilą bez symetrii skupił się na polskich ofiarach i ich pamięci. Niebywałe.
Polski
Lukasz Wit retweetledi

🎗️🗓11 July 1943: Bloody Sunday - the deadliest day of the Volhynian Massacres
On the National Day of Remembrance for Poles - Victims of Genocide Committed by the OUN and UPA in the Eastern Borderlands of the Second Polish Republic, we honor the memory of tens of thousands of innocent civilians murdered during the Volhynian Massacres. The date was chosen to commemorate 11 July 1943 - Bloody Sunday, the most tragic day of the anti-Polish campaign carried out in occupied Volhynia.
At dawn on Sunday, 11 July 1943, while Polish families gathered for morning Mass, units of the Ukrainian Insurgent Army (UPA), acting on the orders of the Organization of Ukrainian Nationalists - Bandera faction (OUN-B) and often supported by local collaborators, launched a coordinated assault on 99 Polish towns and villages across the counties of Kowel, Włodzimierz Wołyński, Horochów, and part of Łuck. The attacks were carefully synchronized to maximize the number of victims by striking communities assembled in churches and at home on a Sunday morning.
The massacres unfolded with exceptional brutality. Entire villages were surrounded, homes were set on fire, and those attempting to flee were hunted down. Researchers estimate that around 8,000 Polish civilians were murdered on that single day - mostly women, children, and the elderly. Victims were killed with firearms as well as axes, pitchforks, knives, clubs, and other implements. Their property was looted and villages were burned to the ground.
Churches, where people had gathered for Sunday worship, became sites of mass murder. In Poryck, approximately 200 parishioners were killed. In Chrynów, around 150 worshippers, together with Fr. Jan Kotwicki, lost their lives. Massacres also took place in Kisielin, Krymno, and Zabłoćce, where clergy and parishioners were murdered during or immediately after religious services.
Bloody Sunday was not an isolated atrocity but the culmination of an escalating campaign of violence that had begun months earlier. The first major massacre took place in Parośla on 9 February 1943. During the spring, attacks intensified after thousands of members of the Ukrainian auxiliary police deserted German service, taking their weapons with them and joining the UPA. By the summer of 1943, the anti-Polish operation had spread across Volhynia, reaching its deadliest point on 11 July.
The massacres of 1943–1945 constituted a planned anti-Polish operation conducted by the OUN-B and UPA. Polish researchers estimate that the campaign claimed approximately 100,000 Polish victims across Volhynia, Eastern Galicia, and neighboring regions, while forcing hundreds of thousands more to flee their homes.
🎗️🕯Today, we remember the victims whose lives were taken, the survivors who carried the trauma for decades, and the Ukrainians who, often at the risk of their own lives, chose to rescue their Polish neighbours. Their memory obliges us to preserve historical truth and ensure that the victims are never forgotten.

English

@ExplicitePL @BrajanZCzikago @SlawomirMentzen @KonradBerkowicz @BBochenczak Bo teraz na szczęście nie ma, prawda? Kluczem to jest egzekwowanie prawa czego nie ma od pewnie początku 2WŚ.
Polski

@BrajanZCzikago @wiciak79 @SlawomirMentzen @KonradBerkowicz @BBochenczak No właśnie, chodziłam do szkoły i wiem, że wtedy będzie finansowanie partii i kampanii z zagranicy, a to prosta droga do rozbiorów.
Polski

@Ty2_911 @Jowita_W_ Które ułomie? Które? Ja pierdole, następny silny razem popisowy
Polski

Uwielbiam gdy symetryści i krytycy rządu PMM piszą dziś strzeliste tweety jak to strasznie są zdziwieni, że rząd Tuska rozpierdala Polskę na każdym polu. Infrastruktura, inwestycje, nauka, gospodarka, sądownictwo, edukacja, kultura, KPO, dyplomacja, zbrojenia itd.
Pisaliśmy Wam, że tak będzie to nie wierzyliśmy to teraz się ogarnijcie i uderzcie w piersi, że daliście się znowu zrobić w Tuska.
Tyle ode mnie.
Ja Wam tego rządu nie wybierałam.

Polski

#KONKURS! Wytypuj w odpowiedziach dokładny wynik oraz autora gola ⚽️ w meczu Norwegia - Anglia i zgarnij freebet!
--
✅ Zaobserwuj @SuperbetPL
❤️ Polub wpis i 🔄 podaj go dalej
👤 Dodaj nick z Superbet
🎁 Nagroda = FREEBET 100 PLN
Regulamin: sprbt.pl/RegulaminSuper…
Bierzemy pod uwagę podstawowy czas gry.

Polski

@MorawieckiM Fajne państwo buforowe. Jest duża szansa że lekarstwo okaże się gorsze od choroby. Jeszcze Mateuszku kłamczuszku podaj podstawę prawną tej pomocy i mamy z górki.
Polski

Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem.
⤵️
🟥Czas powiedzieć to sobie brutalnie szczerze - w kategoriach polskiego interesu narodowego i twardej Realpolitik: prowadziliśmy politykę asertywną i transakcyjną, i była to najbardziej opłacalna transakcja w historii polskiego bezpieczeństwa.
🟥Niektórzy zapewne oczekują, że będę się tłumaczył z wykazu sprzętu przekazanego Ukrainie na początku wojny. Nie będę. Jestem z niego dumny. Ta lista to polska polisa ubezpieczeniowa na życie.
🟥To rachunek za ocalenie polskiej krwi, naszej przyszłości. Każdy czołg, każda sztuka amunicji z tego wykazu to był pocisk, który zniszczył rosyjski potencjał daleko od naszych granic – zanim mógł zagrozić Polsce. Te decyzje zapadały w pierwszej, krytycznej fazie wojny, gdy Kijów mógł upaść, a Polska mogła stracić państwo buforowe.
🟥Kiedy patrzę na tę listę, widzę tysiące uratowanych istnień polskich żołnierzy. Widzę armię Putina zatrzymaną pod Kijowem, która – gdyby nie ten sprzęt – dziś mogłaby się szykować do ataku na Warszawę. Rosja stanęłaby na znacznie dłuższej granicy z Polską i mogłaby skoncentrować przeciw nam wielokrotnie większe siły.
🟥Kiedy Tusk i Europa chcieli wysyłać Putinowi kwiaty i wierzyła w dialog z nim, a Ukrainie 5 000 hełmów, my wysłaliśmy czołgi, żeby zbrodniarz Putin nie zrealizował swojego chorego marzenia – poszerzenia rosyjskiej strefy wpływów.
🟥Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób – czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli. A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu #PoweredbyPoland!
🟥Nasza polityka wobec Ukrainy nie była „służeniem" komukolwiek. Była transakcją: żelazo za krew. Polisą, na którą było nas w końcu stać, dzięki uzdrowieniu polskich finansów publicznych przez rząd @pisorgpl.
🟥I nie pozwolę również, żeby ktokolwiek fałszował prawdę o naszej postawie wobec Zbrodni Wołyńskiej. Skrajną nieprawdą jest twierdzenie, prezydent @AndrzejDuda, prezes @OficjalnyJK bądź ja, nie poruszaliśmy kwestii Wołynia.
🟥Nie było praktycznie żadnej mojej poważnej rozmowy z premierem @Denys_Shmyhal czy prezydentem @ZelenskyyUa , podczas której nie stawiałbym sprawy jasno: musi być prawda, muszą być ekshumacje, musi być godny pochówek polskich ofiar.
🟥Gdyby nie konsekwentna praca mojego bliskiego współpracownika @michaldworczyk, ówczesnego prezesa @ipngovpl a dziś Prezydenta @NawrockiKn i twarda postawa całego naszego rządu, ekshumacje nie ruszyłyby z miejsca.
🟥To nie był gest dobrej woli strony ukraińskiej. To był efekt naszej presji, naszych rozmów i naszego konsekwentnego domagania się prawdy.
🟥Możecie nas krytykować. Możecie spierać się z naszymi decyzjami. Ale nie kłamcie, że milczeliśmy w sprawie Wołynia. Nie kłamcie, że oddaliśmy polską pamięć za polityczne gesty. To właśnie dzięki naszej twardej postawie sprawa ekshumacji wreszcie zaczęła się posuwać naprzód.
🟥Dwa zdania o gospodarce. Jednocześnie dbaliśmy o stabilną pozycję Polski na świecie. Nie mogliśmy dopuścić do obniżenia ratingu naszego kraju, utraty zaufania inwestorów ani pogorszenia oceny Polski na światowych rynkach. A stałoby się tak. Niechybnie, gdyby Ukraina upadła.
🟥Potwierdzeniem skuteczności tej polityki była ogłoszona w marcu 2022 roku inwestycja Google w Warszawie warta około 2,7 miliarda złotych. Amerykańskie wojska wzmacniały naszą flankę, a amerykański kapitał płynął nad Wisłę. To był realny dowód, że Polska pozostała w tamtym krytycznym momencie bezpiecznym, stabilnym i wiarygodnym państwem.
Ukraina jako mur ogniowy
⤵️
🟥Ukraina jest dla Polski państwem buforowym - strategiczną głębia bezpieczeństwa, która geopolitycznie się nam opłaca. Wiąże rosyjski potencjał ofensywny tysiąc kilometrów od naszej granicy.
🟥Spójrzmy na liczby. Granica Polski z Białorusią liczy 418 km, z obwodem królewieckim – 210 km, a odcinek rozgraniczający morze terytorialne z Federacją Rosyjską – kolejne 22 km. Razem daje to 650 km bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją i jej sojusznikiem. Gdyby Ukraina – z granicą liczącą 535 km – nie utrzymała się przed naporem agresora, Polska musiałaby bronić łącznie niemal 1200 km granicy. To o sto kilometrów więcej niż liczy dziś cała linia frontu na Ukrainie.
🟥Rosja była i jest dla nas zagrożeniem. Takie są fakty. Stale to udowadnia swoimi działaniami. Jeżeli ktoś dziś przekonuje, że Rosja nam nie zagraża, to są tylko dwie możliwości: albo jest całkowicie zatruty rosyjską propagandą, albo gdzieś na Łubiance leży jego teczka. Nie wiem, co jest gorsze.
🟥Putin już zaatakował Polskę. Nie czołgami, ale metodami wojny hybrydowej. Wspólnie z reżimem Łukaszenki wykorzystuje nielegalnych migrantów jako broń przeciwko polskiej granicy, naszym funkcjonariuszom i bezpieczeństwu państwa. Przypominam, że jeden z naszych żołnierzy poniósł śmierć na granicy, broniąc Polskiej ziemi.
🟥Wszystkim politykom, którzy twierdzą, że Rosja nam nie zagraża, proponuję prosty test: niech przyjmą do swoich domów nielegalnych migrantów sprowadzanych na granicę polsko-białoruską przez rosyjskie i białoruskie służby.
Jeżeli według nich nie jest to atak, lecz gest dobrej woli Putina, to niech pan Grzegorz Braun i inni przyjmą ten „rosyjski prezent” pod własny dach – wspólnie z lewicowymi aktywistkami.
🟥Od 2022 roku wojna wiąże rosyjskie siły, dając państwom wschodniej flanki @NATO czas na własne zbrojenia. Przez cały ten okres Rosja wyzbywa się sprzętu i zasobów ludzkich – giną jej żołnierze, niszczone są jej czołgi i samoloty.
🟥Upadek Ukrainy i jej podporządkowanie Kremlowi oznaczałoby radykalne przesunięcie stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Rosja zyskałaby ogromny potencjał terytorialny, gospodarczy i polityczny, a zwycięstwo nad Kijowem stałoby się dla moskiewskich elit silnym bodźcem do dalszej ekspansji.
🟥Polska utraciłaby kluczową głębię strategiczną, stając się państwem przytulonym do agresywnego imperium świeżo po wygranej wojnie – zmuszonym do permanentnego funkcjonowania w stanie podwyższonego zagrożenia militarnego, z granicą wschodnią przekształconą w zmilitaryzowaną linię stałej konfrontacji. Przekonanie Kremla o słabości determinacji Zachodu oznaczałoby też coraz śmielsze testowanie spójności NATO i granic użycia Artykułu 5. – operacjami hybrydowymi lub incydentami zbrojnymi na terytorium NATO.
🟥Co więcej, szybki upadek Ukrainy oznaczałby, że rosyjska armia nie poniosłaby strat demograficznych, gospodarczych i sprzętowych porównywalnych z tymi, jakie generuje przewlekła wojna pozycyjna. Oszczędzone zasoby pancerne i lotnicze byłyby gotowe do dyslokacji wzdłuż granic z Polską, zmuszając nas do gwałtownego zwiększenia wydatków na obronność kosztem reszty gospodarki. Do tego doszłaby bezprecedensowa fala uchodźców, większa niż ta z 2022 roku, oraz przejęcie przez Rosję kontroli nad ukraińskim sektorem rolnym i surowcowym – potężne narzędzie szantażu ekonomicznego wobec Unii Europejskiej, Bliskiego Wschodu i Afryki.
Usłyszeć, jak bije zegar historii
⤵️
🟥Wyobraźcie sobie, że płonie dom waszego sąsiada, a silny wiatr wieje prosto na wasz drewniany dom. Co robicie? Zamykacie się w środku, licząc, że ogień sam zgaśnie? Nie! Bierzecie wszystkie wiadra, węże i wodę, jaką macie, i rzucacie w ten pożar tam, u sąsiada – bo wiecie, że gdy spłonie jego dom, wy będziecie następni.
🟥W 2022 roku wiatr wiał prosto na Polskę. Kijów był okrążony z trzech stron, a część zachodnich przywódców mówiła nam, że Ukrainy już nie ma i że Kijów padnie za dwa tygodnie. Rosyjskie czołgi mogły w każdej chwili stanąć w Dorohusku i Przemyślu. Rzuciliśmy wtedy w ten pożar nasze stare, poradzieckie czołgi, żeby zdusić ogień jak najdalej od naszych granic – i kupić Polsce bezcenny czas.
🟥Sprzęt, który przekazaliśmy wówczas, był w większości technologicznie przestarzały i tak czy inaczej przewidziany do wycofania w ramach modernizacji armii– zastępowania T-72 przez Abramsy czy K2.
🟥To także kwestia malejącej krańcowej użyteczności pomocy. Na początku wojny każda dostawa miała ogromne znaczenie operacyjne – każdy czołg czy zestaw przeciwlotniczy mógł zaważyć na obronie konkretnego miasta, bo front był płynny, a Ukraina osamotniona. W warunkach dzisiejszej wojny pozycyjnej dodatkowy sprzęt ma mniejszy wpływ na przebieg działań.
🟥Dziś wojna jest inna – drony i rakiety latają nad naszymi głowami. Oddanie Ukrainie elementów systemów Patriot, które bronią polskiego nieba, oznacza oddanie naszego piorunochronu. Pocisków PAC-3 MSE obecnie nie da się kupić. To jest towar głęboko deficytowy, kluczowy strategicznie. Na pozbywanie się go nie ma i nie będzie mojej zgody.
🟥To sytuacja bez porównania z poprzednimi transakcjami. Kto zestawia te dwa okresy ze sobą jest zwykłym manipulatorem. Nie sposób zestawić uszczuplania najnowocześniejszego dostępnego systemu obrony powietrznej z, dajmy na to, przekazaniem Leopardów, takich modeli jakich nie produkuje się od 1992 roku – przestano je produkować ok. 7 miesięcy po tym jak Ukraina uzyskała niepodległość.
🟥Polityka to nie jest zdjęcie – to film. W 2022 roku na zegarze historii była za pięć dwunasta: albo Ukraina padnie i Putin z całą potęgą stanie na granicy z Polską, albo zrobimy z niej bufor bezpieczeństwa. Dziś, w 2026 roku, zegar bije inaczej. Wojna dynamiczna zamieniła się w pozycyjną, a to daje szersze pole do negocjacji.
🟥Mamy dziś czas, by powiedzieć twarde „nie" roszczeniom, które szkodzą polskim rolnikom czy przewoźnikom, albo godzą w pamięć ofiar Wołynia. Mamy czas, by oczekiwać konkretów i ich realizacji. Kto tego nie rozumie, kto miesza rok 2022 z rokiem 2026, zachowuje się jak człowiek, który w środku upalnego lata zakłada kożuch, bo pamięta, że w grudniu było mu zimno. Wtedy ratowaliśmy Europę Środkową przed upadkiem. Dziś budujemy Twierdzę Polska. To dwa różne etapy tej samej wojny.
Transakcja stulecia
⤵️
🟥Użyliśmy Ukrainy jako bufora i żywej tarczy – i mówię to bez cienia zażenowania, bo to była najtwardsza, najbardziej brutalna polska racja stanu od dekad. Zrobiliśmy deal, o którym polscy królowie mogli tylko pomarzyć.
🟥Zrealizowaliśmy marzenie Piłsudskiego – odepchnęliśmy śmiertelnego wroga od naszych granic cudzymi rękami. Pierwszy raz od setek lat to nie my musieliśmy krwawić za wolność – ktoś inny kupił nam czas. Jeśli ruskie pachołki uważają, że lepiej było trzymać ten sprzęt w magazynach albo w muzeach, to oni są zdrajcami polskiego interesu narodowego. Gdyby w 2022 roku posłuchano ich rad, dziś nie dyskutowalibyśmy w Sejmie o cenach prądu, tylko nasłuchiwali huku rosyjskiej artylerii w Lublinie.
🟥To była bardzo dobra „inwestycja”, dokonana po to, by żaden polski ojciec i polski syn nie musiał dziś zakładać munduru i ginąć na wschodniej granicy. Oddając stary, postsowiecki sprzęt, zrobiliśmy miejsce na najnowocześniejsze uzbrojenie: Abramsy, K2, HIMARS-y, F-35. Czas, który Ukraińcy kupili dla Europy, my jako jedyni w pełni wykorzystaliśmy na transformację naszej armii, przeznaczając na obronność 4% PKB i pozostawiając kolejnemu rządowi budżet pełen środków na zbrojenia.
🟥Trzeba otwarcie i uczciwie powiedzieć, że nic z tego wszystkiego by nie wyszło, gdyby nie prosty fakt, że Polska w końcu miała pieniądze. A miała je, ponieważ dokonaliśmy gruntownej naprawy finansów publicznych.
🟥Wracając do sprzętu, który trafił z Polski na Ukrainę – nie mówimy tu wyłącznie o darowiznach. W latach 2022–2023 Ukraina kupiła w Polsce sprzęt wojskowy o łącznej wartości 2,216 mld euro. To są konkretne pieniądze, które trafiają do Polski. Nasz przemysł zbrojeniowy przeżywa dziś największy boom od czasów PRL. Krab, Piorun, Rak, Rosomak stały się markami eksportowymi dzięki sukcesom odnotowanym na polu walki. Nasza pomoc dla Ukrainy była jednocześnie największą kampanią reklamową polskiej broni w historii – przełożyła się na nowe linie produkcyjne, wzrost zatrudnienia, inwestycje technologiczne i eksport.
🟥Polska stała się przy tym hubem produkcyjnym dla Zachodu: USA, Korea Południowa i Wielka Brytania traktują nas dziś jako centrum serwisowe i produkcyjne komponentów ich najnowszych systemów.
🟥To wszystko nie wyklucza się z dbaniem o to, aby polityka wobec Ukrainy była stale polityką asertywną – taką, jaką prowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przykładem niech będzie wprowadzone 15 kwietnia 2023 roku embargo na ukraińskie artykuły rolne, w obronie polskiego rynku, niezależnie od nacisków instytucji unijnych. Gdy embargo wygasło w połowie września 2023 roku, mimo nacisków Unii Europejskiej i samej Ukrainy, natychmiast nasz rząd wprowadził kolejne.
Konkluzja
⤵️
🟥Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy Polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem I traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit.
🟥W 2022 roku zatrzymywaliśmy Rosję jak najdalej od naszych domów. Dziś naszym obowiązkiem jest odbudować zapasy, bronić polskiego nieba i prowadzić wobec Kijowa politykę asertywną i opartą na wzajemności.
🇵🇱

Polski

@Brystian1 @Jowita_W_ @WyrzykowskiRafa Sam sobie zaprzeczasz. Jakie postulaty ekonomiczne konfy realizują KOwskie pomioty?
GIF
Polski

@wiciak79 @Jowita_W_ @WyrzykowskiRafa Większość wyborców konfy głosuje na nią wyłącznie z powodów ich postulatów gospodarczych
Polski

@Ty2_911 @Jowita_W_ To jest symbol. Szkoda że nie wspomnisz o 200 tysiącach nadmiarowych zgonów. No ale to przecież tylko statystyka, c'nie? To że ktoś swojego bliskiego nie mógł pożegnać to też nic? To że ostatecznie skurwili lekarzy płacąc im 6k od covidowej sztuki to też nic? Spierdalaj!
Polski

@wiciak79 @Jowita_W_ Przecież wyjecie z powodu właśnie noszenia maseczek i dwutygodniowego zakazu wchodzenia do lasów
Polski

@Jowita_W_ @WyrzykowskiRafa Faktem jest że wyborca konfy prędzej zaakceptuje koalicję z platformą ale to jest wina lewicowości PiSu
Polski

@Jowita_W_ @Ty2_911 Sprowadzanie skurwysyństwa jakie odwalił PiS w pandemii do "kazania noszenia maseczek" jest żenujące.
Polski

@N88352None @JD_poker @Nowa_Nadzieja_ @KONFEDERACJA_ Naucz się polskiego i użyj słownika ortograficznego.
Polski

@JD_poker @Nowa_Nadzieja_ @KONFEDERACJA_ Złóżcie chołd przyszłości -wymyślcie dobrobyt i pokój zamiast nienawiści i podziałom. Ciekawe czy potraficie tyko pokazać problem czy pokazać problem z rozwiązaniami i przemyślanymi konsekwencjami.
Polski

Duża reprezentacja Okręgu Podwarszawskiego @Nowa_Nadzieja_ @KONFEDERACJA_ wzięła dziś w nocy udział w obchodach rocznicy Rzezi Wołyńskiej pod pomnikiem ofiar w Domostawie. Na uroczystość zjechali się działacze i członkowie z całego kraju, aby o 3 w nocy złożyć hołd pomordowanym.

Polski

@I_Tak_Powiem_2 @SlawomirMentzen Bo wtedy to nie było wystarczająco modne. Teraz będzie bardziej Braunowy niż Braun 😂
Polski

@SlawomirMentzen panie szanowy Slawomirze, dlaczego pan nie pojawił sie na odsłonięciu tego pomnika 2 lata temu?
Polski

@ExplicitePL @SlawomirMentzen @KonradBerkowicz @BBochenczak 🙄a co ja napisałem?
Mają nie brać? Wtedy zaczną pisać że frajerzy.
Mają dotacje bo takie JEST PRAWO.
A jak zaczniesz mówić, że yebać dotacje to znowu że będzie się dało przekupić.
Dopóki w tym skurwiałym kraju nie będzie się egzekwować prawa wolna amerykanka będzie trwała.
Polski

@wiciak79 @SlawomirMentzen @KonradBerkowicz @BBochenczak Oni też mają te pieniądze z publicznych - dostają dotację na partię.
Polski
Lukasz Wit retweetledi

KRESOWY BRYLANT
83 lata temu...
Chciał uratować świat. Świat skazany jednostronnie na zagładę. Jako Polak, a przede wszystkim - jako Wołyniak.
Historia nasza zna ludzi-brylanty, którymi biedny naród polski - niemający przecież wielkich armii, przemysłu, pieniędzy - strzelał do wroga. Ludzi wielkich możliwości i jeszcze większych ambicji. Znamy wszyscy nazwisko Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, poległego w czwartym dniu Powstania. Mniej osób zna bardziej narodowego i sarkastycznego Tadeusza Gajcego, także zabitego w Warszawie 16 sierpnia 1944 roku. Ale mało kto pamięta bohatera dzisiejszego wpisu.
„Niech pani chroni tego chłopca. Będzie z niego wielki poeta”, powiedział Leopold Staff przed wojną Janinie Rumlowej.
Jej syn, Zygmunt, nie przystawał do nowej epoki. Epoki brutalności, terroru, bomb. Urodził się Piotrogrodzie, mieszkał w Kijowie, wychował w Krzemieńcu na Kresach. Jego słynne Liceum Krzemienieckie nazywano „Atenami Wołynia”. Przystojny, delikatny, wręcz chłopięcy, o blond włosach i błękitnych oczach. Natchniony ideałami romantycznymi wierzył w odtworzenie wielonarodowej, wielkiej Rzeczypospolitej. Wychowywał się na Wołyniu, publikował w polsko-ukraińskim czasopiśmie „Młoda Wieś – Mołode Seło”, był działaczem Związku Młodzieży Wiejskiej i propagował zgodne współżycie narodów polskiego i ukraińskiego. Mówił tak samo po polsku, jak po ukraińsku. Kierował nim wielki idealizm, wiara, być może nawet - naiwność. Wyraz temu dał w swoim najsłynniejszym bodaj wierszu - „Dwie Matki” - który napisał jako dziewiętnastolatek. Opowiadał o jego dwóch ojczyznach: Polsce i Ukrainie.
W 1938 roku w artykule w piśmie „Droga Pracy” kończył słowami: „W imieniu Polski wznoszę okrzyk: »Niech żyje wolna Ukraina!«”…
Nic dziwnego, że to właśnie jemu szef sztabu Komendy Głównej Batalionów Chłopskich i Okręgowy Delegat Rządu Kazimierz Banach powierzył prowadzenie rozmów z Ukraińcami na Wołyniu. Był doświadczonym wojskowym i konspiratorem - ukończył w 1938 roku wołyńską podchorążówkę artylerii, w szeregach 23. pułku artylerii lekkiej brał udział w kampanii polskiej 1939 roku, a potem był kurierem ZWZ między Kresami, a Warszawą. W 1941 roku został emisariuszem Batalionów Chłopskich. Na początku 1943 roku porucznik Zygmunt Rumel został komendantem VIII Okręgu Batalionów Chłopskich.
Miał udać się na rozmowy z Ukraińską Powstańczą Armią, by w ostatnim, desperackim ruchu powstrzymać mordy na Polakach i ustalić współdziałanie z Ukraińcami. Liczono, że tak pojednawcza i otwarta na ukraińskość postać, jaką był Rumel, przemówi UPA do rozsądku. Po drodze sugerowano mu pozostanie w Zasmykach, gdzie była polska samoobrona, jednak odmówił. Chciał móc ocalić swój ukochany świat.
Jednak ocalić świata - ani tego wielkiego, ani tego małego, wołyńskiego - nie zdołał.
Osiemdziesiąt trzy lata temu, 10 lipca 1943 roku na spotkanie we wsi Kustycze, udał się on, podporucznik Kazimierz Markiewicz ''Czort'' z Okręgu Wołyńskiego AK i woźnica Witold Dobrowolski. Przybyli na miejsce w mundurach Wojska Polskiego, jak przedstawiciele cywilizowanego narodu. Bez broni i obstawy, w geście dobrej woli.
Członkowie Służby Bezpeky OUN - kontrwywiadu banderowców - dowodzeni przez Teodora Szabaturę, kolegę Markiewicza ze szkolnej ławy - ''w geście dobrej woli'' ich pochwycili, związali i - wg niektórych źródeł - rozerwali końmi. Scenę tę upamiętnił Wojciech Smarzowski w filmie ''Wołyń''.
Miał 28 lat. Mniej, niż ja obecnie.
Jarosław Iwaszkiewicz powiedział o nim: „Był to jeden z diamentów, którym strzelano do wroga. Diament ten mógł zabłysnąć pierwszorzędnym blaskiem”.
Skazano ów diament na śmierć po śmierci. Choć jego zapiski i wiersze cudem ocaliła jego żona Anna Kinga, przechowując je z narażeniem życia w walizce podczas Powstania Warszawskiego, to komunistyczne powojenne władze skazały ''Kresowego Baczyńskiego'' na zapomnienie. Nie potrzebowano w ludowej Polsce bowiem ''reakcyjnych'' kresowych marzeń i tęsknot za ''pańską Polską''.
Dlatego dziś, w przeddzień rocznicy straszliwego ludobójstwa kresowej arkadii, warto przypomnieć sobie i tę historię. I słowa ostatniej modlitwy wielkiego polskiego poety, żołnierza i patrioty - porucznika Zygmunta Jana Rumla.
„…Bądź wola Twoja! Ale nie może być wolą Twoją, by mord i krwawe rozpasanie rządziły światem. Spraw, by za wolą Twoją opustoszały więzienia, by leśne doły przestały napełniać się trupami, by szatan ucieleśniony w człowieku nie świstał nad głowami naszymi biczem grozy…”

Polski



