Wini

3.3K posts

Wini

Wini

@winithebuch

Katılım Ağustos 2009
289 Takip Edilen25 Takipçiler
STS
STS@stspolska·
Nie ma się co zatrzymywać w zgadywaniu😎 Zasady: 👉Zaobserwować profil STS, polubić i podać dalej wpis konkursowy 👉Wytypować wynik i strzelca w meczu Widzew - Motor 👉Dodać #LiczySięBardziej 🎁Nagrody: 5x100zł Regulamin: bit.ly/reg_x_wid-mot
STS tweet media
Polski
239
211
223
3.8K
wędka
wędka@holybrekker·
festiwal co miał promować Łódź, która i tak już ma łatkę przypiętą bycia patologicznym miastem, jedynie utwierdza ludzi w tym przekonaniu i pokazuje, żeby nawet za darmo tam nie przyjechać bo dostaniesz od zjebów wpierdol podczas zamieszekXD i debile sami siebie kurwa nagraliXD
Polski
51
21
1.3K
174.8K
Wini
Wini@winithebuch·
@SuperbetPL 4-1 Ishak winiwini
हिन्दी
0
0
0
28
Superbet
Superbet@SuperbetPL·
#KONKURS! Wytypuj w odpowiedziach dokładny wynik oraz autora gola ⚽️ w meczu Lech - Cracovia i zgarnij freebet! #LPOCRA -- ✅ Zaobserwuj @SuperbetPL ❤️ Polub wpis i 🔄 podaj go dalej 👤 Dodaj nick z Superbet 🎁 Nagroda = FREEBET 50 PLN Regulamin: sprbt.pl/RegulaminSuper…
Superbet tweet media
Polski
358
304
322
6.8K
Wini
Wini@winithebuch·
@niewidomeoko @coolfonpl a, nie zauważyłem że cyfry się różnią xD dobra, a skąd te dane anyway?
Polski
2
0
1
172
coolfonpl 🇵🇱
coolfonpl 🇵🇱@coolfonpl·
Ciekawostka o NOPach po różnych seriach szczypionek Pfizera - Numery partii kończące się na 20A do 20F: Prawie zero skutków ubocznych. Roztwór soli fizjologicznej. Placebo. Woda z etykietą. - Numery partii kończące się na 21K do 21X: Umiarkowane skutki uboczne. Zmęczenie. Zapalenie mięśnia sercowego. Zakrzepy krwi. Wskaźniki hospitalizacji o 300 % wyższe niż bazowy poziom. - Numery partii kończące się na 22R do 22Z: Katastrofalne. Udar. Zatrzymanie akcji serca. Uszkodzenia neurologiczne. Wskaźniki śmiertelności o 8100 % wyższe niż statystyczna norma dla każdego produktu farmaceutycznego w historii. Aktualnie za te szczypionki, które miały różny skład (co jest niezgodne z ChPL) Pfizer nas windykuje na 5,6 mld zł.
Polski
57
700
2.5K
63K
Wini retweetledi
Ewa Zajączkowska-Hernik
Ewa Zajączkowska-Hernik@EwaZajaczkowska·
Jak to w ogóle skomentować⁉️ Warszawa Rafała Trzaskowskiego, który od lat zwalcza polski Marsz Niepodległości, objęła oficjalnym patronatem... obchody Dnia Niepodległości Ukrainy 🤯 Mamy prezydenta stolicy, który nie dość, że nigdy nie wsparł Marszu Niepodległości polskich patriotów, to jeszcze próbował go blokować i atakował jego uczestników, a zarazem rządzone przez niego miasto wspiera obchody zagranicznego święta i przyznaje mu patronat. Wszystko wywrócone do góry nogami. W jakim my kraju żyjemy? Mamy wielkie szczęście, że tęczowo-ukraiński Rafał był prezydentem Polski tylko przez 2 godziny.
Ewa Zajączkowska-Hernik tweet media
Polski
401
1.7K
7.7K
68.9K
Wini
Wini@winithebuch·
@SuperbetPL 1-3 Ishak. Winiwini
हिन्दी
0
0
0
26
Superbet
Superbet@SuperbetPL·
#KONKURS! Wytypuj w odpowiedziach dokładny wynik oraz autora gola ⚽️ w meczu Aarhus - Lech Poznań i zgarnij freebet! -- ✅ Zaobserwuj @SuperbetPL ❤️ Polub wpis i 🔄 podaj go dalej 👤 Dodaj nick z Superbet 🎁 Nagroda = FREEBET 50 PLN Regulamin: sprbt.pl/RegulaminSuper…
Superbet tweet media
Polski
364
315
345
6.1K
Wini
Wini@winithebuch·
@plangier Dla turnieju pokerowego obejrzę ;)
Polski
0
0
1
27
Przewodzik
Przewodzik@Przewodzik·
Filmów opartych na motywach homeryckiej Odysei jest jak wspomniałem oczywiście dużo więcej, nie ma sensu i miejsca tu o wszystkich pisać, ale chciałbym wspomnieć o jeszcze jednym, bo to niezwykle ciekawe i twórcze przetworzenie tego mitu. Chodzic rzecz jasna o film Joela i Ethana Coenów „Bracie, gdzie jesteś” z 2000 roku - w tej luźnej wariacji na temat Odyseusza czas i miejsce mitycznej opowieści zmieniono na lata 30. XX wieku w Ameryce, a jej bohaterem uczyniono Ulyssesa Everetta McGilla, skazanego za praktykę adwokacką bez licencji utracjusza, który ucieka z więzienia wraz z dwoma kompanami i przemierza Missisipi przeżywając nieco podobne przygody jak swój literacki odpowiednik. Film wypełniony jest muzyką bluesową i śpiewami gospel, tak jak w tej scenie, gdzie uwodzącymi swoim śpiewem syrenami są praczki nad rzeką. Bardzo przyjemne kino, które w inteligentny i zabawny sposób mierzy się z odwiecznymi toposami.
Polski
7
2
20
1.7K
Przewodzik
Przewodzik@Przewodzik·
PrzewodzikFilmowy (przegląd) Odyseja w filmie to temat nie tyle rzeka, co prawdziwe "morze jak wino ciemne" (epi oinopa ponthon), ale wielu uważa, że najlepszą i przy okazji najwierniejszą ekranizacją eposu Homera jest ta z 1997 roku w reżyserii Andrieja Konczałowskiego. Film, którego producentem był sam Francis Ford Coppola, ma według mnie sporo wad (z dzisiejszej perspektywy to głównie niedostatki budżetowe i efekty specjalne, które mocno się zestarzały - to film telewizyjny i to mocno widać), ale posiada coś, czego zabrakło wersji Nolana – dotyka tego mitu w najprostszy sposób chwytając jego ducha i sedno. Tu herosi są herosami, bogowie – bogami, a potwory – potworami. Duża umowność tej adaptacji tylko jej pomaga, bo widz od początku wie, że jest w świecie mitycznym, który w dodatku jest bez wątpienia greckim światem mitycznym. Widać to choćby w tej, dość prostej scenie, gdzie Odyseusz rozmawia z Ateną na swoim okręcie – dobrze uchwycona osobowość głównego bohatera tej historii, znakomicie przedstawiona Atena (jest w niej godność i wyniosłość bogini), ale też ciekawie oddane charaktery towarzyszy wyprawy bohatera spod Troi. Do tego niezła rola Armanda Assante jako Odysa, naprawdę dobra Atena w wykonaniu Isabelli Rossellini czy ciekawy Christopher Lee jako Tejrezjasz. Dla rozrywki i nauki jak najbardziej warto zobaczyć.
Przewodzik@Przewodzik

PrzewodzikFilmowy (minirecenzja) „Odyseja”, reż. Christopher Nolan (2026). Zaczynam zatem zapowiedziany GreckiTydzień, a trudno chyba o lepszy początek niż kilka słów o najnowszym filmie twórcy „Memento”, który do ekranizacji eposu Homera przygotowywał się chyba od dawna – motyw powrotu do domu jest bardzo wyraźny i ważny w przynajmniej kilku jego produkcjach. Zazwyczaj, jeśli omawiałem na profilu inny film reżysera to właśnie wpis o nim załączałem, tu wybrałem jednak inny obraz – nie bez powodu, ten podpięty także traktuje o Odysie. Dla filmu Pasoliniego byłem surowy, ale po obejrzeniu „Odysei” chyba zbyt surowy – okazuje się bowiem nie po raz pierwszy, że punkt odniesienia jest niezwykle istotny. Przydługi wstęp był w sumie po to, żeby zaznaczyć, że Nolan nie jest pierwszy i nie jest sam – stoi na ramionach olbrzymów, choć swoją adaptacja postanowił z nich nieco zejść i iść własna ścieżką – jego „Odyseja” jest bowiem dość mocnym przetworzeniem mitu, jest zdecydowanie jego osobistą wizją, co jest jak najbardziej w porządku, ale przecież chodzi o to, że by ta wizja spotkała się z oczekiwaniami widza, a tym widzem jestem oczywiście ja, bo potrafię patrzeć jedynie swoim oczami. Czy spotkaliśmy się z reżyserem? Wnioski oczywiście na końcu, tu tymczasem zajmę się na razie tym, co mi się podobało. Przede wszystkim konstrukcja filmu, która jest nie tylko klarowna, ale też logiczna i dobrze poukładana. Widać, że Nolan bardzo dobrze czuje się w nielinearnym opowiadaniu, panuje świetnie nad materiałem, choć jak zwykle ma problemy z nadmiarem ekspozycji i łopatologią narracyjna. Za dużo tu trochę gadania o tym, co było, ale powiedzmy, że jest to jeszcze w granicach dopuszczalnych. Znakomicie swoją role spełniają również klamry, a tych jest całkiem sporo – zacząć można od psa Argosa, poprzez spinkę od Penelopy czy los, który podczas poboru wybrał Antinous. Najlepiej jednak wypada Atena, która nawiedza Odyseusza i która ma twarz niewinnej dziewczyny zamordowanej podczas rzezi Troi – to zdecydowanie najlepsze spięcie opowieści w całym filmie. No i tu przechodzimy płynnie do drugiej rzeczy, która mi się podobała, a mianowicie do zmiany wektorów w opowieści o Odyseusza i zrobienie z niego, nie sprytnego zawadiaki, którym wydaje się w literackim pierwowzorze, ale człowieka w gruncie rzeczy przegranego, kogoś, kto nie może sobie poradzić ze swoim udziałem w zagładzie miasta, a być może i znanego świata. Motyw upadku cywilizacji jest wyjątkowo silny w wersji Nolana, do stopnia, że nawet jej bohaterowie o tym wielokrotnie mówią, a Odys wręcz przyznaję się do przyłożenia ręki do tego. To zresztą nie daje mu spokoju i jest niczym wódz po wygranej ogromnym wysiłkiem niepotrzebnej wojny – nie da się uciec od traum i lęków związanych z tym, co się zrobiło. I to jest bodaj jedyny motyw tak dobrze wygrany, który pokazuje to słynne greckie fatum, ale także choć trochę tragizm, który wpisany jest we władzę i dowodzenie. Odys kilka razy przynajmniej nadużywa swojej władzy, łamie też zasady i zgodnie z prawem boskim, musi za to zapłacić. I to w filmie jest i za to trzeba pochwalić. Dużo gorzej sprawa wygląda niestety z samą opowieścią, bo mam głębokie przekonanie, że Nolan tak usilnie starając się „urealnić” historię powrotu Odyseusza do Itaki, przy okazji mit ten bardzo skutecznie, jeśli nie zamordował to przynajmniej okaleczył. Z kilku powodów. Po pierwsze w zasadzie ani przez moment nie miałem pełnego wrażenia, że cywilizacja, o której opowiada film to jest cywilizacja grecka – reżyser wziął sobie oczywiście pewne elementy związane z tym kręgiem kulturowym, ale ogólnie podszedł do sprawy bez wyczucia i chyba także bez szacunku dla świata, o którym chce opowiedzieć. Sporo atramentu wylano pisząc o nieadekwatnych kostiumach, momentami można odnieść nawet wrażenie, że wszystko, co w jakikolwiek sposób przypominało reżyserowi stereotypowe skojarzenie ze starożytną Grecją trzeba usunąć jako zbyt oczywiste, zbyt pospolite albo sprawić, że stało się niemal karykaturalnym przedstawieniem. Tak naprawdę jednak nie to jest głównym problem w inscenizacji – ta opowieść dzieje się w czasie mitycznym i można sobie w niej pozwolić na pewną, a może nawet dużą swobodę i dowolność. Problem w tym, że nie ma tu ducha ani greckich mitów, za mało jest też greckiego tragizmu, bo dobrze jest on obecny jedynie w głównym bohaterze. Cała ta opowieść jest pusta tam, gdzie ma dotykać tego, co chciał opowiedzieć Homer, co wyśpiewywali przez wieki aoidowie – nie ma w tym filmie ani grama poezji, ni krzty, ni echa pieśni, które „broń i męża opiewały”. Ja nie mówię oczywiście, że postacie powinny tu mówić heksametrem, ale w opowieści o wielkich bohaterach mitycznych potrzebna jest odrobina koturnowości, potrzebna jest choć odrobina godności przynależnej postaciom ze spiżu. Tu natomiast mamy naprawdę bardzo słabe dialogi, które w żaden sposób nie oddają charakteru herosów, a starożytnych Grekach nawet nie wspominając. Kilka razy było blisko, w paru momentach niemal się udało złapać tego ducha – najbliżej zdecydowanie było w scenie w Hadesie i szkoda, że reżyser nie chciał, a może nie potrafił, właśnie w taki sposób poprowadzić tego filmu, bo to zdecydowanie najlepsza sekwencja obrazu. Nie pomagają w tym też aktorzy i choć widziałem zachwyty na głównymi rolami, nie mogę się z nimi zupełnie zgodzić – obsada jest bardzo słaba według mnie, a w całym filmie nie mam właściwie ani jednej dobrej roli. Niektórzy potraktowali wręcz swój występ tak jakby grali w we współczesnym dramacie obyczajowym, aktorzy najczęściej nie mają ani odpowiedniego gestu, ani postawy, która jest potrzebna w filmie, było nie było traktującym o przeszłości, choćby legendarnej. Damon już kolejny raz pokazuje, że nie rozumie do końca postaci historycznych, które ma grać, Tom Holland to po prostu słaby aktor, ale tu także nie najlepiej wypadają choćby Hathaway czy niestety Pattinson, który jeszcze próbuje nadrabiać chwilami niezłą mimiką, ale ogólnie wygląda jakby pomylił plany z „Dramą”. Bardzo słabo zaprezentowała się także Charlize Teron, która jako Kalipso wygląda jakby za chwile miała iść do baru na plaży po niezbyt udanej sesji terapeutycznej z Odysem, gdy ten odstawił kwiaty lotosu. Słabych występów jest więcej, a już zupełnie fatalnie wypadł Jon Bernthal jako Menelaos. W takiej sytuacji doprawdy żadnym problem nie jest dywersyfikacja rasowa aktorów, bo przecież to i tak dzieje się w wymyślonej niemal od zera Grecji, która nawet z tą mityczną ma niewiele wspólnego. Wspominałem wcześniej o punkcie odniesienia i tu mam taki drugi – przygotowując się do Greckiego Tygodnia obejrzałem sobie trzecią część „Greckiej tragedii” Michaela Cacoyannisa, czyli „Ifigenię” z 1977 roku („Elektrę” i „Trojanki” widziałem wcześniej) i muszę otwarcie napisać, że jest absolutna przepaść w sposobie przedstawienia podobnych przecież postaci i wydarzeń. Nie musze chyba dodawać, że spojrzenie Nolana nie dorasta do pięt greckiemu filmowi sprzed 50 lat. Głównie właśnie przez brak szacunku dla tekstu i mówię tu oczywiście o tekście homeryckim, a nie tym, który wyrzucił z siebie Brytyjczyk. Ten zresztą momentami ociera się niemal o grafomanię, bo kilka fraz to niestety straszna słabizna, szczególnie w finale filmu. Zatem nie, moja wizja Odysei niespecjalnie zbiegła się z wizją Christophera Nolana, który pokazał swoim filmem, że jest bez watpienia bardzo sprawnym reżyserem, niezwykle zdolnym rzemieślnikiem, ale nie jest artystą. „Odyseja” pokazała moim zdaniem jaskrawo różnicę między twórcą popularnym, robiącym widowiska, bo ten obraz z pewnością jest widowiskowy (momentami nawet wręcz zjawiskowy w pewnych, szczególnie technicznych aspektach), a twórcą wybitnym, który tworzy wielkie kino. „Odyseja” takim kinem nie jest na pewno i jest to jeden ze słabszych filmów reżysera. Ocena” 6/10

Polski
7
8
81
10.3K
Wini retweetledi
Financial Physics
Financial Physics@FinancialPhys·
I’ll probably get called a communist for pointing out the 19th Amendment was a mistake and feminism is a disaster that’s distorted our markets entirely… —again🙄
English
307
833
5.9K
179.6K
Wini
Wini@winithebuch·
@Przewodzik @wlodar85 Francja podróżowała najmniej spośród wszystkich uczestników, Maroko prawie najwięcej, byli po prostu zajechani. Oczywiście nie musi to być główny powód, bo Francja jest po prostu mocna, ale pewnie by Maroko bardziej powalczyło
Polski
1
0
1
52
Przewodzik
Przewodzik@Przewodzik·
@wlodar85 No, ale wydawało się właśnie, że to Maroko będzie taką przeszkodą. I moim zdaniem to jednak siła Francji, a nie słabość Maroka...
Polski
3
0
5
856
Tomasz Włodarczyk
Tomasz Włodarczyk@wlodar85·
Łatwo Francja. Mecz bez prądu. Trudno znaleźć słaby punkt w tej układance. Ale też droga bez dużych przeszkód. Dopiero w półfinale Hiszpania?
Polski
41
3
544
60.1K
Wini
Wini@winithebuch·
@KoltonRoman A co tu do rozumienia, mioduski doprowadził do takiej ruiny, że desperacko muszą sprzedawać wszystko, za co chce ktoś zapłacić, bo pewnie na rachunki zaraz nie będzie
Polski
0
0
0
103
Roman Kołtoń
Roman Kołtoń@KoltonRoman·
„Gladbach kupuje talent z Legii” - pisze „Kicker”, a ja uśmiecham się gorzko. Obrońca Jan Leszczyński (rocznik 2007) rozegrał zaledwie 181 minut na poziomie Ekstraklasy w 4 meczach! 2,5 miliona euro, czy 3 miliony pewnie coś znaczą w obecnej sytuacji Legii, ale to drobne na europejskim rynku. Gdyby promować takiego gracza tylko na naszym rynku, to można by podwoić lub potroić kwotę. Jak sprawdzić talent Leszczyńskiego? W boju! A tu nagle niech Niemcy go sprawdzą, skoro w niego wierzą. Tylko brakuje, żeby go wypromowali i sprzedali za 15, czy 20 mln euro… Obrońca Mateusz Lauryn (rocznik 2008) to kolejny przykład. Widzi młodego defensora Sigma Ołomuniec i płaci za talent 1 mln złotych. Pomocnikiem Mateuszem Szczepaniakiem (też rocznik 2007, pokazał się w 1. lidze w Pogoni Grodzisk Maz.) zainteresowany jest ŁKS… Leszczyński, Lauryn i Szczepaniak - czyż nie powinni iść drogą Legii? Nie rozumiem warszawskiego klubu, która za pół darmo lub za darmo pozbywa się młodych (odchodzą definitywnie Mozie, Adkonis, Strzałek, Banasik). Jak budować „historię transferową”? Jak budować ścieżki rozwoju i wprowadzania piłkarzy do pierwszego zespołu? Może to zresztą niemożliwe u Marka Papszuna? Co na to Fredi Bobić, dyrektor sportowy? Jak się z tym czuje Bartłomiej Zalewski, odpowiadający od kilku miesięcy za akademię? Jak to trio nie połapie pewnych rzeczy, to huk - też ich spadania z posad - będzie wielki. Dla jakiejkolwiek atmosfery wśród kibiców Legii w tym sezonie konieczne są zwycięstwa, które ma zapewnić twarda ręka Papszuna. Ciekaw jestem podejścia trenera do letniego okna transferowego, bo pierwsze sygnały niezadowolenia już wysłał… @PrawdaFutbolu
Roman Kołtoń tweet media
Polski
44
8
194
42.3K
Wini
Wini@winithebuch·
@RobertBiedron o, ekspert od tematu przemówił 👊✊🤛🤜💪
Polski
0
0
0
4
Robert Biedroń
Robert Biedroń@RobertBiedron·
Kobietom trzeba dawkować łomot i będzie dobrze. Czego nie rozumiecie lewaki? Stanowski myśli, że jest zabawny. Szkoda, że nikt się nie śmieje. Kanał zero: zero empatii, zero wyczucia.
Polski
1.2K
55
831
438.5K
Wini retweetledi
Retuszerman
Retuszerman@eja_jo74635·
@LigezaMateusz Czyli jednak, za sukcesem każdego mężczyzny stoi kobieta. Stoi i pierdoli.
Polski
2
13
2.6K
41.1K
Superbet
Superbet@SuperbetPL·
#KONKURS! Wytypuj w odpowiedziach dokładny wynik oraz autora gola ⚽️ w meczu Belgia - Senegal i zgarnij freebet! -- ✅ Zaobserwuj @SuperbetPL ❤️ Polub wpis i 🔄 podaj go dalej 👤 Dodaj nick z Superbet 🎁 Nagroda = FREEBET 100 PLN Regulamin: sprbt.pl/RegulaminSuper… Bierzemy pod uwagę podstawowy czas gry.
Superbet tweet media
Polski
371
308
345
8.3K
Superbet
Superbet@SuperbetPL·
#KONKURS! Wytypuj w odpowiedziach dokładny wynik oraz autora gola ⚽️ w meczu Chorwacja - Ghana i zgarnij freebet! -- ✅ Zaobserwuj @SuperbetPL ❤️ Polub wpis i 🔄 podaj go dalej 👤 Dodaj nick z Superbet 🎁 Nagroda = FREEBET 100 PLN Regulamin: sprbt.pl/RegulaminSuper…
Superbet tweet media
Polski
344
279
314
7.4K