
Kolejny atak myśliwego. Dorosły, agresywny samiec zaatakował zaledwie kilka kilometrów od poprzedniego miejsca!
Człowiek cudem zdołał uciec do samochodu, na miejscu interweniuje policja. Od lat powtarzam: Brak racjonalnego zarządzania dostępem do broni kończy się właśnie tak. Ślepa ochrona i ignorowanie problemu prowadzi do eskalacji konfliktów na linii człowiek-człowiek.
Bezpieczeństwo ludzi MUSI być priorytetem, a nie tematem tabu. Czas na mądre, stanowcze decyzje i przywrócenie równowagi, zanim dojdzie do kolejnej tragedii.
Polski


























