Stuart Hill

1K posts

Stuart Hill

Stuart Hill

@Bochenos24

Zaint.: 🚌 Samorządy i Polityka miejska 🏢 Architektura i urbanistyka 🍃 Zieleń 🎨 Sztuka 🥾 Wyprawy w dzicz i sitibrejki 💰 Ponadto byłem w milionerach

เข้าร่วม Mart 2016
419 กำลังติดตาม34 ผู้ติดตาม
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@MSWiA_GOV_PL @MSWiA_GOV_PL ,@K_Galecka może warto dodać kolejny komunikat że w Tarnowie też nie było żadnych nieprawidłowości dot. Dobrostanu zwierząt? Wiadomo narazić na hejt pracowników azylu a potem schować głowę w piasek łatwo.
Polski
0
0
0
86
MSWiA 🇵🇱
MSWiA 🇵🇱@MSWiA_GOV_PL·
W nawiązaniu do naszych wcześniejszych sygnałów o nieprawidłowościach w schronisku Oświęcim przy ul. Kamieniec, informujemy o pozytywnych efektach działań weryfikacyjnych. Wczorajsza kontrola przeprowadzona przez Inspekcję Weterynaryjną wykazała, że zarządca wyeliminował wcześniejsze uchybienia. Obecny stan opieki oraz warunki bytowe zwierząt są właściwe i zgodne z normami. Sytuacja w placówce jest stabilna, a bezpieczeństwo podopiecznych jest w pełni zapewnione.
MSWiA 🇵🇱 tweet media
Polski
7
6
27
2.3K
Stuart Hill รีทวีตแล้ว
Bricktop_NAFO
Bricktop_NAFO@Bricktop_NAFO·
Repost if you really really really really really really really really really really really really really really really really really really really really really Fucking Hate Russia
English
494
5.5K
18K
187K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@Exen Dobrze, że jest ktoś taki jak ty. Jedź z kurwami do spodu!
Polski
0
0
0
73
Piotr Zychowicz
Piotr Zychowicz@PiotrZychowicz·
Co za bezsensowna, szokująca zbrodnia... A media głównego nurtu będą nas dalej przekonywały, że największym problemem Ameryki jest rasizm białych przeciwko czarnym. Rzeczywistość — jak to często bywa — jest dokładnie odwrotna. Duża część amerykańskich czarnych jest nastawiona skrajnie rasistowsko i nienawistnie wobec białych współobywateli. Skutkiem jest narastająca fala przemocy. Morderstw, bestialskich pobić i innych aktów przemocy. Wyraźnie widać to w policyjnych statystykach. Ta biedna dziewczyna z pociągu w żaden sposób nie sprowokowała tej bestii. Jej jedyną "winą" był kolor skóry. Takich sytuacji na amerykańskich ulicach są niestety setki i tysiące. O tym co się dzieje mogłem się przekonać gdy w zeszłym roku byłem w Stanach Zjednoczonych. W ciągu dwóch tygodni widziałem więcej aktów przemocy i wandalizmu niż w ciągu 10 lat w Polsce. Oto kilka przykładów: 1) Na ulicy w Chicago jakiś facet zaatakował dziewczynkę wychodzącą z autobusu. 2) Na ulicy w Chicago jakiś facet wpadł na środek ulicy i atakował samochody. 3) W metrze w Nowym Jorku jakiś facet rżnął bojowym nożem billboardy i wygrażał innym pasażerom. 4) W metrze w Nowym Jorku jakiś facet kopnął kobietę wychodzącą z windy. 5) W metrze w Nowym Jorku jakiś facet groził, że zastrzeli drugiego współpasażera. 6) W metrze w Nowym Jorku jakiś facet wpadł w amok: zdemolował i wyłamał bramkę dla niepełnosprawnych bo nie chciała się otworzyć. Byłem świadkiem wszystkich tych incydentów. Każdy ze sprawców był czarny. A zaatakowana dziewczynka i kobieta były białe. W tym samym czasie nie widziałem ani jednego przestępstwa popełnionego przez białego, żółtego czy Latynosa. Myślę, że Ameryka ma naprawdę potężny problem. Rasizm stop.
✠ 𝔅𝔞𝔯𝔬𝔫 𝔳𝔬𝔫 ℜ𝔦𝔱𝔱𝔢𝔫𝔥𝔞𝔲𝔰@husafell_stone

We shouldn’t have to live like this. The moment in which a Ukrainian was slaughtered in America, for being white.

Polski
269
446
4.8K
346K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@MichaPrzyb @PiotrZychowicz W mordowaniu katolików? Patologia to patologia. Ludzie z KKK to ta sama zjebana strona monety co radykalna patologia BLM. Najśmieszniejsi są Polacy z wyższością rasową którym KKK dalby tylko buty do wytarcia.
Polski
1
0
0
29
Mike P
Mike P@MichaPrzyb·
@Bochenos24 @PiotrZychowicz Nadal zastanawia mnie, czy była to reakcja na jakieś wydarzenia, strach, czy może zwyczajne bezsensowne mordy, rasizm i przemoc. Patrząc np. na ruch BLM i ich bezkarność, agresję i bezsensowną przemoc stwierdzam, że może Ci ludzie(KKK) to na jakiejś podstawie przeczuwali.
Polski
1
0
0
71
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@hayastanboi Nie tyle co na renesansie ale na wyobrażeniu o renesansie lubelskim - taki potworek wyobraźni.
Polski
0
0
0
190
Mikołaj Murczkiewicz
Mikołaj Murczkiewicz@murczkiewiczyzm·
To też jest niezłe. Starówkę w Warszawie odbudował PRL, parę kroków od niej zaczynają się już te złe komunistyczne osiedla, Warszawa to architektonicznie jeden wielki miszmasz różnych epok. Zresztą nawet polski socrealizm silnie bazował na tradycjach architektury renesansowej, Pałac Kultury dosłownie zawiera ornamenty nawiązujące do zabudowy Kazimierza Dolnego. Nie brakuje u nas również wielu zaniedbanych, czasem z premedytacją doprowadzanych do ruiny zabytków, nie wspomnę już o całej współczesnej patodeweloperki. Jeżeli chodzi o szkołę odbudowy zabytków czy neotradycyjnej architektury to my akurat jesteśmy lata za Niemcami i Francuzami, ci pierwsi odbudowują całe dzielnice, ci drudzy projektują całe nowe dzielnice.
Culture Explorer@CultureExploreX

Today, Poland has become a vibrant society. Old towns have been rebuilt with care. Churches restored. Soviet scars replaced with colorful facades and cobbled streets. Poland proved something no one talks about: You can build prosperity without destroying beauty.

Polski
7
2
191
8.1K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@MichaPrzyb @PiotrZychowicz Nie tylko czarnoskórzy. KKK mordował też chociażby katolickich księży za sakrament małżeństwa miedzyrasowej.
Polski
1
0
0
53
Mike P
Mike P@MichaPrzyb·
@PiotrZychowicz W sumie chcialbym kiedyś posłuchać opinii jakiegoś obiektywnego historyka o K—Klux-klanie itp. Zjawiskach w USA. Czy tym bialym odbilo i rzucili się na innych ludzi, tylko dlatego ze byli czarni? A może mieli jakies sensowne powody?
Polski
2
0
3
851
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@N0BODY_PRIV @sheemawn To zawsze jest jakiś poziom gdybania, tyle i aż tyle. Niemniej męczące jest to stałe romantyzowanie II RP i mówię to jako człowiek, który badał architektoniczne dziedzictwo Mościc.
Polski
0
0
1
24
NOBODY
NOBODY@N0BODY_PRIV·
@Bochenos24 @sheemawn Sensowne i zrozumiałe. Nie ma to nic wspólnego z próbą obrony tezy, że wojna i okupacja były lepsze od alternatywy, w której te rzeczy się nie wydarzyły. Ja mam wrażenie, że mało kto tutaj potrafi wyobrazić sobie liczbę zmiennych tej sytuacji o której rozmawiamy.
Polski
1
0
1
51
Szymon Pifczyk
Szymon Pifczyk@sheemawn·
Abstrahując od tematu pomnika w Berlinie i wojny ogółem, same kłamstwa w tym wpisie. Idę o zakład, że autor - o ile nie pochodzi z najwyższych warstw społeczeństwa II RP - sam jest w lepszym miejscu dzisiaj niż byłby, gdyby II RP przetrwała do dzisiaj. II RP miała fatalną gospodarkę. W porównaniu z okresem przed I WŚ Polska zbiedniała relatywnie do Niemiec czy Wielkiej Brytanii. COP i Gdynia były jasnymi punktami, ale warto zauważyć ich skalę. COP był planowany na zaledwie 107 tys. miejsc pracy. Polska potrzebowałaby 60 takich COP-ów, żeby osiągnąć europejski poziom zatrudnienia w przemyśle. Tymczasem zatrudnienie w przemyśle w II RP spadło w latach 30. - z 877,6 tys. w 1929 do 857,6 tys. w 1938. PRL osiągnął niemal dwukrotnie wyższe zatrudnienie w przemyśle przy prawie o połowę niższej populacji już rok po wojnie! Porażkę polityki gospodarczej pokazuje właśnie rolnictwo - przez całe XX-lecie międzywojenne zatrudnienie w nim spadło bardzo nieznacznie, z 63,8% do 59,1% zatrudnionych. W liczbach bezwzględnych nawet wzrosło, z 17,3 mln do 20,6 mln. To jest poziom najbiedniejszych krajów afrykańskich dzisiaj i 2x wyższy wskaźnik w porównaniu do ówczesnych sąsiadów. Samo rolnictwo II RP było też skrajnie niewydajne. PRL osiągał wyższe plony z hektara już w 1950 roku, a w niektórych uprawach już w 1947 roku. II RP nie wierzyła w urbanizację. Mimo ogromnych zasobów ludzkich na prowincji, miasta II RP ledwo co rosły. W 1922 w miastach mieszkało 24,6% mieszkańców, w 1938 - tylko 30%, przy czym dane ze spisu '22 nie obejmują zurbanizowanych Górnego Śląska i Wilna, przez co realny wzrost był pewnie jeszcze niższy. W spadku po PRL mamy ogromne blokowiska w każdym mieście. W spadku po II RP wprawdzie są jakieś osiedla modernistyczne, ale jest ich mało - bez zaskoczenia, bo ruch budowlany w miastach II RP był żałośnie mały. W latach 1932-37 we wszystkich miastach w Polsce rozpoczęto budowę zaledwie 34,9 tys. mieszkań. Dzisiaj tyle powstaje w dwa lata i to w samej Warszawie. Życie w miastach było katorgą. W idealizowanym i kojarzonym z elegancją Lwowie, ponad połowa budynków mieszkalnych nie była podpięta do wodociągu w 1931 roku. Ale Lwów i tak był w dobrym położeniu - można było iść umyć się do łaźni publicznej. W 438 z 602 miast w II RP w 1931 nie było żadnej sieci wodociągowej! W 121 miast nie było nawet sieci elektrycznej! W 1931 roku! Było tak oczywiście dlatego, że elita rządząca II RP posiadała ogromne majątki ziemskie, a dochód z których (oparty na wyzysku chłopów) pozwalał im na wygodne życie. Dla kontrastu, gospodarkę przemysłową i handlową dominowali Żydzi i Niemcy - dwie grupy, których II RP raczej chciała się pozbyć. Jedynymi towarami eksportowymi II RP były surowce i towary rolne - odpowiadały za aż 94,8% eksportu Polski w 1938 (w porównaniu do 1929 to nawet wzrost kosztem towarów przemysłowych). Dla porównania, w PRL, o którym żartujemy, że eksportował tylko węgiel, w 1960 roku te kategorie odpowiadały za tylko nieco ponad 1/4 eksportu. Co łączy się z kolejnym punktem - czy polska nauka, usługi i kultura faktycznie się tak dobrze rozwijały. Spójrzmy na dane. W 1928 w całym kraju umysłowo pracowało zaledwie 225 tys. osób. Do 1935 liczba ta nieco wzrosła, do 279 tys. - ale ich płace drastycznie spadły. Większość pracowników umysłowych zarabiało mniej od przeciętnego robotnika przemysłowego. Nie dziwi, że emigracja z II RP była spora. Co roku kraj tracił ok. 80 tys. osób - czyli tyle, ile PRL tracił w dekadę. Nie jest tajemnicą, że Żydzi byli najlepiej wykształconą częścią przedwojennego społeczeństwa. Jak zareagowała na to II RP? Limitami przyjęć, gettem ławkowym i nakłanianiem do emigracji swoich najinteligentniejszych obywateli. Doskonała strategia rozwoju! Na uczelniach wyższych studiowało w 1938 roku 50 tys. osób - w 35-milionowym kraju. W latach 30. był praktycznie zerowy wzrost liczby studentów (w 1931 było to 48,2 tys.). Co więcej, z tych 50 tys., ponad połowa studiowała prawo lub filozofię - niespecjalnie kierunki, których absolwenci mogliby pociągnąć polski przemysł do przodu, za to kierunki, z których można było ciągnąć rentę. I znów - PRL przebił wynik II RP już w 1946 roku i to o 70%! Więcej osób studiowało w samym 1970 roku niż w całej II RP przez wszystkie lata jej istnienia. II RP nie była też w stanie zapewnić swoim obywatelom dachu nad głową. W 1931 na jedną izbę - nie jedno mieszkanie! - przypadało średnio 2,7 osób (obecnie na jedno mieszkanie przypada 2,5 osób). Daje to do myślenia szczególnie pod kątem tego, że po ogromnych zniszczeniach wojennych, w PRL lepszy wynik osiągnięto już w 1950 roku. Takie statystyki można by mnożyć. Polecam publikację GUS "Polska 1918–2018", gdzie zebrano wiele danych ze wszystkich dziedzin życia. Celem tego postu nie było lekceważenie cierpienia polskiego narodu w czasie II WŚ i straconych dekad po 1945. Ale żeby to docenić i uszanować, nie trzeba tworzyć alternatywnej historii, w której II RP jest sprawnym krajem, bo takim nie była. II RP była krajem rentierskim - rządząca elita, tak jak w końcówce I RP z resztą, dbała głównie o swoje interesy, blokowała ścieżki awansu dla nizin społecznych i mniejszości narodowych, kraj borykał się z bezrobociem i biedą, z którymi - poza kilkoma znanymi przykładami - polityka elit nie była w stanie się uporać, bo zwyczajnie na tym personalnie profitowali.
Lemingopedia@Lemingopedia

Wyobraź sobie Polskę, w której nie wybuchła II wojna światowa. Polskę, której nie spalono, nie splądrowano, nie wyrżnięto. Polskę, która nie musiała zaczynać od zera, z kolan, z ruin. Wyobraź sobie kraj, który mógł iść do przodu – bez sześciu milionów grobów pod nogami. Byliśmy młodą, ambitną Rzeczpospolitą. Mieliśmy Centralny Okręg Przemysłowy, rozwijającą się Gdynię, jedną z najsilniejszych armii Europy, dynamiczne miasta, rosnącą naukę, sztukę, przemysł. Nasze PKB rosło w tempie 6-8% rocznie. Jeszcze chwila – i Polska mogła być potęgą Europy Środkowej. Gdyby nie wojna, nie Niemcy, nie 1 września – dziś moglibyśmy być krajem liczącym 60 milionów obywateli. Nie byłoby dziury demograficznej. Nie byłoby pustych miejsc po lekarzach, nauczycielach, inżynierach. Nie zginęłoby 39% polskich medyków, 33% nauczycieli, 30% profesorów. Nie zamordowano by naszej elity – tylko ona zbudowałaby przyszłość. Warszawa – nie odbudowywana z gruzów – byłaby dziś metropolią o populacji 4–5 milionów. Lśniącą nowoczesnością jak Seul, zakorzenioną w historii jak Wiedeń. Lwów – drugim po Krakowie ośrodkiem akademickim, z politechniką i uniwersytetem w pierwszej setce świata. Wilno – nie jako symbol straty, ale jako duchowe centrum północno-wschodniego Mazowsza. Gdyby nie wojna, nie utracilibyśmy ponad połowy infrastruktury. Nie zniszczono by 5948 km torów kolejowych, 15 tys. km dróg, 47767 metrów mostów. Nie spalono by 1400 lokomotyw, nie rozebrano 83 tysięcy wagonów. Nie zburzono 63% zakładów przemysłowych. Nie rozkradziono 3,9 mln sztuk bydła, 5 mln świń i 75 mln m³ drewna. Nie zamieniono dynamicznej gospodarki w spaloną ziemię. Gdyby nie wojna – Polska mogłaby mieć dziś PKB na poziomie 2–2,5 biliona dolarów. Bylibyśmy w G7. Być może w G5. Zamiast gonienia Zachodu – to Zachód patrzyłby na nas, jak doganiamy przyszłość. Nie zniszczono by 66% muzeów, 43% bibliotek, 4880 szkół, 352 szpitali, 778 przychodni. Nie wywieziono by 2,5 mln ludzi na roboty przymusowe. Nie porwano by 196 tysięcy dzieci do germanizacji. Nie wrzucono by setek tysięcy do transportów, łagrów, dołów śmierci. Nie zagazowano by 3 milionów Żydów polskich w Auschwitz, Treblince, Bełżcu. Nie rozstrzelano by setek tysięcy cywilów w Palmirach, Woli, Ponarach. Nie przelano morza krwi – krwi, która miała żyć, tworzyć, budować. Gdyby nie wojna – polska kultura byłaby dziś jedną z najsilniejszych w Europie. Zamiast odbudowywać narodowe dziedzictwo – tworzylibyśmy nowe. Możliwe, że festiwal filmowy w Gdyni byłby dziś drugim Cannes. Możliwe, że nagrody literackie nazywano by "Reymontami". Możliwe, że więcej noblistów mówiłoby po polsku. Gdyby nie wojna – Polska nie musiałaby się o nic prosić. Nie musiałaby przyjmować kamieni zamiast sprawiedliwości. Nie byłoby potrzeby przypominać światu, że zostaliśmy zamordowani, obrabowani, zdradzeni. Bo to wszystko, czego nie ma – wszystko, co spalono, wybito, zagazowano, rozkradziono – to nie jest tylko przeszłość. To jest życie, któremu odebrano prawo do tego, by mogło się wydarzyć. To są możliwości, które zostały brutalnie przerwane. To jest Polska, która nie miała prawa się wydarzyć, bo Niemcy zdecydowali, że nie zasługujemy. Dlatego gdy Berlin z dumą planuje postawić 30-tonowy kamień w geście "upamiętnienia", nie jesteśmy wzruszeni. Bo ten kamień nie waży tyle, co sześć milionów istnień. Nie znaczy tyle, co cały niewydarzony kraj, który mieliśmy zbudować. Nie zasługuje, by przykrywać prawdę. Bo tej prawdy nie da się przykryć. Dlatego za każdym razem, gdy ktoś zapyta, "po co wracacie do tej wojny?", warto odpowiedzieć prosto: bo ona nigdy naprawdę się nie skończyła. Nie dla nas. Nie skończyła się dla naszych dziadków, którym odebrano szansę na życie w kraju, który miał rosnąć, a nie płonąć. Którzy zamiast rozwijać gospodarstwa, firmy, naukę – grzebali swoich bliskich, kryli się po lasach, umierali w fabrykach śmierci i łagrach, wracali z frontów nie do domów – tylko do ruin. Nie skończyła się dla naszych rodziców – wychowanych w powojennej biedzie, z opowieściami o tym, co było i nigdy nie wróci. W PRL-u – państwie, które samo walczyło ze wspomnieniem wolnej Polski. Którzy nie dziedziczyli majątków, bo je spalono. Nie rozwijali rodzinnych firm, bo je znacjonalizowano. Nie podróżowali, nie budowali, ale marzyli – pod cenzurą z sierpem i młotem. I nie skończyła się dla nas. Bo całe nasze pokolenia – dzieci wojny, wnuki ruin – przez dekady koncentrowały się na jednym: przetrwać. Dogonić innych. Odbudować. Nadrobić. I tylko czasem, w lepszych chwilach – spróbować sięgnąć po coś więcej. Ale to "więcej" zostało nam odebrane jeszcze zanim się urodziliśmy. Odebrano nam perspektywę. Odebrano wizję, wiarę w to, że możemy być pierwsi, a nie tylko "doganiający". Odebrano ciągłość pokoleniowego dorobku, zaufanie do państwa, do elit, do wspólnoty. Przerwano nasz bieg. Kazano zacząć od zera. I właśnie dlatego nie zapomnimy. Bo to nie była tylko zbrodnia przeciwko naszym przodkom. To była zbrodnia przeciwko naszej przyszłości. A przyszłość – to rzecz, której odebrać nie wolno. Nie kamieniem. Jeśli marzysz o Polsce z wizją: 👉 Postaw kawę: suppi.pl/lemingopedia 👉 Patronuj: patronite.pl/lemingopedia Dziękuję za każde wsparcie! Dzięki temu powstają kolejne treści. Wspólnie budujemy świadomą Rzeczpospolitą.

Polski
54
94
791
84.6K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@N0BODY_PRIV @sheemawn Stawia tezę, że zaoranie podziałów klasowych od czasów RONu było zbawienne dla wzrostu gospodarczego po okresie transformacji. Zresztą, podziela negatywną opinię o II RP. Zdarzyło mu się powiedzieć, że gdyby komunizm skończył się w latach 60 to bysmy go dobrze jako naród wspomin.
Polski
1
0
2
36
NOBODY
NOBODY@N0BODY_PRIV·
@Bochenos24 @sheemawn On tam gdzieś stawia tezę, że wojna i żelazna kurtyna były lepsze dla ogólnego rozwoju kraju, państwa i społeczeństwa niż gdyby nie było wojny i okupacji ZSRR?
Polski
1
0
1
70
NOBODY
NOBODY@N0BODY_PRIV·
@sheemawn tldr, ale chcesz mi powiedzieć, że nie wierzysz, że rozwinęlibyśmy się lepiej bez 4 lat okupacji nazistowskiej, zrównania z ziemią x% zabudowań i infry, mordu na elitach narodu stanowiących jego kręgosłup i będących ostoją tożsamości, a potem blisko 50 lat okupacji ZSRR?
Polski
3
0
45
3.2K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@AdamKoscielak Akurat Pełczyńska mówi o tym od ponad 1,5 roku - średniookresowa strategia rozwoju kraju, pchanie jawności cen nieruchomości itp.
Polski
0
0
8
184
Patryk Spaliński
Patryk Spaliński@spalinskipatryk·
Razem zachowa się jak powinno i wysłucha propozycji w sprawie rządu technicznego, prawda? Prawda?
Polski
47
15
995
28.6K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@adaskropka Przede wszystkim zmiana strategii rozwoju kraju z naciskiem na miasta tracące funkcje- to o czym głośno IRMiR. Miasta średnie to podstawa!
Polski
0
0
0
132
adaś.
adaś.@adaskropka·
Poza budownictwem społecznym lewica powinna myśleć o mieszkańcach wsi/małych miasteczek. Nie obchodzi ich walka o tanie mieszkania w big5 i nic dziwnego. Przydałby się świeży program odnosnie budownictwa indywidualnego/wykończeniówki/remontu starych domów/gruntów, to też drożeje
Polski
34
17
750
23K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@GiertychRoman Śmiałe słowa jak na nekromantę młodzieży wszechpolackiej i ojca chrzestnego konfederacji.
Polski
0
0
0
26
Roman Giertych
Roman Giertych@GiertychRoman·
Głosy na lewicowych kandydatów mogą spowodować, że Nawrocki zbliża się do Trzaskowskiego. Dzięki temu Nawrocki może otrzymać wiatr w żagle. I w ten sposób Zandberg znów może wynieść PiS do władzy. Propaganda aby głosować sercem w I turze oznacza, że nie używa się wówczas głowy.
Polski
1.1K
1K
4.9K
499.9K
OficjalneZero
OficjalneZero@OficjalneZero·
Kto wygrał debatę, a kto przegrał? Opinie! ⤵️
Polski
827
11
956
475.2K
Stuart Hill
Stuart Hill@Bochenos24·
@WarNewsPL1 Lepsze to niż Sławcio, Grigorij albo ten piżmak na M.
Polski
0
0
0
202
WarNewsPL
WarNewsPL@WarNewsPL1·
🇵🇱 To jest realny scenariusz na sierpień…🫡
WarNewsPL tweet media
Polski
90
166
8.3K
272.7K