Artur Mendela รีทวีตแล้ว

Wpis poniżej sprowokował mnie do porzucenia trybuny kibica i zabrania głosu w sprawie znacznie szerszej niż los jednego klubu czy jednego sezonu. Chodzi o kondycję całego środowiska piłkarskiego w Polsce.
Dotychczas wydawało mi się, że od rzeczywistości bywają oderwani działacze, czasem także sami piłkarze. Zakładałem jednak, że przynajmniej dziennikarze sportowi potrafią jeszcze oddzielić „prawdę faktu od prawdy ekranu”. Coraz częściej mam wrażenie, że tak już nie jest. Część środowiska tak bardzo przywykła do patologii, że przestała je dostrzegać. Zamiast je opisywać, to je współtworzy - buduje zamknięty ekosystem wzajemnych usprawiedliwień. Co ma tu do rzeczy jakiś regulamin rozgrywek, jeśli przechodzi do porządku dziennego nad łamaniem prawa?
Warto więc przypomnieć rzecz elementarną. Sport zawodowy istnieje dla widzów. Dla ludzi, którzy są gotowi płacić za emocje. W tym sensie jest to po prostu przemysł rozrywki - entertainment business.
A skoro jest to biznes, to musi podlegać najbardziej podstawowej zasadzie: równej konkurencji.
Jeżeli jakaś zorganizowana grupa - w praktyce łamiąca państwowy monopol na stosowanie przemocy - jest w stanie wymuszać na klubach lub organizatorach rozgrywek decyzje naruszające warunki uczciwej rywalizacji, to nie jest już „problem kibicowski”. To jest sytuacja kryminalna, która wymaga reakcji organów ścigania i instytucji odpowiedzialnych za porządek publiczny.
Jeżeli organizator rozgrywek @pzpn_pl przez miesiące toleruje sytuację, w której warunki równej konkurencji są naruszane - to również przestaje być sprawą sportową. To jest problem regulacyjny, który powinien zainteresować państwo.
Jeżeli wreszcie część widzów - czyli klientów płacących za usługę rozrywkową - jest systemowo pozbawiana możliwości uczestnictwa w wydarzeniu, za które inni mogą płacić i z którego mogą korzystać, to mamy do czynienia z dyskryminacją konsumentów. A to jest już obszar, w którym powinny działać instytucje stojące na straży rynku: od @UOKiKgovPL - jeśli trzeba - instytucje europejskie odpowiedzialne za ochronę zasad konkurencji na wspólnym rynku.
Krótko mówiąc:
jeżeli organizatorzy sportowej rozrywki nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa, uczciwych zasad gry i równego dostępu dla widzów, to pojawia się pytanie, czy w ogóle powinni dalej mieć prawo do organizowania takiej działalności. To pytanie do Premiera @donaldtusk - w końcu to rząd odpowiada za politykę wewnętrzną (art 146 Konstytucji).
Pytania, które się pojawiają, wykraczają daleko poza stadion:
Jak państwo chroni obywateli?
Jak egzekwuje zasady wolnej konkurencji?
I czy potrafi reagować na wymuszenia oraz patologie, które zaczynają funkcjonować jako „normalność” No chyba że rząd także jest jakoś zblatowany z patologiami? Mam nadzieję, że to jednak błędne wrażenie.
Thank you for your attention to this matter.
Maciej Iwański@IwanskiMaciej
Panie Jarku @jarokrolewski , sęk w tym, że ten plan ma silny gen samobójstwa. W jego efekcie łatwo sobie wyobrazić, że 11.04.2026 po kolejnych dwóch meczach wyjazdowych - na które Pan nie wyśle zespołu - Wisła w efekcie trzech walkowerów zostanie przesunięta na ostatnie miejsce w tabeli. Tak stanowią przepisy. Przecież nie zmięknie pan nagle, jak się jest tak twardym - to do końca. W Opolu i Bytomiu (jeśli nie będzie kibiców Białej Gwiazdy) to i meczów z Wami. Rywale właśnie dostali historyczną szansę wyrzucenia Wisły do drugiej ligi
Polski



















