Paweł Rutkiewicz
2.6K posts






Rozumiem, że pod postami Archidiecezji Łódzkiej zleciało się stado trolli. Ale że w jednym rzędzie z nimi stanie intelektualista, to jakoś się nie spodziewałam. Jadłam przy stole z Kardynałem Krajewski i biednymi dziesiątki razy w Watykanie. Nie było tam rzecznika, ani sekeretarza, i nikt nie wyciągał komórek - przez 13 lat. Wszyscy serwowaliśmy i jedliśmy łyżka w łyżkę tę samą pastę. I wszyscy jechaliśmy tym samym busem rozdawać kanapki na Tiburtinie, z kardynałem jako kierowcą. Polecam bardzo serdecznie Panie Profesorze taką formę spędzania świąt. Można poznać Pana Adama, który maluje piękne obrazy, można dowiedzieć się dlaczego ktoś nie ma teraz nic a kiedyś miał dużą firmę, i można usłyszeć od Pana Radosława: "Moje imię oznacza radość sławić. Niech Pani ma piękne święta pełne radośći." I tylko będąc blisko tego człowieka, i przytulając go w serdecznym uścisku, da się dojrzeć, że po okularach właśnie kapią mu łzy. Narzekamy, że biskupi to tylko "złote, ale skromne." Że pielgrzymkę to tylko odeślą, ale sami nie pójdą. Że się okopują we własnych fortecach i okna zamurowują. Mamy innego, którego złoto nie interesuje, tylko zapach owiec, też źle. Ale to nihil novi. Oto Polska właśnie. Narzekanie jest w końcu naszym sportem narodowym. Tym razem filmik nagrał pewnie rzecznik, ale ostatni jaki pamiętam tego rodzaju, nagrywał inny biskup - Jan Sobiło w Zaporożu. Kolejny, który naprawdę pachnie owcami. To jest najlepszy zapach na Wielkanoc, naprawdę Panie Profesorze. Zapach BARANKA.














Moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce przekroczyła właśnie 25 GW ‼️ Prognozując ten przyrost PV (o 4,2 GW) pod koniec 2024 roku ostatecznie pomyliłem się o 98 MW, Nieskromnie przyznam, że prognoza była całkiem trafna. Według tej samej prognozy w tym roku mieliśmy zobaczyć spowolnienie rozwoju i zamknąć go na poziomie 27,6 GW. Jednak zmiana otoczenia sprawia, że weryfikujemy tę prognozę znacząco w górę - na 29 GW+ na koniec tego roku. Przypomnę, że taki poziom wg rządowego KPiK (zarówno w scenariuszu konserwatywnym, jak i progresywnym) przewidywany był koniec 2030 roku. Nie ma wątpliwości, że zmiany w Polsce zachodzą szybciej niż mieści się to w jakimkolwiek rządowym scenariuszu.





























