Insider Betting

2.8K posts

Insider Betting

Insider Betting

@IBetting44564

انضم Aralık 2023
47 يتبع15 المتابعون
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@JanZelig W warunkach przed 2020 wszystkie plusy to nie była druga Grecja. W warunkach pocovidowych, wojennych 800+, trzynastki itd. cała masa tych plusów to już tak, druga Grecja.
Polski
0
0
1
226
Jego Magnificencja prof. dr hab. Zelig
Morawiecki nie jest popularny w elektoracie zawstydzonym własnym partactwem. Tym który 8 lat gardłował, że 500+ to druga Grecja, CPK – megalomania, a PPK się nie opłacają. Nienawidzą go, bo miał rację we wszystkim, a oni się we wszystkim mylili.
Polski
46
145
1.1K
24K
Tom Dabrowski
Tom Dabrowski@TomDab1989·
Wojczal o USA-IRAN, 10 marca 2026. To Iran chciał wojny i najwidoczniej pierwszy zaatakował USA. Teraz zamieńmy Iran na Ukrainę i mamy praktycznie 1:1 retorykę zwolenników Rosji. Ormuz zablokowany, NATO się sypie, Trump żebrze o pomoc, ale Iran już przegrał. Źle się starzeje.
Polski
58
17
241
25.9K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@P_W_Kuczynski Nie rozumiem o co chodzi, że podobnie jak w 22 jest jakieś oczekiwanie nagłego i przedwczesnego zakończenia konfliktu. Tak jakby nie wiem, wytaczało się z bardzo poważnych powodów wojnę na ogromną skalę i oczekiwano nagłego: "dobra tam, rozmyśliliśmy się".
Polski
0
0
0
18
Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński@P_W_Kuczynski·
2/2 Zobaczymy, co Trump wymyśli podczas świąt. W USA dzisiaj widać zawód z powodu przemówienia Trumpa, ale trudno z euforii wejść w panikę, więc gracze są po prostu zdezorientowani.
Polski
4
2
44
3.9K
Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński@P_W_Kuczynski·
1/2 Dziwna sytuacja - ropa drożeje, ale Brent mniej niż WTI (ta o ponad 10%) i Brent jest droższy niż WTI. GPW lekceważy te ruch ropy i spadki europejskich indeksów. Pewnie obrót będzie nieduży - jutro bez handlu na GPW I w USA, ale w poniedziałek Wall Street pracuje.
Polski
8
4
84
15.3K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@Maciej_Korowaj @MichalCiesinsk_ W sytuacji kiedy głównym zagrożeniem ze strony FR stały się teoretycznie iskandery oddanie w naszej sytuacji patriotow musi być bardzo ciężko uzasadnione.
Polski
0
0
0
107
ppłk rez. Maciej Korowaj
ppłk rez. Maciej Korowaj@Maciej_Korowaj·
Inny punkt widzenia...? Polecam przeczytać. Dziękuję @MichalCiesinsk_ i pozdrawiam!
Michał Ciesiński@MichalCiesinsk_

Szanuję @Maciej_Korowaj za jasne wyrażenie swojego stanowiska, ale się z nim nie zgadzam: - "Powinniśmy wysłać Patrioty do ochrony naszych interesów związanych z transportem surowców energetycznych z Kataru" - Obecnie mamy 2 baterie (słownie: "dwie"). Gdybyśmy jedną z jakichś powodów utracili, mamy jedną. To jest z grubsza jeden ośrodek miejski chroniony przed Iskanderami, ponieważ w kwestii antybalistycznej SZ RP nie mają obecnie dla pocisków PAC-3 MSE alternatywy. I to nawet nie sama bateria, a właśnie pociski są największym problemem - co pokazuje Ukraina. Ich produkcja jest marna, opóźnienia (po tym co widzimy w Zatoce) chyba nieuniknione. Biorąc pod uwagę, że mielibyśmy wystrzelać się ze swoich PAC-3 MSE na Bliskim Wschodzie, w kwestii uzupełniania zapasów mówimy o latach ograniczenia swojego potencjału, który ledwo zaczęliśmy budować. - "Pamiętajmy, że w sytuacji zagrożenia, to my będziemy liczyli na wsparcie Stanów Zjednoczonych. Takie gesty będą decydowały o ich zaangażowaniu" - Obawiam się, że o kwestii zaangażowania suwerennego państwa w wojnę będą decydowały interesy suwerennego państwa (jakim niewątpliwie są USA). Nie art 5., nie wierność, miłość i uczciwość małżeńska, nie wdzięczność i umiłowanie do polskiej ziemi, gdzie gryka jak śnieg biała i panieńskim rumieńcem dzięcielina pała. Jeśli w interesie USA będzie obrona wschodniej flanki, to choćby jednak nas nie kochali, będą jej bronić. Jeśli w chwili próby w interesie USA (tak jak rozeznaje go administracja USA w danej chwili), nie będzie obrona wschodniej flanki, to będą umiejętnie pozorować działania, choćbyśmy byli najukochańszym sojusznikiem na planecie. Uważam, że kolejny akt strzelisty w imię naszej transatlantyckiej miłości nikogo nie wzruszy, ani w żaden wymierny sposób nie wpłynie na polityczną decyzję (!) o przystąpieniu do wojny. Jeśli po Iraku, Afganistanie, Kiejkutach, Rubcowie, Apaczach (i długo by jeszcze wymieniać te nasze piękne gesty) miałoby się okazać, że USA jednak nam z pomocą nie przyjdą... to niestety, ale z przykrością zawiadamiam, że problem był znacznie głębszy i to nie nasz Patriot był powodem. Pozdrawiam i dobrego wieczoru!

Polski
4
1
32
9.7K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@demoludski To nie jest PRL i można sobie szybko sprawdzić i porównać metraże mieszkań budowane za PRL i w 3 RP, więc tutaj opowiadanie bajek, że dziś się buduje mniejsze mieszkania nie przechodzi.
Polski
1
0
0
9
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@demoludski Kłamiesz po prostu. Aktualnie metraże są słabe, ale nie ma czegoś takiego, że średnie mieszkanie jest mniejsze niż za PRL i generalnie średnia jest wyższa. Natomiast oba zasoby są słabe. Ale romantyzowanie słabiutkiego mieszkalnictwa za PRL to kłamstwa.
Polski
1
0
0
15
Głos Mieszkaniowy
Głos Mieszkaniowy@demoludski·
@IBetting44564 Nie wiem o jakich standardach mowisz. Zmierzamy w kierunku 36m2 dla modelu 2+1, gdzie w PRL to bylo 43-47.
Polski
1
0
0
15
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@demoludski To, że właśnie tego typu nieruchomości są drogie to jest problem. Budowano za małe mieszkania (zupełnie nieprzystosowane do np. 3 dzieci wg. standardów dzisiejszych) i teraz mamy bardzo słaby zasób mieszkaniowy.
Polski
1
0
0
14
Bitcoin Feniks
Bitcoin Feniks@BitcoinFeniks·
"Wojna z Iranem NIE wymyka się spod kontroli. Kończy się dokładnie według harmonogramu Trumpa. Media pokazują chaos, ale @BarbaraMBoyd właśnie rozłożyła to na czynniki pierwsze – i to, czego Wam nie powiedzą w mainstreamie. 1/ Iran był finansowo ZŁAMANY już kilka miesięcy PRZED pierwszymi bombami. System finansowy reżimu runął w grudniu. Ameryka przez rok systematycznie odcinała wszystkie linie finansowania, broń i operacje. Wojna militarna to był tylko "finishing move" po nieudanych negocjacjach. 2/ Ameryka zbudowała niezależność energetyczną Z WYPRZEDZENIEM. Już od pierwszego dnia administracja Trumpa odkręciła wszystkie blokady: zezwolenia na wiercenia, rurociągi, rollbacki regulacji. Dlatego nawet gdyby Iran zamknął Cieśninę Ormuz – globalny rynek energii nie runął. To nie przypadek. To plan. 3/ A teraz najsmaczniejsze: te kraje i stany, które przez lata odmawiały „drill baby drill” i szły w net zero – właśnie dostają po kieszeni. Europa i UK: przez zieloną rewolucję + wojnę proxy na Ukrainie rozmontowały własny sektor energetyczny i bazę obronną. Teraz żebrzą o paliwo do samolotów i dostają od Trumpa radę: „Kupujcie od USA albo idźcie sami wziąć Cieśninę Ormuz”. Kalifornia? Prawie 6 dolarów za galon benzyny. Dlaczego? Bo importuje 63% ropy z zagranicy, choć ma 1,7 mld baryłek potwierdzonych rezerw na własnym terenie. Newsom obwinia Trumpa, a prawda jest brutalna – to polityka. To samo Nowy Jork, Illinois, Waszyngton i wszystkie niebieskie stany, które banowały fracking, blokowały rurociągi i zamykały rafinerie. 4/ Tymczasem stany, które poszły za Trumpem (Teksas, Dakota Północna, Pensylwania, Nowy Meksyk) – mają bufor. Ich mieszkańcy nie płacą horrendalnych cen, a gospodarka rośnie. To nie jest „wojna zagraniczna”. To operacja EKONOMICZNA z militarną egzekucją. Celem jest rozbicie transatlantyckiego systemu kontroli energii, który od 50 lat trzyma świat w feudalnej zależności. Wojna kończy się wtedy, gdy sojusznicy z Zatoki Perskiej (Arabia Saudyjska, ZEA, Katar, Kuwejt, Jordania, Egipt – kraje Porozumień Abrahamowych) powiedzą: „Iran już nie jest zagrożeniem militarnym dla naszej infrastruktury cywilnej”. I właśnie do tego wszystko zmierza. Trump zapowiedział: rezolucja w 2-3 tygodnie (lub szybciej, jeśli Iran siądzie do stołu). Żadnych wojsk lądowych, żadnego quagmire, koniec net zero i koniec NATO w starej formie. To nie chaos. To precyzyjny plan. Kto buduje suwerenną energetykę i przemysł – wygrywa. Kto wierzy w zielone fantazje i uzależnia się od zagranicy – płaci rachunek. Koniec epoki brytyjsko-imperialnej gry o ropę. Zaczyna się era amerykańskiego systemu Szachy 17D Trumpa" #Trump #Iran #Energia #AmerykaNajpierw #DrillBabyDrill
Bitcoin Feniks tweet media
Promethean Action@PrometheanActn

The war isn't spiraling — it's ending on Trump's schedule. @BarbaraMBoyd breaks down what the media won't tell you: Iran's financial system was broken months before the first bomb fell. The energy independence was built in advance. And the states that refused to drill?

Polski
150
208
599
92.6K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@KuczynskiG Dlatego musimy współpracować i opierać bezpieczeństwo bardziej na Europie Zachodniej. Międzymorza itp. projekty do kosza.
Polski
0
0
0
16
Grzegorz Kuczynski
Grzegorz Kuczynski@KuczynskiG·
Z jednej strony mówią, że USA to żaden sojusznik, że nie można na nich liczyć etc. Jednocześnie lamentują, że Trump chce wyjść z NATO. No to chyba powinniście się cieszyć? Europa przecież jest potężna i sama się obroni. Sypnie się miliardy z kieszeni polskich podatników na wsparcie zbrojeniówek Francji i Niemiec (dużo gorszych od amerykańskiej) i będzie git.
Polski
26
50
197
3.3K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@KuczynskiG Musi Pan zaakceptować, że Niemcy i Francja będą teraz bardziej odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polski niż USA, czy się Panu to podoba czy nie. Nie ma w USA woli podtrzymywania dotychczasowego układu, tylko jedni są bardziej radykalni, inni mniej. Ale "Biden" nie wróci.
Polski
0
0
1
17
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@JSaryuszWolski @Najwazniejsze Weź człowieku zamknij się z tą tępą pisowską propagandą, że Ci nie wstyd takie brednie wypisywać. Dosłownie dziś Trump grozi wycofaniem USA z NATO, a wy chcecie się bawić w jakieś międzymorza czy inne fantazje w oparciu o urojenia pisu, że Trumpowi chce się tu coś robić.
Polski
0
0
7
258
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@Jakub_moscicki Mieszkam w Warszawie, wyolbrzymione. Dużo wygodniej niż pod, tam gdzie mieszkałem większość życia, szczególnie jak musisz dojeżdżać do pracy w Waw.
Polski
1
0
2
418
Jakub Mościcki
Jakub Mościcki@Jakub_moscicki·
Ostatnie spojrzenie na to antyludzkie miasto i do widzenia, czas się wyprowadzić. Zmiany jakie tutaj zachodzą sprawiają, że nie da się normalnie żyć i mieszkać. Duże miasta to kompromis w którym poświęcamy wielkość mieszkania i przestrzeń osobistą, ale zyskujemy dynamiczne otoczenie w którym można szybko załatwiać sprawy. Praca, spotkania, papiery w urzędach, zakupy. Wszystko szybko. Wszystko relatywnie blisko. Niestety Warszawa postanowiła zmienić się w spacerniak dla turystów w którym to owy dynamiczny aspekt miasta całkowicie znika. Poruszanie się po mieście jest maksymalnie utrudnione, szybkie załatwianie spraw odchodzi w niepamięć, ale za to ładnie wygląda w katalogach i zdjęciach. Dlatego końcowy efekt jest taki, że poświęcamy wielkość mieszkań i przestrzeń osobista, zyskując w zamian nic. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że mądre głowy będą dalej się zastanawiac "dlaczego Śródmieście wymiera" i "Śródmieście zamyka żłobki". Zmieniliście miasto w spacerniak dla turystów z ekstremalnie drogimi knajpami i odwrociliscie je tyłem do mieszkańców. Dlatego nikt tu nie zakłada rodziny. Czasami wspomnę sobie o Warszawie budząc się w podwarszawskiej sypialni. Szkoda.
Jakub Mościcki tweet media
Polski
284
66
1.3K
181.6K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@pi_olszewski Są nagrania dosłownie z momentu zestrzelenia, pilot całkowicie widział do kogo strzela i opcje są dwie albo ekstremalna niekompetencja albo celowe działanie. To jest bardzo, bardzo specyficzny przypadek.
Polski
1
0
0
39
Piotr Olszewski
Piotr Olszewski@pi_olszewski·
@IBetting44564 Oficjalnego komunikatu co prawda nie ma, ale system się „przegrzał” i uznał F-15 za wrogi obiekt. Nie szedł bym w kierunku takim, że pilot kuwejckiego samolotu wiedział do kogo strzela, bo zapewne nigdy by tego nie zrobił. Zadziałał semi-auto system. A działał w szalonym tempie.
Polski
1
0
0
34
Piotr Olszewski
Piotr Olszewski@pi_olszewski·
Stara gwardia by się w grobie przewracała. Gdyby nie żyła. Bośnia 1995 r. - 0 strat samolotów w kampanii lotniczej USA. Kosowo 1999 r. - utracono 2 samoloty w kampanii lotniczej, oba w walce. Libia 2011 r. - 1 samolot (z powodu awarii technicznej). Afganistan 2001 r. - 0 samolotów utraconych w kampanii lotniczej. Epic Fury 2026 r. - ... ok. 20 samolotów utraconych do tej pory (w ciągu 30 dni). Że o uszkodzonym F-35 już nie wspomnę.   Perry, Cohen, Gates, Rumsfeld, Franks, Tenet, Shwarzkopf, Horner - stara gwardia zrobiła by to inaczej. To dlaczego profesjonaliści teraz robią to tak... źle? Gen. Dan Caine (uważa, że Putin po zdobyciu Ukrainy zaatakuje Polskę), Adm. Brad Cooper (w latach 90. brał udział jako oficer niemal we wszystkich operacjach, to on rozpoczął wojnę z Iranem, oczywiście na rozkaz Trumpa) są genialnymi dowódcami, a potykają się o sznurówki. Czemu? Co by zrobiła stara gwardia? A czego by nie zrobiła?   Od wojny w Wietnamie Amerykanie przyjęli strategię "nie robimy czegoś, jeśli nie mamy przewagi". Dowódcy od Busha czy Clintona zwykli mawiać "obieramy sobie cele (Mission Acamplished) i zwozimy tyle stali, żeby je osiągnąć". Prościej się nie da. Dzielili kampanię na 4 fazy.   Schwarzkopf + Horner (1991) - najpierw wywiad „oślepiał” iracką OPL przez 38 dni, potem zrzucono "miażdżącą ilość stali" z jasnym celem: „wyzwolić Kuwejt”.   Rumsfeld + Franks (2001 i 2003) - wyznaczyli jako cel "szybkie obalenie reżimu".   Pete Hegseth odstąpił od tego. To on i jego otoczenie mieli wyznaczyć 4 fazy kampanii, a profesjonaliści z CENTCOM je zrealizować. Zamiast tego...   Kiedy przyjeżdżamy z małej pipidówy do Warszawy, od razu rodzicom się nasuwa pytanie "a umiesz jeździć po Warszawie?". Odpowiedź też się nasuwa sama "jeśli wiem gdzie chcę dojechać to tak". Dotychczasowi sekretarze obrony wyznaczali cel (Faza 4), do którego przygotowywali siły (Faza 1) żeby armia go zrealizowała (Faza 2 i Faza 3). Hegseth i Trump na konferencjach prasowych wielokrotnie mówili różne rzeczy, a to że wymiana reżimu, a to współpraca z reżimem, a to osłabienie reżimu etc.   W Epic Fury mamy kierowcę Formuły 1 (najlepsze lotnictwo i wywiad świata), który świetnie jeździ, ale… nikt mu nie powiedział jasno, dokąd ma jechać. Stąd wrażenie chaosu, friendly fire, strat dronów i pytania „kiedy to się skończy?”.   Gen. Jim Mattis (emerytowany generał Marines, były sekretarz obrony): „Cel i pożądany end-state są obecnie mętne. Słyszymy o "bezwarunkowej kapitulacji", ale nie ma jasnego, osiągalnego planu na to, co po uderzeniach.”   Stara gwardia zawsze miała dokument (często setki stron), w którym było: Faza I - oślepienie OPL, Faza II - dominacja w powietrzu, Faza III - uderzenia strategiczne, Faza IV - co robimy po degradacji wroga (stabilizacja, wprowadzenie swojego rządu, wyjście). W Epic Fury Faza IV praktycznie nie istnieje albo jest pisana „na bieżąco”. Stąd wrażenie, że po 4 tygodniach bombardowań nikt nie wie, co ma być „zwycięstwem” - kapitulacja Iranu? Zmiana reżimu? Czy tylko „osłabienie na 5-10 lat”? Tutaj nie ma "zabić bin Ladena".   Można chwalić precyzję i szybkość działania, ale kierownictwo Pentagonu z Trumpem i Hegsethem chciało szybką kampanię, co doprowadziło do chaosu. Epic Fury ruszyła praktycznie „z marszu” - stąd wypadki i problemy z koordynacją sojuszników. Rumsfeld czy Franks minimalizowali straty bezzałogowców. Woleli oślepić i zniszczyć do cna obronę przeciwlotniczą wroga za pomocą samolotów walki elektronicznej. Teraz Predatory czy tam Reapery są „mięsem armatnim” do polowania na mobilne wyrzutnie (wabiki?) - stracono ich już ponad 10. Stara gwardia uznałaby to za niepotrzebne ryzyko i stratę zasobów. Teraz już na początku narzucono ekstremalne tempo oraz zautomatyzowano obronę (chyba IBCS? Patriot/THAAD), co doprowadziło do friendly fire rozwalając 3 sztuki F-15 nad Kuwejtem w pierwszych dniach. Stara gwardia by tego uniknęła dłuższym przygotowaniem przestrzeni powietrznej. Tutaj pierwsze 24-48 h to był chaos, bo irańskie mobilne systemy nie zostały w pełni zneutralizowane. Stara gwardia poświęcała kilka-kilkanaście dni wyłącznie na oślepianie i niszczenie radarów, mobilnych wyrzutni i dowodzenia (w czasie Pustynnej Burzy w 1991 r. trwało to 38 dni). Innymi słowy to efekt ekstremalnego tempa operacji i decyzji o masowym użyciu zautomatyzowanych systemów bez wystarczającej kontroli człowieka.   Nowa ekipa postawiła na szybkość i zaskoczenie („śmierć i precyzja” według Hegsetha) - taktycznie miażdży Iran, ale płaci wyższą cenę w friendly fire, stracie bezzałogowych środków napadu i chaosie koordynacji. No zobaczymy co z tego będzie. Póki co, sieciocentryczność, która miała przecież pomagać, stała się pułapką.
Piotr Olszewski tweet mediaPiotr Olszewski tweet mediaPiotr Olszewski tweet mediaPiotr Olszewski tweet media
Polski
35
23
188
48.3K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@ING_EconomicsPL KIlka tygodni temu Trump mówił to samo, że kilka tygodni maksymalnie to potrwa. A USA dalej przerzuca siły, a państwa zatoki i Izrael nie zaakceptują umowy w której jest ryzyko odbudowy potencjału Iranu.
Polski
0
0
0
182
ING Economics Poland
ING Economics Poland@ING_EconomicsPL·
To jest punkt zwrotny w wojnie na Bliskim Wschodzie. Osiągnięcie porozumienia nie będzie łatwe, ale jest możliwe. Ryzyko kolejnych uderzeń pozostaje realne, a zbliżenie stanowisk nie nastąpi szybko. Są jednak szanse na deeksalację. Polityczne, finansowe oraz militarne koszty wojny dla USA są zbyt duże, a prezydent Trump już zmienia retorykę przygotowując grunt pod wyjście-przedstawia dotychczasowe działania jako sukces. Ważnym asem negocjacyjnym USA pozostaje zniesienie sankcji wobec Iranu w zamian za odblokowanie cieśniny Ormuz, ale Trump może wykorzystać tą opcję dopiero na dalszym etapie rozmów. Albo w ogóle, przerzucając ciężar tego ryzyka na Azję i Europę.
ING Economics Poland tweet media
Polski
8
2
28
7K
Insider Betting
Insider Betting@IBetting44564·
@KlubJagiellonsk Absurdalna interpretacja. Może powiecie coś na temat jak to się działo, że rzekomo kiedyś było tak cudownie, a latach 60 już w Polsce tfr w miastach spadał poniżej 2 i wcale nie było tak, że rzekomo warunki mieszkaniowe kiedyś „nie przeszkadzały”?
Polski
0
0
10
189
Klub Jagielloński
Klub Jagielloński@KlubJagiellonsk·
TO NIE DOSTĘPNOŚĆ MIESZKAŃ POWODOWAŁA, ŻE DZIECI W PRL-U BYŁO WIĘCEJ. NA DZIETNOŚĆ POZYTYWNIE WPŁYWAŁO... MIESZKANIE Z RODZICAMI? 💎Aby zweryfikować prawdziwość tezy o rzekomo dobrych warunkach mieszkaniowych w PRL-u przyjrzyjmy się zatem temu ostatniemu wyżowi demograficznemu w latach 80. i sprawdźmy, w jakich warunkach bytowych musieli funkcjonować wtedy młodzi Polacy. Analiza właśnie tego okresu jest o tyle zasadna, że okoliczności pierwszego powojennego wyżu były specyficzne, podobnie jak jego przyczyny, co wskazałem powyżej. 💎Na początek warto przypomnieć, co podkreślał już Mirosław Barszcz w rozmowie z Pawłem Musiałkiem, że mieszkania w PRL-u nie były własnościowe, tylko spółdzielcze. Dostawało się je od spółdzielni mieszkaniowych, ale wcześniej trzeba było na nie zaczekać. Jak długo? 💎Różnie w zależności od okresu historii PRL-u, jednak w latach 80., czyli w okresie drugiego wyżu demograficznego, według badacza młodzieży w PRL-u prof. Marka Wierzbickiego czas oczekiwania wydłużył się w dużych miastach nawet do… 25 lat! Na przydział mieszkania oczekiwało wtedy 3 mln Polaków. 💎Jak słusznie zauważył wspomniany Mirosław Barszcz, dziś, przy odpowiedniej sytuacji finansowej, można wziąć kredyt na 25 lat, ale już mieszkać w swoim mieszkaniu, kupionym za pieniądze z tegoż kredytu. W PRL-u z kolei perspektywa była taka, że musiało się tyle lat po prostu czekać na współdzielcze lokum. Sytuacji nie poprawiało też to, że mieszkanie nie było własnościowe, a prawo do zamieszkania w nim można było utracić. 💎Prof. Wierzbicki podaje też statystykę mówiącą, że w 1984 roku prawie 40% młodych małżeństw zamieszkiwało wspólnie z innymi rodzinami. Z kolei w 1987 aż 74,3% osób w wieku 15-29 lat zamieszkiwało z rodzicami. 💎Do tego można dodać jeszcze kolejne dane dotyczące okresu PRL-u, przedstawione przez Wierzbickiego. Wskazuje on, że w 1984 roku (przypomnijmy, zaledwie rok po szczycie drugiego wyżu demograficznego) prawie połowa młodych małżeństw, zamieszkujących wspólnie z innymi rodzinami, dysponowała tylko 6,6 m2 na osobę. Z kolei ci, którzy posiadali własne mieszkanie mogli liczyć średnio na 12,8 m2 na osobę. 💎Obrazowe są również inne dane dotyczące schyłku PRL-u. 19,7% Polaków zamieszkiwało wtedy w warunkach bardzo dobrych lub dobrych, 54,7% – w dostatecznych lub złych, w bardzo złych z kolei 25%. 💎Warunki bardzo dobre oznaczały, że w zakwaterowaniu znajdowały się oddzielne pokoje dla każdego z mieszkańców, wodociąg i łazienka. O złych lub bardzo złych warunkach mówimy wtedy, gdy jeden pokój lub izba jest użytkowany przez więcej niż jedną osobę oraz w przypadku braku instalacji gazowej. 💎Jak wykazują powyższe konkretne dane argument, że w PRL-u rzekoma sytuacja mieszkaniowa była lepsza niż w III RP i owocowała większą liczbą urodzeń nie znajduje potwierdzenia w faktach. 💎To pokazuje, że paradoksalnie… życie pod jednym dachem z rodzicami lub innymi rodzinami mogło pozytywnie wpływać na dzietność. Jedną z podstawowych obaw kobiet dotyczących urodzenia przez nie dziecka jest wszak kwestia ich powrotu na rynek pracy połączona z zapewnieniem odpowiedniej opieki nad niemowlakiem. 👉Łukasz Wesołowski wyjaśnia, dlaczego wyż demograficzny w PRL-u nie był wynikiem dobrej sytuacji mieszkaniowej -> klubjagiellonski.pl/2026/03/28/mit…
Klub Jagielloński tweet media
Polski
27
1
26
6.3K