AnnaZ 🦋 @arwena123.bsky.social

2.5K posts

AnnaZ 🦋 @arwena123.bsky.social banner
AnnaZ 🦋 @arwena123.bsky.social

AnnaZ 🦋 @arwena123.bsky.social

@AnnaZ_79

https://t.co/xeBCmfQ9kK

Poland Katılım Mart 2013
281 Takip Edilen135 Takipçiler
yelløw |-/
yelløw |-/@PieniadzeZaLas·
@szayka_ O też mam endo! Wykryta w sumie trzy miesiące temu. Po jednym torbielu na janikach i adenomioza w macicy 🫠🫠🫠ale dostałam hormony żeby się to nie rozrastało i dieta jest bardzo ważna. Bez glutenu i laktozy. Przeciwzapalna. Bo inaczej zdycham przez jelita.
Polski
1
0
3
827
Niebezpiecznik
Niebezpiecznik@niebezpiecznik·
Zainstalowaliście sobie już alternatywne sklepy z aplikacjami na iPhone?
Jan Oleszczuk-Zygmuntowski@ZygmuntowskiJ

WSPANIAŁY dzień dla wolności w Cyfrze, a wszystko za sprawą 🇪🇺unijnych regulacji❗️ Dzisiaj kolejny sukces powolnego, ale nieubłaganego rozbijania technofeudalnych oligopoli - tym razem Apple i Google. Od dziś każdy obywatel Unii Europejskiej może pobrać na smartfony zarówno z iOS jak i Anroidem sklep z aplikacjami od twórców Fortnite czyli Epic Games Store. Na razie są tam tylko ich gry, ale eksplozja podobnych alternatywnych sklepów dzięki unijnemu #DMA to nowe otwarcie na rynku poprzednio zabetonowanym przez dwie drapieżne korporacje. Warto przypomnieć dlaczego akurat Epic Games odważył się rzucić rękawicę gigantom. W 2020 r. Epic postanowił wprowadzić alternatywny system płatności, który omijałby 30% rentę pobieraną za płatności w App Store i Google Play. Renta jest pobierana również gdy płatność jest dokonywana w apce. Czyli - myślisz, że apkę już masz i korzystasz, ale deweloper tak naprawdę zawsze wisi na łasce właściciela "sklepu", który zastrzega sobie prawo do pobierania 30% również po ściągnięciu i kupieniu apki. Za swój bunt Epic został usunięty z obu sklepów, w rezultacie czego wytoczył w USA procesy obu firmom. Proces z Apple przegrali, proces z Google wygrali. Ale to nie te procesy okazały się przełomowe, ale właśnie unijne regulacje. Zamiast czytać znowu teoretyków których wiedza o innowacjach sprowadza się do powtarzania frazesów "regulacje gupie", przeczytajcie dwa zdania od CEO Epic Games Tima Sweeney: 👉Fala się odwraca i ekosystem mobilny wreszcie otwiera się na konkurencję. Jesteśmy wdzięczni Komisji Europejskiej za umożliwienie nam uruchomienia Epic Games Store (...) Teraz Europejscy użytkownicy iOS i wszyscy użytkownicy Androida mogą uzyskać dostęp do naszego sklepu i gier, tak jak zawsze mogli to zrobić na otwartych platformach jak PC i Mac. Jest to dla mnie szczególnie ważne, bo byłem zdecydowanym obrońcą Kodeksu Rynków Cyfrowych. Kiedy KE zaproponowała w 2020 r. dwie regulacje - #DSA dla mediów społecznościowych i tzw "New Competition Tool" do walki z monopolami - krytyków było wielu, szczególnie narzędzia które miało rzekomo pokrywać się z akcją ochrony konkurencji samej KE. Jeszcze jako prezes @fundacjainstrat razem z naszą główną prawniczką Blanką Wawrzyniak przekonywałem, że prywatność to nie wszystko i kluczowa jest interoperacyjność różnych warstw Stosu. Słowem, aby wolność przechodzenia z tablicy do czatu do sklepu do reklam do wyszukiwania nie była manipulowana lub celowo blokowana. Platformy cyfrowe to nie jest sektor jak każdy inny, ale infrastruktura i musi być ściśle regulowana (a najlepiej uspołeczniona, ale nie można mieć wszystkiego... 😉). Co prawda w 2024r to chyba totalne oczywistości, ale chętnych twardego dowodu odsyłam do "Kapitalizmu sieci". Ale to nie było dominujące podejście. Przedstawiając krótko istotę problemu, KE rozważała regulację: 👉 o horyzontalnym lub ograniczonym-sektorowym zakresie, w którym to sporze ortodoksyjni prawnicy i ekonomiści chcieli prostych sektorowych ramek (gry, finanse, hotele, taksówki etc), a my przekonywaliśmy, że przy integracji różnych rynków i płynnych granicach lepiej jest mieć narzędzie horyzontalne, które wyznacza zasady dla każdej infrastruktury cyfrowej (np. "nie faworyzuj własnych usług w wyszukiwarce", "nie blokuj alternatywnych sklepów"); 👉opartą o analizę struktury rynku lub pozycji dominującej, gdzie szczególnie ortodoksyjni ekonomiści byli szaleńczo przywiązani do "consumer welfare standard" czyli mierzenia dominacji jedną miarą: ceną dla konsumenta. Ten ideologiczny dogmat upichcony przez neoliberalnych miłośników oligarchii ze szkoły chicagowskiej realnie wybił zęby ochronie konkurencji. Dlatego jasno opowiedzieliśmy się za holistycznym patrzeniem na strukturę rynku, szczególnie tam, gdzie użytkownik ma "za darmo" (w sensie za ukradzione mu dane, czas i uwagę). Nasze podejście z czasem zyskiwało kolejnych, mocniejszych sojuszników. Wyjątkowa dla całego ruchu europejskich praw cyfrowych była aktywność @szymielewicz i @panoptykon, dzięki której w ogóle czuliśmy, że warto zaoferować intelektualną pomoc Komisji. Sieć kół naukowych @euhorizons odważnie promowała nasz punkt widzenia. Nieoceniony wkład intelektualny zapewnili m in @bpaszcza @K_Izdebski @atarkowski @WojciechKlicki oraz sporo osób które na pewno nie mają Twittera z przyczyn jasnych 😉 Szczęśliwie wygraliśmy to starcie i mamy Kodeks Rynków Cyfrowych. Kluczowe było zrozumienie, że jesteśmy w kompletnie nowej sytuacji, a podejście "Jednolitego Rynku Cyfrowego" to szkodliwa i głupia utopia, gdyż deregulacja na rynku podatnym na monopol naturalny nigdy nie doprowadzi do wolności i do rozkwitu innowacji. Czy to jest zakończona walka? Gdzie tam😅 To dopiero początek. Regulacje antymonopolowe to możliwość - ale musimy chcieć z nich korzystać, budować innowacje i stawać do walki o gospodarkę cyfrową wolną od technofeudalnego zamordyzmu. Ale to już inna historia. Kto chciał po prostu pograć se w piątunio wieczór w Fortnite na mobilce poniżej znajdzie link do sklepu Epic Games.

Polski
70
5
269
124.9K
AnnaZ 🦋 @arwena123.bsky.social
@zujpaszcza Pospaceruj szukając Banksy'ego na ścianach. Harry Potter (studia WB) podoba się też dorosłym. Dom Sherlocka Holmesa. Zobacz na żywo musical Hamilton. Widok na miasto ze Skysharda jest super. Główne bezpłatne muzea koniecznie, a szczególnie National Gallery i Victoria&Albert.
Polski
0
0
1
69
Żujeńka
Żujeńka@zujpaszcza·
jade na wakajki do londynu, co zobaczyć fajnego (na muzea i galerie zamierzam przeznaczyć ile się da, ale może z nich też coś konkretnego polecicie)
Polski
44
2
35
6.9K
jamie 🌿
jamie 🌿@kindaintoit__·
Jak zawsze będę bardzo wdzięczna za rt tytułowego tweeta. 💜 Tekst na screenach, bo był za długi na rozdrabnianie, zadbałam jednak o akapity i justowanie. Będę też wdzięczna za Waszą opinię, czy takie powroty do dalekiej przeszłości Wam odpowiadają. Miłego czytania!
Polski
2
2
102
12.1K
jamie 🌿
jamie 🌿@kindaintoit__·
👑 Dziewięciodniowa królowa Anglii skazana na śmierć za spisek, którego nie uknuła Droga do tronu i egzekucja Jane Grey a thread;
jamie 🌿 tweet media
Polski
11
139
2K
189.4K
Przewodzik
Przewodzik@Przewodzik·
Zapewne wielu pamięta podobna zabawę z poprzednich tygodni tematycznych, no to tym razem w związku z #HiszpańskiTydzień chciałbym zapytać Was o pierwsze skojarzenie dotyczące Hiszpanii. Napiszcie w komentarzu słowo (lub kilka, ale najlepiej jednowyrazowych), które pierwsze przychodzi Wam na myśl, gdy słyszycie Hiszpania. Ja to potem zbiorę i zrobię z tego word cloud, czyli chmurę wyrazów.
Polski
125
2
35
17.6K
Robotnik z Opola
Robotnik z Opola@TomaszZwyk·
Kochani, jutro urlop mam. Gdzie na basen z małymi dziecmi bo mieszkam w 1mln mieście Krakowie i troche cieżko o basen miejski co miałem w Opolu czy Raciborzu wiadomo zbudowane za Niemca jeszcze, by plebs mial troche radosci. Jeziora i inne zalewy odpadają. Do godziny drogi od Krk
Polski
46
1
73
21.5K
Tomasz Borejza
Tomasz Borejza@TomaszBorejza·
Kąpielisko na Zakrzówku miało być perłą w krakowskiej koronie. I kiedy popatrzeć na to, jak wypada na zdjęciach - może i jest. Jednak budowano go bardziej z myślą o przecięciu wstęgi i fotach na Insta niż praktyce, więc rzeczywistość skrzeczy. I to bardzo. Problemem są przede wszystkim gigantyczne kolejki, które nie są jednak żadnym zaskoczeniem. Po pierwsze piękne fotki "polskiej Chorwacji", dla których zostało zbudowane kąpielisko, zostały wykorzystane, by rozreklamować je w całym kraju. Dość skutecznie, więc dziś musi obsłużyć nie tylko krakusów, ale też spore grono turystów. Których - po tym jak zachęcono ich do odwiedzin - planuje się tam nie wpuszczać. Kolejki są więc absurdalne i tutaj dochodzimy do sedna problemu. Kąpielisko na Zakrzówku jest bardzo małe. A dokładnie jest całkiem spore, kiedy patrzeć na zdjęcia, ale mikroskopijne, gdy chodzi o liczbę ludzi, którzy mogą z niego skorzystać. W ubiegłym roku wpuszczano na nie 1000 osób. W tym zaledwie 600. Nie tak dawno w Krakowie było sześć odkrytych basenów. Sama Wisła przyjmowała 3000 osób dziennie. Na Polfie w dobry wakacyjny dzień sprzedawano nawet 5000 biletów. Oprócz tego były jeszcze Borek, Cracovia, Clepardia. W sumie było więc kilkanaście tysięcy miejsc na letnich kąpieliskach. Dziś został jeden taki basen. Najmniejszy. I teraz te kilkanaście tysięcy miejsc postanowiono zastąpić z pomocą inwestycji, która mieści 600 osób. Samo to już jest absurdalnym pomysłem, który miałby sens tylko, gdyby budowano je, by uzupełnić ofertę odkrytych kąpielisk, a nie w roli zastępstwa. Wystarczyło to policzyć, a nie jest to trudna matematyka, żeby wiedzieć, że to się nie może udać. Tym bardziej, że rozreklamowano je jeszcze na cały kraj. I teraz władze miasta, którą stworzyły cały ten bałagan, próbują wybrnąć z sytuacji robiąc dwie kolejki. Jedną dla turystów. Drugą dla krakusów. Co do samej idei - może ma to sens, może nie ma. Miasta, które tak jak Kraków doprowadzono do granic turystyfikacji, robią czasami takie rzeczy. Ale czy sama idea ma sens, czy go nie ma, to nie pomogą tutaj ani dwie, ani trzy, ani cztery kolejki. Miejsc i tak będzie za mało. A chętnych za dużo. Mogło pomóc myślenie w czasie planowania inwestycji, ale cóż - tego zabrakło. Efektem jest Zakrzówek, który - dość typowo dla inwestycji Majchrowskiego i PO - jest piękny i świetnie wypada na zdjęciach w necie. Był drogi. I jest kosmicznie niefunkcjonalny, bo zaplanowano go właśnie z myślą o "pijarze", a nie ludziach z Krakowa. Fot. @cojestnietakzkr
Tomasz Borejza tweet media
Polski
48
26
327
65K
AnnaZ 🦋 @arwena123.bsky.social
@_zboral Zawsze z tyłu. W transporterze lub w szelkach przypiętych dość krótką nierozciąganą smyczą do jakiejś zamkniętej pętli np uchwytu w drzwiach (wtedy może się sam przenosić z tylnej kanapy na podłogę i z powrotem).
Polski
0
0
0
11
Obserwator Świata
Obserwator Świata@ObserwatorBW·
@_zboral To parkowanie na skrzyżowaniach uwielbiają też w Hiszpanii. Ogólnie parkują jak chcą ale jeśli chodzi o Hiszpanię właśnie, robią to w ramach jezdni. Niemal wyłącznie. Chodniki są wolne od patologii
Polski
1
0
8
287
Łukasz Zboralski
Łukasz Zboralski@_zboral·
Jeżdżą gorzej niż Polacy, mają średnio więcej śmierci w wypadkach drogowych, parkują o tak właśnie (ale nie na chodnikach). Lubię ten kraj za wiele rzeczy, ale nie za szalony ruch drogowy
Łukasz Zboralski tweet media
Polski
55
1
150
30.5K
Maciek Gap
Maciek Gap@Zerri_MG·
@_zboral To chyba wszędzie w basenie morza śródziemnego. W Grecji miałem podobne odczucia, światła to sugestia, pasy nie istnieją, a parkingiem może być wszystko, jeśli jesteś wystarczająco odważny
Polski
1
0
0
140
👑WOLNE MIASTO👑
👑WOLNE MIASTO👑@ManOfWorseSort·
@HelvisPriestley Zespół: 1. Clan of Xymox i album Medusa i wiele innych 2. Kensigton np album Control. szczerze mogę polecić
Polski
3
0
6
315
(((hellvis)))🎗️
(((hellvis)))🎗️@HelvisPriestley·
Możecie mi powiedzieć jeden znany holenderski zespół muzyczny? A może jakaś holenderską potrawę? A może jakaś znaną operę holenderską? Albo jakiś znany holenderski film? Albo prościej: jakiś holenderski samochód?
Polski
246
4
71
17.8K
Maksymilian Dyśko
Maksymilian Dyśko@MaksDysko·
Chciałbym się dzisiaj z Wami podzielić pewną historią, ponieważ pewna część mnie dziś po prostu umarła... Proszę doczytajcie do końca. W 2004 roku będąc na wakacjach w Grecji złamałem rękę: w stawie łokciowym i kości ramiennej. Na Krecie od razu przeprowadzono operację, natomiast nie założono gipsu i nie zastosowano śrub, z powodu powrotu do Polski i podróży samolotem. Miałem potrzaskane kości, a rekomendacja prywatnego szpitala w Grecji była taka - po powrocie rękę trzeba złożyć, stosując śruby, bo inaczej te kości się nie utrzymają. W Polsce nastąpiła walka z czasem. W przychodni szpitala przy ulicy Krysiewicza pani doktor S. nie zastosowała się do zaleceń greckiego szpitala, twierdząc, że jest to proste złamanie i wystarczy włożyć rękę w gips. Tak też się stało. Po czterech tygodniach mi go zdjęto i ręka była zdeformowana. I tu zaczyna sie cały koszmar. Ręka się krzywo zrosła, ból był niewyobrażalny i siły w niej nie było żadnej. Potrzebna była operacja i kolejne zabiegi - doszło do takiej sytuacji, w której groziła mi amputacja. Koniec końców operacji podjął się profesor R. Niestety, nie udało mu się doprowadzić do wyprostu ręki. Kolejny gips, rehabilitacja - wszystko na nic. Z każdym rokiem kąt wyprostu ręki się u zmniejsza... Ręka jest słabsza, mięśni w niej nie ma żadnych. Zaczęło mi to mocno przeszkadzać w wieku gimnazjalnym, licealnym. Inni chodzili na siłownię, mogli dbać w sposób równomierny i pełny o sylwetkę.. a ja? Nie mogłem nawet zrobić pompek, ani się podciągać. Gdy trzeba było przenieść meble, czy nawet siatki z zakupów lewa ręka drętwieje i jej nie czuję. W końcu zdecydowałem się na to, że trzeba przeprowadzić operację, która przyniesie efekt - pozwoli mi mieć dwie proste ręce, nawet jeśli ta druga będzie cały czas słabsza. Udałem się do Profesora R dwa lata temu z wykonanym zdjęciem z tomografu i RTG. Wyszło, że mam artozę pourazową, torbiele, asymetryczne zwężenie szpary stawowej, liczne deformacje i zniekształcenia powierzchni stawowych. Ponadto, od kilkunastu lat mam ot tak, zwichnięty staw łokciowo-ramienny. Na rozmowie usłyszałem, że jest mała szansa na to, że ręka będzie jeszcze w pełni prosta, ale możemy spróbować i podejmie się operacji. Że większe szanse są na to, że wyjdzie i lepiej to zrobić teraz, bo za kilka lat będzie za późno. Otrzymałem od profesora skierowanie do Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im W. Degi na 2029 rok. Usłyszałem, aby napisać specjalne pismo do Dyrektora szpitala i przypieszymy termin. Udało się. Pod koniec 2023 roku napisałem wniosek i przyszła odpowiedź - lipiec 2024. Da się. Byłem zadowolony i pełen nadziei, że po 20 latach zakończy się mój mały koszmar. W piątek (5.07) stawiłem się w Szpitalu. Wykonano badania krwi, ponownie RTG i miałem krótką rozmowę z lekarzem. Powiedziałem na niej, że wszystko wie Profesor R., który ma mnie operować. W odpowiedzi usłyszałem, że jest na urlopie i nie wie kiedy wraca. Zdziwiłem się i zaniepokoiłem. Piątek, sobotę, niedzielę spędziłem w szpitalu. Bez konkretnych rozmów, dat. Nie wiedziałem co mnie czeka. Dziś w poniedziałek rano miał miejsce obchód, na którym jeden z lekarzy powiedział, że mam pełną funkcjonalność. Mocno się wtedy zagotowałem w środku, bo o pełnej funkcjonalności mówić nie możemy. Po godzinie zostałem wezwany do... Profesora R. Okazało się, że jest i pracuje - ucieszyłem się. Na krótko. Na rozmowie w obecności kilku lekarzy usłyszałem, że nie będę miał operacji. Zapytałem czemu. Usłyszałem, że moja ręka jest nieoperacyjna, że można to zepsuć i jest teraz dobrze. I również to, że nie będzie prosta już nigdy. Że może być tak, że za 20 lat będzie to ból nie do wytrzymania, albo tak jak teraz - "ładnie zachowana". Wykonano mi jeszcze badania USG, aby zobaczyć jak wyglądają nerwy. Wyszło na nich to, co wiedziałem już wcześniej - są w innych miejscach, mają położenie nieanatomiczne. A poza protokołem to, że gdybym był młodą dziewczyną to miałoby to sens, aby mieć dwie proste ręce. Bo: "na mężczyzn też lecą takie, które mają jakieś deformacje". Po tych badaniach zostałem odesłany jeszcze raz na RTG. Chodziło o wykonanie zdjęcia całej prawej i lewej ręki. Godzinkę później otrzymałem wypis ze szpitala. Przy nim okazało się, że jedno ze zdjęć RTG zostało źle zrobione i się nie zapisało. Otrzymałem również egzemplarz "zasad zdrowego odżywiania" i to tyle. Mam się nie obciążać i w razie niepokojących dolegliwości się skontaktować. Bardzo długo szykowałem się na operację, która miała dać mi pewność siebie, powrót do normalności i sprawności. Dziś odebrano mi nadzieję na lepsze jutro. Totalna bezsilność, zawód i lęk... przed tym co przyniesie przyszłość. Bóle w tej ręce są odczuwalne przy najmniejszym wysiłku. Wiele rzeczy w życiu odpuściłem, przez wzgląd na swoje zdrowie i brak możliwości. Kilkaset godzin w poradniach, szpitalach, zaangażowanie rodziny i znajomych - na nic. Ostatnie dni w szpitalu? Bez sensu. Jeśli ktoś z Was zna wybitnych ortopedów, chirurgów to poproszę o kontakt/RT. Będę bardzo wdzięczny.
Maksymilian Dyśko tweet media
Polski
872
1.5K
8K
1M
retarded meatbag
retarded meatbag@w_karpiel·
@AnnaZ_79 @jagogag Tha Wankel engine is inherently less efficient than a four-stroke engine. Mass is an inherent property of matter.
English
1
0
0
18