Beata Weronika
81.9K posts

Beata Weronika
@BAwinska
Powiedz mi, jakie masz poczucie humoru, a powiem ci, kim jesteś.




Przemysław Czarnek został zapytany, jakie ma plany na rozwiązanie problemu mieszkaniowego i wysokich cen. Doradził, żeby przede wszystkim zakładać rodziny, nawet jak nie ma dostępnych mieszkań i stałej pracy, bo gdyby przodkowie czekali na mieszkania, to by wielu z nas nie było. Trudne pytanie, a taka prosta odpowiedź. A że problem wciąż bez rozwiązania… odważana odpowiedź.







Stawiam tezę: zbiórka #łatwogang niczym nie różni sie od #WOŚP. P.S. jestem za progresywnymi podatkami i wysoką jakością usług publicznych..


UPDATE: More footage emerging from the scene as the suspect is reportedly in custody.

French President Emmanuel Macron [@EmmanuelMacron] is on an official visit in Gdańsk, Poland, to discuss European security and France’s nuclear agenda with Prime Minister Donald Tusk [@donaldtusk]. The meeting is expected to strengthen bilateral relations. Macron will have the opportunity to pay his respects at the French cemetery in Siedlce, the resting place of approximately 15 hundred French prisoners of war and soldiers.

Knieja. Znaleziona w worku pod lasem, skazana na najgorsze... 💔 Dziś ta 4-miesięczna iskierka prosi o szansę na życie pełne miłości, a nie strachu. Wyrośnie na średniego psiaka (ok. 10-15 kg). 📍 Lokalizacja: Lublin (wymagany odbiór osobisty) 📞507 230 700 / 512 294 608 RT 🙏

ROSYJKI GŁOS W NASZYCH SERIALACH O SZPIEGACH Rzadko wypowiadam się w tak mocnych słowach, bo uważam, że oficer - nawet już były - powinien ważyć każde zdanie i trzymać emocje na krótkiej smyczy. Zwykle wybieram chłodną analizę zamiast publicystycznych „wrzutek”. Ale w tym przypadku honor oficera i lojalność wobec służby wymagają jednoznacznej reakcji. Jako były oficer SWW i absolwent Starych Kiejkut nie mogę udawać, że „Wojna zastępcza” to tylko nieszkodliwa fikcja. To, co pokazano w tym serialu, jest w mojej ocenie klasyczną dezinformacją i potwarzą wobec polskich służb – za państwowe pieniądze, w mediach publicznych. Rażących przykładów jest aż nadto i Pan ppłk Marcin Faliński bardzo dobrze to punktuje w wywiadzie. Serial ośmiesza polskie służby, sprowadzając funkcjonariuszy do poziomu niepoważnych, pogubionych chłopaczków - skaczących po hotelowych łóżkach, kradnących szampony i zachowujących się jak grupa wycieczkowa, a nie ludzie odpowiedzialni za operacje na styku wielkiej polityki i bezpieczeństwa państwa. Wizerunek polskich oficerów jako niekompetentnych, tchórzliwych, łatwo manipulowanych i egoistycznych to nie jest „dowcip”, tylko wprost spełnienie marzeń rosyjskiej propagandy. Z kolei Rosjanie są pokazani jako uporządkowani, profesjonalni, eleganccy, a nawet moralnie „głębszi” – z wątkiem „szlachetnej” rosyjskiej oficer, z którą Polak się emocjonalnie wiąże. To już nie jest przypadkowa konwencja fabularna, tylko bardzo czytelne ustawienie sympatii widza po stronie obcej służby. Jako absolwent Starych Kiejkut mam szczególny problem z tym, jak pokazano ośrodek szkoleniowy. W serialu przypomina on parodię: selekcja i szkolenie wyglądają jak połączenie kiepskiego reality show z komedią obyczajową. Kandydaci zachowują się jak banda nieodpowiedzialnych nastolatków, procedury są karykaturalne, a cały klimat ma ośmieszyć, a nie oddać powagę i ciężar tej formacji. Dla kogoś, kto naprawdę przez Kiejkuty przeszedł, to nie jest „wizja artystyczna”, tylko zwykłe zakłamanie i plucie w twarz tym, którzy tam pracowali i szkolili się latami, często kosztem zdrowia, rodzin i osobistego życia. Do tego dochodzą wątki fabularne, które są nie tylko nierealne, ale szkodliwe. Rozdmuchane historie o głowicach jądrowych krążących po Europie Środkowej jak rekwizyty w serialu sensacyjnym, sugestie, że polskie służby były niepoważnym, skorumpowanym tłem dla rzekomo odpowiedzialnych Rosjan, czy pokazanie współpracy z nimi jako czegoś naturalnego, prawie romantycznego – to wszystko składa się na obraz, który idealnie wpisuje się w rosyjską narrację: Polacy to chaos, bałagan i prowizorka, Rosja to porządek i profesjonalizm. Tego typu „rozrywka” w czasie pełnoskalowej wojny informacyjnej nie jest neutralna. W efekcie dostajemy produkt, który nie buduje dojrzałego, krytycznego, ale jednak opartego na faktach obrazu polskich służb, tylko brutalnie podcina zaufanie do własnych instytucji bezpieczeństwa. Z punktu widzenia przeciwnika to wymarzony prezent: opinia publiczna karmi się karykaturą własnych służb, a jednocześnie przyswaja narrację o profesjonalnych, „ludzkich” rosyjskich oficerach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś albo kompletnie nie rozumie realiów wojny informacyjnej, albo świadomie wchodzi w rolę pożytecznego idioty. Dlatego w tym konkretnym przypadku mówię jasno: w pełni zgadzam się z oceną Pana ppłk. Marcina Falińskiego. Ten serial jest prorosyjski, antypolski i szkodliwy zarówno dla wizerunku, jak i faktycznej odporności polskich służb. Nie atakuje „abstrakcyjnych struktur”, tylko ludzi, którzy naprawdę wykonywali swoją pracę w warunkach, o których scenarzystom nie śniło się nawet w najśmielszych fabułach. Honor oficera i szacunek do środowiska wymagają, by na takie rzeczy reagować. Murem za polskim mundurem – także za tym niewidocznym, bez dystynkcji na ramieniu i kamer skierowanych w twarz. Pozdrawiam i dziękuję. rp.pl/sluzby/art4423…


Pluto🐕🙏🏡🆘 Prześliczny psiak,ale jest sparaliżowany strachem,cały się trzęsie i w panice próbuje uciec😢💔Wiem jedno,albo ktoś go zabierze,oswoi i nauczy życia u boku człowieka albo jego trauma będzie się pogłębiać😢 Schronisko Cywil w Rybowie. 573-221-484








