
M
2.8K posts








🤡 Lavrov suddenly remembered colonialism — just not Russia’s Russia’s foreign minister said that Greenland is “not a natural part of Denmark” and called it a colonial conquest. According to him, the fact that people there are “comfortable” does not matter. Lavrov suggested “putting the people of Crimea in the place of the people of Greenland” and said that if Greenland is important to US security, then Crimea is no less important to Russia’s security. He also recalled “17 territories” deprived of sovereignty, accusing France and Britain of holding on to Mayotte, New Caledonia, the Malvinas (Falkland Islands), and Chagos. As for Crimea, Donbas, and other Russia’s own “non-colonial” seizures, the minister said nothing.




Można oczywiście zadowalać się stwierdzeniem, że Trump to głupek i na tym zakończyć analizę sytuacji i pójść na CS-a - jak pisze młodzież. Ale usystematyzujmy, dlaczego Trump u wielu zasłużył na takie miano: 1⃣ Ucięcie kosztów USA dla pomocy Ukrainie. Niech pomoc płynie, ale opłacana przez tych, którzy są zagrożeni (EU) - efekt?✅ 2⃣ Uzyskanie od Ukrainy zapłaty za udzieloną już pomoc (umowa surowcowa).✅ 3⃣ Zawarcie umów handlowych z partnerami, na lepszych dla USA warunkach, w celu wsparcia własnego przemysłu i inwestycji w USA.✅ 4⃣ Zakończenie wojny na Ukrainie jak najtańszym kosztem (negocjacje dyplomatyczne). ❌ 5⃣ Wynegocjowanie, by to państwa, w których stacjonują żołnierze USA płaciły za tę obecność.✅ 6⃣ Zneutralizowanie irańskiego programu jądrowego.✅ 7⃣ Obniżenie cen ropy na globalnym rynku w celu obniżenia inflacji w USA i uderzenia w rosyjski budżet (deal z OPEC)✅ 8⃣ Powstrzymanie chińskich wpływów Panamie, odzyskanie kontroli nad strategicznym Kanałem Panamskim. ✅ 9⃣ Uderzenie w rosyjsko-chińskie wpływy w Wenezueli. Odcięcie tego państwa od możliwości eksportu ropy, uderzenie we flotę cieni. Przejęcie politycznej kontroli nad Caracas. Spacyfikowanie Kuby, narzucenie warunków Waszyngtonu w obu Amerykach (w procesie)🟡 🔟Chęć zakupu Grenlandii (a może właściwie podpisanie umów na surowce + obronność? Zobaczymy jaki jest rzeczywisty cel). ❓ 1⃣1⃣ Zmuszenie Europy do większych wydatków na obronność (5% PKB) ✅ Z perspektywy amerykańskich interesów, wszystkie te decyzje były racjonalne, a przypominam, że to nie Europejczycy głosowali na Trumpa by ten reprezentował ich interesy, tylko Amerykanie, by realizował amerykańskie. I je realizuje kosztem innym, w tym Europy. Administracja Trumpa była do tej pory skuteczna i działała w bardzo dużym tempie. Jeśli ktoś uważa, że Amerykanie są głupi, to musi też mieć świadomość, że wobec tego Europa i pół świata daje się ogrywać przez głupków, a więc światowi przywódcy są jeszcze głupsi. Zamiast szydzić z Trumpa (to chyba objaw bezsilności i próba poprawy sobie humoru), należałoby się podjąć głębszej refleksji nad naszymi elitami. Ja tak surowy dla europejskich elit nie jestem. Trump jest skuteczny nie dlatego, że posiada świetną technikę negocjacyjną (o czym dalej), a na przeciw ma bandę patałachów, tylko dlatego, że za nim stoi cała potęga USA i wszystkie lewary, jakimi Amerykanie dysponują wobec sojuszników i partnerów. I je brutalnie wykorzystują. Więc ani amerykańskie decyzje, ani ich skuteczność realizacji nie są przypadkiem. Są wynikiem. Interesów i przewag. Negatywne oceny, co do zdolności umysłowych Trumpa wynikają w mojej ocenie głównie ze STYLU I METOD prowadzenia negocjacji. Styl jest mało elegancki dyplomatycznie, a metody dość prostackie, ale brutalne. Tym niemniej, dotąd to wszystko działało. Dlatego jest powtarzane. Ciągle i ciągle w kolejnych kwestiach. Styl jest patologiczny i mógłby być zupełnie inny przy tej samej metodzie i skuteczności. Zastanówmy się więc nad metodą (uderzanie kijem i dopiero później siadanie do stołu). Metoda jest uważam jedyną, która gwarantuje Amerykanom skuteczność i duże tempo zmian. Przy każdych próbach perswadowania Europie czegokolwiek, Amerykanie ponosili wcześniej porażkę. 🔴Europa nie zaangażowała się w obronę Ukrainy w 2014 roku, zamiast tego sprzedano ją w Mińsku i jeszcze w nagrodę podpisano później umowę na Nord Stream II (Trump miał zresztą o to pretensje przez całą pierwszą prezydenturę). 🔴Europa wciąż starała się zacieśniać relacje z Pekinem nawet w sytuacji, gdy Waszyngton już dawno otrzeźwiał i rozpoczął walkę z Chinami (Trump, później Biden) oraz sygnalizował, że Europa powinna dołączyć do wspólnego frontu. UE za późno zorientowała się, że Chiny prowadzą wojnę gospodarczą i trzeba się bronić (vide cła na elektryki). 🔴Mimo presji z Waszyngtonu, Europa zmarnowała w kwestii zbrojeń i przygotowywania się na agresywne działania Rosji najpierw 8 lat (2014-2022) a później kolejne 3 od 2022 roku (choć nie można powiedzieć że nic nie zrobiono, po prostu robiono za mało i zbyt wolno), wydatki na zbrojenia nie osiągały często nawet 2% PKB. 🔴 Europa nie potrafiła dopiąć umowy o wolnym handlu z USA (TTiP) jeszcze za czasów Obamy . 🔴 Europa miała problem z wprowadzaniem każdego kolejnego pakietu sankcji na Rosję z powodu braku jednomyślności (vide postawa Węgier), do dziś rosyjskie gaz i ropa są importowane, a całkowity zakaz (gaz) będzie obowiązywał dopiero od 2027r... 🔴 Europa nie wprowadziła mechanizmu zabezpieczenia pożyczek dla Ukrainy na rosyjskich aktywach z braku jednomyślności (storpedowała Belgia) 🔴 Europa w każdej sprawie, w jakiej Amerykanie perswadowali (bezpieczeństwo militarne, gospodarcze, technologiczne etc) asekurowała się, debatując w nieskończoność i grając na dwa fronty. Przytakiwanie Waszyngtonowi i wizyty w Pekinie, przy prezentowaniu biurokratycznej niemocy kiedy to było wygodne. Otóż przy takim kurniku w Europie, w którym każdemu coś się nie podoba i każdy może spowolnić lub storpedować wspólne działania i decyzje, Amerykanie - w mojej ocenie logicznie - stwierdzili, że nie ma innej metody, jak walenie kijem po głowach, by się kwoki łaskawie ogarnęły. I przy tym zaczęli realizować amerykańskie interesy (znów, to nie powinno się nam zawsze podobać, ale przecież to nie Trumpa wina, że Europa jest słaba, tylko nasza). Metoda łagodnej perswazji wcześniej zawiodła. Teraz mamy brutalną orkę. I po latach siedzenia okrakiem na płocie, mamy teraz płacz i zgrzytanie zębami. Na koniec konkretnie, w zakresie Grenlandii. Trump chce dobić targu i kupić Grenlandię. Zwykła sprawa, jakich wiele w historii. Przystąpił do negocjacji w swoim stylu. Chyba nic nowego. Administracja Trumpa może jednak w tym konkretnym przypadku popełnić poważny błąd, bowiem kwestie ceł były już uzgadnianie. Wracanie do wojny celnej z UE to jak komunikacja, że nie warto inwestować w USA, bo uzgodnione już deale mogą z dnia na dzień przestać obowiązywać. To jest działanie nie tylko szkodliwe politycznie, ale nawet na płaszczyźnie biznesowej generowałoby problemy, a nawet koszty w dłuższej perspektywie (wiarygodność, to waluta). W kwestii Grenlandii administracja Trumpa działa na cienkiej granicy, za którą jest już strzał we własne kolano. Zwłaszcza, że Amerykanie mieli już poukładane klocki w relacjach z UE tak, jak chcieli. W tym wszystkim styl negocjacji prowadzony przez Trumpa przynosi w tym wszystkim więcej szkód niż pożytku. Choć zakładam, że nawet, gdyby wystosował piękne, napisane przez 10 doradców pismo do króla Danii z chęcią potencjalnego zakupienia Grenlandii za sprawiedliwą cenę i przy okazaniu szacunku dla mieszkańców wyspy (by wyrazili zdanie w referendum), to w mediach i tak mielibyśmy kurnik i wołanie o pomstę do nieba. Niemniej, być może liderzy z Europy Zachodnie też zachowywali się w sposób bardziej poważny i stonowany. Tymczasem Trump podkręca atmosferę, co jest oczywiście jakąś taktyką, ale oprócz transakcji zakupu Grenlandii, jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. We współpracy amerykańsko-europejskiej. Niewykluczone. że kontrowersyjny styl Trumpa może się znów okazać skuteczny, ale w mojej ocenie, to nie ten styl decyduje o skuteczności, a więc można by osiągać cele bez poniżania partnerów i sojuszników. Co wywołuje furię i z pewnością nie dodaje punktów ani republikanom, ani w ogóle prawicy w zachodnim świecie. W zasadzie zgadzam się z argumentem, że prawica musi być teraz nieźle przerażona, bo Trump - jak to było w przypadku Kanady - wyświadcza jej niedźwiedzią przysługę. Chyba wszyscy o tym wiedzą, ale akurat prawa strona nie może krytykować stylu Trumpa więc siedzi cicho🙃A liberalni politycy i elity drą się w niebogłosy, bo to z nich są darte pasy. Jestem bardzo ciekawy rozstrzygnięcia kwestii Grenlandii i kibicuję, żeby stało się to szybko (z jakimkolwiek wynikiem byleby doszło do porozumienia). Są dużo ważniejsze tematy z perspektywy polskiej racji stanu, niż zakup jakiejś tam wyspy pod biegunem...







🇷🇺🇺🇦 The Mynohrod pocket continues to shrink. It's not looking good.



















