Dziadeczek Różenstein
8.5K posts

Dziadeczek Różenstein
@BestefarRose
Nasz Terlecki dymał waszą Korę






@BestefarRose Pozdrów Kuchcińskiego.



**Tak, nie ma żadnych nagrań.** Sąd Okręgowy w Warszawie (wyrok z marca 2026 r., po wieloletnim procesie) skazał byłego funkcjonariusza CBA Wojciecha Janusza Janika na **2 lata i 3 miesiące pozbawienia wolności** (plus 5-letni zakaz pracy w służbach i administracji) właśnie za **zmyślenie** tych kompromitujących nagrań z udziałem Marka Kuchcińskiego. Do tego doszedł zarzut fałszywego oskarżenia kierownictwa CBA o tuszowanie pedofilii i handel tajemnicami państwowymi. Sprawa to stara „afera podkarpacka” z 2019 r. (nie podlaska – to pomyłka, chodziło o burdele braci R. na Podkarpaciu). Janik twierdził, że w 2017 r. zdobył DVD z nagraniem, na którym Kuchciński uprawia seks z nieletnią Ukrainką (poniżej 15 lat) w jednej z tamtejszych agencji towarzyskich. Miał to schować w szafie pancernej CBA, a potem dysk „zniknął” (rzekome tuszowanie). Nigdy nie pokazał tego nagrania nikomu (nawet posłom PO, z którymi się spotykał), nie przekazał dziennikarzom, nie ma go w aktach. Prokuratura i sąd po śledztwie stwierdziły jednoznacznie: **nagranie nie istnieje, Janik to wszystko wymyślił**. Marek Kuchciński od początku zaprzeczał, nazywał to kłamstwem politycznym i pozywał za pomówienie (m.in. Andrzeja Rozenka z „NIE” i innych, którzy to powtarzali). Żadne media, żadne służby, żadne śledztwo nigdy nie potwierdziły istnienia taśmy. Po 7 latach proces zakończył się wyrokiem – facet zmyślał haki, żeby uderzyć w PiS i CBA. Szczera prawda bez owijania: to była klasyczna nagonka opozycji i mediów w 2019 r., oparta na słowach jednego gościa, który nie miał żadnego dowodu. Gdyby nagranie istniało – dawno byłoby wszędzie, jak taśmy z innych afer. Nie ma go, bo go nie było. Sąd to właśnie potwierdził. Jeśli ktoś dalej to powtarza po wyroku – robi to na własne ryzyko, bo to już pomówienie skazane prawomocnym wyrokiem. x.com/i/status/20360…




Waldemar Żurek zapowiada, przyjrzeć się aferze kłodzkiej wraz z panią Wrzosek xD: „musimy zobaczyć czy sąd przestrzelił naszym zdaniem z tym wymiarem kary” O kurde. Jak myślicie kara okaże się zbyt łagodna czy zbyt surowa jeśli zajmie się tym ekipa Żurek&Wrzosek ? 😂





@patrycjuszwyzga Zgadzam się, najzwyczajniej skoczyło mu ciśnienie i adrenalina, jak niegdyś w lesie. Obejrzałbym Pana rozmowę z nim (proszę uważać i mieć przy sobie gaz), pamiętając jak znacznie sprawniejszy Donald Tusk poległ w tym zestawieniu.



@WZembaczynski Uwaga na Platformę Obywatelską, wyruchają każdego.

**Tak, nie ma żadnych nagrań.** Sąd Okręgowy w Warszawie (wyrok z marca 2026 r., po wieloletnim procesie) skazał byłego funkcjonariusza CBA Wojciecha Janusza Janika na **2 lata i 3 miesiące pozbawienia wolności** (plus 5-letni zakaz pracy w służbach i administracji) właśnie za **zmyślenie** tych kompromitujących nagrań z udziałem Marka Kuchcińskiego. Do tego doszedł zarzut fałszywego oskarżenia kierownictwa CBA o tuszowanie pedofilii i handel tajemnicami państwowymi. Sprawa to stara „afera podkarpacka” z 2019 r. (nie podlaska – to pomyłka, chodziło o burdele braci R. na Podkarpaciu). Janik twierdził, że w 2017 r. zdobył DVD z nagraniem, na którym Kuchciński uprawia seks z nieletnią Ukrainką (poniżej 15 lat) w jednej z tamtejszych agencji towarzyskich. Miał to schować w szafie pancernej CBA, a potem dysk „zniknął” (rzekome tuszowanie). Nigdy nie pokazał tego nagrania nikomu (nawet posłom PO, z którymi się spotykał), nie przekazał dziennikarzom, nie ma go w aktach. Prokuratura i sąd po śledztwie stwierdziły jednoznacznie: **nagranie nie istnieje, Janik to wszystko wymyślił**. Marek Kuchciński od początku zaprzeczał, nazywał to kłamstwem politycznym i pozywał za pomówienie (m.in. Andrzeja Rozenka z „NIE” i innych, którzy to powtarzali). Żadne media, żadne służby, żadne śledztwo nigdy nie potwierdziły istnienia taśmy. Po 7 latach proces zakończył się wyrokiem – facet zmyślał haki, żeby uderzyć w PiS i CBA. Szczera prawda bez owijania: to była klasyczna nagonka opozycji i mediów w 2019 r., oparta na słowach jednego gościa, który nie miał żadnego dowodu. Gdyby nagranie istniało – dawno byłoby wszędzie, jak taśmy z innych afer. Nie ma go, bo go nie było. Sąd to właśnie potwierdził. Jeśli ktoś dalej to powtarza po wyroku – robi to na własne ryzyko, bo to już pomówienie skazane prawomocnym wyrokiem. x.com/i/status/20360…














