BetaFox
289 posts


@RuchPospolity Podatki od pracy nie mają nic wspólnego z bogactwem. Na Razem głosują dzieci bogoli które nie muszą już pracować bo rodzice zakumulowali majątek. To współczesna szlachta. No i jak to szlachta popierają wysoką, progresywną pańszczyznę żeby biedota nie awansowała do wyższego stanu.
Polski

Młode pokolenie jest rozdarte między Konfederacją a Razem.
Popularność Konfederacji, jak i potencjał Razem mają to samo źródło: przekonanie, że system podatkowy i dystrybucja bogactwa w Polsce działają nie dla tych, którzy pracują.
Polska progresja podatkowa jest, jak ujmuje to sam program Razem, "fikcją". Uczciwie pracujący ludzie płacą wyższe efektywne stawki podatkowe niż milionerzy żyjący z cudzej pracy. Przywilej podatku liniowego 19% przysługuje dziś wyłącznie najlepiej zarabiającym przedsiębiorcom, podczas gdy pracownicy na etacie płacą 32% już od dochodów przekraczających 120 tysięcy złotych rocznie.
To oznacza w praktyce, że lekarz zarabiający 15 tysięcy złotych miesięcznie i partner w kancelarii prawniczej rozliczający się liniowo, zarabiający 80 tysięcy, płacą de facto zbliżone lub porównywalne stawki. System zaprojektowany jest tak, by chronić tych, którzy wiedzą, jak w nim żeglować.
Deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść 6,5–7% PKB w 2025–2026 roku, przy czym pogorszenie salda wynika przede wszystkim ze wzrostu wydatków, a nie ze spadku dochodów. Wydatki rosną do ponad 50% PKB, podczas gdy dochody zatrzymują się w okolicach 43–45%.
Polska wydaje więcej niż zbiera, lecz to, co zbiera, zbiera w sposób, który nieproporcjonalnie obciąża tych, którzy nie mają instrumentów do optymalizacji.
Tymczasem renta z aktywów jest opodatkowana niżej, niż zwykłe wynagrodzenie za pracę. Fundusz kupujący pakiet 200 mieszkań na wynajem w Warszawie i dwudziestolatka zatrudniony w biurze obsługi klienta płacą podatki według różnych logik. W jednej z tych logik bardziej opłaca się posiadać niż pracować
Pokolenie, które wchodzi na rynek pracy, nie zna świata, w którym ceny mieszkań były przystępne. Koszty najmu lub zakupu mieszkania pochłaniają dziś od 35 do 55% dochodu młodych pracowników.
W tym kontekście propozycja "więcej wolnego rynku i niższe podatki", którą niesie Mentzen, i propozycja "podatek od spekulacji, tańszy najem od państwa", którą niesie Zandberg, trafiają na ten sam grunt: do ludzi, którzy czują, że coś jest strukturalnie nie tak. Tyle że oferują radykalnie różne diagnozy i receptury.
Badania wskazują na nieoczywiste przepływy elektoratu pomiędzy Zandbergiem a Mentzenem, co sugeruje, że młodzi wyborcy są do siebie podobni w zakresie kodów kulturowych i oczekiwań wobec przywódców: mają być wyraźni, nieskłonni do kompromisów i wyraziści.
Są trzy czynniki wyjaśniające równoległy sukces Mentzena i Zandberga wśród uczniów: wyrazistość przekazu, bunt przeciwko politycznemu status quo i umiejętność korzystania z nowoczesnych kanałów komunikacji.
Część odpowiedzi dlaczego prawica posiada więcej poparcia leży w tym, co analitycy nazywają "efektem manosfery": Konfederacja bazuje w swojej komunikacji na konflikcie płci i kieruje swój przekaz do sfrustrowanych mężczyzn. Jest partią, która oferuje im przynajmniej przestrzeń do wyrażenia swoich emocji.
Algorytmy TikToka i YouTube wzmacniają treści, które generują silne emocjonalne reakcje , a przekaz "twoja frustracja jest uzasadniona, a winne są podatki i feminizm" generuje takie reakcje znacznie skuteczniej niż przekaz "twoja frustracja jest uzasadniona, a winne są nierówności strukturalne i renta kapitałowa".
Część odpowiedzi leży też w progach wejścia: poglądy Mentzena są dziś bliżej tego, co bywa nazywane „chłopskim rozumem" czy „zdrowym rozsądkiem". Razem natomiast musi walczyć z piętnem "lewactwa", z którym wielu wyborców kojarzy całą lewą stronę sceny politycznej, niezależnie od rzeczywistego przekazu.
Wynik Zandberga w wyborach prezydenckich udowodnił, że progresywna, konkretna oferta skierowana do klasy pracującej bez ideologicznego żargonu, z odważną diagnozą nierówności może trafić do 20% najmłodszego elektoratu.
To, czy Razem przetrwa zależy od tego,czy zdołają też przekonać pielęgniarkę z Tarnowa,że ich program podatkowy jest adresowany również do niej i że za podwojenie nakładów na zdrowie publiczne zapłaci nie ona, lecz prezes banku.
Mateusz Pluta@MateuszPluta02
🔴Tak zagłosowałyby dziś „zetki” Prognozowane preferencje wyborcze w grupie wiekowej 18-29 lat:
Polski

@Olek75919424 @Jeden_z_wielu No tak, zle to ująłem. Co nie zmienia faktu, ze nie jest gadka o liniowce a o progresji i tu jest zmiana. Co nie zmienia faktu, ze jesli beda uprzywilejowane ryczalty i inne rzeczy to nie ma szans to zrobic.
Polski

@BetaFox9 @Jeden_z_wielu To nie jest większa progresja tylko będzie rozłożona xd
Polski

Zgadzam się, że podatek 32% od nadwyżki od 120 000 złotych jest absurdalny - w końcu 1 próg to tylko 12%. Może w takim razie te 32% nadwyżki dać powiedzmy od 250 000 złotych, a od 120 000 zrobić np. 20%? Piszę o realnych zmianach, a nie o marzeniach, że partia chcąca likwidacji podatku dochodowego będzie miała większość w Sejmie.
Polski

@DanielPrzy25 @p_klebba Chyba upadłeś na głowę ze komuś w tej dyskusji chodziło o liczbę karetek. To ty podałeś ze niby taki jest tego wniosek i obrosniety w piórka, glorii i chwale udowadniałes swoja wyzszosc w dyskusji z samym sobą. No ale mniejsza.
Polski

@DanielPrzy25 @p_klebba Tak wiec model singapurski nie jest odpowiedzią na wszystko tak samo jak duński nie jest idealny, ale nie da sie przełożyć tego na 1 do 1 bo singapur jest specyficznym miejscem.
Polski

@DanielPrzy25 @p_klebba Nie, uwazam debilu ze struktura jest zupełnie inna, ilosc zagęszczenia ludności 142 os na km2 w Danii, a Singapur 8500 os. Na km2 powoduje różnice. Ty chyba jesteś pierdolniety skoro twierdzisz ze to nie ma znaczenia.
Polski

@DanielPrzy25 @p_klebba A powiedz mi czy jak masz autobus i możesz nim zabrać 40 osob to chyba taniej niż jak wsadzisz je do osobowego nie? Wtedy zeby przewieźć ta sama liczbę osob potrzebujesz mniej pojazdów. Porównujesz suche dane bez odniesienia.
Polski

@DanielPrzy25 @p_klebba Albo jak masz dojechać do kolegi co mieszka po sąsiedzku to zapłacisz mniej niż jakby np mieszkał 500 km dalej? A jak wszyscy piekarze mieszkają w jednej gminie to łatwiej o chleb czy trudniej?
Polski

@DanielPrzy25 @p_klebba Nawet nie pisze o zagęszczeniu ludności, ale tylko imbecyl będzie wyzywał od lewaków, a sam ma iloraz inteligencji murzyna subsaharyjskiego.
Polski


@Wojtek_M_ @AdamiecAwomir @Piotr98836191 Zdradzisz skąd zamawiałeś fronty? Bo też zastanawiam się nad takimi. Rozumiem ze lakierowany mdf?
Polski

Ludzie nie szanują swoich pieniędzy ewidentnie. Moje ostatnie roboty stolarskie:
Kuchnia, gdzie mieszkam:
28k za meble plus 14k za blaty granitowe
Prawie 4 metry zabudowy kuchennej pod sufit plus wyspa 3 metry. Fronty fornirowane lub mdf lakierowany, całe AGD w zabudowie, systemy BLUM, blat z granitu.
Mieszkanie w Warszawie, płatność przelewem z umową.



Jakub Mościcki@Jakub_moscicki
Serio tyle płacicie za wesele? 😬 Co tam tyle kosztuje? Te wyceny zaczynają wyglądać jak koszty zrobienia kuchni u majstra. Moi znajomi wyceniali ostatnio kuchnie i wyceny rzędu 35k, 40k czy nawet 50k to standard... I to za zwykła kuchnie bez żadnych udziwnień.
Polski

@Wojtek_M_ @Piotr98836191 Miałem pro100 ale odrzucał mnie wygląd. Tez sie przymierzam, ale powiem Ci, ze blum ma narzedzie online i robi rozkroj z otworowaniem, wiec pro100 to chyba tylko do wizualizacji. Ja sobie zrobiłem w ikea kitchen planner mniej wiecej i zrobię pod siebie
Polski

@Piotr98836191 Z czego z tych 28 tysięcy nawet 1/3 to nie jest koszt materiału tylko czysty zarobek majstra. Wystarczy ogarnąć któryś z programów do projektowania (ja w 2 dni ogarnąłem pro100), zamówić rozkrój płyty, okucia i skręcić :D wystarczy wkrętarka.
Polski

@LemurzastyZapas @ja_uzytkownik @krzysiek_767 Oczywiscie, ze rozjedzie. Jego firma jest rozjedzie, dzieki temu on moze skalować biznes, jego samochody rozjadą bo gość za 5k dojedzie autobusem z kolegami, nie obciazy szkolnictwa ale to szkolnictwo wykształcenie mu pracowników dzieki którym duzo wiecej zarobi.
Polski

@BetaFox9 @ja_uzytkownik @krzysiek_767 I płacą podatki od ich pracy i swojej pracy. Przecież prezes płacący np. 50k dochodowego nie rozjeździe dróg 10x bardziej, niż pracownik płacący 5k. Nie obciąży bardziej szkolnictwa, ani służby zdrowia, bo korzysta z prywatnej. Nawet z ochrony korzysta prywatnej.
Polski

Daje tysiąc złotych temu, kto przetłumaczy tym idiotom, że 19% z miliona to więcej, niż 32% z 500 tysięcy.
Patrioci Razem 🇵🇱@PatriociRAZEM
🇵🇱 Progresja podatkowa jest sprawiedliwa. Zwykli Polacy powinni płacić niższe podatki, niż multimilionerzy.
Polski

@LemurzastyZapas @ja_uzytkownik @krzysiek_767 Np. Korzystając z infrastruktury bardziej (kilka samochodów, częste loty na wakacje itp.) Plus osoby bogatsze czesto posiadają firmy a wiec utrzymują sie juz z pracy innych, tych innych wyksztalcilo panstwo, dzieki infrastrukturze moga oni skalować firmę itd.
Polski

@ja_uzytkownik @krzysiek_767 Ciekawe... W jaki sposób?
Polski

@GrimOffspring @ja_uzytkownik @LemurzastyZapas @krzysiek_767 No dlatego jak sie bogacisz masz niższe podatki i w miarę wzrostu stopniowo wyższe, ale dalej nie ograniczające twojego wzrostu.
Polski

@ja_uzytkownik @LemurzastyZapas @krzysiek_767 Aby się wzbogacić musisz wykonać cięższą lub o wyższym progu wejścia pracę
Polski

@MichalskiRAZEM @spalinskipatryk To niech zobaczą ile kosztuje utrzymanie babci, dziadka, rodziców, chorego na raka z rodziny to moze zmądrzeją.
Polski

@spalinskipatryk Zadziała na wyobraźnię tylko przy poważnych chorobach. Obecnie to jest wiara w pakiety z „benefitów” na które są może i odległe terminy ale za to fatalna jakość leczenia. Tak samo w sumie bywa na prywatnych wizytach, drogo i właściwie nic z tego nie wynika
Polski

@Piotr65829961 @c_lineczk_ Pierdu pierdu, Sławek Mentzen. Wytlumaczylbym na przykładzie, ale mi sie nie chce. W nfz nie ma szmalu, niektóre oddziały mogłyby działać, ale nie działają bo nie dostaną za to hajsu. Zobacz sobie ile kosztuje NFZ twoja wizyta u lekarza a ile prywatnie to ci zmięknie rura
Polski

@c_lineczk_ Państwowa Służba Zdrowia jest źle zarządzana - w tym systemie dowolna ilość pieniędzy będzie się rozpływać i efekt zawsze będzie taki jak widzimy obecnie. Potrzebna byłaby ostra reforma, dzięki której pieniądze byłby wydawane bardziej efektywnie, ale będzie mnóstwo protestów
Polski

Podczas gdy topowi twórcy operują na ryczałtach i optymalizacjach podatkowych, realnie obniżając wpływy do NFZ, ich widownia to często ludzie zarabiający średnią krajową lub mniej tak naprawdę wykonuje podwójne opodatkowanie. Najpierw oddają składki w pensji, a potem dobrowolnie oddają resztki oszczędności na zbiórkę, którą ich idol firmuje swoją twarzą. To genialny PR: celebryta nie płaci systemowo, ale błyszczy jako zbawca, używając do tego cudzych pieniędzy. Każdy milion zebrany w ten sposób to dla decydentów dowód, że budżetu nie trzeba łatać. Społeczeństwo, które samo finansuje najdroższe terapie, zdejmuje z polityków ciężar moralny i polityczny. Mamy do czynienia z patologicznym handlem emocjami. Influencer nie jest lekarzem ani etykiem. Jest handlarzem uwagi. Wykorzystuje fakt, że ludzki mózg szybciej reaguje na płacz na ekranie niż na tabelkę w excelu pokazującą braki w onkologii. To brutalne wykorzystanie lęku i empatii do budowania własnego „engagementu”. To nie jest pomaganie. To prywatyzacja litości w państwie, które skapitulowało. Kupujemy sobie poczucie bycia „dobrym człowiekiem” za 20 złotych, podczas gdy system, który powinien nas chronić, jest rozkradany i niedofinansowany przy naszej pełnej, wzruszonej aprobacie. Wrzucając pieniądze do puszki #latwogang, kupujesz dziecku lek, ale jednocześnie kupujesz systemowi kolejny rok spokoju. Pomagasz jednostce, ale dobijasz ogół, legitymizując państwo, które przestało pełnić swoją podstawową funkcję, jaką jest ochrona życia swoich obywateli. To nie jest triumf serca, to ostateczny dowód na upadek państwa.
FAST INFO@FastInfo
Robert i Anna Lewandowscy wpłacili milion złotych na zbiórkę Łatwoganga dla fundacji Cancer Fighters.
Polski

@PalPolish14180 @iggnacy @micha_mozdzen Misiu kolorowy - bilans płatniczy musi wyjść na 0. Wiec jeśli Panstwo ma deficyt to nadwyzke maja obywatele plus cześć zagranicy, która zainwestowała. To ze obecnie rządzący źle zarządzają długiem i nie wystarczająco stymuluje gospodarkę to inna sprawa.
Polski

@iggnacy @micha_mozdzen Polacy oszczędzają,, hahaha chyba z minimalnej. Ekonomiści to potrafią pewne zjawiska przedstawić po swojemu🤣
Polski

Gdyby rząd zaczął oszczędzać, inwestycje prywatne by spadły, a nie wzrosły. O tym i o wielu innych rzeczach rozmawiam z @micha_mozdzen.
Finanse publiczne, reguły budżetowe, MMT... Zapraszam!
Kilka tez z rozmowy:
1/ Deficyt rośnie, bo Polacy oszczędzają. Dramatyczny wzrost stopy oszczędności gospodarstw domowych to główne źródło rosnącego deficytu. Sprawia on, że wydatki prywatne nie rosną tak szybko jak publiczne.
2/ Wydatki rządowe nie wypychają prywatnych inwestycji. Jest odwrotnie - działa efekt supermnożnika: większy popyt (w tym rządowy) zachęca firmy do inwestowania. Rządowe cięcia mogłyby inwestycje obniżyć, nie podnieść.
3/ Reguły fiskalne są potrzebne, ale nasze są źle ustawione. Opierają się na agregatach fiskalnych zamiast na tym, co naprawdę ma znaczenie.
4/ MMT ma poważną lukę: pomija teorię Kaleckiego i efekty dystrybucyjne polityki fiskalnej - zarówno dla pozycji międzynarodowej, jak i dla produkcji i bezrobocia.
5/Cała rozmowa tutaj 👇
pb.pl/ciecie-wydatko…
Zapraszam do dyskusji!

Polski





